SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

Re: SERTAGEN

przez jacas 01 sty 2010, 23:36
dla mnie tez ten lek byl kompletnie nietarfiony - nasilone leki, skurcze miesni, 3 miesiace i zero poprawy - werszcie odstawienie..

[Dodane po edycji:]

ale nie martw sie jest duzo innych lekow o, moim zdaniem, lepszym dzialaniu ;) i na przyszlosc pisz bez caps locka :)
jacas
Offline

Re: SERTAGEN

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 03 sty 2010, 14:37
ankaanka775 napisał(a):biore go od miesiąca nie zauważyłam żadnej poprawy ........jest tylko gorzej
schudłam 5 kilo,jestem ciągle pobudzona i mam potworne napady lęku........katastrofa


Mialem to samo i chyba odlozylem, totalna pomylka tez lek, ciagle serce walilo i lęki jeszcze wieksze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Setaloft

przez panna truskawka 04 sty 2010, 16:07
14 dzień z setaloftem i ... niby duży lęk minął ale dalej chodzę jakaś taka smutna, nic mnie nie cieszy, ciągle jest ta beznadziejność i bezsens :/
Nie wiem... może lek nie działa? A może to za krótki okres czasu żeby coś stwierdzić jeszcze?

To pierwsze takie moje leki i nie wiem już co mam myśleć :/
Po jakim czasie można stwierdzić znaczną poprawę?

[Dodane po edycji:]

Mam tyle pytań i wątpliwości :/
Setaloft biorę już 17 albo 18 dzień. Niby jest troszkę lepiej ale jakieś tam lęki znów do mnie powracają. Np. są to lęki tego typu, że boję się, że nie wyjdę z tej depresji, że ciągle będę smutna a świat bedzie bezsensowny i beznadziejny i wtedy jakaś siła popchnie mnie do tego, żeby sobie coś zrobić :/ I wtedy boję się tego :/ Głupie to jest strasznie...
I nie wiem czy ten setaloft działa czy nie :/

Co na ten temat myślicie? lek powinien już zacząć w pełni działać czy trzeba jeszcze czekać?
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
31 gru 2009, 14:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Asentra (Asertin)

przez jantarek 08 sty 2010, 16:48
Zażyłem dawkę 25mg i po 1h byłem senny a po 4h czuję taki wewn. spokój. Nie wiem czy to placebo czy co.
jantarek
Offline

Re: Setaloft

przez panna truskawka 08 sty 2010, 19:59
Przed braniem leku raczej miałam więcej tych myśli. Najgorzej było tak po trzech, czterech tabletkach Setaloftu- wtedy (pisałam już wcześniej) te myśli nasilały się bardzo intensywnie i wtedy okropnie się bałam i płakałam... Dobrze, że afobam miałam wtedy...

Dziękuję, że ktoś odpisał :)
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
31 gru 2009, 14:55

Re: Setaloft

przez panna truskawka 08 sty 2010, 20:51
Na samym początku brałam 25 potem 50 a teraz zatrzymałam się na 100.
Więc widocznie muszę cierpliwie czekać na działanie ...
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
31 gru 2009, 14:55

Re: Setaloft

przez panna truskawka 08 sty 2010, 22:12
A wy co odczuwacie po Setaloftcie ? Ciągłą radość? Optymizm? Czy co?
To pierwszy taki mój lek i czuje się cholernie zagubiona...
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
31 gru 2009, 14:55

Re: Setaloft

przez panna truskawka 08 sty 2010, 23:10
No bo wiesz, człowiek sie naczyta wypowiedzi na innych forach jak to ludzie super szczesliwi po tym byli i w ogóle cuda wianki ...
Ale uspokoiłeś/aś mnie tym, że efekty widać po 2-4 tygodniach od zażycia pełnej dawki czyli 100 mg. A ja pełną taką dawkę biorę dopiero od tygodnia więc chyba luz...
Depresja dopadła mnie z dnia na dzień, setaloft jest moim pierwszym takim lekiem, więc ciemna masa ze mnie na chwilę obecną w tej sprawie.
Ale dziękuje za te informacje :) W końcu już coś zaczynam kumać :P
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
31 gru 2009, 14:55

Re: Setaloft

przez panna truskawka 09 sty 2010, 00:05
Tak wiem, że afobam uzależnia i niby lekarka kazała mi go na początku brać 2 tygodnie. Ale brałam tylko ponad tydzień regularnie a teraz biorę tylko doraźnie np. teraz bo jakoś tak ciągle ryczeć mi się chciało, jakiś taki niepokój w środku a jutro mam zjazd na uczelni i chce mieć spokojną noc.
Do psychoterapeutki oczywiście chodzę. Dopiero piąta wizyta za mną i czuję, że jeszcze to trochę potrwa ;)
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
31 gru 2009, 14:55

