ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy zolpidem pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
54
76%

Nie
5
7%

Zaszkodził
12
17%

 
Liczba głosów : 71

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 20 gru 2008, 17:02
Jane_Doe mam dokladnie tak samo jak ty, jak mam to pokusa jest i biore, jak niemam trudno, w opakowaniu jest 20 tabletek, wiec dostaje recepte co 20 dni, a jak mam to biore neiraz 3 naraz, wiec mam troche przerwy, ale jakos nieodczuwam zbytnio skutkow ubocznych kiedy go niemam. ja bym tylko nienazwala tego halucynacjami, ja widze podwojnie, i trace pamiec, maz mi nieraz mowi rano, co mowilam, robilam :P a ja mam luke w pamieci, ale bialych myszek niewidze, za 1 razem tylko tak jak opowiadalam, wydawalo mi sie, ze kwiatki na scianie sie ruszaja i jakos przyblizaja do mnie, meble itd, ale zwidow zadnych niemialam...pozdrawiam serdecznie ;)
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Re: Stilnox

przez Jane_Doe 21 gru 2008, 00:51
Na samym początku (pierwsza styczność z lekiem) miałam wrażenie, że jestem obserwatorem jakichś dziwnych wydarzeń, że w pokoju są inni ludzie i tego typu atrakcje - po przebudzeniu nie pamiętałam nic i dopiero porozwalane rzeczy mi uzmysłowiły, że coś się, kurde, działo ;) Myślałam intensywnie i przypomniałam sobie, że próbowałam łapać migoczące światełka, bo inni obecni w pokoju łapali :lol: Teraz na szczęście dla mnie i mieszkania, takich rewelacji nie odnotowuję;)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 gru 2008, 01:29

Re: Stilnox

przez Korba 21 gru 2008, 00:58
Stilnox uzależnia, dla mnie jest jak narkotyk..... dajcie mi go - a zaliczę maksymalny odlot................... Staram się go unikać, jeśli tylko starcza mi silnej woli.
Korba
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez jaaa 21 gru 2008, 02:53
a moze mi ktos podesle pare tabsow w prezencie na swieta? :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez sunREmo 01 lut 2009, 20:15
Trafiłam na ten wątek szukając odpowiedzi na mój problem. Hmmm, to zacznę niczym na spotkaniu AA (hihi). Mam 33 lata, a moja "przygoda" ze stilnoxem trwa jakieś 5-6 lat. Dostałam receptę od lekarki pierwszego kontaktu, gdy się poskarżyłam, że nie mogę odespać zarwanej nocy (pracowałam wtedy zmianowo). Brałam ją doraźnie, 1-2 w tygodniu, po 0,5 tabletki. Potem także w czasie wyjazdów, gdy nie mogłam usnąć w nowym otoczeniu. I niestety, gdy mnie coś mocno zdenerwowało... Coraz częściej zdarzały mi się problemy ze snem, więc częściej go brałam. Doszło do tego, że brałam przez 3 tygodnie, co noc, bo nie mogłam zasnąć bez tego. Próbowałam sama to ostawić. Ale kończyło się na tym, że po kilku godzinach oczekiwania na sen kapitulowałam i brałam 0,5 tableki stilnox. A wyrzuty sumienia mnie dobijały.
Chcąc sobie pomóc trafiłam do psychiatry. Dał mi seronil, który tylko pogorszył sprawę. Okazało się, że jestem "nadważliwa na SSRI". Nie mogłam spać zupełnie, nawet po 1 tabletce stilnox.
Wróciłam do lekarki, dała mi teraz mirzaten. Wzięłam dziś na noc 15mg, czyli minimalną dawkę. Ale rano czułam się potwornie... prawie zemdlałam. Bezsilna przez pół dnia... Dobrze, że to weekend.
Ale nie wiem co robić dalej. Pracuję, wśród ludzi, muszę być sprawna i przytomna, jeździć samochodem.
Mówiłam to wszystko lekarce. Mówiłam jej też o moich staraniach o dziecko... Może nie słuchała? Boję się, że ten mirzaten mi zaszkodzi, tak jak seronil. Ale nie wiem jak inaczej wrócić do normalności?
W oczekiwaniu... Na cud.

