TRAZODON (Trittico CR/XR)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy trazodon pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
101
64%

Nie
38
24%

Zaszkodził
18
11%

 
Liczba głosów : 157

Re: Lek przeciwdepresyjny - TRITTICO

Avatar użytkownika
przez agusiaww 20 gru 2009, 16:11
Po prostu czujesz sie jak przed choroba, normalnie fukncjonujesz, postrzegasz swiat czasami abrdziej radosniej , ale dolki tez sie zdarzaja i dlatego trzeba pracowac nad soba :) i oczywiscie systematycznie brac leki :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Lek przeciwdepresyjny - TRITTICO

przez desperat 21 gru 2009, 02:13
Zupelnie nieskuteczny na depresje - chyba ze w wielkich dawkach, ktorych nikt nie wytrzyma przy takim leku.

Nasennie dziala dobrze, troche uspokajajaco. W żadnym wypadku nie wyleczy z fobii spolecznej - jesli ktos ma. Nie zaburza sfery seksualnej.

Na Zachodzie w wielu krajach jest wydawany bez recepty.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
22 lis 2009, 21:54

Stimulonot+Trittico czy można łączyć??

przez tomek28100 11 sty 2010, 13:35
Witam biore stimuloton tydzien i mam juz pewien problem tzn klopot z erekcja,przegladajac forum wyczytalem ze trittico moze zniwelowac ten skutek uboczny.
Jesli jest ktos kto ma doswiadczenie z tymi lekami prosze o odpowiedz...

Co da mi polaczenie tych lekow?

Czy naprawde poprawi sie erekcja?


Pozdrawiam
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
09 paź 2008, 12:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Stimulonot+Trittico czy można łączyć??

przez celineczka3 11 sty 2010, 15:20
To znaczy jesli masz taki problem to lepiej zmienic lek, bo łączenie dwóch antydepresantów nie jest dobrym pomysłem(chyba ze zaleca go lekarz). Taka mieszanka moze powodowac zespół serotoninowy, ktory czasem kończy się śmiercią.Takze nie kombinowac samemu nic, tylko pogadac z lekarzem i zobaczyc co on powie.
celineczka3
Offline

Re: Stimulonot+Trittico czy można łączyć??

przez tomek28100 12 sty 2010, 11:21
Rozumie ze może wystąpić przedawkowanie ale taki właśnie zestaw przepisał mi lekarz bo wspomniałem mu ze przy braniu stimunotionu mam brak erekcji.

Pytanie jest takie czy warto brac ten trittico czy pomoże?

Bo jak nie to pozostaje viagra lub cialis..
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
09 paź 2008, 12:25

Re: Stimulonot+Trittico czy można łączyć??

przez celineczka3 12 sty 2010, 17:47
No to jak lekarz zalecil to bierz:P
celineczka3
Offline

trittico i zoloft kto zna?

przez tomek28100 31 sty 2010, 15:50
Czy ktos bral takie polaczenie lekow i czy faktycznie pomagalo takie zestawienie na sfere sexu czyli skutek uboczny zoloftu brak erekcji?
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
09 paź 2008, 12:25

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez sunREmo 04 lut 2010, 17:50
Witam,
pojawiłam się na tym forum rok temu. Walczyłam z bezsennością przy pomocy mirzaten'u.
Po kilku miesiącach problem z bezsennością powrócił :( ze zdwojoną siłą. Kładłam się śpiąca i ... leżałam do rana, bez snu.
Niestety tym razem mirzaten nie pomaga, nawet większe dawki (15mg, więcej bałam się wziąć), jakbym się na niego uodporniła. Chcę go odstawić, bo skutki uboczne jak tycie i zatrzymanie się woda w organiźmie, czy spadek libido, pogarszają jeszcze sprawę.
Lekarz zaproponował Trittico, zaczynając od dawki 25mg do 75mg.
Nie wiem, czy tak już ze mną źle, czy mam podobną reakcję na ten lek jak Honey_Lady, ale nie zasnęłam po nim wcale.
Jestem podobno uczulona na SSRI (co wyszło po próbie leczenia mnie Seronilem), wiem że Triticco to nie SSRI ale odczuwam podobną reakcję organizmu.

