SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

Re: Setaloft czy dla mnie bedzie ok? Jestem...

przez paradoksy 02 sie 2010, 10:55
sew333, Setaloft jest z grupy SSRI.
Substancja czynna to sertralina. Inne leki posiadające identyczny skład to: Asentra, Asertin, Sertagen.
tutaj masz cały temat: asentra-asertin-t168.html

Sama biorę ten lek i jestem bardzo zadowolona. Jest to obecnie jeden z najlepszych leków na zaburzenia depresyjne.
Pozdrawiam.
paradoksy
Offline

Re: Setaloft czy dla mnie bedzie ok? Jestem...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 sie 2010, 21:02
sew333, Nerwica to choroba duszy, choroba emocji. Jeśli chodzisz na terapię, ktora skupia siena emocjach, to myślę,że powinna i pomoc na nerwicę. Wiadomo, w alkoholizm popadłeś z jakis powodów, to jest uzależnienie. Pracujesz na emocjach,żeby radzić sobie w życiu z tym problemem, z uzależnieniem. POwinno to zadziałaćrównież w kierunku emocji Twoich.
Zaburzenia nerwicowe miałeś zanim zacząłeś pić czy uaktywniły się, gdy rzuciłeś alkohol i zacząłeś uczęszczać na terapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Setaloft czy dla mnie bedzie ok? Jestem...

przez sew333 02 sie 2010, 22:59
Przed uzależnieniem nie mialem żadnej nerwicy, czy natrectw. Wszystko powoli sie rozpoczynało , gdy przestałem spożywać alkohol. Sądze,że alkohol musiał szkody wyrządzić w mojej psychice i teraz cierpie. Już przed terapią, jeśli dobrze pamietam, dostałem nerwicy, tzn objawila mi sie w postaci tych natrectw i obsesji co do komputera. No i oczywiscie w ogóle. Bo gdy nie komputer to z kolei na co innego by przeszło. JEst wiele rzeczy. A gdy w pracy byłem miałem non stop natretne myśli , czy sie nic komputerowi nie stanie, bo mnie nie ma w domu a jak ktoś wejdzie do pokoju? Cholera stanie sie cos . I bardzo inne podobne mysli.
Poza tym, po czesaniu włosów ( bo mam długie ) obsesyjnie sprawdzam czy mi ich nie ubyło. BO z grzebieniem troche wypadło, no ale to normalne jest. Ja wiem o tym. Ale te natretne myśli są silniejsze. I sprawdzam pozniej długość włosów czy faktycznie nie ubyło ich.
I inne podobne rzeczy , rozumiesz:).

Ja chce pomocy, ja chce sobie pomóc, ale naprawde mam wielki strach przed lekami , tymbardziej ,ze juz wiele przeczytałem. A Parogen bralem jakiś czas jak pisalem i po 4 dniach przestałem , bo fatalnie sie czulem. Myśle,że ta nerwica , to wszystko jest w pewnym sensie ucieczką gdzieś, ale dokąd to nie wiem. BO ja zawsze musiałem sie czymś "nafazować" jak nie alkohol to czasem hazard ,a teraz to może mózg szuka sobie innych wyjść i wrażeń w podświadomości ?

Btw w pewnym temacie SRII , ktoś podał link o skutkach jego brania w bardzo skrajnych przypadkach . Były same odnośniki po angielsku. Albo samobójstwa, albo komuś odwaliło. Ja wiem,że nie nalezy na to patrzeć, ale znowu widzisz włączają mi sie natretne myśli. A jak mnie to spotka? Jak mój mózg zle zareaguje? ITd itd.....Ehhhhhhh jakby tu sobie pomóc.

Fajny link także znalazłem ,,że MORFINA może znacznie wyleczyć , jest wieksze prawdopodobienstwo ,iż da sobie lepiej rade od leków.
Był taki eksperyment. Ale na dzień dzisiejszy jeszcze nie wiadomo jak to bedzie w przyszłości.

[Dodane po edycji:]

tutaj o tej Morfinie:
http://hyperreal.info/node/5506
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 lut 2009, 18:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Setaloft czy dla mnie bedzie ok? Jestem...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 sie 2010, 23:27
sew333, musisz uwierzyc w terapię i pracować nad swoimi słabościami.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Setaloft czy dla mnie bedzie ok? Jestem...

przez sew333 02 sie 2010, 23:54
Moniczka to co teraz radzisz? Brać lek i "trząść pupą" ? Co bedzie to bedzie? : ( Najwyżej pierd+++lne?


