SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

Re: Asentra (Asertin)

przez paradoksy 05 maja 2010, 14:11
Shadowmere, dzisiaj to mnie śmieszy nawet kupa na szybie :lol:
paradoksy
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Pstryk 05 maja 2010, 15:00
Shadowmere napisał(a):cóż.mój nastrój spadł w dół tak bardzo,że już nie wiem co mam robić.płaczliwość,nasilenie depresji,nie potrafie zdzierżyć takich stanów :!: mogą być objawy z ciała,okay,rozumiem.ale jeśli lek pogarsza psychiczne funkcjonowanie to czy jest sens go brać?

Dziewczyny..jak długo bierzecie sertralinę,i czy bierzecie go może również na depresję i derealkę?czy tylko na nerwiczkę?

Pytam,bo u mnie lęki są jakby problemem drugiego rzędu.Dominują smutek,chęć zrobienia sobie krzywdy i odrealnienie wlasnie.(swiat napawa mnie wstrętem,jest jakby obcy,poza mną)
Buźka..


na depresje niby i DD będzie tydzień jak to dziubię - psychiatra uprzedzał, że mogę się gorzej czuć więc dam jeszcze szansę temu lekowi... pierwsze dni super teraz tak jak piszesz dokładnie - dominuje smutek, mam wręcz wrażenie, że zaraz w nim utonę i nie mogę się dosłownie pozbierać w sobie na zrobienie drobnego ruchu bo od razu płaczę. DD jakby hmm odległe ale jest - zero myśli uczuć, totalna obojętność, zlewa, wręcz niechęć i obrzydzenie (jak piszesz) do wszystkiego co mnie otacza i siebie samej zarazem.

paradoksy, 'czynniki zewnętrzne' to fakt dokładają do ognia... ale przecież sama wiesz jakie miałam nastawienie do 'nich' a tu taki dół... a to Twoje samopoczucie trochę jest też spowodowane 'czynnikami zewnętrznymi'. Heh jakie jesteśmy zależne od 'nich'XD
Pstryk
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez betii 05 maja 2010, 18:11
czy ten lek moze spowodowac taka niecheć i apatie? ja od tyg mam zwiekszoną dawkę do100.a czuje sie gorzej niz wczesniej.Najchetniej bym sie zabiła,ale chyba strach ze sie nie uda nie pozwala mi na to,
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
01 maja 2010, 17:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Asentra (Asertin)

przez Shadowmere 05 maja 2010, 20:33
mi terapeutka i psychiatra polecili odstawić leki.
cały dzień dziś wyję i wyję.nie mogę przestać.
brzuch mnie boli,wymiotować mi się chce.
poprzegryzałam sobie ścięgna na ręce.
również bym się zabiła.ale nie mam jak.
powiesić się,nie powieszę.nie mogę.leki mogę jedynie przedawkowac.ale kto da mi gwarancje,że nie zostanę warzywem.nikt.

chcę do mamy.
Shadowmere
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Pstryk 05 maja 2010, 21:14
właśnie mi też od 3dni pojawia się myśl - a może tak z tym skończyć raz na zawsze... po hu się tak męczę.
Pstryk
Offline

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez aree1987 05 maja 2010, 21:22
Też to miałem na sertralinie myśli samobójcze i uczucie odrazy do siebie i świata. Dlatego nie wiem czemu uważana jest za takie lajtowe ssri.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Asentra (Asertin)

przez Pstryk 05 maja 2010, 21:28
ale czy to nie mija? psycholożka uprzedziła mnie, że na początku będę miała gorsze samopoczucie i nasilone objawy - sama nie wiem, czy to spłukać w kiblu czy jeszcze zacisnąć zęby - tydzień, to chyba za krótko aby stwierdzić, czy lek działa czy nie
Pstryk
Offline

