SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez Umpero 30 paź 2015, 15:29
Teraz coś na noc bierzesz czy zasypiasz bez leków ?
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
25 paź 2015, 17:32

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez szaraczek 30 paź 2015, 15:41
Umpero, Zawsze zasypiałem bez leków na noc bo nie miałem problemów ze spaniem. Jedynie kiedy wchodziłem na sertralinę to pojawiły się wybudzenia w nocy, ale wtedy lekarz kazał brać Doxepin w minimalnej dawce. Wziąłem dosłownie kilka razy bo te wybudzenia jakoś specjalnie mi nie przeszkadzały. Na szczęście moja depresja nie charakteryzowała się bezsennością więc nie wiem co to znaczy. Wręcz przeciwnie. Towarzyszyła mi nadmierna senność. W ogóle ta choroba w moim przypadku zmieniała swój obraz. Najpierw charakteryzowała się zaniżonym poczuciem własnej wartości, myślami rezygnacyjnymi (ale nie samobójczymi), niechęcią do czegokolwiek, brakiem zainteresowania życiem. Dostałem mój pierwszy lek - wenlafaksynę. Po jakimś czasie - wszystko ustąpiło. Było świetnie. Samowolna odstawka i natychmiastowy nawrót nerwicy i depresji w znacznie większym nasileniu. Po kilku miesiącach powrót do leku. Bez skutku. Coraz bardziej narastające zmęczenie, rozdrażnienie, pesymistyczne myśli, okropny nastrój. Paroksetyna - jeszcze bardziej się pogorszyło, moklobemid - bez efektu, Wellbutrin - bez efektu, sertralina - odżyłem. Od początku choroby nie miałem problemów ze snem.
Zaburzenia depresyjno-lękowe

Wenlafaksyna 225 mg
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
24 lis 2014, 20:58

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 30 paź 2015, 15:45
Czytałem opinie nt. amisulprydu na pewnym portalu i ktoś pisał, że przytył na nim 23 kg. Inni też tyli. Niekoniecznie tak dużo, ale zawsze te kilka kg. W ogóle jak czytam opinie ludzi o różnych neuroleptykach to praktycznie jakby nie spojrzeć, w opiniach KAŻDEGO z neuroleptyków przewija się temat przybierania na wadze.


Ale ja nie podaję Ci informacji opartych o opinie w internecie, tylko informacje oparte o opracowania naukowe, badania kliniczne wykonywane w oparciu o reprezentatywną grupę w populacji. I wynika z nich mniej więcej tyle, że niektóre substancje z grupy neuroleptyków powodują b.duży/przyrost masy ciała, inne średni, a jeszcze inne statystycznie, relatywnie niski albo wcale. Gdyby ludzie tyli od samego tylko zażywania neuroleptyków, to nie istniałby problem głodu na świecie, bo dzieciom w Afryce wystarczyłoby posłać kontener klozapiny zamiast żywności i w magiczny sposób by przybrały do gabarytów normalnego, zdrowego człowieka. Jeżeli ktoś bierze, teoretycznie , nie-tuczący neuroleptyk , a i tak z powodu innych czynników- somatycznych, psychicznych, środowiskowych , będzie się stołował w McDonald's, jadł bez opamiętania, w ogóle się nie ruszał , siedział całe dnie przed komputerem- to logiczne, że przytyje, i nie jest to stricte wina leku. Po niektórych neuroleptykach się tyje, bo zwiększają łaknienie, jednocześnie obniżając metabolizm niekorzystnie wpływając na profil lipidowy i zatrzymując wodę w organizmie. Ot, tylko tyle i aż tyle. Opinia z internetu- ja jako Dark P. nie przytyłem ani 1kg po amisulprydzie.

Jeśli wzrost prolaktyny nie występuje przy kwetiapinie i sertindolu to znaczy, że przy pozostałych tak?


Wzrost prolaktyny może w mniejszym lub większym stopniu występować po wszystkich neuroleptykach. Ale znowu- jedne będą powodowały minimalną elewację PRL, inne umiarkowaną, a jeszcze inne wysoką. Wynika to z ich profilu receptorowego, mechanizmu działania, wpływania na określone szlaki.