A te terapie są we Wrocławiu? Takie typowo dotyczące nerwicy..? NIgdy sie z takimi powiem prawde , nie spotkalem. Wiem,że są alkoholowe grupy i terapie , na którą uczeszczam. Ale o nerwicach?


Moniczka jeszcze raz ci spróbuje napisać, bo teraz troszke jaśniej czemu mam obawy o lek ( z poprzedniego tematu , to samo napisałem )

Ten lek Setaloft lekarz mi przepisał, już go kupiłem, pudełeczko leży obok. Od samego patrzenia na pudełko mam objawy uboczne. :D
Niestety za dużo wyczytałem. Że u kazdego różnie może byc, tymbardziej jak jest strachliwie nastawiony to w ogóle. A na dodatek wyczytalem,że czasem taki lek moze wyrządzić trwałe szkody w mózgu czy chociażby moze wyjsc jakas choroba psychiczna , która by i tak predzej czy pozniej wyszła. BOje sie strasznie. ((

ALbo ze mi odwali i zabije kogoś. ((( Czy złapie jakies haluny, czy bede slyszał szepty, czy inne jaja.
Kurcze tu nie chodzi, o to ,ze nie chce sie leczyć bo chce, ale boje sie tych objawów, które mogą wystąpić. A z kolei inna osoba pisała ,że w wielkie bagno ją wciagnely leki. Co temat to coś jest niedobrego napisane i jeszcze wiecej sie nakrecam;( Co temat, to coś nie tak zawsze.
A skoro bardzo dużo osób to pisze, to coś w tym musi być. Jeszcze olałbym gdyby to pisały może z 3 osoby na 50. Ale jak co chwile ktoś wspomina o nieprzyjemnych doświadczeniach z lekami tego typu , to jeszcze bardziej sie zrażam.
A przedtem bralem PAROGEN to też po 4 dniach zrezygnowalem , bo prawdą był fatalny stan. A wtedy uczeszczałem na kurs aktywizacyjny w urzedzie pracy i ledwo tam dojeżdzałem i siedzialem z zaciśnietymi zebami.

Kurcze co teraz zrobić;(. A poza tym ja szukam pracy aktualnie , wziąłbym teraz lek , nakrecil sie , albo odczuł skutki uboczne to juz w ogóle nie nadałbym sie do pracy. Mimo , że nerwice mam silną i cierpie no , ale nie chce bardziej "umierać" po leku.
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 lut 2009, 18:19

NIE WIEM CZY ZACZYNAĆ BRAĆ ASENTRĘ...

przez ive25 03 sie 2010, 10:33
Witam wszystkich , wczoraj byłam u lekarza rodzinnego bo juz nie dawałam rady z nerwicą , przepisał mi xanax , który wczoraj wzięłam bo mialam lęki i ok , od dzis kazał zacząć brac asentrę bo powiedział ze mam nerwice z depresją, ale.....ja nie czuje sie jak czlowiek z depresją , owszem , mam takie dni ze najchętniej bym sie położyła i nic nie robiła ,ale mam tez takie jak dzis-ze energia mnie rozpiera,dobrze się czuję- czy w takim razie mam zacząc brac lek , którego bede musiala stosowac 9 miesiecy? czy moze zostac tylko przy xanaxie i zobaczyc, moze stłumi te moje lęki? prosze pomóżcie bo nie wiem co robic....

[Dodane po edycji:]

aha nie ukrywam ze poczytalam troche na temat tego leku i jeszcze bardziej sie boje , ale najbardziej boje sie tego ze wcale nie mam depresjii, (tak mi sie wydaje) ,a leczenie ma trwac długo..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 sie 2010, 22:14

Re: NIE WIEM CZY ZACZYNAĆ BRAĆ ASENTRĘ...

Avatar użytkownika
przez linka 03 sie 2010, 10:40
Zawsze możesz nie brać leku, nie iść na terapię i dalej tkwić w nerwicy l/lub depresji. Twoja sprawa...... :roll:

Dokładnie tłumaczyliśmy ci wczoraj na czacie....najpierw to idź do psychiatry i psychologa po konkretną diagnozę..........

