SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

Re: Asentra (Asertin)

przez Shadowmere 07 sie 2010, 00:26
zdesper, zrobiles wścieklą gębę- :silence: więc napisalam żebys się nie spinal :P
tylko raz?myślalam,że więcej-Twoje problemy nerwicowo-depresyjne mialyby wtedy jakies racjonalne wytlumaczenie..
Shadowmere
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez zdesper 07 sie 2010, 00:30
no raz w ramach leczenia..

jaka znow wsciekla gęba..nie chcialem zebys sie z petem klocila i prosilem o ciszę;p
zdesper
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Shadowmere 07 sie 2010, 10:59
obudzilam się z uczuciem,że jestem zdrowa..tylko,że to uczucie minelo po 15 minutach :bezradny:
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez aree1987 07 sie 2010, 12:35
Shadowmere napisał(a):obudzilam się z uczuciem,że jestem zdrowa..tylko,że to uczucie minelo po 15 minutach :bezradny:


Jutro to będzie 30 min za 2-3mce 24h ;)
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Asentra (Asertin)

przez pete_27 07 sie 2010, 13:00
No więc właśnie, skoro się nie znamy, to nie ma sensu uważam sugerowanie że ktoś coś nadużywa, bo równie dobrze, ktoś może nazwać kogoś np. niezłą ćpunką. :) Ok, może za bardzo pojechałem, jeśli uraziłem to sorki.

[Dodane po edycji:]

zdesper napisał(a):Pete no to byl akurat żarcik.. :mrgreen:



Jak to był żarcik, to nie pisz z "językami" tylko z " :mrgreen: " np. bo to tekst pisany i wyłapać co tu jest żartem a co nie, ciężko raczej. Tak na przyszłość. 8)

[Dodane po edycji:]

Shadowmere napisał(a):uważam,że każdy wiek ma swoje prawa..i inaczej wygląda eksperymentujący nastolatek,a inaczej stary ćpun.Zawsze obrzydzali mnie trzydziestoletni faceci wykręceni i nawciągani jak świnie w klubach.obrzydlistwo :-|


To fakt. Z rzadka ostatnio zaglądam do klubów, ale jest dużo miejsc w Wawie (absolutnie nie uchodzących za rynsztokowe, wręcz przeciwnie), gdzie stojąc w kolejce do wc, można posłuchać jak kolesie wciągają z sedesu, a później tańczą z tymi powykrzywianymi w euforii mordami. Niekoniecznie fajnie to wygląda.

Generalnie jednak nie przeszkadza mi to a wręcz zwisa:) Każdy odpowiada za siebie samego i sam dba o taką czy inną opinię.
pete_27
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Shadowmere 07 sie 2010, 13:12
pete_27, Czasami z Zdesperem piszecie o dragach-stwierdzilem,że może szkoda żebyście żyli w nieświadomości,że można sobie rekreacyjnie pobierać narkotyki i efektywnie leczyć się jednocześnie.Nie bylo w tym co napisalam cienia zlośliwości,mnóstwo ludzi tutaj chwali się,że pije na umór,pali ziólko,nawet bierze metaamfetaminę :shock:
Jest też jeden osobnik reklamujący się jako "tester" (?),ktory rekreacyjnie bierze ogromne dawki silnych leków i jeszcze jest z tego dumny :-| Marihuana,którą palilam na pewno przyczynila się w jakims stopniu do uaktywnienia u mnie lęków,więc dlaczego nie mialabym kogoś ostrzec?A wyzywanie kogoś od "ćpunów" to już trochę przesada i nie posunęłąbym się tak daleko w swojej ocenie nawet do kogos kto ewidentnie jest browniarzem i żyje na dworcu.No sorry.. :?
Shadowmere
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez pete_27 07 sie 2010, 13:46
Shadowmere, pisałaś o nadużywaniu środków w tonie oznajmującym, a nie pytającym, jakbyś z góry wiedziała czy tak jest. Dla mnie nadużywanie narkotyków to trochę już ćpuństwo jednak. Swoją drogą naskoczyłaś już kiedyś tam (i chyba nie raz) na mnie i jakoś teraz łatwiej mi zakładać niekoniecznie dobrą wolę :) Tak szczerze. Nie czaję też kiedy pisałem ze Zdesperem na temat dragów, o czym piszesz teraz. Ja sobie czegoś takiego nie przypominam. Choć może ze 2 posty? Więcej chyba nie.

Generalnie dla mnie tematu nie ma, wierzę w to co piszesz. Nie ma co się spinać.

Zrobię mały off i powiem co uważam na temat picia/ćpania i leczenia. Gros ludzi łudzi się tutaj, że się "leczy", wiadomo - trzyma się standardów itp. Tylko, że leczenie antydepresantami to o kant dupki można sobie potłuc. Zakładam, że większość ma nerwicę, a tą antydepresantami nie wyleczysz. Co zatem zmieni jeden dzień gorszego samopoczucia, obniżenia działania? Dlatego śmieszą mnie czasem teksty i komentarze o negatywnym wpływie na "leczenie":) Leczenie? Jakie leczenie.... :smile:
pete_27
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Zenonek 07 sie 2010, 13:50
pete_27,

Takie samo leczenie jak w przypadku nadcisnienia, cukrzycy, Łuszczycy, LZS, AZS, astmy, wiencowki, migotania komor, HIV, padaczki, alergii i tysiecy innych chorob. Czyli tlumienie objawow i umozliwienie lepszego/normalnego funkcjonowania danych ludzi.