A w ogóle dlaczego zwracasz uwagę akurat na te skutki uboczne jak: wzrost prolaktyny, hipotonia ortostatyczna, sedacja, parkinsonizm polekowy i antycholinergiczne (cokolwiek to jest) skutki uboczne? Czy są one jednymi z tych najgorszych, które powodują neuroleptyki?


Bo są to zasadniczo główne i najczęstsze skutki uboczne powodowane przez neuroleptyki.
- wzrost poziomu "mlecznego" hormonu- prolaktyny, wynikający z blokady receptorów dopaminowych D2 na laktotrofach= dopamina jako neurohormon(prolaktostatyna) reguluje uwalnianie tego hormonu= u mężczyzn nadmiar prolaktyny może powodować ginekomastię czyli rośnięcie "cycków", a u kobiet zaburzenia miesiączkowania i mlekotok
- przyrost masy ciała- wiadomo
- negatywny wpływ na metabolizm= wpływ na profil lipidowy= wzrost całkowitego cholesterolu, podwyższenie "złego" cholesterolu i TG, w skrajnych przypadkach zespół metaboliczny X
- działanie antycholinergiczne (czyli blokada cholinergicznych receptorów muskarynowych)= różne skutki uboczne ze strony obwodu, związane m.in. z zahamowaniem czynności gruczołów
- EPSP= objawy pozapiramidowe (czyli dyskinezy, polekowy parkinsonizm, akatyzja)
- zmiany w obrazie krwi- czyli wspomniana agranulocytoza

Aha. Odniesiesz się jakoś do opisanej przeze mnie wcześniej historii z tą dziewczynką? Chciałbym wiedzieć co jeśli takie dyskinezy (jeśli pojawią się na którymś z neuroleptyków) nie ustąpią nawet po odstawieniu leku? Czy można je jakoś w pełni cofnąć?


Nie odniosę się, bo nie znam historii, nie znam przypadku, diagnozy dziewczynki. Być może lekarz uznał, że zastosowanie neuroleptyku przyniesie większe korzyści niż straty w tym przypadku. Czysty bilans plusów i minusów. Mogła mieć objawy ze strony ukł. pozapiramidowego, mimowolne, "pląsawiczne" ruchy, ale nie jest powiedziane, że były to dyskinezy. Dyskineza późna z reguły jest nieodwracalna, ale ona może wystąpić głównie po zastosowaniu klasycznych neuroleptyków drogą parentalną, a więc nie doustną. Oczywiście, w przypadku atypowych też istnieje ryzyko dyskinez.

Z Twojej wypowiedzi wywnioskowałem, że ogólnie nie trzeba bać się tych leków. Taki wychwyciłem całościowy przekaz.


Takie są moje subiektywne doświadczenia z tymi lekami, których brałem już dość sporo. Jak widać wciąż żyję, mam się dobrze, nie miałem/ nie mam żadnych skutków ubocznych, ani trwałych uszkodzeń. Jedyne co to to wyrąbało mi w kosmos prolaktynę po amisuprydzie, która samoistnie wróciła do normy po zakończeniu zażywania leku. Poziomy prolaktyny po neuroleptykach nie są takimi, których należy się obawiać. Przy guzie przysadki mózgowej, gdzie prolaktyna dochodzi Ci do kilku tysięcy ng/ml to dopiero jest hardkor.

Więc dlaczego tak wielu ludzi ostrzega przed tymi lekami? Dlaczego w internecie można znaleźć multum stron dotyczących ostrzeżeń przed neuroleptykami? Nie uważasz, że są to leki tak jakby "podwyższonego ryzyka"?


Bo- owszem, te leki w wielu przypadkach są katorżnicze i wysoce ciężkostrawne, ale z drugiej strony to wynika z tego, że jest to bardzo chwytliwy temat, medialny, z panującej mody na antypsychiatrię, teorie spiskowe. Jak przeszukasz neta to znajdziesz też wiele stron poświęconych zgubnym skutkom SSRI, nieodwracalnym uszkodzeniem i uszczerbkom na zdrowiu przezeń spowodowanym, spisku bigpharmy, filmiki z historiami ludzi na youtube itd. Mam po prostu zdrowe podejście, i nie jestem zwolennikiem demonizowania tych leków opierając swoją wiedzę na opiniach z neta czy filmach jak "Lot nad kukułczym gniazdem".