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez aree1987 05 maja 2010, 21:29
Pewnie, że przejdzie, mi przeszło. Wiem, że pojawiło się po 3 dniach, a ile trwało już nie pamiętam tydzień, może trochę wiecej. Ale przeszło na pewno.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Asentra (Asertin)

przez Pstryk 05 maja 2010, 21:45
no to dziubię to dalej najwyżej mnie hu trafiXD
Pstryk
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez paradoksy 05 maja 2010, 21:45
nic nie trafi, poczekamy :mrgreen: złego diabli nie biorą xD
paradoksy
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez magdalenabmw 05 maja 2010, 21:47
Dziewczyny, a co to za jęki? ;) Dajcie temu Asertinowi czas, musi się rozkręcić.

Shadowmere- jak się teraz czujesz? Nie będziesz tego więcej brać?

p.s. A może faktycznie lepiej być na benzo jak się SSRI wkręca? Mi benzo chyba pomogło, 2mg dziennie...
magdalenabmw
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez rober6666 05 maja 2010, 21:54
Shadow Pstryk
...jak mi Was strasznie żal.....tak atrakcyjne dziewczyny....zamiast opędzać od przystojniaczków ( jak ja ,hehehehe-autokpina oczywiście, tak dla poprawy waszego samopoczucia ) musicie opędzać sie od narastających myśli samobójczych...
Jak ja dobrze znam ten straszny, beznadziejny ból wątłej wegetacji, cierpienia nie do opisania frajerom , męki przetrwania każdego kolejnego dnia.....i ta myśl- kur..a ja juz kolejnego dnia nie dam rady wytrzymac w takim stanie...ten klimat, gdy otworzę rano oczy i ze skrajnym przerażeniem i
rezygnacją dociera do mnie , że musze jakoś dotrwać do wieczora....że ten kolejny dzień będzie taką samą męką jak poprzedzające go już chyba 1000 podobnych...
Nie widzę sensu dalszej męki.Pomimo 3 letniej walki z tym gownem, zjedzenia około 5 tysięcy tabletek jestem dalej w punkcie wyjścia-głębokiej dupie (żeby choc ładna była...)
Nie ma dnia, nie ma godziny żebym nie myślał o samobójstwie. Mam na tyle ikry i jaj żeby to zrobic. Nie boje sie ani umierania ani tego co jest potem. Gorzej jak teraz byc nie może....Bóg??? jaki Bóg???
Wali mnie to. Jak chce to mogę Go na jakimś tam sądzie dojechać za to co mi i Wam zgotował...
.......ale nie moge tego zrobić. NIE MOGĘ !!! mam 6 letniego synka, ktory teraz jak to piszę pocalowal mnie w ręke.......Nie moge mu tego zrobić.
Czemu nie jestem sam?????????????????.Jeszcze dzis zakończyłbym tą bezsensowna mękę i frajerskie łudzenie sie że będzie lepiej.....NIE BĘDZIE !!! Jestem nieuleczalnie chory. Nie bez powodu piszą że stan mieszany w CHAD jest realnym zagrożeniem życia dla chorego z powodu samobójstwa.....polowa delikwentow w takim stanie prędzej czy później z tym kończy....druga polowa ma gorzej chyba bo zdycha i zdycha i nie może zdechnąć
Jestem z wami Dziewczyny
Doskonale was rozumiem
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Asentra (Asertin)

przez magdalenabmw 05 maja 2010, 21:57
rober6666 napisał(a):Shadow Pstryk
...jak mi Was strasznie żal.....tak atrakcyjne dziewczyny....zamiast opędzać od przystojniaczków ( jak ja ,hehehehe


Odpędzasz się od przystojniaczków? :mrgreen: :tel2:
;)

Shadowmere- może po prostu powinnaś zaczynać od mniejszych dawek niż 100mg.
magdalenabmw
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez rober6666 05 maja 2010, 22:01
wariatka :lol: , hehehehehehehehe
powinienem byl napisać "takich jak ja" ale przygłup ze mnie,hehehe
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości

Przeskocz do