SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

Re: Asentra (----->Asertin)

przez Lili-ana 27 cze 2009, 16:47
Ja biorę 5 dzień Asertin50 i tez mam sny, co noc śnią mi się jakieś zjawy, duchy itp;)

A co do mojego samopoczucia to jest gorzej, objawy z dnia na dzień gorsze, już nie ma pobudzenia,tylko senność, oczy mnie szczypią i gorzej widzę. W poniedziałek przechodzę na całą tabletkę, powiedzcie mi czy te skutki uboczne jeszcze się nasilą?
Ja mam w nast.tygodniu jazdy(chodzę na kurs prawa jazdy,jestem początkująca) i obawiam się że będę się jeszcze gorzej czuć
Lili-ana
Offline

Re: Asentra (----->Asertin)

Avatar użytkownika
przez Moniczka23 27 cze 2009, 17:55
Ja mialam jeszcze wiecej skutków ubocznych na poczatku brania i to dosc dlugo sie utrzymywalo :( ale w koncu przejdzie nie martw sie :lol: to wszystko zalezy od organizmu itp....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 maja 2009, 15:52
Lokalizacja
Łódź

Re: Asentra (----->Asertin)

przez Lili-ana 27 cze 2009, 18:43
Najgorzej jest tak od 2 do 5 godzin po zażyciu, potem jest lepiej, a najlepiej się czuję rano, przed zażyciem tabletki :smile:
Lili-ana
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Asentra (----->Asertin)

Avatar użytkownika
przez Moniczka23 27 cze 2009, 18:59
to dlugo cie trzymaja te skutki uboczne ja mialam ciut inaczej u mnie jak juz bylo kiepskie samopoczucie to trzymalo mnie caly dzien a na nastepny juz bylo dobrze :lol: i tak na zmiane ciegle bylo....ale szlo to wytrzymac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 maja 2009, 15:52
Lokalizacja
Łódź

Re: Asentra (----->Asertin)

przez wybrana_a 28 cze 2009, 13:52
Witam wszystkich asentrowiczów!

Moja przygoda z nerwicą zaczęła się jakieś dwa lata temu...Przyszła właściwie znikąd, po prostu pewnego dnia poczułam, jakby świat cały mi się zawalił, do tego zawroty głowy, problem z oddechem i przerażający lęk przed wszystkim, a najbardziej chyba przed tym, co mi się dzieje. Bałam się że zwariuję, bałam się wszystkiego - dosłownie. Bałam się własnego odbicia w lustrze, bałam się swoich myśli. Nie mogłam spać, a jak już zasnęłam nie mogłam się pozbierać z łóżka. Wszystko było przerażające. Postanowiłam pójść do psychiatry. Trafiłam na kobietę bardzo sędziwego wieku - przeżycia z tą wizytą nie były zbyt miłe ale to za dużo opowiadania. Dostałam pramolan, anafranil 75, jakąś mieszankę ziołową, i jeszcze jeden lek uspakajający nie pamiętam nazwy. Po tej wizycie stwierdziłam, że nie jestem aż tak chora żeby przyjmować takie dawki leków!!! postanowiłam więc sobie sama, że będę brała tylko pramolan. Dało się przeżyć z tym lekiem, chociaż dzisiaj uważam, że on tylko mnie otępiał a moja poprawa zdrowia wiązała się z tym, że zaczęłam oswajać się z tą chorobą. Po paru miesiącach stwierdziłam, że sama sobie poradzę z tym wszystkim. Tak też, przetrwałam prawie rok bez leków, jednak pewnego dnia objawy wróciły z podwójnym nasileniem. Postanowiłam znowu pójść do lekarza - tym razem okazała się to młoda, fajna babka:) Dostałam asentrę. Pierwszy miesiąc to była tragedia. Lęki nie mijały a wręcz były silniejsze, do tego brak apetytu, brak snu, brak ochoty na seks. Wszystko się ustabilizowało po około miesiącu. Teraz biorę asentrę już czwarty miesiąc i jest muszę powiedzieć ok. Lęki są ale nie takie częste, śpię normalnie, apetyt wrócił. Z tym seksem coś dalej nie tak - dalej brak ochoty, ale pocieszam się że to minie jak odstawię lek. Nie powiem, że wszystko wróciło do normy i na pewno nie jest tak jak przed chorobą - ale chyba nigdy już nie będzie. Przyjaciele namawiają mnie na wizytę u psychologa ale ja dalej mam blokadę. Niebawem idę do lekarza ponieważ kończy mi się lek, zobaczymy co będzie dalej.
Przepraszam, za tak długiego posta ale jestem tu pierwszy raz i chciałam podzielić się swoimi przeżyciami na temat nerwicy.
Pozdrawiam wszystkich - walczymy dalej :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 cze 2009, 13:25