Szukam pomocy wszędzie. Już coraz mniej wierzę w to, że będę kiedyś spała, normalnie, bez wspomagaczy.

@Lady Honey - Jak się zakończyła Twoja przygoda z Triticco?
W oczekiwaniu... Na cud.

sit nox cum somno, sit sine lite dies...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
29 sty 2009, 13:57
Lokalizacja
3city

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 05 lut 2010, 10:31
sunREmo, ja również cierpię na bezsenność i trittico nie pomogło mi wcale - nawet brane w bardzo dużych dawkach (brałam maksymalnie 450 mg). Ja polecałabym Ci raczej zwiększenie dawki mirzatenu (maksymalnie chyba mozna brać 45 mg) albo przerzucenie się na inny czteropierścieniowiec - leirvon, biorę go obecnie i na sen działa świetnie - a moje problemy ze snem był naprawdę esktremalne, podobne do Twoich, całymi nocami leżałam zmęczona nie mogąc usnąć. Teraz zasypiam szybko i śpię całą noc bez wybudzeń.
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez sunREmo 05 lut 2010, 11:40
Dzięki za odzew, Agnieszko.
Czuję się jak królik doświadczalny w rękach lekarzy :( Przez ten rok dali mi tyle tego świństwa, że zaczynam przypominać tablicę Mendelejewa.
W walce z bezsennością wypróbowałam już wiele: począwszy od leków nasennych II generacji z zolpidem (stilnox, zolpic), przez antydepresanty o działaniu sedatywnym - z mirtazapiną (mirzaten, mirtamerc), mianseryną (lerivon), trazadonem (Tritticco), do leków przeciwhistaminowych (Hydroxyzyna). Była też mała przygoda z benzodiazepinami (pięknie usypia, ale bałam się uzależnienia).
Zdecydowanie nie udała się próba z SSRI (Seronil), czy Asentrą. Już nawet nie pamiętam wszystkich ich nazw - po kilku tabletkach się poddawałam, bo było coraz gorzej. Okazało się, że jestem uczulona na nie. Nauczona doświadczeniem, zawsze zaczynałam od połowy dawki przypisanej przez lekarza.
Teorię mam opanowaną świetnie. Powoli staję się specem w tej dziedzinie, zadziwiłam nawet lekarza swoją wiedzą. Higienę snu oraz wszelkie aspekty terapii poznawczo-behawioralnej też mam opanowane.
Cóż z tego? Mimo tego wszystkiego, mimo stosowania się do nich, nie ma poprawy :(
Efekt mojej walki - pięć kg więcej, których nie mogę zrzucić, coraz gorsze samopoczucie, problemy zdrowotne, lęk przed położeniem się do łóżka, agresja wobec otoczenia po kolejnej nie przespanej nocy... Wszystko się kręci wokół mojego nie/spania.
Zaczynam sobie wkręcać, że mam coś w głowie... Oj, przydałby się dr House!
W oczekiwaniu... Na cud.

sit nox cum somno, sit sine lite dies...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
29 sty 2009, 13:57
Lokalizacja
3city