Zatem z medycznego punktu widzenie (na dzien dzisiejszy) to jest jak najbardziej leczenie.

A jak mowisz, ze antydepresantami nie wyleczysz nerwicy to wymysl cos lepszego... :)

Taki mamy poziom medycyny- nie wyleczy sie nadcisnienia (ciezkiego) czy ciezkiej nerwicy od tak.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Asentra (Asertin)

przez Shadowmere 07 sie 2010, 14:01
pete_27, może mi się przewidzialo.nie chce mi się szukać tamtych postów,nie dlatego,że boję się konfrontacji,zwyczajnie mi się nie chce-może pobieżnie przeczytalam Twoj ostatni post,coś tam o mdmie,lsd..nie lubie narkotyków i narkomanii,tak jak reakreacyjnego używania leków.Jeśli będziesz nalegal zrobię rekonesans w celu znalezienia i wyślę-może na prv,bo po co upubliczniac takie dyskusje.ale jestem świadoma tego,że moglam to sobie przywidziec lub pomylić Cię z kimś innym.Pozwalam sobie na popelnienie błędu-jestem tylko czlowiekiem :smile:
A co do leczenia-domyślam się do czego zmierzasz-jasne,wszystko-nerwice,z.o.,E.D i inne leczy się terapią..tylko,że na tą terapię to też trzeba być w miarę przytomnym,a cierpienie lub lęk mogą skutecznie uniemożliwić aktywny udzial w terapii :-| Nie wiem jak jest z alkoholem,ale narkotyki w przeciwienstwie do leków-powodują gwaltowny "wyrzut" neurotransmiterów-za to trzeba "zaplacić"-stąd zjazdy i inne.Po lekach nie odczuwa się czegoś takiego..przynajmniej mnie się nie zdarzalo..i nie zauważylam żeby dzialaly depresyjnie-a dragi owszem..
Shadowmere
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez pete_27 07 sie 2010, 14:13
Oho:D Już się zaczęło :mrgreen:

Zenonek, niedostrzegasz o czym piszę. Może wyluzuj się odrobinę. :) Ja nie twierdzę, że AD są be, ja twierdzę, że to nie leczenie tylko zaleczanie. Leczenie prowadzi do wyleczenia. Nie dyskutuję w tej kwestii więcej, to wątek o asentrze.

[Dodane po edycji:]

Shadowmere napisał(a):pete_27, może mi się przewidzialo.nie chce mi się szukać tamtych postów,nie dlatego,że boję się konfrontacji,zwyczajnie mi się nie chce-może pobieżnie przeczytalam Twoj ostatni post,coś tam o mdmie,lsd..nie lubie narkotyków i narkomanii,tak jak reakreacyjnego używania leków.Jeśli będziesz nalegal zrobię rekonesans w celu znalezienia i wyślę-może na prv,bo po co upubliczniac takie dyskusje.ale jestem świadoma tego,że moglam to sobie przywidziec lub pomylić Cię z kimś innym.Pozwalam sobie na popelnienie błędu-jestem tylko czlowiekiem :smile:
A co do leczenia-domyślam się do czego zmierzasz-jasne,wszystko-nerwice,z.o.,E.D i inne leczy się terapią..tylko,że na tą terapię to też trzeba być w miarę przytomnym,a cierpienie lub lęk mogą skutecznie uniemożliwić aktywny udzial w terapii :-| Nie wiem jak jest z alkoholem,ale narkotyki w przeciwienstwie do leków-powodują gwaltowny "wyrzut" neurotransmiterów-za to trzeba "zaplacić"-stąd zjazdy i inne.Po lekach nie odczuwa się czegoś takiego..przynajmniej mnie się nie zdarzalo..i nie zauważylam żeby dzialaly depresyjnie-a dragi owszem..



Absolutnie nie pisałem swojej wypowiedzi w tonie rewanżyzmu więc szukanie postów można sobie spokojnie darować. Wrzućmy na luz i zapomnijmy o sprawie.
pete_27
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Shadowmere 07 sie 2010, 14:23
dobrze a więc wracając do głównego tematu to boli mnie brzuch dość mocno i zastanawiam się czy to dlatego,że nie jadlam śniadania-czy asentra tak napieprza w mój biedny zwrzodowany żoładek :(
Shadowmere
Offline

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez aree1987 07 sie 2010, 15:14
Shadowmere, a jeśli można spytać czemu przy Twojej bipolarności nie bierzesz jakiegoś stabilizatora nastroju? W Twoim przypadku to jednak podstawa chyba?
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Asentra (Asertin)

przez Shadowmere 07 sie 2010, 15:23
aree1987, ja nie jestem bipolar :nono: ja jestem borderlinek :hide:
Shadowmere
Offline

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez aree1987 07 sie 2010, 15:27
Shadowmere napisał(a):aree1987, ja nie jestem bipolar :nono: ja jestem borderlinek :hide:


A to nie to samo? :P Myślałem, że przy borderline też się bierze stabilizatory--> http://bpd.szybkanauka.net/
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: klaudi i 8 gości

Przeskocz do