SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Vengence 08 lut 2016, 13:25
Grabarz666 napisał(a):
Vengence napisał(a):Nie, nie nadużywałem, żadnych substancji psychoaktywnych od bardzo dawna

Czyli jednak, jaką masz pewność, że to nie przez właśnie to?

-- 08 lut 2016, 13:22 --

Ricah napisał(a):Grabarz666, nie lepiej dac to do oceny pacjentowi? To nie lekarz zyje moim zyciem... Odnoszac sie do Twojej analogii, nawet jezeli leczenie raka przedluzy mi zycie o iles tam czasu, to co to za zycie, kiedy bede mial wiecznie mdlosci, oslabienie i nie bede w stanie wyjsc z lozka? Mniejsza juz o te mniejsze skutki uboczne, ktore trwaja tylko podczas brania leku lub nawet znikaja po jakims czasie, ale co z trwalymi skutkami ubocznymi o jakich wspominal Vengence, jak apatia czy PSSD? A tym gorzej, ze za cholere bronia sie i nie chca nic dac, co moze odwrocic te stany.

Nie bierzesz pod uwagę ludzi, którzy wyleczyli się z nowotworu min. dzięki chemioterapii, a znam takich.
A czy każdy po SSRI ma PSSD i apatię? Np. Psychopharm zachwala SSRI (paroksetynę).
To nie od tego bo wcześniej tak nie miałem, dopiero po paroksetynie sie to wszystko pojawiło i to nie od razu, ale gdzieś po pół roku na początku dodawała trochę energii i trochę lepszy
nastrój miałem, ale z czasem było coraz gorzej, za nim trafiłem do szpitala to nie byłem taki zamulony mimo depresji, co ty tak bronisz tych leków!?, przecież nie tylko ja mam takie zdanie, połowa tego forum się tak czuje po tych lekach. Z resztą wystarczy poczytać w internecie jak ludzie się czują po braniu ssri przez kilka lat, większość to zombie.
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2073
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Grabarz666 08 lut 2016, 14:14
Vengence napisał(a): To nie od tego bo wcześniej tak nie miałem, dopiero po paroksetynie sie to wszystko pojawiło i to nie od razu, ale gdzieś po pół roku na początku dodawała trochę energii i trochę lepszy
nastrój miałem, ale z czasem było coraz gorzej, za nim trafiłem do szpitala to nie byłem taki zamulony mimo depresji, co ty tak bronisz tych leków!?, przecież nie tylko ja mam takie zdanie, połowa tego forum się tak czuje po tych lekach. Z resztą wystarczy poczytać w internecie jak ludzie się czują po braniu ssri przez kilka lat, większość to zombie.

Połowa forum? Prowadzisz statystyki?
Z tego co widzę po opiniach na forum SSRI pomagają średnio 60% osob, zaszkodziły 15-20%, więc wcale nie jest tak jak piszesz, więc są to jakieś absurdy. Zastanawiam skąd bierze się takie zakrzywienie rzeczywistości...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1038
Dołączył(a)
12 cze 2015, 15:40
Lokalizacja
nauka

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Vengence 08 lut 2016, 14:22
Grabarz666 napisał(a):
Vengence napisał(a): To nie od tego bo wcześniej tak nie miałem, dopiero po paroksetynie sie to wszystko pojawiło i to nie od razu, ale gdzieś po pół roku na początku dodawała trochę energii i trochę lepszy
nastrój miałem, ale z czasem było coraz gorzej, za nim trafiłem do szpitala to nie byłem taki zamulony mimo depresji, co ty tak bronisz tych leków!?, przecież nie tylko ja mam takie zdanie, połowa tego forum się tak czuje po tych lekach. Z resztą wystarczy poczytać w internecie jak ludzie się czują po braniu ssri przez kilka lat, większość to zombie.

