ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy zolpidem pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
54
76%

Nie
5
7%

Zaszkodził
12
17%

 
Liczba głosów : 71

HYPNOGEN (Zolpidem-Stilnox,Nasen,Polsen,Onirex,Zolpic)

przez marcus666 27 gru 2007, 17:30
Witam.
Jest taki "interesujący " lek o nazwie Hypnogen. Lekarz psychiatra przypisał mi z uwagi na fakt, iz nie mogłem spokojnie zasnąć. Oczywiście bezsenność jest to jedna z wielu dolegliwości natury psychicznej, które mnie trapią od ok. roku. Po pierwszej tabletce mały telewizor, który stoi u mnie w pokoju stał sie panoramiczny. Zacąłem widzieć podówjnie, potrójnie.... Myslałem, że nie przejdę z jednego pokoju do drugiego by się położyć..... Byłem jak z waty, dosłownie. Po tygodniu regularnego brania było lepiej, w tym sensie, że stawałem sie senny, a nie bezwałdny. Lek spełnił swoja rolę. Przynajmniej w moim przypadku.
Zapraszam do dyskusji.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 gru 2007, 23:00

przez celineczka3 27 gru 2007, 17:42
Mam nadzieje tylko ze wiesz ze jest to lek uzależniający.Mam kilku znajomych którzy bez zastanowienia brali uzależniające leki a później nie było ciekawie...wole wiec ostrzegać:):):)Osobiście nie mam zadnych doświadczen z lekami typu zolpidem czy benzodiazepiny.Cierpiałam na przewlekłą bezsenność ale lekarz za nic nie chciał mi przepisac czegoś doraźnie>>kazał męczyć sie dopóki pramolan nie zaczął działać.Zolpidem brala za to moja mama ale nie okazał się w ogóle dla niej skuteczny. Wzięła całą tabletke i jak nie spala przedtem tak i nie spała potem.Ale zapewne jest grono osób którym ten lek pomógł:):)(przynajmniej doraźnie:D:D)Pozdrawiam:):)
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez linka 27 gru 2007, 18:15
W sumie wzięłam 7 tabletek tego syfu, zwykle brałam po pół tabletki ale zdarzało się i całą.
Pierwszy raz gdy ją wzięłam miałam dokładnie to samo co Delilah - falowanie obrazu, podwójne widzenie, totalny brak kontroli nad własnym ciałem, tak jakby ktoś nagle walnął mnie młotkiem w głowę- i padłam spać.
Wzielam tą tabletkę i wlazłam do wanny, żeby sie wykąpać - no po 15 minutach nie wiedziałam jak mam z niej wyleźć, później było już lepiej....szybko zasypiałam .......ale i tak budziłam się wcześnie rano zmęczona jak diabli, więc przestałam brać leki na sen i jakoś przetrzymałam, Fluoksetyna zaczęła działać i sypiam już spokojniej - beż nasenników.
A lekarz - chyba jakiś niewydarzony - kazał mi brać go przez 6 tygodni...w życiu.....sam niech się uzaleznia.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez takitam 02 sty 2008, 14:08
ja go biore juz 15 dni 1 tabl przed snem i jakos nic ... moze dlatego ze wstaje o 10 a klade sie ok 11 ?? sam nie wiem mam nastepna wizyte dopiero 22 stycznia a psychiatra powiedziala mi ze mam brac a jak bede dobrze spal to mam nie brac ale jak ide spac to np wezme i zasne a czasem jak wezme to niezasne ... jeszcze nie bylo tak zebym nie jadl go w ogole na noc przez te 15 dni ... bezsens :D albo moja glupota nie wiem wczesniej jadlem cos tez na sen i tez nie pomagalo nie wiem czy czekac na silniejszy lek ... jak sie uzaleznie od tego to spale jej chyba ten gabinet bo zaczynam sie powoli irytowac ta sytuacja :/
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez Żuk 05 sty 2008, 11:57
Ja jem Sanval, (jem, co za dumne wyrażenie, zjadłam), wcześniej brałam Imovane, żeby się wysypiać i przyzwyczajać do inych leków.
Wzięłam wczoraj pól tabletki, zasnęłąm jak dzidzi, nic nie falowało, ale to tylko pół. Bo np po całej Imovane płynęło mi wszystko od podłogi po sufit.
A takie pierdoły gadałam, że aż mi wstyd do tej pory.:/

Na dłuższą metę nie polecam, dobre na początek, pierwszy tydzień,potem reszta leków robi swoje i człowiek zaczyna spać sam. A jak nie zacznie lepiej walnąć na wieczór 2 Hydroxy 25 mg, spanie murowane w końcu, a mniejsza szkoda.