Re: Setaloft

Avatar użytkownika
przez madseason 10 sty 2010, 12:40
nigdy nie czułam euforii, ale po długim czasie poczułam poprawę, nawet się uspokoiłam, przestałam ogryzać paznokcie i wzięłam się powoli za naprawianie zawalonych spraw. lekarz stwierdził, że zbyt dużo niezależnych reakcji łączę z lekiem (vel ogryzanie paznokci) a on wcale tak nie wpływa, i że powinnam odstawić a skupić się na psychoterapii. pierwsze zmniejszenie dawki to atak myśli samobójczych, teraz nie wiem czy czuję jakąś różnicę, bo generalnie jest mi beznadziejnie i absolutnie wszystkie plany jakie miałam co do swojego życia zaczynam porzucać. od dwóch dni nie biorę już najmniejszej dawki. mam w głowie non stop myśli o tym żeby sobie coś zrobić, ale zaczęły się wcześniej więc też nie mają nic wspólnego z lekiem.
jak się nad tym zastanawiam to już sama nie wiem na co ten lek miał mieć wpływ. brałam od, hm, chyba marca? albo kwietnia. teraz mam radzić sobie sama.
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Re: Asentra (Asertin)

przez Leszek007 11 sty 2010, 23:14
witajcie !
Ja na asentrze ( 50 mg ) jadę już od dwóch miesięcy, prawie żadnych skutków tzw ubocznych ( tylko dłużej "dochodzę w sexie" ) ale czuję poprawę, zwłaszcza rano, po prostu chce się iść do pracy, nie przejmuję się i nie trzęsę inwektywami mojej w pełni odseparowanej partnerki, która jedynie co to stwierdziła kiedyś iż biorąc leki po prostu tonę - pogrążam się!!!! Na pewno będę brał asentrę jak twierdzi mój psychiatra pół roku a może i nawet rok, a potem przerwa i obserwacja. Niestety na leki nie pomaga dlatego też czasem biorę ksanax, ale wiem że to strasznie uzależnia, ale ten lek jest rewelacyjny jak dla mnie.
nie wiem jak u Was ale najgorsze jest to że nikt z najbliższych nie rozumie depry i lęków, nie chce i nie potrafi nawet choćby potrzymać za rękę! SZKODA! Pozdrawiam Was serdecznie. Leszek.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 gru 2009, 01:31
Lokalizacja
Warszawa

Re: Asentra (Asertin)

przez magdalenabmw 11 sty 2010, 23:54
Leszek007 napisał(a):witajcie !
Ja na asentrze ( 50 mg ) jadę już od dwóch miesięcy, prawie żadnych skutków tzw ubocznych ( tylko dłużej "dochodzę w sexie" ) ale czuję poprawę, zwłaszcza rano, po prostu chce się iść do pracy, nie przejmuję się i nie trzęsę inwektywami mojej w pełni odseparowanej partnerki, która jedynie co to stwierdziła kiedyś iż biorąc leki po prostu tonę - pogrążam się!!!! Na pewno będę brał asentrę jak twierdzi mój psychiatra pół roku a może i nawet rok, a potem przerwa i obserwacja. Niestety na leki nie pomaga dlatego też czasem biorę ksanax, ale wiem że to strasznie uzależnia, ale ten lek jest rewelacyjny jak dla mnie.
nie wiem jak u Was ale najgorsze jest to że nikt z najbliższych nie rozumie depry i lęków, nie chce i nie potrafi nawet choćby potrzymać za rękę! SZKODA! Pozdrawiam Was serdecznie. Leszek.



Leszku Asertin działa na lęki ale trwa to dłużej, mi na lęki zaczeła działać jak odstawiłam Xanax i Clona jedząc Asertin (Asertin plus 2mg benzo SR)- czyli po około dwóch miesiącach brania, jadłam samą Asentrę i lęków nie było.