Połowa forum? Prowadzisz statystyki?
Z tego co widzę po opiniach na forum SSRI pomagają średnio 60% osob, zaszkodziły 15-20%, więc wcale nie jest tak jak piszesz, więc są to jakieś absurdy. Zastanawiam skąd bierze się takie zakrzywienie rzeczywistości...
Pomogły, ale nie bez żadnych konsekwencji, poczytaj sobie tematy o lekach, to zobaczysz, skąd się bierze zakrzywienie rzeczywistości, poza tym to, że pomogły nie jest wyznacznikiem, że są dobre i pomagają, każdy głosował jak się lepiej poczuł pewnie, czyli w tym danym momencie, a nie np:, za pół roku gdy dopadły go skutki uboczne leku.

-- 08 lut 2016, 14:29 --

Dalsza dyskusja nie ma sensu, jak można kogoś przekonać, że to zle się czuje, jest winą leku, nawet lekarze mają to w dupie, a co dopiero jakiś użytkownik forum, który kieruje się wyłącznie badaniami w necie w dodatku neguje to, że te leki mają ogromne skutki uboczne i mogą z czasem pogorszyć stan chorego, ale lekarz przecież wszystko zrzuci na chorobę podstawową, ciekawe jest to, że bardzo dużo ludzi popełnia samobójstwa na początku brania ssri i to też długo było zakłamywane przez koncerny, byle by tylko sprzedaż nie spadła, a ludzie co tam, /cenzura/ w nich.
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2073
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Grabarz666 08 lut 2016, 14:37
Vengence napisał(a):Dalsza dyskusja nie ma sensu, jak można kogoś przekonać, że to zle się czuje, jest winą leku, nawet lekarze mają to w dupie, a co dopiero jakiś użytkownik forum, który kieruje się wyłącznie badaniami w necie w dodatku neguje to, że te leki mają ogromne skutki uboczne i mogą z czasem pogorszyć stan chorego, ale lekarz przecież wszystko zrzuci na chorobę podstawową, ciekawe jest to, że bardzo dużo ludzi popełnia samobójstwa na początku brania ssri i to też długo było zakłamywane przez koncerny, byle by tylko sprzedaż nie spadła, a ludzie co tam, /cenzura/ w nich.

Po tym co napisałeś, to faktycznie dalsza, merytoryczna (ani żadna inna) dyskusja nie ma sensu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1038
Dołączył(a)
12 cze 2015, 15:40
Lokalizacja
nauka

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Ricah 08 lut 2016, 14:42
Grabarz666 napisał(a):Nie bierzesz pod uwagę ludzi, którzy wyleczyli się z nowotworu min. dzięki chemioterapii, a znam takich.
A czy każdy po SSRI ma PSSD i apatię? Np. Psychopharm zachwala SSRI (paroksetynę).

No bo to nie jest najlepsze porownanie. To tak, jakby podczas brania lekow SSRI mialbys objawy niepozadane, a po zaprzestaniu ich brania (biorac pod uwage oczywiscie odpowiednio dlugi okres terapii tymi lekami) depresja znikala wraz z objawami niepozadanymi. Tutaj tak nie ma. Tutaj miekki wacek zostaje nawet po zaprzestaniu brania tych lekow.

Jasne, ze nie kazdy. Ale czym dluzej przegladam tematy o SSRI tym czesciej widze, ze ludzie na to narzekaja. Coraz wiecej ludzi w roznych tematach narzeka na anhedonie i apatie powstala po braniu SSRI i nie ma jak tego leczyc. A wcale tak byc nie musi. Wystarczy poczytac kilka badan i mozna zauwazyc, ze leki SSRI moga powodowac takie objawy i ostrzec pacjenta, ze w razie wystapienia, nalezaloby zmienic lek na inny. A juz skrajna glupota jest leczenie depresji objawiajacej sie tymi objawami wlasnie tymi lekami. Sa bezpieczniejsze leki i uwierz mi, tysiac razy bardziej wolalbym smutek czy przygnebienie anizeli ten stan, w ktorym jestem (tak, bylem w oby dwu i wiem jak to jest).
Nie mialbym nic przeciwko, gdybym od psychiatry na poczatek mojego leczenia dostal o wiele lagodniejsza pod wzgledem skutkow ubocznych tianeptyne czy mirtazapine.