Moje wątpliwości wynikają z tego, że dużo przeczytałem a być może kiedyś w przyszłości dostanę od lekarza propozycję włączenia do leczenia któregoś z leków neuroleptycznych. Tylko, że ja jeszcze przed faktem jestem już z góry nastawiony na nie co do tych leków. Czy warto przekonywać się do nich czy też lepiej pozostać przez cały czas przy antydepresantach? Co przemawia za większą skutecznością neuroleptyków niż antydepresantów w leczeniu depresji i nerwic? Tzn. co mogą mi dać neuroleptyki czego nie dadzą antydepresanty?


Neuroleptyków przeważnie nie stosuje się w monoterapii, tylko zawsze jako add-on/ augmentacja do istniejącej kuracji antydepresyjnej (np. SSRI) jeżeli obecny lek antydepresyjny jest niewystarczający w jakichś aspektach. A mogą chociażby zaktywizować ze względu na szerszy profil receptorowy.

I żeby nie robić już dalej offtopu to zapytam jeszcze takie małe spostrzeżenie z mojej strony. Tak wiele dostępnych jest leków służących do leczenia depresji. Tzn. są leki SSRI i SNRI. Wiadomo - ta sama grupa leków, każdy z leków wchodzących w jej skład zalecany jest w leczeniu depresji. Jednak każdy z nich działa inaczej. Sam mam porównanie. Biorąc kiedyś wenlafaksynę czułem jej działanie antydepresyjne. Teraz biorąc sertralinę też wyczuwam takie działanie, ale w zupełnie inny sposób. I w tym sęk. Niby jedna choroba a poprawa w jej przebiegu może być odczuwana w różnoraki sposób. Czy to zależy od działania poszczególnej substancji na konkretne receptory czy jeszcze od czegoś innego? A co jeśli na kogoś dana substancja nie działa? Czy to znaczy, że w jego mózgu nie ma tych konkretnych receptorów na które nakierowane jest działanie leku?


Wynika to z drobnych niuansów pomiędzy działaniem farmakologicznym poszczególnych substancji należących do tej grupy wykraczających poza ich selektywność(czyli blokadę wychwytu zwrt. serotoniny). Jeśli Cię to interesuje- czym-si-ro-nia-poszczegolne-ssri-t50634.html

Poza tym może to wynikać z czynników wpływających na działanie leku- np. http://www.zdrowastrona.pl/index.php/wa ... lanie-leku ,

generalnie wpływu czynników zewnętrznych na farmakokinetykę danej substancji. Często jest to też związane z polimorfizmem genetycznym. Czyli to samo białko (receptor, transporter, enzym) którego sekwencja jest kodowana przez ten sam gen , u różnych osób w populacji wykazuje odmienną ekspresją/ występują różne odmiany danego genu w populacji- zbyt powszechne jednak by uznać je za mutację. Np. kiedyś czytałem, że osoby z polimorfizmem receptora serotoninowego 5-HT2a (czyli właściwie genu HTR2A kodującego ten receptor), posiadają zbyt duże zagęszczenie tego receptora , i w konsekwencji mogą przejawiać bardziej wyraźne tendencje w kierunku działań suicydalnych(samobójczych).
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 30 paź 2015, 15:56
Umpero, Dopiero dwa tygodnie. Tak jak pisałam biorę w najmniejszej dawce. Wcześniej brałam tylko benzo doraźnie, nic na stałe.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez szaraczek 30 paź 2015, 16:26
Dark Passenger, http://www.nerwica.com/czym-si-ro-nia-poszczegolne-ssri-t50634.html Tutaj przy charakterystyce sertraliny najpierw napisano, że jest zarejestrowana do leczenia depresji, przebiegającej również z lękiem. Po czym kilka linijek niżej jest napisane, że nie jest polecana (spośród SSRI) u osób u których występują stany lękowe.
Moim zdaniem jedno z drugim wyklucza się. Na moje stany lękowe sertralina działa.
Zaburzenia depresyjno-lękowe

Wenlafaksyna 225 mg
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
24 lis 2014, 20:58

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 30 paź 2015, 16:36
szaraczek napisał(a):Dark Passenger, [url]czym-si-ro-nia-poszczegolne-ssri-t50634.html[/url] Tutaj przy charakterystyce sertraliny najpierw napisano, że jest zarejestrowana do leczenia depresji, przebiegającej również z lękiem. Po czym kilka linijek niżej jest napisane, że nie jest polecana (spośród SSRI) u osób u których występują stany lękowe.
Moim zdaniem jedno z drugim wyklucza się. Na moje stany lękowe sertralina działa.


