SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

Re: Asentra (Asertin)

przez bergamotka76 11 sie 2010, 20:37
Zoloft czyli inaczej asertin biore od ponad miesiaca- nie czulam za duzej poprawy wiec moja lek. zapisala mi wieksza dawke czyli 100 mg , zobaczymy co bedzie sie dzialo
ale zauwazylam ze jak wezme zoloft razem z afobamem to czuje sie fajnie wyciszona i uspokojona

ogolnie afobam dziala na mnie dobrze i szybko uspokjaja

a odnosnie zoloftu i skutkow ubocznych to jedynie czestszy bol glowy i jadłowstret :/ obnizenie apetytu przynajmniej polowe a co za tym idzie spadek wagi - moj maz powiedzial mi ze zaczynam wygladac niezbyt dobrze...
" Uważaj na ludzi którzy nigdy się nie śmieją - sa niebiezpieczni"
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
05 kwi 2010, 10:03
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Asentra (Asertin)

przez Lili-ana 11 sie 2010, 21:56
noowy6 napisał(a):Lili-ana jaką dawkę jadłaś ? ;> Jakie miałaś skutki uboczne ? Kiedy zadziałała ?

Pisałam o skutkach ubocznych, czyli że jelita mnie bolały, a tak poza tym to na początku byłam bardzo agresywna i miałam przez 2 czy 3 dni myśli samobójcze :shock: co ja nigdy takowych nie miałam. I czasem pobolewała mnie głowa, no i oczywiście zajebiste sny, przeważnie koszmary.
Sertralina zadziałała po 2 miesiącach jakoś tak, pamiętam te dni :105: np. jechałam sobie tramwajem zadowolona z tego, że żyję, z myślami że życie jest piękne. Było wiele takich momentów, wstawałam rano z uśmiechem na twarzy :smile: Naprawdę dobry lek, miałam dużo energii i motywacji do działania.
Na paroksetynie już tak nie jest, czuję się ot tak normalnie, nie ma dołów, rzadko kiedy mam lęki ale z uśmiechem na twarzy już nie wstaję i w ogóle nie tak łatwo mi się wstaje jak na sertralinie - po niej wyskakiwałam z łóżka jak sprężynka ;) a po paroksetynie bym leżała i spała do oporu... :roll:
Ale nadal uważam, że życie jest piękne, na lekach doceniłam wartość życia i za to jestem im wdzięczna i uwierzyłam w swoją wartość jako człowieka, jako kobiety i matki :smile: Odnalazłam sens życia, mój sens życia, przewartościowałam je. :smile: Myślę, że o tym nie zapomnę jak odstawię leki, bo chyba nawet się nie da o tym zapomnieć, prawda? :)
Lili-ana
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Shadowmere 11 sie 2010, 21:59
Lili-ana, 2 miesiące to dlugo :-|
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Asentra (Asertin)

przez Wujek_Dobra_Rada 11 sie 2010, 22:03
Coż. Co nie może zabić to wzmocni.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Lili-ana 11 sie 2010, 22:03
Wiem ale warto poczekać. Ja też jestem z natury niecierpliwa i gdyby nie mój małż, który mnie podtrzymywał na duchu i kazał czekać jeszcze to też bym to rzuciła w cholerę. Ale naprawdę warto, po 2 miechach odczuwałam pełne działanie leku ale poprawę odczułam dużo wcześniej, po 3-4 tygodniach, np. przestałam tyle ryczeć, nie wkur.iałam się o byle co itp. takie małe zmiany były, krok po kroku, a potem ot tak zaczęłam się czuć zajebiście na codzień :D
Lili-ana
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Wujek_Dobra_Rada 11 sie 2010, 22:16
Lili-ana, Miałem to samo po wenlafaksynie. Przejdzie za jakiś czas.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Lili-ana 11 sie 2010, 23:48
Deathtrip napisał(a):Lili-ana, Miałem to samo po wenlafaksynie. Przejdzie za jakiś czas.

eee... co przejdzie :?:
Lili-ana
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez noowy6 12 sie 2010, 13:24
dzieki liliana za odp ;)" po paroksetynie bym leżała i spała do oporu.." chyba o to mu chodziło ;)
"Żyj szybko, umieraj młodo"
Offline
Posty
190
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 14:16
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Asentra (Asertin)

przez Lili-ana 12 sie 2010, 14:52
noowy6 napisał(a):" po paroksetynie bym leżała i spała do oporu.." chyba o to mu chodziło ;)

Jesli o to mu chodziło to chyba raczej nie przejdzie, bo paroksetynę łykam już od ponad 5 miesięcy. Tak po prostu ten lek na mnie działa.

[Dodane po edycji:]

noowy6 napisał(a):Lili-ana jaką dawkę jadłaś ? ;>

Na początku 50mg, potem przez większość czasu 75mg.
Lili-ana
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Wujek_Dobra_Rada 12 sie 2010, 15:10
Na mnie wenlafaksyna działała bosko przez rok. Później ''pstryk'' i czar przeszedł. Leki tylko tłumią emocje. Doświadczenia życiowe zawsze pozostaną. I jeśli nie będzie pracy w tym kierunku, farmakologia cudu nie zdziała.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez sennheiser 12 sie 2010, 23:01
Hej Wszystkim!

Brałem pół roku Asentrę najniższa dawka 50mg raz dziennie. Postanowiłem przerwać branie leku i pojawiły się okropne bóle głowy, lekkie drżenie, bóle brzucha itp. Czy to są normalne efekty odstawiennie i po jakim czasie mijają, bo u mnie już się takie coś tydzień utrzymuje?

Miałem schodzić z leku miesiąc biorąc co dwa dni tabletkę ale jednak chce bez tego. Męczę się ale czy ktoś z Was też się tak męczył? ;P
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 sie 2010, 22:56

Re: Asentra (Asertin)

przez Lili-ana 13 sie 2010, 14:38
Tak to jest jak się odstawia lek nagle, bez stopniowania. Za jakiś czas te nieprzyjemne skutki odstawienne miną. Bedziesz żył, nie martw sie :pirate:
Lili-ana
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Wujek_Dobra_Rada 13 sie 2010, 14:38
Nie przerażaj mnie. Dla mnie jeden z powodu przejścia na sertra, jest bardziej lightowa odstawka niż wenlafaksyny.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Lili-ana 13 sie 2010, 14:53
ale on odstawił nagle, bez zmniejszania stopniowo dawki, a wtedy skutki mogą być bardziej przykre i tak w jego przypadku jest.
Lili-ana
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do