TRAZODON (Trittico CR/XR)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy trazodon pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
101
64%

Nie
38
24%

Zaszkodził
18
11%

 
Liczba głosów : 157

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 05 lut 2010, 15:20
nie chce Cię martwić, ale z tego co wiem, to raczej niewielu osobom udaje się po kilku latach bezsenności odstawić leki i spać "bez niczego". Ja juz miałam nadzieje, że mi się udało, nie brałam leków przez 5 miesięcy, mimo że nie było idealnie, to jakoś spałam - ale wszystko wróciło, po bezsennym miesiącu wróciłam do lerivonu. Nie da się przecież funkcjonować bez snu. Ja na szczęście mam dwójkę dzieci i chociaż tym się nie muszę martwić. Z tym że perspektywa brania leków do końca życia też nie napawa mnie optymizmem (też jestem bliżej 30 - tki :smile: ).
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Trittico

przez walerianka 06 lut 2010, 23:47
Witam, cieszę się, że trafiłam na to forum - myśl, że nie jest się samemu, działa lepiej niż jakikolwiek lek. To, co czytałam wyżej, to też moja historia. A więc - nie śpię od przeszło trzech lat, leki: mirtazapine, trittico, asentra, neuroleptyk chlorprotixen, nasenny selofen codziennie. Teraz tylko zastanawiam się nad psychoterapią bądź hipnozą lub hipnoterapią. Czy może ktoś próbował tych metod? Czy komuś pomogły? Jestem z małej miejscowości, więc musiałabym sporo zainwestować w dojazdy i oczywiście wizyty, ale gdybym miała jakąś nadzieję, że zacznę spać, to nie zastanawiałabym się długo. A może leczył się ktoś w jakimś ośrodku leczenia bezsenności? Może Warszawa? Byłabym wdzięczna za jakiekolwiek opinie lub sugestie. Do tej pory przekonałam się tylko, że wobec problemu bezsenności medycyna jest bezradna, a wszelkie porady typu: wietrzyć pokój, nie oglądać telewizji w sypialni itp. doprowadzają mnie do szału. Takie zasady mogą pomóc jedynie temu, kto nie wie, co to bezsenność.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 lut 2010, 23:13

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 08 lut 2010, 10:06
walerianka, znam jedną osobę, która była u dr Skalskiego w poradni leczenia zaburzeń snu w Warszawie - niestety, dr ten nie przeprowadził żadnych szczegółowych badań, nie znalazł przyczyny bezsenności (coś wspominał o depresji, ale była ona raczej skutkiem a nie przyczyną bezsenności) i po krótkim wywiadzie zapisał...stilnox. Oto prawda o leczeniu bezsenności w Polsce - faszerowanie i uzależnianie ludzi od nasenników. Nie wiem, może teraz w tej poradni jest trochę lepiej, ten przypadek, o którym piszę, miał miejsce kilka lat temu. Ja do takiej poradni nie trafiłam, mam do nich za daleko, leczyłam bezsenność u 4 lekarzy psychiatrów i jakoś funkcjonuję (z tym że niestety od 4 lat prawie cały czas na lekach).
sunREmo, co słychać? Śpisz? Próbowałaś leivon?
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Trittico

przez walerianka 08 lut 2010, 15:40
Dzięki. O doktorze Skalskim też myślałam, chociaż denerwowały mnie jego porady w różnych artykułach. Jestem po kolejnej nieprzespanej nocy, dziś nie pomógł też selofen - w potrójnej dawce. Czasami to mi już obojętne, ile wezmę tych tabletek i co się później stanie - byleby zasnąć. Antydepresyjne właściwie żadne mi nie pomogły. Dlatego myślałam o hipnozie, czy hipnoterapii, chociaż do tej pory nie bardzo wierzyłam w moc tych "zabiegów".
Zazdroszczę Ci tego "pięciomiesięcznego" spania:)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 lut 2010, 23:13