Co do używania samego xanaxu - to świetna droga do nie wyleczenia się+ uzależnienia od benzodiazepin.

To jest lek, ma leczyć, pomagać a nie cię zabijać........że też ludzie nie boją się brać np antybiotyków jak lekarz przepisuje, czy pić alkoholu ...... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: NIE WIEM CZY ZACZYNAĆ BRAĆ ASENTRĘ...

przez zdesper 03 sie 2010, 10:50
chyba jednak antydepresanty bardziej rujnuja organizm niz antybiotyki:))
zdesper
Offline

Re: NIE WIEM CZY ZACZYNAĆ BRAĆ ASENTRĘ...

przez ive25 03 sie 2010, 10:52
Linka ja wiem , że powinnam się leczyć , ale xanax jest na lęki i wczoraj mi pomógł , a ta asentra na depresję , a ja mam wrazenie ze mam "tylko" nerwice - bez depresji, dlatego nie chciałąbym brac leku , który mam brac dłuuugo , ja wcale nie mam tego czego on leczy. Do psychiatry moge dostac sie najwczesniej za 2 miesiące, nie wiem co robic. A moze wziać asentre i zobaczyc jak bedzie działałą? teraz czuje taki niepokój , coś mnie dusi w klatce piersiowej, pewnie juz mnie złapało,pewnie zaraz poratuje sie xanaxem...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 sie 2010, 22:14

Re: NIE WIEM CZY ZACZYNAĆ BRAĆ ASENTRĘ...

Avatar użytkownika
przez linka 03 sie 2010, 11:30
Bez obrazy, ale nam się dużo rzeczy wydaje, że mamy albo nie mamy.
Xanax nie leczy - on tylko zamula, chwilowo, jest dobry na ataki lękowe ...........
ive25 napisał(a): mam takie dni ze najchętniej bym sie położyła i nic nie robiła

I uważasz, że to nie są klasyczne objawy stanów depresyjnych?
Antydepresant oprócz tego, ze działa antydepresyjnie działa też przeciwlękowo - nie ma innych leków na tego typu schorzenia. Wszyscy tu, czy mamy nerwicę, czy zaburzenia obsesyjno kompulsywne (jeśli używamy leków w ogóle) to zaczynaliśmy od antydepresantów.

zdesper, mi bardziej niż antybiotyki czy psychotropy zdewastowała organizm nerwica, więc leki były dla niego ukojeniem.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: NIE WIEM CZY ZACZYNAĆ BRAĆ ASENTRĘ...

przez Zachmurami 03 sie 2010, 13:44
Wiecie, ja dobrze rozumiem ten dylemat: brać czy nie.

A prawda jest taka: Jednemu lek pomoże, innemu niekonieczne, a komuś innemu... zaszkodzi.

Ja myślę, że zanim zacznie się brać leki przeciwdepresyjne nalezy wykluczyć wszystkie inne możliwości pomocy (psychoterapia).
Może być tak, że jeżeli komuś, kto psychicznie boi się leków, i ma opory przed ich stosowaniem... leki po prostu nie pomogą.

Nie rozumiem, i nie pojmę do konca moich dni: dlaczego lekarz rodzinny orzeka w sprawach zaburzen nerwicowo-depresyjnych i przepisuje leki, tym bardziej benzodiazapiny. Oczywiście wszyscy przyjmujemy, ze tak jest, jest to zgodne z prawem itp.
A później następuje wielomiesięczne łykanie leków, zmiany, eksperymenty itp. a pacjent traci siły i wiarę, że wyzdrowieje, bo 'leczenie' jest mało skuteczne. IMHO, leczyć się trzeba u specjalistów.

Lekarz rodzinny powinien skierować Cię do specjalisty, który zawyrokuje, jak i czy leczyć farmakologicznie Twoje stany.
No ale, przychodzi pacjent, wypisujemy receptę, szlus.

Jeżeli masz wątpliwości, skonsultuj się z jeszcze z psychiatrą, on oceni głębokość Twojej depresji i ostatacznie zadecyduje, czy powinnaś leczyć się farmakologicznie.
I nie czekaj tak długo, przez dwa miesiące Twoj stan może się bardzo zmienić.

Uważaj na Xanax: może spróbuj środków bezpieczniejszych typu hydroxyzyna.
Asentra leczy, Xanax tylko doraźnie pomaga ale uzaleznia.