Psychopharm ma ZOK, zatem trudno, zeby nie potrzebowal leku dzialajacego na serotonine. Nie widzialem jednak by gdzies sie pochwalil, ze mu emocje wrocily czy znowu odczuwa przyjemnosc z czegokolwiek. Unikal rowniez odpowiedzi na to pytanie.
Agomelatyna 25mg
some shit
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Psychopharm 08 lut 2016, 16:00
Grabarz666 wszystkie dostępne leki przeszły masę badań i mają w nich udowodnioną skuteczność, dlaczego więc nie pomagają każdemu? Badania można czytać, sam to lubię robić, szczególnie wszelkie nowinki, ale jak bym miał podchodzić do wszystkiego na serio i wszystko brać do siebie to można dostać niezłego kręćka - i nie mówię tu tylko o badaniach nad lekami (jak te w których tianeptyna "odbudowuje" hipokamp i ma działanie neuroplastyczne co jakoś nie przekłada się na wysoką skuteczność leku...) ale ogólnie o badaniach które często przeczą poprzednim badaniom by za chwilę pojawiły się nowe które zaprzeczą tym sprzed chwili.

Zauważ, że jakoś lekarze psychiatrzy nie są zbyt zaznajomieni z literaturą fachową a jakoś dają radę leczyć (a niektórzy nawet z dobrym skutkiem ;), bo to co się dla nich liczy to doświadczenie i reakcja pacjenta na lek, która czasami zaskakuje nawet tych lekarzy z długoletnim stażem...

Ricah bo nigdy tak nie było, wracam do SSRI z powodu tego, że przerobiłem wszystkie leki (po prostu nie ma co już brać, serio) i wybieram paroksetynę jako lek najkorzystniejszy ze względu na mój ZOK i inne objawy, ale to nie jest lek ideał, wielokrotnie to właśnie ja (wcześniej jako miko84) pisałem bardzo krytycznie na temat SSRI a chwaliłem mirtazapinę. I to ja jako jeden z niewielu wtedy (już w 2009 roku) pisałem o możliwym ich działaniu spłycającym emocje czy powodującym apatię czy anhedonię - wtedy o tym pisać to było nowum, teraz widzę, że świadomość tego ogromnie wzrosła, co jest korzystne.

-- 08 lut 2016, 16:29 --

PS. Odnośnie tych badań, czytaliście o tym przeprowadzonym na paru tysiącach ochotników, że cytrusy zwiększają ryzyko złośliwego nowotworu skóry (czerniaka)? No tak to z tymi badanami bywa...
Odsprzedam 2 opakowania folianu 5 mg (30 tab.) firmy LifeExtension - jest to odpowiednik Deplinu, leku stosowanego jako augmentacja leczenia lekiem przeciwdepresyjnym: https://www.deplin.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
30 mar 2015, 08:03

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Vengence 08 lut 2016, 17:04
Grabarz666 napisał(a):
Vengence napisał(a):Dalsza dyskusja nie ma sensu, jak można kogoś przekonać, że to zle się czuje, jest winą leku, nawet lekarze mają to w dupie, a co dopiero jakiś użytkownik forum, który kieruje się wyłącznie badaniami w necie w dodatku neguje to, że te leki mają ogromne skutki uboczne i mogą z czasem pogorszyć stan chorego, ale lekarz przecież wszystko zrzuci na chorobę podstawową, ciekawe jest to, że bardzo dużo ludzi popełnia samobójstwa na początku brania ssri i to też długo było zakłamywane przez koncerny, byle by tylko sprzedaż nie spadła, a ludzie co tam, /cenzura/ w nich.

Po tym co napisałeś, to faktycznie dalsza, merytoryczna (ani żadna inna) dyskusja nie ma sensu.


Co w tym poście jest takiego, że merytoryczna dyskusja nie ma sensu!?, z resztą może i racja nie
ma z tobą o czym gadać, pobierz z rok, dwa lata ssri to wrócimy do dyskusji, czy te leki nie powodują
stałych uboków nawet po odstawieniu. :pirate:
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2073
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Grabarz666 08 lut 2016, 17:28
Ricah napisał(a):No bo to nie jest najlepsze porownanie. To tak, jakby podczas brania lekow SSRI mialbys objawy niepozadane, a po zaprzestaniu ich brania (biorac pod uwage oczywiscie odpowiednio dlugi okres terapii tymi lekami) depresja znikala wraz z objawami niepozadanymi. Tutaj tak nie ma. Tutaj miekki wacek zostaje nawet po zaprzestaniu brania tych lekow.

