SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez Milutki 16 paź 2010, 00:04
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):Pewnie, że to uproszczone, ale jakie to ma dla Ciebie znaczenie?

po prostu lubię wiedzieć, co w trawie piszczy... :mrgreen:

no a zwłaszcza w sprawach, które nie są jednoznacznie proste,
bo takiej sertraliny można brać różne dawki, a skuteczność wcale nie jest oczywista,
nie tak jak inne leki, gdzie jest ścisłe dawkowanie i w zasadzie 100% przewidywalności działania

niemniej, dzięki :smile:
dowiedziałem się przy okazji, że jest coś takiego jak "farmakokinetyka"
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: Asentra (Asertin)

przez Wujek_Dobra_Rada 16 paź 2010, 10:32
Ogólnie układ nerwowy to loteria. Niektórzy po latach np. wstają z wózka inwalidzkiego lub odzyskują wzrok. Sertralina tak jak większość antydepresantów - może działać w dawce 50, może też nie działać w dawce 200.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez vivendi 16 paź 2010, 16:29
Sertraline (luxeta) biore od 5 dni, nauczony doswiadczeniem (nieudane podejscie do wenlafaksyny) biore na razie po pol tabletki (psychiatra powiedzial, ze tak moge zrobic), tj. 25mg. Efekty uboczne mam bardzo znikome: leciusienkie napiecie miesni szczek, ziewanie kilka godzin po przyjeciu dawki.
Poza tym czuje lekka sennosc i rozluznienie, jednak to zapisuje in plus, bo przedtem bylem strasznie spiety i w efekcie non stop zmeczony. Rano budze sie rozluzniony; rano nie za bardzo chce mi sie wstawac, jednak jest to przyjemne uczucie - nie takie jak wczesniej, ze nie "nie wylaze jeszcze z lozka, bo swiat jest ch....."

Stracilem troche smaku i przez to wyraznie mniej ciagnie mnie do zarcia. Jednak niedobory kaloryczne nadrabiam rzucaniem sie na slodycze - a np. na wenlafaksynie w ogole nie tolerowalem jedzenia.

Libido wyraznie oslablo; mi to nie przeszkadza, bo przez depresje przestalem sie z laskami spotykac...

No i co najwazniejsze: odczuwam lekka, ale wyrazna poprawe humoru (zaczalem sie nawet usmiechac) i zmniejszenie lęków. Tak wiec u mnie start jest niezly... mam nadzieje, ze efekt sie utrzyma w ten czy inny sposob i ze lek jest trafiony :)
Sertra 50mg + Remeron 7,5mg
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 lip 2010, 18:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez Milutki 17 paź 2010, 03:05
vivendi napisał(a):Tak wiec u mnie start jest niezly... mam nadzieje, ze efekt sie utrzyma w ten czy inny sposob i ze lek jest trafiony :)

Ja też miałem niezły start... :evil:
ale niestety pani Sertralina jest dość subtelna,
i po jakimś czasie człowiek może stracić na nią wrażliwość...
tak było u mnie, niestety :(

ale oczywiście nie piszę tego, żeby ciebie zniechęcać,
bardzo dobrze, że próbujesz i czujesz się dobrze,
jak będziesz miał trochę szczęścia to ci na pewno pomoże :D
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: Asentra (Asertin)

przez vivendi 19 paź 2010, 19:53
Póki co jest miodzio. Nie żebym się wyleczył :lol: ale wyraznie czuje jak lek zdejmuje ze mnie ciezar, ktory zwykle nosze na garbie. Mam nadzieje, ze nie sa to "efekty uboczne", ktore zaraz mina... To, ze sertralina jest lajtowa, to dla mnie bardzo dobrze, bo ja jestem jakis wrazliwy na SSRI. Po wenlafaksynie czulem sie jakbym dostal lopata w banie (totalnie mnie zamulalo), a po sertralinie czuje takie lekkie zmulenie, ktore tak jakby przeciwdziala mojemu nieustannemu (niestety negatywnemu) nakreceniu; po prostu sie wyluzowalem. Umieram z ciekawosci co bedzie jak lek sie zainstaluje,
pzdr
Sertra 50mg + Remeron 7,5mg
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 lip 2010, 18:07