Każdy ma gorsze dni, ja zawsze miewałam dni, kiedy nic mi się nie chciało, ale jednak żyłam z tym długie lata nie szukając pomocy lekarza. I marzęo tym, żeby ten stan wrócił, bo to była 'normalność....

Prawdziwa choroba odbiera chęć życia totalnie, zwala z nóg. To można odróżnić...

Nie wiem, jak bardzo nasilone masz objawy nerwicy czy depresji: ja wymiotowałam, nie moglam spać w nocy, czulam że umieram. Nie miałam wyjścia, musiałam zaufać lekarzom i zacząć leczenie farmakologiczne.
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: NIE WIEM CZY ZACZYNAĆ BRAĆ ASENTRĘ...

Avatar użytkownika
przez linka 03 sie 2010, 14:19
Zachmurami, nie ma takiej opcji, żeby leki nie pomogły. Może nie trafi się na ten konkretny lek za pierwszym czy drugim razem ale w końcu coś pomoże. Od tego są substancje chemiczne. Poza tym piszesz, że najpierw trzeba spróbować innych możliwych środków żeby się wyleczyć - jeśłi masz czas i możesz sobie na to pozwolić ok. Jełśi masz małe dziecko w domu, pracę na pełny etat czy szkołę - to kilkumiesięczna terapia (żeby tylko dało się wyjśc z domu) nie wchodzi w grę, wtedy podleczasz się lekami i dopiero zacznasz pracę nad sobą. Tak samo jak ma się takie lęki, że nie wyłazi się z domu w ogóle, czy nie wstaje z łóżka, nie je, jak cię cały dzień telepie ze strachu lub masz derealizację to wątpię czy terapia pomoże, a jeśłi już to za kilka miesięcy.

Nie zawsze da się samą terapią........sama to przeszłam i uważam, że bardzo ciężko (o ile w ogóle to możliwe) wyjść z depresji samą terapią.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: NIE WIEM CZY ZACZYNAĆ BRAĆ ASENTRĘ...

przez ive25 03 sie 2010, 14:42
ok wzięłam , ale narazie pół tabletki , wezmę pól pare dno ,potem przestawie sie na całą, narazie nie czuje sie ani zle ani dobrze , wzielam 2 godz temu...zobaczymy...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 sie 2010, 22:14

Re: Setaloft czy dla mnie bedzie ok? Jestem...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sie 2010, 17:14
sew333, Jest tak,że każdy lek,żeby zacząłdziałać tak jak powinien...to musi upłynąc sporo czasu. Niektórzy psychiatrzy uważają,że czas ten to okres od 6-12 tygodni. Ale bywa też tak,ze leki mogą nie podpasować. Trzeba próbować wciąż nowe i nowe, aż moze w koncu natrafi sie na ten właściwy.
Skutki uboczne ma każdy lek, nawet antybiotyk, czy apap. Dlatego leki powinno się brać będąc w kontakcie z psychiatrą czy lekarzem danej specjalizacji, ktory leczy nas przyczynowo, a nie tylko objawowo.
Nie wiem co mam Tobie doradzic. Ja od lutego nie biorę żadnych leków, wcześniej brałam przez okres 3,5 miesiąca. MOże mnie trochę zaktywizowały, postawiły na nogi, pomogły wyjść z łóżka. Ale też nie wiem do końca czy to zasługa leków czy mojego zaparcia sie i terapii. Ja też boję się brać jakichkolwiek leków, chociaż czasem marzę o jakiejs cudownej pastylce, która uleczy moją chorą duszyczkę.
Idź do psychiatry, opowiedz mu o swoich problemach, powiedz o tym,że miałeś kiedyś problem z alkoholem,że masz leki,że boisz się ich zażywać. Powiedz,że masz chęć,żeby wyjsc z nerwicy .Zapytaj go co byłoby w Twoim przypadku lepszym rozwiązaniem.Mam na myśli psychoterapię. Zapytaj go w jakim nurcie byłaby odpowiednia dla Ciebie. A potem rozejrzysz się.
Coś musisz robic,żeby wyjsć z choroby. Napewno wyjdziesz, jeśli masz tyle siły i samozaparcia w sobie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Ads [Bot] i 8 gości

Przeskocz do