Nie ja przytoczyłem ten absurdalny argument z nowotworem.

Ricah napisał(a):Jasne, ze nie kazdy. Ale czym dluzej przegladam tematy o SSRI tym czesciej widze, ze ludzie na to narzekaja. Coraz wiecej ludzi w roznych tematach narzeka na anhedonie i apatie powstala po braniu SSRI i nie ma jak tego leczyc. A wcale tak byc nie musi. Wystarczy poczytac kilka badan i mozna zauwazyc, ze leki SSRI moga powodowac takie objawy i ostrzec pacjenta, ze w razie wystapienia, nalezaloby zmienic lek na inny. A juz skrajna glupota jest leczenie depresji objawiajacej sie tymi objawami wlasnie tymi lekami. Sa bezpieczniejsze leki i uwierz mi, tysiac razy bardziej wolalbym smutek czy przygnebienie anizeli ten stan, w ktorym jestem (tak, bylem w oby dwu i wiem jak to jest).
Nie mialbym nic przeciwko, gdybym od psychiatry na poczatek mojego leczenia dostal o wiele lagodniejsza pod wzgledem skutkow ubocznych tianeptyne czy mirtazapine.

Dobranie leków to loteria, jak już zapewne wiesz, lekarze leczą schematami, więc nie dziw się, że nie od razu potrafią dopasować lek. A SSRI mają tą przewagę nad innymi antydepresantami, że najlepiej sprawdzają się w depresji z współwystępującymi zaburzeniami lękowymi, tak przynajmniej pokazują badania i doświadczenie lekarzy.
Za przykład podam siebie. Brałem 3 miesiące 50 mg fluwoksaminy jak pierwszy lek. Wyciągnęła mnie z depresji, ale wykastrowała, więc lekarz "odstawił" i włączył moklobemid (który statystycznie najmniej kastruje) i co się okazało, że po miesiącu miałem 48 pkt. w skali Becka (przypomnę, że od 28 jest ciężka depresja). Lekarz nie chciał źle, ale lek nie zadziałał. Czy to zonacza, że lekarz się niezna i moklobemid to zły lek? Nie, lekarzowi nie udało się dobrać leku, który zadziałałby skutecznie w moim przypadku.
SSRI mogą powodować anhedonie, nie przeczę, ale przecież nie każdy ją ma. Stwierdzenie, że u np. 25% osób przyjmujących SSRI wystąpi anhedonia nie uznacza, że wystąpi ona u każdego i dlatego te leki są złe. Czasami po prostu nie ma alternatywy dla SSRI...

Ad Vengence, nie wiem, czy wiesz, ale wenlafaksyna jest głównie inhibitorem wychwytu zwrotnego serotoniny, tak jak... SSRI.

Ad Psychopharm, to że lekarze nie znają np. Ki inhibicji SERT przez poszczególne SSRI nie ma znaczenia, ich wiedza to głównie doświadczenie i schematy, którymi leczą, schematy oparte... właśnie na badaniach.
Ad vocem badań, są badania i... badania... Chyba już wiesz z jakich źródeł korzystać, żeby otrzymać informacje zgodne z EBM, więc ten argument z cytrusami jest... słaby.

A tak poza tym, skoro leki są takie złe, to po co je bierzecie?!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1038
Dołączył(a)
12 cze 2015, 15:40
Lokalizacja
nauka

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Vengence 08 lut 2016, 17:36
Grabarz666, No wiadomo że wenla działa na serotoninę, ja nie twierdze, że te leki nie działają, napisałem tylko, że ssri mogą powodować bardzo ciężkie stany, które potem ciężko jest wyleczyć, oczywiste, jest dla mnie też to, że lekarz nie powinien straszyć pacjenta na początku choroby, że te leki w perspektywie czasu, mogą szkodzić, ale po jakimś czasie warto jest powiedzieć pacjentowi co i jak, może lekarze sądzą, że te leki tego nie powodują, dlatego nic nie mówią i jak pacjent przychodzi do niego i zgłasza apatie i anhedonie, zmęczenie, to oni twierdzą, że to od depresji i najczęściej albo zmieniają lek, albo dokładają drugi.