Nie, wyklucza się tylko na pozór. Agencja rządowa Food and Drug Administration zarejestrowała sertralinę do leczenia zaburzeń depresyjnych (major depressive disorder) oraz zaburzeń lękowych- zespołu lęku napadowego czy zespołu lęku społecznego. A pewne opracowania naukowe, badania przeprowadzone przez klinicystów wskazują, że może być najmniej korzystna (spośród) SSRI u pacjentów z depresją w której dominują uczucie lęku i bezsenność. Oznacza to mniej więcej tyle, że jak autorzy przeprowadzali badania albo opracowywali meta-analizę to <<<zgaduję- liczby przypadkowe>>> na paroksetynie nasilenie lęków i bezsenność zgłaszało 2% pacjentów, na citalopramie/escitalopramie 4% pacjentów, na fluwoksaminie 5% pacjentów, a na fluoksetynie i sertralinie po 8-9% pacjentów <--- stąd konkluzja w literaturze fachowej, iż fluoksetyna jest najbardziej prolękowa w początkowej fazie leczenia(nie jest zarejestrowana do leczenia zaburzeń lękowych- z wyjątkiem OCD), a sertralina jako , że wykazuje podobny profil farmakologiczny , również może paradoksalnie powodować większą lękliwość w pewnych przypadkach . Ot, cała filozofia. Stwierdzenia większość, prawdopodobnie czy statystycznie nie odnoszą się do wszystkich. Rejestracja leku oznacza mniej więcej tyle, że dany lek w danym kraju został oficjalnie dopuszczony przez agencję rządową do konkretnego wskazania medycznego. Lekarze i klinicyści praktycy wciąż mogą ten lek stosować pozarejestracyjnie(off-label) przy innych wskazaniach- tak jak SSRI się "leczy" przedwczesny wytrysk, migreny, czy przedmiesiączkowe zaburzenia dysforyczne. Nie jest to nielegalne, ale leży w gestii lekarza i on ponosi odpowiedzialność. Co więcej agencje czasami zmieniają zdanie i odwracają kota ogonem- tak jak chociażby European Medicines Agency pierwotnie odmówiła rejestracji agomelatyny(Valdoxan) jako leku przeciwdepresyjnego , gdyż lek ten nie wykazał w badaniach skuteczności przewyższającej placebo, a przy drugim wniosku , lek przepchnięto przez głosowanie , no i mamy agomelatynę w miłościwie nam panującej Unii Europejskiej.

Tak samo jak w opracowaniach naukowych podaje się, że sertralina ma najwyższej odsetek , z SSRI , powodowania biegunki. Owszem- bo może <<<znów zgaduję>>> u osób przyjmujących inne SSRI biegunka występowała u mniej niż dajmy na to 30% leczonych pacjentów w grupie, a w przypadku sertraliny było to np. 39%. Co i tak wciąż daje 61% pacjentów u których biegunka wcale nie wystąpi (tak jak u mnie).

W dyskursie naukowym zawsze jak tak, że istnieją rozbieżności , jeżeli chodzi o badania kliniczne nad substancjami nie ma prawd objawionych , danych raz na zawsze, bezwzględnie. Autorzy dochodzą często do różnych konkluzji.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez Pablo5HT1 30 paź 2015, 16:48
Dark, widzę, że oblatany jesteś w tych ssri. Czy kumasz o co chodzi z tym, że wiele antydepresantów robi GABA-B upbregulację w korze czołowej a z ssri tylko fluo i citalopram? Z czym to może mieć związek, jakim działaniem? pisze to bo ostatnio wyczytałem, że cześc mózgu o nazwie habenula jest związana z deprechą a konkretnie procesy hamowania GABA- glutaminiany ( np. rola ketaminy) i jest w depresji pobudzona ( za mało GABA).
Offline
Posty
447
Dołączył(a)
28 lut 2014, 02:56