sit nox cum somno, sit sine lite dies...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
29 sty 2009, 13:57
Lokalizacja
3city

Re: Stilnox

przez Jojajna 03 lut 2009, 20:51
Ten lek w ogóle na mnie nie działał! Pierwszej nocy miałam wrażenie, że zbliżają się meble, ale następnych nocy wszystko było po staremu. Lekarz kazał mi brać po pół tabletki "bo dla kobiet to wystarczająca dawka". Niezależnie od tego czy wzięłam jednej nocy pół, jedną, czy więcej dalej nie spałam....
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 lut 2009, 00:50

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 05 lut 2009, 13:39
sunREmo, przeczytałam z zaciekawieniem Twoją historię, bo ten problem dotyczy również mnie. Bezsenność jest straszna - wiem o tym aż za dobrze. Męcze się od ok. 3 lat, kiedyś brałam estazolam i lorafen, obecnie jadę na hypnogenie (to samo co stilnox). Biorę go nieprzerwanie od ok. 1,5 miesiąca. I niestety wiem, że bezsenności nie da się wyleczyć (byłam u 4 podobno specjalistów w tej materii - nic mi to nie dało), można tylko łagodzić jej skutki - na szczęście mamy szeroki wachlarz leków nasennych i trzeba je co jakis czas zmieniać. Jeśli chcesz normalnie funkcjonować, spróbuj inne leki np. imovane - świetnie działa, nie zamula, podobno uzależnia - ja tego nie zaobserwowałam. I powiem Ci coś jeszcze - gdyby nie leki nasenne, już dawno straciłabym pracę i pewnie męża - miał dosyć mnie ciągle niewyspanej, zmęczonej i płaczliwej. Mam za sobą kilka prób życia bez leków - są to okresy wyrwane z życiorysu, bo nie mogłam wóczas normalnie funkcjonować, nie spałam całymi tygodniami, jedyne o czym wtedy marzyłam to zasnąć i się już nie obudzić. No i niestety nikt nie zdiagnozował przyczyn mojej bezsenności - może stres, może nerwy, a może jest to dziedziczne... Tyle właśnie się dowiedziałam od super specjalistów - psychiatrów. Spróbuj moze jeszcze neuroleptyki - tisercin, chlorprotixen - na mnie niestety nie działają nawet w najwyższych dawkach. Tak samo jak antydepresanty - brałam lerivon, był to istny koszmar, trzy tygodnie męki i żadnego efektu nasennego. Pozdrawiam i łączę się z Tobą w walce z tą straszną chorobą... Aha - kiedyś myślałam, że bezsenność może wykończyć i być niemalże śmiertelna - ale moja znajoma żyje z tym już 20 lat, oczywiscie cały czas na lekach nasennych.
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Stilnox

przez Korba 05 lut 2009, 13:53
Dla mnie Stilnox jest jak narkotyk - jak zacznę to muszę wziąć min. 2 albo 3 tablety i mam po nich haluny i robię rzeczy, których potem nie pamiętam.

Imovane muszę wziąć 2 tabsy, ale to daje snu jakieś 4 godziny, a jak jestem bardzo nerwowa, to zasypiam dopiero po 2-3 godzinach i potem się budzę co godzinę. Ale lepsze to niż nic! Tak nawet się da przeżyć.

Zarówno Stilnox i Imovane z czasem na mnie przestają działać i muszę brać coraz większe dawki i moja lekarka twierdzi, że to jest bardzo zły objaw.
Hmmmmm - Czy są jakieś leki nasenne dla.... konia........? :mrgreen:
Korba
Offline

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 05 lut 2009, 14:44
Korba, po pewnym czasie każdy lek przestaje działać i trzeba przerzucać się na inny. U każdego tolerancja rośnie w innym tempie - u mnie to jakieś 2 opakowania i działanie leku zaczyna słabnąć, zauwazyłam, że hypnogen też powoli traci swoje działanie...ale na szczęście bardzo powoli. Moja znajoma, o której pisałam wyżej, zmienia leki co 4 tygodnie, z tego co wiem, teraz jedzie na nasenie - z tym ze już 1,5 tabletki. U Ciebie tolerancja następuje pewnie szybciej, bo bierzesz większe dawki - 2, 3 tabletki stilnoxa to chyba rzeczywiście końska dawka:) A co do opinii Twojej lekarki, to raczej nie bardzo zły, a normalny objaw.
Zresztą loekarzom ja już nie wierzę - nie potrafił pomóc mi nikt, ani żadne psychiatra, ani tym bardziej internista.
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Stilnox

