METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy metylofenidat pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
30
81%

Nie
6
16%

Zaszkodził
1
3%

 
Liczba głosów : 37

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 cze 2011, 01:24
Dziekuję za zwięzłą ,acz treściwa odpowiedz .Jakby to ująć ,niby LEK,a nie leczy.Do czego by to przyrównać ,leki przeciwnadciśnieniowe,króre ratują niektórym życie też działają przez jakiś okres czasu ,a potem wymuszona powtórka-czy tak? A może coś na kształt narkotyku(różowa recepta),fajnie jest przez chwilę a potem może zjazdy lub inne jakieś nie daj Boże psychozy (oczywiście przy długoletnim braniu).A może opcja benzodiazepinowa,wszystko jest super ,tylko dawki trzeba zwiekszać,a i tak wszysko z czasem o kant dupy rozbić.Nie chciałbym ,aby mój post wyglądał na jakies szukanie w dziury w całym.Chodzi mi raczej o konkretną Świadomość tego kontrowersyjnego leku.Wyjasnie to ,jeśli mi sie uda,nieco jasniej.Biore przepisany od lekarza konkretny lek,który ma mnie -no wlaśnie leczyć i leczyć i leczyć ...a końca nie widać, czy wyleczyć-ja go łykam i co ...jutro od początku i tak do końca swoich dni.Albo inaczej ,choruje na depresje ,biorę kilka miesięcy antydepresanty ,depresja znika, efekt nastąpił,mogę lekarstwo odstawić.A w przypadku medikinetu czy jestem skazany na " lekarską",kontrolowana narkomanię ?Pisze bo sam nie wiem ,a łykanie nawet najlepszych proszków psychiatrycznych(których zjadłem już wannę całą albo i więcej),ze świadomością ich tymczasowości i chwilowości nie za bardzo mi sięuśmiecha .Jednak póki co żre tern medikinet,choć też zauważyłem po nim chwile pewnej (tylko chwile) ostrej nerwowości.Miał ktoś też z Was to ? Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9005
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

przez miko84 27 cze 2011, 14:34
Słuchaj, jeśli masz ADHD/ADD to stymulanty, leki takie jak medikinet są po to by Ci pomóc lepiej funkcjonować. Leśli masz przez ADD problem z prowadzeniem samochodu/pracą/życiem, a nie jest to depresja (i to jest ważne, bo depresja często jest mylona z ADD/ADHD w wieku późniejszym bo także powoduje braki koncentracji i inne), to ten lek Ci pomoże w tym. Tylko, że jedynie wtedy gdy go będziesz brać. On stymuluje dopaminę i noradrenalinę z którymi osoby z ADHD/ADD mają problem. On powoduje, że ich się uwalnia więcej i wtedy natępuje poprawa w tych objawach. Długotrwałe branie tego leku nie spowoduje, że te neuroprzekaźniki zaczną normalnie funkcjonować. Działa tylko jak go bierzemy. Podobnie jak leki przeciwlękowe, beznodiazepiny - gdy je bierzemy lęk maleje, ale gdy ich braknie wraca. Dlatego lekarze znający się na rzeczy podkreślają jak ważne jest leczenie głównego powodu zaburzeń koncentracji, czyli depresji. To się da wyleczyć, leki antydepresyjne gdy zadziałają i gdy będziemy je brali dłużej są w stanie wpłynąć na receptory tak, że przy odstawieniu uzykamy stałą poprawę. Każdy z depresją wie jak ciężko jest to uzyskać, ale jest to możliwe. Z medikinetem niestety nie.
miko84
Offline

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 cze 2011, 19:16
Dziekuję Ci za wyczerpująca odpowiedż i jasne wyłożenie tematu.W leku tym martwi mnie szczegolnie jedna rzecz: okrutna NERWOWOŚĆ _AGRESYWNOŚĆ jakiej po nim doświadczam.Dawki w sumie niskie 2razy po 5mg,a wyjeb z nerwowością kosmiczny.Dziś z rana wziąłem 7,5mg ,a po godzinie dosłownie wszystko i Wszycy mnie denerwowało-furiatowało(w skali1-10,gdzieś 7).Z popołódniowej dawki zrezygnowałem.Lipa totalna.To raczej miało mnie tonować,zmniejszać między innymi rozbujaną impulsywność,wybuchowość,a tu nerwówka jakich już dawno nie przeżywałem.Może już mam beret zryty od tych wszyskich proszków,a może jak dziś czytałem w intrnetowej ulotce:"nerwowość i bezsenność sa bardzo częstymi działaniami niepożądanymi WYSTĘPUJĄCYMI NA POCZĄTKU LECZENIA;objawy te można ograniczyć poprzez zmniejszenie dawkowania".Podobnie przy wielu anydepresantach i neuroleptykach gdy sie ładowały (triticco,chlorprotiksen ,asentra)mialem podobny objaw nerwowości -agresywności,ale po czasie to mijało.Myślę i mam taką nadzieje ,że i tu wystąpi coś podobnego.Po prostu uparcie jak koń pod górę. Miko84 też coś pisałeś o agresywności u siebie w związku z tym lekiem.Minęło po czasie?Jesteś widze człowiekiem mądrym i obstukanym głeboko w tej dziedzinie ,dlatego pozwoliłem sie Ciebie zapytac jesli nie masz nić przeciwko temu.Dziękuje raz jeszcze i pozdrwiam.Aha ta nerwowośc to tak od 2 -3 dni ,wczesniej nie było tego ,a teraz TO stalo sie elementem wiodącym...
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9005
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