-- 08 lut 2016, 17:39 --

Grabarz666, Co do pytania, dlaczego stosuje to właśnie nie wiem, liczyłem, że wenlafaksyna działa inaczej niż ssri, ale jednak działanie jest bardzo podobne, przynajmniej u mnie, niedługo schodzę z leków całkowicie, pozdro.
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2073
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Grabarz666 08 lut 2016, 18:54
Vengence napisał(a):ale po jakimś czasie warto jest powiedzieć pacjentowi co i jak, może lekarze sądzą, że te leki tego nie powodują, dlatego nic nie mówią i jak pacjent przychodzi do niego i zgłasza apatie i anhedonie, zmęczenie, to oni twierdzą, że to od depresji i najczęściej albo zmieniają lek, albo dokładają drugi.

A jak będąc pacjentem (lub lekarzem) odróżnić apatię/anhedonię po SSRI od apatii/anhedonii powodowanej chorobą (niewystarczającą odpowiedzią farmakologiczną i lub post-SSRI), szczególnie jeśli jakieś 70% pacjentów nie ma zielonego pojęcia o lekach - biorą to co lekarz przepisze. Dlatego właśnie lekarze zmieniają leki i/lub włączają drugi lek. To wszystko nie jest takie oczywiste.
Poza tym depresja ma to do siebie, że nie zawsze można osiągnąć stan samopoczucia sprzed choroby.
Co do SSRI - jeśli chodzi o statystyczne bezpieczeństwo, to należą one do jednej z najniebezpieczniejszej grupy antydepresantów... co nie oznacza, że są odpowiednią opcją dla każdego, poruszamy się tutaj w zakresie prawdopodobieństw dobrej odpowiedzi farmakologicznej i skutków ubocznych. Medycyna to nie nauka ścisła!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1038
Dołączył(a)
12 cze 2015, 15:40
Lokalizacja
nauka

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Ricah 08 lut 2016, 19:31
Psychopharm napisał(a):Ricah bo nigdy tak nie było, wracam do SSRI z powodu tego, że przerobiłem wszystkie leki (po prostu nie ma co już brać, serio) i wybieram paroksetynę jako lek najkorzystniejszy ze względu na mój ZOK i inne objawy, ale to nie jest lek ideał, wielokrotnie to właśnie ja (wcześniej jako miko84) pisałem bardzo krytycznie na temat SSRI a chwaliłem mirtazapinę. I to ja jako jeden z niewielu wtedy (już w 2009 roku) pisałem o możliwym ich działaniu spłycającym emocje czy powodującym apatię czy anhedonię - wtedy o tym pisać to było nowum, teraz widzę, że świadomość tego ogromnie wzrosła, co jest korzystne.

Jasne, ze nie przerobiles wszystkich. Jest wiele lekow, ktore stosowane sa za granica, a w Polsce nie sa <az tak latwo> dostepne. Nie wszystkie koniecznie musza miec rejestracje do depresji, zeby faktycznie w niej pomagaly i dobrze o tym wiesz. Nie probowales rowniez ECT, chociaz imo maja spora szanse zmienic ten stan. Swiadomosc wzrosla, ale wsrod pacjentow, nie lekarzy. Bo co da przecietnemu Kowalskiemu wiedza, ze leki SSRI moga powodowac takie skutki niepozadane?