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 08 lut 2010, 16:02
walerianka, też próbowałam selofen, to raczej słabiutki lek, niewiele mi pomógł. Jakich antydepresantów próbowałaś? Znanym zamulaczem jest lerivon, ale pewnie już go brałaś... Brałaś jakieś neuroleptyki poza chlorprotiksenem? Wiele osób chwali je sobie jako nasenniki - mnie nieźle zamulał tisercin. Może też spróbuj?
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Trittico

przez walerianka 10 lut 2010, 20:16
Dzięki za pomoc. Też myślałam o lerivonie, ale moja pani doktor upierała się przy trittico - nie mam pojęcia czemu, bo teraz myślę, że to w ogóle nie działało. Straciłam dużo czasu na czekanie na jakieś efekty. Potem inna, zakręcona pani doktor z Poradni Zaburzeń Snu w Bydgoszczy stwierdziła, że jedyną przyczyną mojej bezsenności jest to, że biorę trittico na noc a nie rano. Kazała zmienić porę przyjmowania leku i skrytykowała lekarzy, którzy każą to brać na noc. Oczywiście nie muszę pisać o skutkach - kilka całkowicie bezsennych nocy, dlatego że głupia jej posłuchałam.
Pocieszyłaś mnie stwierdzeniem, że selofen jest bardzo słabym lekiem, chociaż pewnie i od tego słabego leku można się uzależnić.
No nic - pora wybrać się znów do lekarza, może znów innego, ale tym razem z gotowymi wskazówkami, co bym chciała. Jeszcze raz dziękuję.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 lut 2010, 23:13

Re: Trittico

przez montechristo 10 lut 2010, 20:39
walerianka napisał(a):Dzięki za pomoc. Też myślałam o lerivonie, ale moja pani doktor upierała się przy trittico - nie mam pojęcia czemu, bo teraz myślę, że to w ogóle nie działało. Straciłam dużo czasu na czekanie na jakieś efekty. Potem inna, zakręcona pani doktor z Poradni Zaburzeń Snu w Bydgoszczy stwierdziła, że jedyną przyczyną mojej bezsenności jest to, że biorę trittico na noc a nie rano. Kazała zmienić porę przyjmowania leku i skrytykowała lekarzy, którzy każą to brać na noc. Oczywiście nie muszę pisać o skutkach - kilka całkowicie bezsennych nocy, dlatego że głupia jej posłuchałam.
Pocieszyłaś mnie stwierdzeniem, że selofen jest bardzo słabym lekiem, chociaż pewnie i od tego słabego leku można się uzależnić.
No nic - pora wybrać się znów do lekarza, może znów innego, ale tym razem z gotowymi wskazówkami, co bym chciała. Jeszcze raz dziękuję.



Ja biorę trittico 250 mg przed wieczorem po 1,5h zasypiam i śpię 8-9 godzin bez przerwy. Działa na sen rewelacyjnie
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez sunREmo 11 lut 2010, 15:19
Witam ponownie wszystkich.
Walerianko, jak widać nie jesteś sama z tym problemem.
Dałam jeszcze jedną szansę trittico - totalna klapa niestety.
Wypróbowałam też lerivon, ale dawka 10mg nie podziałała na mnie, więc jak na razie sobie odpuściłam - zbyt się boję tycia.
Wróciłam do mirzaten, stosuje 15mg wieczorem i jako tako śpię. Tylko to "puchnięcie" mnie dobija :( Nie powiem, mojemu facetowi się podoba, że powiększyłam się nieco - zwłaszcza w biuście (z C do D). Ja bynajmniej nie jestem tym zachwycona, przypomina mi to takie opuchnięcie jak w czasie ciąży, gdy każdy dotyk biustu aż bolał. Brrr.
Za tydzień mam wizytę u nowego lekarza, zobaczymy co wymyśli. Tymczasem chcę trochę organizm wyciszyć, mam nadzieję, że uda mi się powoli zmniejszyć dawkę mirzaten, by go odstawić. Tylko muszę znaleźć sposób jak zagłuszyć lęk przed niespaniem...
Zaczęłam właśnie terapię poznawczo-behawioralną u psychologa. Jestem po dwóch sesjach. O efektach za wcześnie by mówić.
Pochłania to wszystko majątek - ale bezsenna oddam wszystko by móc spać, jak kiedyś. :?
W oczekiwaniu... Na cud.

sit nox cum somno, sit sine lite dies...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
29 sty 2009, 13:57
Lokalizacja
3city

Re: Trittico

przez walerianka 11 lut 2010, 22:15
montechristo, jak widać, na kogoś te leki działają i dobrze - ktoś musi spać:) Ja brałam 350mg trittico na noc i nic, musiałam dodawać nasenne, np. estazolam albo selofen, żeby zasnąć, więc zrezygnowałam z trittico, tym bardziej że lek ten nie ochronił mnie przed depresją. Najpierw była bezsenność, potem depresja w wyniku kilkumiesięcznego niespania, a przecież ciągle brałam ten lek. Ale co człowiek, to inny organizm i psychika, więc i leki też różnie działają.