przez miko84 27 cze 2011, 20:49
U mnie była zwiększona agresywność, podejrzliwość, nerwowość. Ale najbardziej mnie denerwowało właśnie zwiększenie uczuć negatywnych do innych, agresywności, wszystko mnie denerwowało. Jest dużo badań na temat tego, że dopamina zwiększa agresywność a serotonina ją tłumi. I to zauważyłem u siebie, jestem już od ładnych paru miesięcy na lekach z grupy SSRI (teraz paroksetyna) i rzeczywiście zmniejszyła mi się agresywność (nawet ta krótą miałem gdy nie brałem medikinetu). Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie długotrwałe branie leków z tej gupy zadziałało pozytywnie w sferze wybuchowości, agresji i nadmiaru negatywnych uczuć. Ale warunek jest taki, że trzeba te leki długo brać. Inna sprawą jest taka typowa nerwowość, której miałem więcej na medikinecie - potliwość, szybsze bicie serca, rozedrganie - to typowo noradrenalina. I tutaj tak samo, super na to są leki z grupy SSRI, ale też długotrwale brane.
miko84
Offline

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 28 cze 2011, 00:05
Witam i dziekuję za tak szybka odpowiedż.Paroxentyne brałem także już jakiś czas temu,bodajże paxil.Mój pierwszy kontakt z tym lekiem to rok 99 zima w wydaniu orginalnego seroxatu.Angole okrzyknęli go wtedy "lekiem na nieśmiałość".Dobre, co?Musiałem to mieć.Nie było jeszcze wtedy generyków,więc troche kasy to kosztowało.Niepamiętam już kuracji- zdrowienia z tym lekiem,pewnie coś tam załatwil pod deklem,ale żadna rewolucja.Stawiam jednak ten lek w pierwszej trójce Antydepresantów,jest bardzo dobry,i jesli miałbym cos komuś polecić to b.móżliwe że byłby to ten lek.Jakoś trzy lata ,chyba,temu lek ten bardzo mnie wyciszył -wystopwał,kiedy wpadlem w pierdolono-lękowy wir mani.Dał radę. I chociaż jest to wątek o medikinecie ,to jednak dokończe to co już zacząlem.Uważam także i nie tylko ze swoich doświadczeń ,że jest kolosalna różnica pomiędzy seroxatem ,a parogenem.Ten drugi nawet w najwyższych podskokach nie może sie równać z orginałem.Brałem to w daswkach 20mg,b.rzadko więcej.Dziąłania niepożadane ,o ,których nie będe tu pisać nie pozwolily mi na to. To co z antydepresantów 3 generacji pamiętam i nigdy nie zapomnę to mój pierwszy kontakt z nimi ,a byla to fluoeksentyna pod postacią orginalnego Prozaku (wiosna 95),gdzie lek ten był jeszcze za friko na przewlekle.To było naprawde uderzenie Wolności.Jesli chcesz ,abym opisał co mi to wtedy dalo ,zrobie to.Bo teraz jestem bardziej zajęty Medikinetem,z którym wiązałem wielkie nadzieje,a tu TERAZ(oby tylko teraz)mała kicha.Pierdolona nerwowość,dzis poklócilem się z żoną ,styrałem dziecko,mam kaca moralnego,a wszystko to przez códko na różową reckę.Kicha po calości.Walczyłem o ten lek około roku zanim mi go psychiatra dał,stwierdzająć ,że "przechodzone ADHD"to nie choroba "w statystyce medycznej.Wiesz to nie jest tak że jeden ma nerwice ,drugi depresję ,a trzeci czyste adhd.Na tym polu wszystko jest mocno wymieszane,a do tego jak jedno się pojawia mocniej ,inny objaw słabnie,i tak w koło .Najważniejsze to nie dać sobie wyrwać wewnętrznego steru z ręki,przestać SZUKAĆ ,przestać Sluchać...Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9005
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

przez miko84 28 cze 2011, 09:34
No tak, zawsze więc jeśli medikinet nie wypali możesz wrócić do SSRI... dla mnie te leki nie mają konkurencji a brałem wszystko - dosłownie WSZYSTKO co jest na rynku, łącznie z medikinetem. SSRI zawsze na początku dawały mi silne objawy uboczne które mnie szybko do tych leków zniechęcały, ale wytrwałem i całe szczęście. U mnie to wszystko trwa dużo dłużej, te zmiany receptorowe i inne.
miko84
Offline