Grabarz666 napisał(a):Dobranie leków to loteria, jak już zapewne wiesz, lekarze leczą schematami, więc nie dziw się, że nie od razu potrafią dopasować lek. A SSRI mają tą przewagę nad innymi antydepresantami, że najlepiej sprawdzają się w depresji z współwystępującymi zaburzeniami lękowymi, tak przynajmniej pokazują badania i doświadczenie lekarzy.
Za przykład podam siebie. Brałem 3 miesiące 50 mg fluwoksaminy jak pierwszy lek. Wyciągnęła mnie z depresji, ale wykastrowała, więc lekarz "odstawił" i włączył moklobemid (który statystycznie najmniej kastruje) i co się okazało, że po miesiącu miałem 48 pkt. w skali Becka (przypomnę, że od 28 jest ciężka depresja). Lekarz nie chciał źle, ale lek nie zadziałał. Czy to zonacza, że lekarz się niezna i moklobemid to zły lek? Nie, lekarzowi nie udało się dobrać leku, który zadziałałby skutecznie w moim przypadku.
SSRI mogą powodować anhedonie, nie przeczę, ale przecież nie każdy ją ma. Stwierdzenie, że u np. 25% osób przyjmujących SSRI wystąpi anhedonia nie uznacza, że wystąpi ona u każdego i dlatego te leki są złe. Czasami po prostu nie ma alternatywy dla SSRI...

Loteria, ale dzialajaca pewnymi schematami, ktore jak sie pozna, to mozna plus minus wstrzelic sie w nia. Przeciez zaden lekarz nie poda benzo ludziom, ktorzy maja na swoim koncie uzaleznienia (a przynajmniej bedzie zwracac na to o wiele wieksza uwage), nie poda reboksetyny/bupropionu osobom z lękami czy metylofenidatu schizofrenikowi. Przeciez to nie jest az taka loteria, pewne wybory mozna uzasadnic teoretycznie (patrz jak dzialaja leki/receptory itd.), praktycznie (badania na ludziach, ich reakcje) i logicznie (skoro lek o danym mechanizmie pogarsza stan pacjenta, to jest spore prawdopodobienstwo, ze inne o tym samym mechanizmie tak beda dzialac), wiec dlaczego wciaz strzelaja na oslep, zamiast wykazac sie choc odrobina inteligencji?

Wybor Twojego lekarza ma poparcie we wszystkim tym, co opisalem, jednak co osoba to reakcja. SSRI pokazuja, ze moga wywolywac skutki uboczne w postaci apatii czy PSSD, jednak lekarze na to nie zwracaja kompletnie uwagi. Zaden lekarz mnie o tym nie poinformowal. Ciekaw jestem co odpowiedzialby lekarz, gdybym go o to zapytal.
Dla przeciwstawienia Twojej sytuacji - zglosilem sie do lekarza z objawami tu opisywanymi (apatia, anhedonia), jednak pani zapisala mi fluoksetyne. Przez lata jak chodzilem do lekarzy, pomimo, ze trabilem im, ze fluoksetyna czy klomipramina pogorszyly moje objawy jedyne z czym wychodzilem, to kolejna recepta z SSRI. W tym nie ma juz zadnej logiki czy sensu, stad nie warto jej wymagac od lekarzy, przynajmniej na razie.
Nie mowie, ze leki SSRI sa zle. U mnie wieksze zgrzytanie zebami sprawiaja lekarze, ktorzy albo nic nie wiedza albo co gorsze, probuja zablysnac swoja ynteligencja.


Grabarz666 napisał(a):A jak będąc pacjentem (lub lekarzem) odróżnić apatię/anhedonię po SSRI od apatii/anhedonii powodowanej chorobą (niewystarczającą odpowiedzią farmakologiczną i lub post-SSRI), szczególnie jeśli jakieś 70% pacjentów nie ma zielonego pojęcia o lekach - biorą to co lekarz przepisze. Dlatego właśnie lekarze zmieniają leki i/lub włączają drugi lek. To wszystko nie jest takie oczywiste.

Wytlumaczysz mi sens przepisywania SSRI na takie objawy? Moze zrozumie wtedy tych wszystkich konowalow, ktorych spotykalem do tej pory.
Agomelatyna 25mg
some shit
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Grabarz666 08 lut 2016, 20:04
Ricah napisał(a):Loteria, ale dzialajaca pewnymi schematami, ktore jak sie pozna, to mozna plus minus wstrzelic sie w nia. Przeciez zaden lekarz nie poda benzo ludziom, ktorzy maja na swoim koncie uzaleznienia (a przynajmniej bedzie zwracac na to o wiele wieksza uwage), nie poda reboksetyny/bupropionu osobom z lękami czy metylofenidatu schizofrenikowi. Przeciez to nie jest az taka loteria, pewne wybory mozna uzasadnic teoretycznie (patrz jak dzialaja leki/receptory itd.), praktycznie (badania na ludziach, ich reakcje) i logicznie (skoro lek o danym mechanizmie pogarsza stan pacjenta, to jest spore prawdopodobienstwo, ze inne o tym samym mechanizmie tak beda dzialac), wiec dlaczego wciaz strzelaja na oslep, zamiast wykazac sie choc odrobina inteligencji?