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 30 paź 2015, 17:00
Akurat sulpiryd i amisulpryd to są dwa leki, które posiadają bardzo czysty profil farmakologiczny. Zasadniczo oba blokują tylko dość mocno receptory dopaminowe D2/D3 (w niskich dawkach autoreceptory D2) , sulpiryd dodatkowo jest antagonistą receptora GHB (który przy dłuższym stosowaniu upreguluje...), a amisulpryd antagonistą receptora serotoninowego 5-HT7. W przeciwieństwie do tzw. brudnych neuroleptyków ( https://en.wikipedia.org/wiki/Dirty_drug ) jedynym, napoważniejszym skutkiem ubocznym po tych lekach są dość znaczne elewacje^ stężenia PRL. No dobra- żeby być w pełni uczciwym- po amim mogą jeszcze wystąpić zaburzenia rytmu serca torsade do pointes, ale to raczej może wystąpić przy stosowaniu wyższych dawek, jest niebezpieczne jeżeli ktoś cierpi na wrodzone wydłużenie odcinka QT + przyjmuje jeszcze inne leki, które też wydłużają QT.

Amisupryd (w dawce 100mg, dawki stosowane w schizo to 400-1200mg) na mojej ,subiektywnej liście leków, które pomogły mi kiedykolwiek w b. dużym stopniu, jest w top3, więc... Flupentiksol (Fluanxol) ma dość podobne działanie do dwóch powyższych w małych dawkach 0,5-3mg, ale ten brudasek ma już nieco szerszy profil receptorowy.

-- 30 paź 2015, o 17:00 --

Pablo5HT1, pw
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Vengence 30 paź 2015, 17:25
Mieliście nasilenie myśli "s" na początku stosowania sertraliny, albo nasilenie natręctw?? :time:
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2070
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez wisnia80 30 paź 2015, 18:18
Dark Passenger napisał(a):.

Tak samo jak w opracowaniach naukowych podaje się, że sertralina ma najwyższej odsetek , z SSRI , powodowania biegunki. Owszem- bo może <<<znów zgaduję>>> u osób przyjmujących inne SSRI biegunka występowała u mniej niż dajmy na to 30% leczonych pacjentów w grupie, a w przypadku sertraliny było to np. 39%. Co i tak wciąż daje 61% pacjentów u których biegunka wcale nie wystąpi (tak jak u mnie).


A ja mam po SSRI zatwardzenia. To jak statystycznie wypadam :D
Offline
Posty
881
Dołączył(a)
21 lut 2014, 01:07

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Vengence 31 paź 2015, 15:54
Ja się dzisiaj czuje tragicznie po sertralinie, ale co się dziwić, jak dopiero tydzień biorę, brakuje mi już sił i cierpliwości do tego wszystkiego, nic nie ma sensu kompletnie, jeszcze jakieś jebane święto zmarłych. :pirate:
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2070
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Olalala 31 paź 2015, 18:27
Paulina, cieszę się, że przeszła Ci ta akatyzja po suplementacji magnezem - kurcze, coś jest na rzeczy skoro i mi, i Tobie ten magnez pomógł. Szkoda, że psychiatrzy tak rzadko zwracają uwagę na witaminy bądź ich brak w przypadku nerwicy. Ja zamierzam wesprzeć swój organizm i zacząć łykać poza magnezem troszkę witamin i innych cennych mikroelementów.

Vengence
, musisz trochę przecierpieć na początku, mi się znacznie poprawiło po ponad miesiącu od przyjmowania sertraliny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Vengence 31 paź 2015, 23:56
Olalala, Dzięki za wsparcie. :P
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2070
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez Niecierpliwy30 01 lis 2015, 00:52
Masakra. U mnie też coraz gorzej. Depresja , smutek,bol. Coraz wieksze kazdego dnia.A do tego mięśnie mi odmawiają posluszenstwa. Normalnie nie mam siły. Mięsnie jak z waty. Kompletne osłabienie... Chyba sobie pomoge klonem bo juz nie daje rady :(
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
29 lip 2015, 19:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 26 gości

Przeskocz do