ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy zolpidem pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
56
77%

Nie
5
7%

Zaszkodził
12
16%

 
Liczba głosów : 73

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez namiestnik 20 mar 2009, 18:46
ROXANA, NIEEEEEE!

To nie jest leczenie. To narkomaństwo. Bardzo Cię PROSZĘ. Skontaktuj się z ośrodkiem leczenia nałogów. Poradź sobie ze snem w inny sposób proszę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 24 mar 2009, 12:19
Ja brałam stilnox przed dwa miesiące - początkowo jedną tabletkę, przy drugim opakowaniu tolerancja wzrosła, w końcu nie usypiały mnie nawet 3 tabletki. Poźniej przeszłam na imovane - historia się powtórzyła, na koniec nie spałam nawet po ogromnej dawce. Dodatkowo cały czas wypróbowywałam kolejne nieuzależniające leki, które pozwoliłyby mi na odstawienie nasennych. Lerivon brałam 3 tygodnie - jak dla mnie koszmarny lek, same skutki uboczne i brak snu. To samo doksepin. Trittico - żadnych skutków ubocznych i w ogóle żadnych efektów. Neuroleptyki - tisercin i chlorprotiksen zatykały mi tylko nos, poza tym żadnych skutków. Nie spałam również po ketrelu. Już myślałam że nie znajdę leku dla siebie i zamienię się w wampira - byłam zmęczona, płaczliwa i rozdrażniona ciągłym niespaniem. Wreszcie miesiąc temu trafiłam na swój lek - jest to zolafren, śpię po nim jak dziecko, jak dla mnie cudowny lek, daje zdrowy, wspaniały sen, rano budzę się wypoczęta i nie "zamulona". Dzięki niemu odstawiłam wszystkie leki nasenne, co cieszy mnie bardzo, bo wiem, że one rozwalają wątrobę i trzustkę, a dodatkowo powodują zmiany w mózgu. Polecam wszystkim gorąco ten lek - jest drogi (bo refundowany tylko w przypadku schizofrenii), ale moim zdaniem naprawdę warto!!
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez harma 01 kwi 2009, 17:26
Tak czytam o tych halunach Waszych... i boję się go wziąć, mam go brać po 10 mg na noc... i tak odwlekam od poniedzialku już.... No boje sie.
Ostatnio edytowano 01 kwi 2009, 22:56 przez scrat, łącznie edytowano 1 raz
Powód: double
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
27 lis 2008, 17:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Stilnox

przez Grubcia 01 kwi 2009, 22:24
Witaj Harma.

Z tymi halunami to sie nie przejmuj ,wydaje mi sie ,ze to zdarza sie rzadko
Wiec spokojnie.ja biore,nie mam zadnych skutkow ubocznych,b.dobry lek.
Grubcia
Offline

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez linka 01 kwi 2009, 22:52
Grubcia, nie to nie jest bardzo dobry lek...to silnie uzależniający lek nasenny który powinno się stosować w razie bezsenności występującej sporadycznie. W żadnym razie nie w trybie ciągłym, bo już po 2 tygodniach istnieje ryzyko uzależnienia zarówno psychicznego jak i fizycznego.
Radzę zastanowić się dwa razy zaczym się po niego sięgnie.
harma, Jełśi chesz brać to sprubój najpierw po 5 mg - może starczy, ale jeśłi możesz obuyć się bez niego to daruj sobie.
Co do tych halunów - wcale nei atk rzadko się zdarzają.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Stilnox

przez Grubcia 01 kwi 2009, 23:21
To jest faktycznie wielki minus tego leku,mozliwosc uzaleznienia:(
Jesli jednak stosuje sie go pod kontrola lekarza,max2-3tyg
Taka kuracja moze byc przeprowadzana nie czesciej niz raz na 4 miesiace.ja tak robie i sie nie uzaleznilam.Nikogo nie namawiam do stosowania tego lekuMowie tylko ,ze czasem mozna z niego skorzystac.
Z lekow nieuzalezniajacych dla mnie najlepszy jest Lerivon.
Grubcia
Offline

Re: Stilnox

przez VanTheWoman 02 kwi 2009, 09:37
od 2 lat ( z przerwami raz nawet 2 mce) biorę stilnox. w tej chwili jestem już od niego uzależniona i nie widzę wyjscia z tej sytuacji. w moim mieście jest poradnia uzależnień ale tylko dla alkoholików.myślę o homeopatii, ale nie jestem do końca przekonana o skuteczności tej metody.zasypiam bez stilnoxu, ale po 3 godz budzę się , biorę tabletkę która daje mi ( zgubne co prawda) poczucie bezpieczeństwa że zasnę . biore pół tabletki i zasypiam inaczj ogarnia mnie paniczny lęk , którym się napędzam że nie zsanę i mam w ten sposób noc z głowy.byłam u psychiatry , dał mi fevarin , po którym było mi ciągle zimno, miałam straszne bóle głowy i mdłości. w poradni leczenia zaburzeń snu w warszawie w szpitalu na nowowiejskiej, gdzie na wizytę czekałam 8 miesięcy, pani psychiatra kazała mi przed snem wietrzyć okno, nie pić kawy, itp. a na koniec przepisała stilnox.moim największym marzeniem w życiu jest przesypiać noce bez tabletek nasennych. czy komuś udało się wyjść z uzależnienia od tego leku?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 kwi 2009, 09:23