przez kasia000 05 lut 2009, 15:28
agnieszko ja też tak mówiłam jak ty nikt mi nie pomoże--w koncu tylko i tylko praca nad samym soba zdziałała cuda..ale leki i tak biorę na sen biore lerivon-cudowny lek u mnie zadziałał po 2 miesiacach stosowania!!na początek łykałam ze stilnoxem który dzieki lerivonowi udało mi sie odstawić,nie myśl o tym,ze chcesz zasnąć bo sen nigdy nie przyjdzie!!

[*EDIT*]

achca a na dzień mam seroxat a ty?
kasia000
Offline

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 05 lut 2009, 15:36
Lerivonu nie mogłam brać, miałam za dużo skutków ubocznych - właściwie tylko i wyłącznie skutki uboczne, które utrzymywały się przez cały czas brania lerivonu, miałam tak straszne zawroty głowy, że nie mogłam zajmować się dziećmi, do tego kompletne zobojętnienie i zaniki pamięci. Nie mogłam robić nic - oglądać tv, czytać, a nawet rozmawiać - nie potrafiłam skupić się na treści rozmowy. A ze spania i tak nici. Po prostu koszmar. Lekarka zdecydowała, że jakby miał zadziałać nasennie, to stałoby się tak już po pierwszej dawce i kazała mi go odstawić. Za tydzień mam kontrolną wizytę i kolejną zmianę leku - tym razem lekarka coś mówiła o trittico, a tymczasem śpię tylko na lekach nasennych... Ech, taki już nawyraźniej mój los, dobrze że chociaż one na mnie działają.

[*EDIT*]

A na dzień nie biorę nic, podobno nie potrzebuję - nie choruję na nic, po prostu nie śpię, a nastroje depresyjne - jeżeli są, to wynikają tylko i wyłącznie z braku snu i zmęczenia, natomiast nie są przyczyną mojej bezsenności (to opinia ostatniej lekarki - psychiatry)
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Stilnox

przez kasia000 05 lut 2009, 15:44
tu akurat bym sie kłociła --tylko lek najlepiej z grupy ssri czy jakikolwiek( dobrany indywidualnie)plus potencjalizacja działania jakis lek na noc(nie uzależniający) mógłby ci pomóc takie jest moje zdanie
kasia000
Offline

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 05 lut 2009, 18:15
No tak...tylko jaki to mógłby być lek? Zapłaciłabym każde pieniądze za nieuzalezniający specyfik, który pomógłby mi zasypiać, zniosłabym nawet ewentualne skutki uboczne - no moze nie aż takie, jak przy lerivonie. Jedna pani psychiatra zapisała mi estazolam, druga hypnogen, trzecia mogła mi zaproponowac tylko lerivon (jak nie zadziałał, załamała ręcę - zresztą słyszałam, że wszystkich nim leczy, jeszcze na moje życzenie zapisała mi tisercin, który nie działał), czwarta kazała odstawić lerivon i zapisała chlorprotixen - bez skutku. Lekarz rodzinny - bez komentarza, nie zna się na tym kompletnie, zapisuje tylko leki z grupy stilnoxa. I co ja mam zrobić?
A ssri to coś w stylu lerivonu?
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Stilnox

przez kasia000 05 lut 2009, 19:58
NIE to sa leki z caaałkiem innej grupy.
ja seroxat łacze z lerivonem i jest super!
a na bezsenność cierpie juz ok 10 lat,z róznymi nasileniami.
teraz od roku mam komfort psychiczny-poprostu spie normalnie.Własnie miedzy innymi dzieki lerivonowi .
który zadziałam u mnie po dwóch miesiacach stosowania,ale byłam cierpliwa,wszystko sie unormowało,jestem spokojniejsza,śpie cała noc,mniej stresów,praktycznie zero stresów...zyc sie chce;-)nie zapeszam :D
seroxat biore 4 lata
kasia000
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do