''Wskazania: Leczenie zaburzeń depresyjnych (również z objawami lęku), zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych.''
magdalenabmw
Offline

Re: Setaloft

przez panna truskawka 12 sty 2010, 22:01
No to opiszę teraz moją historię od początku dotyczącą przygody z Setaloftem.
Depresja dopadła mnie tak po prostu- z dnia na dzień. Ogólna beznadziejność, bezsens życia, mnóstwo pytań, wątpliwości, zero ochoty do nauki (a wcześniej na studiach średnia powyżej 4,5 i znakomita, zawsze przygotowana studentka), płacz, w końcu przyszedł ten lęk, że będzie mi się to wszystko pogarszać, że już mi tak zostanie i że nadejdzie kiedyś taka chwila, że nie będę siebie kontrolować i sobie coś zrobię. Wtedy serce biło jak oszalałe, trzęsłam się z zimna, bolał mnie żołądek jak przed maturą :P
Poszłam do psychologa. Psycholog stwierdził, abym poszła do psychiatry po leki.
Tak też zrobiłam. Opowiedziałam wszystko psychiatrze co się ze mną dzieje, ale czasami ciężko jest ubrać w słowa to co człowiek gdzieś tam w środku przeżywa.
Dostałam Setaloft i Afobam.
Na początku miałam brać 0.25 mg. Potem 50, następnie 75 i teraz od ponad tygodnia jestem na dawce 100 mg. Oczywiście pierwsze co po wykupieniu lekarstwa zasiadlam na forum żeby dowiedzieć się jak inni mieli z tym lekiem. Naczytałam się jakie to megahiper skutki uboczne są po tym, że mdłości, duszności, bóle głowy, drżenie rąk, brak apetytu itp. Wziełam pierwszą tabletkę i już panikowałam, że mam to samo! Ta... jak się człowiek nakręci to i ma te skutki uboczne. Wstałam rano i żadnych mdłosci, duszności itp nie miałam. No ale coś musiało być i po kilku dniach miałam dosć duże napady tego lęku, że mogę sobie coś zrobić. Wtedy płakałam i płakałam i bałam się okropnie. Nie chciałam zostać sama w domu. Musiał ktoś ciągle być ze mną. Nawet siostra zaczęła spać u mnie w pokoju. Nie wiem czy to moja depresja dawała się we znaki czy to jakiś skutek uboczny Setaloftu. Tak czy siak miałam przy sobie Afobam, który uspokajał mnie, wyciszał i trochę po nim czułam się, jakbym była po piwie :P
Dziś mija 3 tydzień od zażywania Setaloftu, a ponad tydzień jak zażywam pełną dawkę czyli 100 mg. Myśli, że mogę sobie coś zrobić gdzieś się schowały. Czasami wyłażą ale wiem, że jakbym sobie coś zrobiła to mój chłopak, siostra i mama załamały by się całkiem. Ogólnie na razie rewelacji jako takiej nie ma. Ostatnio zadaję sobie jakieś takie dziwne pytania typu: po co to wszystko, i tak kiedyś umrzemy wszyscy, jakie jest w ogóle sens tego życia itp. Męczy mnie to myślenie. Wczoraj już nawet było lepiej- skupiłam się na tu i teraz. Napisałam nawet pracę zaliczeniową i trochę licencjatu. Śmiałam się wieczorem razem z siostrą z jakiś głupich filmików i przemknęła mi myśl typu: chyba lek działa. Ale dziś już tak nie było. Ciągle te pytania i myśli o sensie życia itp chodzą za mną i nie mogę się uwolnić od nich. Zebrało mi się na płacz, poczułam taki trochę niepokój w środku. Wkurzyłam się i wziełam Afobam. Dlatego teraz pisze tu to wszystko bo wyciszyłam się trochę :P

Nie wiem ile ma się rozkręcać ten lek. Nie wiem czy jestem na dobrej drodze czy nie. Mam mnóstwo pytań i wątpliwości.
Chciałabym w końcu zacząć myśleć tak jak kiedyś. Tylko boję się, że może mi sie to nie udać. Że depresja wkradła się do mnie po cichu i już zawsze będzie dawała o sobie znać...
Męczące to jest...

Sie rozpisałam trochę ;)
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
31 gru 2009, 14:55

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez bowie 13 sty 2010, 11:21
Dzisiaj wziąłem pierwszą dawkę 50mg. I po godzinie chce mi się baaaardzo spać ;). Ile to trwa, taki senny stan? Bo ja pracować muszę ;p

[Dodane po edycji:]

spaaaaaaaaaaaaaaaaać mi się chce........

[Dodane po edycji:]

Jeszcze jedno: brał ktoś Xanax 0,50mg SRC czy jakoś tak przy tym leku?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 gru 2009, 09:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paramparam i 26 gości

Przeskocz do