Dlatego, że nie da się całkowicie rozgraniczyć apatii powodowanej chorobą a apatią powodowaną (zazwyczaj) zbyt dużymi dawkami SSRI. Tak jak pisałem jakieś 70% pacjentów z zaburzeniam psychicznym nie zna się w ogóle na lekach a apatię/anhedonię tłumaczą chorobom, stąd częściej dodawanie do SSRI następnego leku zamiast po prostu wymiany.
Na moim przykładzie napiszę, że 20 mg escytalopramu i 150 mg, spowodowało u mnie anhedonię i gdyby nie to, że wiem, że powodują ją min. wysokie dawki SSRI, to tłumaczyłbym to chorobą, bo z jednej strony czułem się lepiej (nastrój) a z drugiej strony zacząłem prawie nie odczuwać przyjemności, która istniała mimo iż czułem się gorzej...

Ricah napisał(a):Zaden lekarz mnie o tym nie poinformowal. Ciekaw jestem co odpowiedzialby lekarz, gdybym go o to zapytal.

Prawdopodobnie byś wyszedł, poszedł do innego lekarza, który i tak przepisałby SSRI, dlatego że... są to leki o dużej skuteczności i stosunkowo niewielu skutkach ubocznych, stąd ich popularność. Marketing... owszem swoją drogą, widać to chociażby na przykładzie escytalopramu forsowanego przez Lundbeck.

Ricah napisał(a):...jedyne z czym wychodzilem, to kolejna recepta z SSRI. W tym nie ma juz zadnej logiki czy sensu, stad nie warto jej wymagac od lekarzy, przynajmniej na razie.
Nie mowie, ze leki SSRI sa zle. U mnie wieksze zgrzytanie zebami sprawiaja lekarze, ktorzy albo nic nie wiedza albo co gorsze, probuja zablysnac swoja ynteligencja.

Nie musisz korzystać z ich usług i leczyć się sam... a uwierz, nikt ot tak nie rozdaje dyplomów ukończenia akademii/uniwesytetu medycznego...
Nadmiar pacjentów, zbyt mało czasu na wizycie, rutyna - to są też powody niekompetencji.

Ricach napisał(a):Wytlumaczysz mi sens przepisywania SSRI na takie objawy? Moze zrozumie wtedy tych wszystkich konowalow, ktorych spotykalem do tej pory.

Nie odpowiedziałeś na moje pytanie jak lekarz ma rozpoznać apatię/anhedonię post-SSRI od tej spowodowanej chorobą u osoby, która nie wie, że SSRI mają taki skutek uboczny?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1038
Dołączył(a)
12 cze 2015, 15:40
Lokalizacja
nauka

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez Ashton 08 lut 2016, 20:22
Bardzo rzeczowa dyskusja Panowie, ciekawsza niż ciągłe czytanie kto jak się czuje.
Wenlafeksyna 150mg
Mirtazapina 30mg
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
07 lis 2015, 17:22
Lokalizacja
łódzkie

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Ricah 08 lut 2016, 21:05
Grabarz666 napisał(a):Dlatego, że nie da się całkowicie rozgraniczyć apatii powodowanej chorobą a apatią powodowaną (zazwyczaj) zbyt dużymi dawkami SSRI. Tak jak pisałem jakieś 70% pacjentów z zaburzeniam psychicznym nie zna się w ogóle na lekach a apatię/anhedonię tłumaczą chorobom, stąd częściej dodawanie do SSRI następnego leku zamiast po prostu wymiany.
Na moim przykładzie napiszę, że 20 mg escytalopramu i 150 mg, spowodowało u mnie anhedonię i gdyby nie to, że wiem, że powodują ją min. wysokie dawki SSRI, to tłumaczyłbym to chorobą, bo z jednej strony czułem się lepiej (nastrój) a z drugiej strony zacząłem prawie nie odczuwać przyjemności, która istniała mimo iż czułem się gorzej...