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 05 lut 2010, 12:27
sunREmo, brałam prawie wszystkie leki o których piszesz (poza SSRI), ponadto jeszcze imovane, selofen i neuroleptyki - zolafren, ketrel, tisercin, promazyna... Długo by wyliczać. Moja przygoda z bezsennością trwa 4 lata i przez ten czas również zdobyłam wiedzę na ten temat bliską wiedzy lekarzy. Z mojego doświadczenia - najlepszymi lekami okazały się tisercin (z tym że trochę zamula w dzień), zolafren (nie zamula, ale cena przeraźliwa) no i lerivon - też tyję po tym leku, ale dzięki niemu się "odwarunkowałam", czyli nie boję się wieczorem położyć do łóżka, nie mam tego okropnego lęku przed nocą. Fajnie zamula wieczorem, po godzince od wzięcia czuje się taki błogi stan bycia śpiącym. No i co najważniejsze - daje porządny, głęboki sen bez wybudzeń. No ale tak oczywiście działa na mnie, co nie oznacza że sprawdzi się w Twoim przypadku (chociaż na wiele osób działa bardzo nasennie). Pocieszę Cię, że u mnie w domu też wszystko się kręci wokół mojego nie/spania, przez mój problem przestałam spać z mężem (bo każde jego chrapnięcie czy nawet głębszy oddech wyrywały mnie ze snu). Poza tym też miałam duże problemy ze zdrowiem, a głównie z psychiką, miałam przez niespanie ciężką depresję z myślami samobójczymi, teraz jest lepiej, tylko boję się, co bedzie, jak lerivon przestanie działać (oby działał wieki).
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez sunREmo 05 lut 2010, 13:18
Widzę, że mamy wiele wspólnego. O tyle łatwiej, gdy to czytam, że nie jestem jedyna z takimi problemami. Istna "grupa wsparcia" ;)
Bo rodzina, znajomi, dają mi odczuć czasem, że jestem freak :( "Nie śpisz? Jak to? Kładź się i śpij, co za problem?"
Ostatnio zapytałam lekarza, mocno zdziwionego i znudzonego tym, że nie śpię nadal, "czy kiedykolwiek miał pan taką noc, położyć się i nie usnąć do rana?" Odpowiedział, że nie. To co on może o tym wiedzieć?
Mojego męża też zdarza mi się wyganiać z sypialni, szczególnie jak jest przeziębiony - bo jego chrapanie doprowadza mnie do szału. Dojrzewam do myśli, by to rozwiązanie na stałe zostawić. Porażka.

Trittico kusi mnie, o tyle, że nie ma (podobno) po nim tycia i nie zabija libido. Ale po dwóch bezsennych po nim nocach boję się podjąć trzecią próbę.
Mam jedno, prawie nie ruszone opakowanie lerivon'u (połknęłam jedną tabletkę, ale podczas bezsennej nocy, może byłam zbyt nakręcona już?). Spróbuję dziś wieczór, zobaczę co będzie.
W oczekiwaniu... Na cud.

sit nox cum somno, sit sine lite dies...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
29 sty 2009, 13:57
Lokalizacja
3city

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 05 lut 2010, 13:59
Mnie też pociesza fakt, ze nie tylko ja jestem takim dziwolągiem... :smile: Wiem aż za dobrze co oznacza położyć się okropnie zmęczonym i nie móc zasnąć do rana - to jest po prostu koszmar. Najgorsze jak rano trzeba wstać do pracy i - co gorsza, przez 8 godzin intynsywnie mysleć (mam dosyć wymagajacą pracę umysłową).
Wiesz, ja na trittico nie liczyłabym za bardzo, czytam dużo na temat bezsennosci i na naprawdę niewiele osób lek ten działa nasennie. Spróbuj raczej lerivonu, tylko musisz dobrze trafić z dawką, ja ani po 20 ani po 40 mg nie spałam (chociaż moja psychiatra twierdziła że już 10 -tka powinna mnie uśpić), dobrze zareagowałam dopiero na dawkę 60 mg. Jesli chodzi o libido, to lek ten ma raczej pozytywne działanie (mojemu znajomemu został zapisany w małej dawce na potencję), gorzej z tym tyciem...
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez sunREmo 05 lut 2010, 14:37
Niestety, nikt kto nie przeżył choć kilku "białych nocy" nie zrozumie tego, co się dzieje z niewyspanym, skrajnie zmęczonym człowiekiem. A tu trzeba wstać do pracy, prowadzić auto, w pracy być miła/uśmiechnięta/pomocna ciągle na wysokich obrotach. Tymczasem ma się ochotę pozabijać marudnych klientów :/
Dodam, że zawsze byłam pełną energii i życia osóbką, szczupłą (około 50kg przy 166cm wzrostu).
Bezsenność zmienia mnie w warzywo. Staram się temu nie poddawać. Jestem jeszcze młoda (póki co bliżej mi do 30. niż do 40. ;)), chcę wznowić starania o dziecko... Ale do tego trzeba być czystym, wolnym od leków. Coraz mniej czasu mi zostaje.
Ciekawe ilu osobom, jaki %, się to udaje? Odstawić do świństwo, spać jak kiedyś...?
W oczekiwaniu... Na cud.

sit nox cum somno, sit sine lite dies...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
29 sty 2009, 13:57
Lokalizacja
3city

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 29 gości

Przeskocz do