Przecież nie po to się leczymy, ludziki, żeby potem leczyć się z czegoś innego:>
...w nocy wszystkie koty są czarne.....
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
28 gru 2006, 21:17
Lokalizacja
Krk

Avatar użytkownika
przez jaaa 05 sty 2008, 19:00
wlasnie a mnie te haluny chyba kusza by brac tabletke Stilnoxu oj niedobrze nie dobrze:( dlatego teraz biore tylko pol wtedy nie faluje mi nic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez linka 05 sty 2008, 22:41
No paranoja - my tu robimy wszystko, żeby tego syfu brac jak najmniej,żeby się nie uzaleznić (mi też jaaa zaczynało się to podobać, dlatego odstawiłam) a są ludzie którzy np. walą sobie dwa takie stilnoxy do noska żeby było fajnie - no autentyk- czytałam na necie to jest dopiero choroba(sic!)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez jaaa 05 sty 2008, 23:37
linka tez o tym czytalam ;) ale nie pocieszam sie tym ze sa narkomani na swiecie ;)ja serio boje sie zeby sie od tych halunow nie uzaleznic
nigdy narkotykwo nie probowalam a tu taki krejzol bo jest fajnie

strach :roll: ja serio teraz licze dni ile mam przerwy i nie mam ich za duzo narazie :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez linka 05 sty 2008, 23:48
jaaa napisał(a):linka tez o tym czytalam ;) ale nie pocieszam sie tym ze sa narkomani na swiecie ;)

Ano pewnie, że pocieszenie to żadne nie jest, ale wiesz permanentny stan bezsenności nie wpływa za dobrze na nic, zaczynając od fizycznych aspektów a kończąc na psychicznych - bo ja po nieprzespanej nocy mam horror rano, nastró do bani i ogólny dół, sen się przydaje - fakt faktem najlepiej jak przychodzi sam, ale to nie jest takie łatwe, więc wychodzę z założenia, że lepszy chemiczny niż żaden.
Poza tym uważasz na siebie a to jest najważniejsze, aż tak łatwo chyba się nie da uzależnić.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez jaaa 05 sty 2008, 23:53
wiem linka wlasnie sen to podstawa w regeneracji,dlatego go lykalam przez pare miechow gdy spac nie moglam a potem czesciej bo tak fajnie ;) na szczescie dzieki lekom na dzien spie o wiele lepiej juz
mimo ze bezsennosc dalej jest
godzina 3,4 rano Sylwester a ja na pelnych obrotach gdy inni zdychaja i ziewaja

zanim wpadlam w ta bezsennosc juz o 12 spiaca bylam a o 1 juz dawno w lozku teraz chodze 2 -3

ehh powinni znalezc lek ktory nie uzaleznia i nie ma skutkow ubocznych ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez linka 06 sty 2008, 00:06
Ja właściwie już sypiam jak kiedyś, ale przez to wszystko wypracowałam sobie rytułał co do spania, przed snem meliska, i bardzo długi spacerek z pieskiem - conajmniej 40 minut, bez względu na pogodę. No chyba, że jest wyjątkowo paskudnie to zastępuje to basenem w ciągu dnia.
Jak będzie cieplej to uaktywnię rowerek:-)
Przed snem książka a jak się już kładę włączam sobie trening relaksacyjny Jacobsona - chyba uzależniłam sie od głosu tego facecika który do mnie przemawia.
Ale tak naprawdę to wiem, że jak się nie chce spać, to żeby nie wiem co nie pomoże nic innego jak tableta.
Ja często wcześniej chodziłam spać o 2 i sypiałam do południa, teraz z kolei 12-1 to max co mnie czeka, ale wstaje o przyzwoitych porach:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez jaaa 06 sty 2008, 00:40
hmm a co to za trening tego pana? napisz cos wiecej ;) ja od lutego na joge bede pomykac ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

odjazd po stilnoxie

przez maciej 85 11 sty 2008, 00:01
Stilnox,jak wszystkie leki nasenne nowego typu(zolpidem,zaleplon,zolpiklon)należy brać tuż przed pójściem do łóżka albo lepiej w łóżku.Jeśli się jest aktywnym po wzięciu tabletki(lub ktoś cię wybudzi)dochodzi do niepamięci następczej-nie pamiętasz co robiłeś,gadasz i robisz dziwne rzeczy.Może dojść do reakcji paradoksalnej-pobudzenie.Tak samo jeśli się zolpidem połączy z alkoholem.Sprawdzałem przez pomyłkę na sobie,rzeczywiście tak jest.Psychiatra mówił mi że od zolpidemu nie można się uzależnić mimo najszczerszych chęci-śmiem wątpić,kwestia czego się szuka w działaniu leku:odlotu,rozwiązania problemu czy doraźnej pomocy
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
09 sty 2008, 20:30

Avatar użytkownika
przez jaaa 11 sty 2008, 01:11
hmm to mnie pocieszyles wsumie tym ze nie da sie uzaleznic- ja zauwazylam ze szukam checi odlotu niestety teraz po czesci:( nie poznaje siebie,a zaczelam oczywiscie od checi pomocy ;) po alkoholu odlatuje sie jeszcze bardziej i jeszcze badziej szybo zasypia

rowniez raz niechcacy wzielam tabletke jak myslalam ze juz alkohol ze mnie zszedl a widocznie mialam jeszcze śladowe ilosci jego w sobie :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: eovo i 30 gości

Przeskocz do