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez Milutki 20 paź 2010, 00:33
vivendi napisał(a):Póki co jest miodzio. Nie żebym się wyleczył :lol: ale wyraznie czuje jak lek zdejmuje ze mnie ciezar, ktory zwykle nosze na garbie.

ech, nic tylko pozazdrościć... :D

:great:
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez polo 20 paź 2010, 22:26
na mnie sertralina (zoloft, potem sertragen) działała skutecznie, ale trochę jak przez mgłę wszystko widziałem plus szumy w uszach, lexapro okazalo sie dla mnie mniej uciążliwe
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez ewap99 25 paź 2010, 21:01
na to ci ie odpowiem bo nie wiem sama biore asertin od 2 miesiecy na razie jest jakas poprawa
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Asentra (Asertin)

przez Wujek_Dobra_Rada 25 paź 2010, 21:06
ona3566 napisał(a):Brałam Asertin miesiąc potem miałam miesiąc przerwy, teraz znów biorę od miesiąca. Ostatnio mam częste i silne krwotoki z nosa, rozmawiałam ze znajomym psychologiem i on powiedział, że to przez leki powiedział też, że one mnie uzależniają, doprowadzą do tego, że nie będę wiedziała kim jestem, będę mieć omamy, wywołają psychozę. Powiedział, że zmniejsza liczbę płytek krwi i że moje stwierdzenia o polepszeniu samopoczucia dzięki temu lekowi to mój własny omam. Radził mi żebym jak najszybciej odstawiła lek, ponieważ w ogóle nie powinnam go dostać bo jest on przeznaczony od 18 roku życia, a ja mam 16 lat. Czy to prawda, że ten lek spowoduje u mnie takie zaburzenia?

Nie wiem co to za zjebany psycholog, co bawi się w lekarza gadając takie bzdury. Co za kretyn. Radzę zmienić psychologa i o wszystkich objawach porozmawiać z lekarzem.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Wujek_Dobra_Rada 25 paź 2010, 21:27
ona3566, Nie rozczytuj się w ulotkach. Każdy lek ma działanie uboczne. Psycholog nie ma prawa mówić Ci jak wygląda leczenie i czy masz brać leki czy nie. O wszystkich objawach mówisz lekarzowi, który jest odpowiedzialny za Twoje leczenie i na podstawie objawów o jakich mówisz, podejmuje decyzję o braniu/nie braniu/zwiększeniu/zmniejszeniu/zmianie leku.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez vivendi 26 paź 2010, 02:37
Ten psycholog nie powinien wykonywac tego zawodu... Wiesz "każdy lek niewłaściwie stosowany.." blabla; poza tym rożnie działają (na różne osoby), dlatego należy kontrolować sprawy z psychiatrą.

Niektórzy bez leków nie daliby rady, Pan Psycholog to niestety jakiś felczer. Prawdą jest, że szczególnie u osób młodych leki mogą być niebezpieczne, ale to nie oznacza, że nie powinny być stosowane. Akurat wtedy wg mnie można jeszcze (w miarę bezbólowo) wyjść na prostą, m.in. dzięki lekom! Szukaj kogoś innego (ale też niekoniecznie felczerów, którzy wystawi receptę w 3 min. i do widzenia).
Sertra 50mg + Remeron 7,5mg
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 lip 2010, 18:07

Re: Zoloft

Avatar użytkownika
przez Ewelina 23 26 paź 2010, 03:52
Wczoraj wzięłam 1. tabletkę Zoloftu 50g ... i usilnie czekam na efekty;) Jak na razie trochę dziwnie się czuję i kręci mi się w głowie...

Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
10 sie 2010, 23:03

Re: Zoloft

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 26 paź 2010, 17:36
Wzięłaś całą? dobra jesteś! ja zaczynałam od 1/4 teraz biorę 1/3 potem 1/2 i potem 1 mam taką plejadę efektów ubocznych po zolofcie ( chociaż to dla mnie genialny lek już raz parę lat temu postawił nie na nogi) że wolę po troszku go wprowadzać.
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Re: Zoloft

przez Wujek_Dobra_Rada 26 paź 2010, 18:19
Ja zaczynałem od 50-tki, bez większych rewelacji.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 16 gości

Przeskocz do