sunREmo, właśnie myślałam o takowej terapii, ale nie mam żadnych informacji od kogoś, kto przeszedł to. Mam ogromną prośbę - nie zapomnij o tym forum, kiedy już spokojnie będziesz spała każdej nocy:) i odezwij się - napisz, czy warto inwestować pieniądze i czas w terapię. Wydaje mi się, że to jedyna deska ratunku, ale bardzo wątpliwa - jakoś nie bardzo mogę uwierzyć w takie leczenie słowami, ale bardzo chciałabym, żeby to było możliwe.
Pozdrawiam i spokojnych wieczorów bez lęku przed nocą życzę
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 lut 2010, 23:13

Re: Trittico

przez montechristo 11 lut 2010, 23:25
walerianka napisał(a):montechristo, jak widać, na kogoś te leki działają i dobrze - ktoś musi spać:) Ja brałam 350mg trittico na noc i nic, musiałam dodawać nasenne, np. estazolam albo selofen, żeby zasnąć, więc zrezygnowałam z trittico, tym bardziej że lek ten nie ochronił mnie przed depresją. Najpierw była bezsenność, potem depresja w wyniku kilkumiesięcznego niespania, a przecież ciągle brałam ten lek. Ale co człowiek, to inny organizm i psychika, więc i leki też różnie działają.


Mówisz że na depresję słabo?
Ja mam podobne odczucia...no jakoś sobie radzę, może za dużo wymagam...
Ale nie mam już myśłi ,,s"
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Trittico

przez walerianka 12 lut 2010, 18:16
Czyli najgorsze przeszło. A jak u Ciebie z wpływem pogody, pory roku? Bo może to być trittico, może też być zbliżająca się wiosna - przynajmniej w kalendarzu:) Ale to tak u mnie. A działania leków jakoś nie czuję - ani wcześniej trittico, ani potem asentry.
W sumie to i tak niedużą dawkę bierzesz - max to 400mg, więc jeszcze trochę pozostało. A że słaby lek to i sama się o tym przekonałam i potem kolejna lekarka też tak mówiła. A skoro Tobie pomaga, to dobrze - znaczy, że nie potrzebujesz póki co silniejszych. I najważniejsze, że spisz.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 lut 2010, 23:13

Re: Trittico

przez Pysiaczek 1 16 lut 2010, 15:33
hej,

ja biorę na nerwy i niespanie 4 leki, na noc trittico i sensop. Wcześniej brałam
chlorprotiksen i paromerck. Działały 2 miesiące, potem przestały.
Na bezsennosc zapadłam ponad 10 lat temu. Próbowałam akupunktury, terapiii bioprądów.
Bywało lepiej, ze kilka miesięcy mogłam spac bez leków. Potem wszystko wracało.
I tak ponad 10 lat.
Teraz myślę o eeg biofeedback, dzisiaj zrobiłam potrzebne do tego eeg mózgu.
Czy słyszałyście o tej terapii eeg biofeedback? Czy warto w to ładowac kasę?
Czy to pomaga? Jestem wiecznie zmęczona, nic mi się nie chce, miewam bardzo często
myśli samobójcze. Chciałabym w końcu porządnie się wyspac.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 lis 2009, 12:54

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez sunREmo 17 lut 2010, 17:16
Obiecuję się odezwać. Mam nadzieję, że będą postępy. Tylko nadzieja pozostała :(
Tymczasem dostałam od lekarza skierowanie ne EEG głowy. Uhh ciekawe co z tego wyjdą za "kwiatki".
W oczekiwaniu... Na cud.

sit nox cum somno, sit sine lite dies...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
29 sty 2009, 13:57
Lokalizacja
3city

Re: Trittico

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 18 lut 2010, 09:45
sunREmo, ja po kilku miesiącach bezsenności dostałam skierowanie na to badanie, oczywiście wszystko było w porządku - wynik w normie, tak samo zresztą jak wyniki wszystkich badań internistycznych (morfologia, w tym pierwiastki, cukier, badanie tarczycy, usg narządów wewnetrznych i inne), robionych w celu wykrycia przyczyny bezsenności. Do dzisiaj nie wiadomo, skąd mi się to przypałętało, moja lekarka stwierdziła, że to wszystko po prostu tkwi w psychice, która jest niezbadana.
Daj znać, jak tam wyniki i jak Twój sen - poprawił się?
Pysiaczek 1, a próbowałaś lerivon? Mi trittico nie pomogło w ogóle, za to po lerivonie śpię póki co bardzo dobrze.
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do