Re: Stilnox

przez kasia000 02 kwi 2009, 09:46
ja też brałam stilnox chyba z pół roku albo dłużej?nie umiałam zasnąć bez tabletki wpadłam w błędne koło,miałam obrzydzenie do siebie ,że biorę na spanie ale jak nie wziełam nocka z głowy..nerwy itp....
Poszłam do lekarza przepisała mi zarąbisty lek-Lerivon,który na początku brałam ze stilnoxem i powoli stilnox wycofywałam...po dwóch miesiacach stilnox odstawiałam i zostałam tylko przy lerivonie ...a juz nie wierzyłam że kiedykolwiek uda mi sie stilnox odstawić..a jadnak-TO SIE DA ZROBIĆ!!!!!
kasia000
Offline

Re: Stilnox

przez VanTheWoman 02 kwi 2009, 14:36
kasia000 napisał(a):ja też brałam stilnox chyba z pół roku albo dłużej?nie umiałam zasnąć bez tabletki wpadłam w błędne koło,miałam obrzydzenie do siebie ,że biorę na spanie ale jak nie wziełam nocka z głowy..nerwy itp....
Poszłam do lekarza przepisała mi zarąbisty lek-Lerivon,który na początku brałam ze stilnoxem i powoli stilnox wycofywałam...po dwóch miesiacach stilnox odstawiałam i zostałam tylko przy lerivonie ...a juz nie wierzyłam że kiedykolwiek uda mi sie stilnox odstawić..a jadnak-TO SIE DA ZROBIĆ!!!!!

bardzo pocieszająca wiadomość ,dodająca wiary i nadziei że może kiedyś ten mój koszmar się skończy, że są ludzie którzy wyszli z tego.oddałabym wiele a może nawet wzystko aby być jedną z nich.ale na dzisiejszy dzień mam tak silne przekonanie a raczej lęk , uzależnienie ,od stilnoxu że gdy wybudzam się w nocy nie wyobrażam sobie aby nie wziąć tabletki.przy najbliższej wizycie u lekarza zapytam o lerivon
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 kwi 2009, 09:23

Re: Stilnox

przez Korba 02 kwi 2009, 15:42
VanTheWoman napisał(a): czy komuś udało się wyjść z uzależnienia od tego leku?


mnie się udało /a potrafiłam już brać po 11 tabletek/ przez długi czas potem spałam bez żadnych tabletek, potem bezsenność wróciła i teraz biorę imovane, które ma podobne działanie do stilnoxu, tyle że nie ma się po nim halunów i różnych "jazd" - przynajmniej ja nie mam. jeszcze niedawno musiałam brać podwójną dawkę, ale teraz biorę tylko po jednej tabletce i jest dobrze, chociaż często budzę się o 4 rano i po spaniu, ale obiecałam sobie nie brać więcej.

lerivonu itp nie toleruję, ja po tym leku jestem otępiała i rano się czuję jak lunatyk.
stilnoxu natomiast już nigdy nie tknę.
Korba
Offline

Re: Stilnox

przez kasia000 02 kwi 2009, 18:45
na początku mozna dziwnawo sie czuc po lerivonie lekkie otępienie ale po tygodniu jest wszystko super ,życie nabiera kolorów....dobry lek!
kasia000
Offline

Re: Stilnox

przez moniczka81 03 kwi 2009, 18:17
brałam stilnox przez 4 miesiące przepisywała mi je lekarka internistka nawet mnie nie uprzedziła że to uzależnia a ulotki nie czytałam,gdy poszłam do psychiatry zdziwiła się że tak długo go biore ale pomogła mi go odstawić.Najpierw musiałam psychicznie się przygotować że kończe branie tego świństwa,a póżniej prubować zasypiać bez tabletki,jakiś czas budziłam się po 2-3 godzinach szukając po stoliku koło łóżka tableteczki z paniką że bez niej nie usne,aż którejś nocy zasneło mi się na dłużej obudziłam się już grubo po północy ale wtedy mówiłam sobie że postaram się wytrwać do rana i udało się, na drugi dzień już miałam poczucie że dam rade bez tabletki że wcale nie jest mi potrzebna,i dałam rade chodz przez kilka kolejnych nocy nie miałam zbyt dobrego snu ale nie ugiełam się i uwolniłam od stilnoxu...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
11 mar 2009, 11:37

Re: Stilnox

przez VanTheWoman 03 kwi 2009, 19:56
tak się uzależniłam od wstrętnego swiństwa że jedna mała tabletka opętała mnie bezgranicznie i choć próbuję nie potrafię sobie wmówić że zasne bez niej.na tym właśnie polega mój problem uzależnienia.wiem że muszę zmienić myślenie , zacząć myśleć że dam radę zasnąć bez tabletki, ale niestety nie potrafię. wstrętna myśl o wzięciu tabletki puka wciąż w głowie i każe brać i brać.nie znajduję rzeczy która da mi takie samo poczucie bezpieczeństwa że zasnę.czuję się jak narkoman alkoholik i hazardzista, uzależniony od rzeczy i myślenia nad którymi kompletnie nie panuje......
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 kwi 2009, 09:23

Re: Stilnox

przez kasia000 05 kwi 2009, 09:15
dasz rade,zmnień myslenie i najlepiej jak lekarz przepisze ci cos w zamian cos co nie uzależnia ...żebyś miała poczucie ,że cos wziełaś,uwolnisz sie ....dużo osób ma taki problem i sie udaje!
kasia000
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do