A jaka roznica jest w tym, skoro i w jednym wypadku i w drugim nie warto leczyc tych objawow tymi lekami? To tak, jakbys chcial ugasic ognisko dolewajac benzyny.

Grabarz666 napisał(a):Prawdopodobnie byś wyszedł, poszedł do innego lekarza, który i tak przepisałby SSRI, dlatego że... są to leki o dużej skuteczności i stosunkowo niewielu skutkach ubocznych, stąd ich popularność. Marketing... owszem swoją drogą, widać to chociażby na przykładzie escytalopramu forsowanego przez Lundbeck.

Raczej chodzilo mi o bezposrednia odpowiedz na pytanie w stylu "czy leki SSRI moga wywolywac apatie/anhedonie/dysfunkcje seksualne, na ktore sie uskarzam?".
Kurde, ale ja przychodze do lekarza, a nie do firmy Lundbeck. Lekarze maja multum lekow na depresje, a ja po przerobieniu kilku lekow slysze, ze nie maja mnie juz czym leczyc. Moge ich z miejsca wyprowadzic z bledu... Poza tym nawet pies sie nauczy, ze jak za cos dostaje kare, to tego robic nie powinien, a czlowiek nie potrafi? (tu mam na mysli leczenie tych objawow sratajami)

Grabarz666 napisał(a):Nie musisz korzystać z ich usług i leczyć się sam... a uwierz, nikt ot tak nie rozdaje dyplomów ukończenia akademii/uniwesytetu medycznego...
Nadmiar pacjentów, zbyt mało czasu na wizycie, rutyna - to są też powody niekompetencji.

Czyli nasuwa sie wniosek, ze system szkolnictwa jest zly, nauczaja ich tam juz dawno nieaktualnej wiedzy. Nawet jezeli, ten zawod wymaga ciaglej aktualizacji wiedzy, czy tego sie chce czy nie, a nikt niestety tego nie robi. Od tego zalezy zdrowie i zycie ludzi, to nie jest jakas blahostka, w ktorej mozna nawalic, a bo to sie naprawi. Ale juz abstrahując od samej wiedzy, durnoty jakie slysze od wlasnie lekarzy nt zdrowia psychicznego/farmakologii nie wymyslilby przecietny Kowalski. A mi pozostaje jedynie sie nie wychylac, bo kazdy lekarz ma jakies dziwne poczucie wyzszosci i uwaza, ze zawsze wie lepiej. No dobra, ten temat powoli schodzi do narzekania tylko, a to do niczego nie prowadzi sensownego.

Grabarz666 napisał(a):Nie odpowiedziałeś na moje pytanie jak lekarz ma rozpoznać apatię/anhedonię post-SSRI od tej spowodowanej chorobą u osoby, która nie wie, że SSRI mają taki skutek uboczny?

Kryterium wydaje mi sie dosc proste, chociaz nie do konca poprawne/dokladne. Jezeli wczesniej nie bral ktos tych lekow (oraz innych dzialajacych silnie serotoninowo), to pewniak, ze wynikaja one z objawow. Podobnie w druga strone, ktos nie mial objawow, one nastapily po braniu lekow, ale nie ustapily po przestaniu leczenia - wynika to z brania lekow. Pozostaje trzecia opcja, mialem objawy, bralem leki, objawy pozostaly/pogorszyly sie. Co wtedy? Ale zaraz, czekaj... po co ktos do cholery mialby je przepisywac takiej osobie? I co to za roznica, skoro i tak leczenie takich objawow tymi lekami to nie jest dobry pomysl? Ale najprostsze wytlumaczenie jest takie, ze objawy + post-SSRI (szczegolnie gdy nastapilo pogorszenie) lub dalej tylko objawy (gdy objawy sie utrzymuja na podobnym poziomie, SSRI tego nie lecza..). Zatem odpowiesz na moje pytanie?
Agomelatyna 25mg
some shit
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do