Re: Asentra (----->Asertin)

przez miko84 29 cze 2009, 10:34
Zawsze może być tak jak było kiedyś, tylko to wymaga dobrania dobrych leków, dobrej psychoterapii i rozwiązania problemów które nas doprowadziły do tego stanu.
miko84
Offline

Re: Asentra (----->Asertin)

przez krysiunia 30 cze 2009, 13:15
hej wszytkim....ja juz ostatnio dostaje szału z tym wszytkim!!! :oops: nie dosc ze jest u nas ciagle parno i duszno ,nie ma czym oddychac to jeszcze do tego ja nie moge oddychac dobrze przez ta nerwice albo asentre nie mam juz pojecia :oops: :oops: jestem rozdraziona zero koncentracji, wszytko mi w srodku dygocze jak niewiem NIECHCE SIE ŻYC!! :oops:
krysiunia
Offline

Re: Asentra (----->Asertin)

przez miko84 30 cze 2009, 20:14
Krysiunia współczuję Ci! Nie jestem na SSRI ale i tak mi się ciężko oddycha, jest parno i duszno u nas. Nie wyobrażam sobie jakbym się czuł gdybym był na "eseserajach", bo utrudniały mi te leki oddech. Dopiero jak z nich zszedłem to zobaczyłem jak utrudniały mi one oddech. Mi się skończyły moje leki i zaczynam znowu czuć się "jak zwykle", czyli wszystko mnie denerwuje i nie mam cierpliwości. Mój lekarz wraca jutro z urlopu, więc go odwiedzę i poproszę o Wellbutrin, jakiś lek antycholinergiczny i Adartrel. Na tych lekach czuję się jak kiedyś ( wrócił mi humor i potrafię znowu się śmiać! ).
miko84
Offline

Re: Asentra (----->Asertin)

przez Lili-ana 01 lip 2009, 02:10
8-my dzień z Asertinem, w tym 2-gi całą tabletkę biorę czyli 50mg. Biorę rano, teraz jest godzina 2ga w nocy a ja mam zdrętwiały język, usta i w ogóle to dostałam jakąś godzinę temu ataku płaczu, nawkręcałam sobie coś na temat mojego męża i się do niego zaczęłam o to czepiać i ryczeć, nawet kilka razy bardzo niemiło się do niego odezwałam, znienawidziłam go w chwilę... Takie akcje mi sie zdarzały ale nie aż w takim stopniu żeby go zbesztać praktycznie za nic :?
Chociaż teraz myślę że jest za co... :oops:
Pewnie do jutra mi minie, ciekawe co będzie jutro wieczorem znów?? :evil:
Lili-ana
Offline

Re: Asentra (----->Asertin)

przez krysiunia 01 lip 2009, 19:12
witaam was...ja od dzisaj zmiejszyłam sobie dawke asentry do poł dziennie a zwiekszyłam dawke valprolek do 1,5 dziennie zobaczymy !!! mam wrazenie ze asentra mi nie słuzy...jezeli bedzie lepije stopniowo zejde z niej, a bede zazywac sam valprolek 300....a jak nie wybiore sie do lekarza :( mam pytanie czy ktos z was zazywa valprolek i ja sie po nim czuje??? :D :D :D pozdrawiam was i zycze zdrowia ..... :D :D :D
krysiunia
Offline

Re: Asentra (----->Asertin)

Avatar użytkownika
przez neonerw 02 lip 2009, 18:14
valprolek300, 500
Kwas walproinowy
Lek przeciwdrgawkowy; stosowany w leczeniu padaczki, także w napadach w przebiegu nowotworów mózgu, po przebytych urazach czaszkowo-mózgowych, zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu; profilaktycznie - w związku z zabiegami neurochirurgicznymi głowy, gdy istnieje możliwość wystąpienia napadu padaczkowego.

czy ten lek bierze sie na nerwice ,wyczytalam ,ze on jest na padaczke ? :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 maja 2009, 19:07

Re: Asentra (----->Asertin)

przez krysiunia 02 lip 2009, 19:43
hej....tak stosuje sie go w leczeniu nerwic , jako stabilizatory nastroju oraz jako antydepresant ...prawdopodobnie jest to odpowiednik depakine ale nie jestem pewna....własnie na tym forum chyba nikt tego nie stosowła??!!!pozdrawiam :smile:
krysiunia
Offline

Re: Asentra (----->Asertin)

przez Lili-ana 03 lip 2009, 13:11
słabe to forum muszę stwierdzić, tzn. mało kto tu pisze. A moze na wakacje większość wyjechała?
11 dzień z Asertinem - dziś nastrój do d... :(
Lili-ana
Offline

Re: Asentra (----->Asertin)

przez miko84 03 lip 2009, 20:27
Wszyscy zdrowi i pojechali na wakacje ;)
miko84
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: aleleble i 23 gości

Przeskocz do