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 29 cze 2011, 00:47
Wiesz,tak sobie myślę ,owszem leki SSRI ,to bez wątpienia wielkie dobrodziejstwo i wielka pomoc dla wielu.Niejednemu pomogły,wyciągnęły z depresji i wiele jeszcze innych dobrych rzeczy.Mi jednak na tym etapie(jako długoletni ich użytkownik),dają coraz mniej (choć jeszcze dają) i zaczynam kumać ,że do względnego przetrwania są niezłe ,ale niewiele poza tym.Nie ,nie jestem pesymistą,ale pełnego WYZDROWIENIA przez duże P to one napewno nie dadzą.Pewnie i zapewne pomogą ,ale oczekuję trochę więcej.Dlatego szukam ,zmieniam leki ,mieszam je ,zmieniam dawki itd ,etc.Nie jestem tak mądry od strony ich biochemi jak Ty ,ale bardzo wsłuchuję się'' co One mówią w moim ciele",ktore są lepsze ,a których wolałbym nie tykać.Rozumiesz.Teraz przyszedł czas na medikinet i predko z niego nie zrezygnuję.Objawy uboczne to stala zmora tego typu lekarstw,choć w porównaniu z trójpierścieniowcami są bardziej subtelne i o wiele bardziej znośne.No cóż trzeba przepykać nawet na czworaka ten trudny początek ,aby potem mieć z tego profity.W nerwicy natręctw na która choruję leki te nie pomagają mi wcale i w ogóle,a z dawkami rzędu 60mg(prozak,paroxentyna,aurex)to ja mam ich w dupie (psychiatrow).Niech sami i swoje wątroby puszczają z dymem.Innym objawem ubocznym umnie przy wysokich dawkach jest to,że siada mi po nich wzrok ,a mięśnie robia się napięte i sztywne jak skała.Jebać takie przyjemności! I żadne wchodzenie i schodzenie z dawką tu nie pomaga.Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9005
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

przez Michuj 17 lip 2011, 13:53
co dla Ciebie znaczy efektywniej? Anty anhedonia? Jeśli tak, to żadna :]
Michuj
Offline

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 17 lip 2011, 14:36
Witam.Pomijając już to pytanie,co dla każdego znaczy efektywniej jestem zdecydowanie zwolennikiem tabsów o natychmiastowym działaniu (tych BEZ CR).Łatwiejsze ustalanie i ustawianie dawkowania dziennego; łatwiejsza biodostępność w organiżmie i tamże rozpuszczalność; . Tabsy CR ,choć nigdy ich nie brałem ,i nie mam jako takakiego porównania ,to zdaje mi się opcja dla nadużywających -odurzających ludzi,żeby chyba nie walili tego w nosa.I dla tych jeszcze co zbytnio nie pamiętają o 2,3 krotnym w ciągu dnia aplikowaniu leku. Poza tym czytałem trochę na forach ,że dla większości wersja CR ,nie dość ,że prawie dwukrotnie droższa ,to w niczym lepsza ,a nawet gorsza.Dlatego póki mam luksus wyboru u lekarza WYBIERAM I BIORĘ TĘ SZYBKOUWALNIALNĄ.Taka jest moja opinia, co nie oznacza,że moja prawda jest absolutna.Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 17 lip 2011, 14:38 przez Kalebx3, łącznie edytowano 1 raz
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9005
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 17 lip 2011, 15:02
Marku77 ,obyś się nie zdziwił z tą natychmiastowością działania leku.Na pierwszy rzut oka niby masz rację ,a wiedza z ulotki leku to potwierdza.Lecz według mnie to tylko część prawdy,bo pełne załadowanie leku i czynne ustalanie dawki to juz zupełnie inna historia,o wiele bardziej złożona.Potrzeba według mnie najmniej około 3 tygodni ,żeby cokolwiek mądrego powiedzieć o tym leku i jego subsubtelnym działaniu. A to czy dopamina stanowi twój główny problem,to mocno wątpie czy lek ten da Ci na to wystarczającą odpowiedż.Sam wiesz POD CZACHĄ dzieje się każdej sekundy miliony operacji chemiczno-magnetyczno -elektrycznych,że prosta odpowiedż :braki w dopaminie ,zadowoli jedynie ignoranta i prostaka.Ty nim nie jesteś ,więc pamiętaj Rzeczywistość nie musi i nie jest JEDNOKOLOROWA.Popatrz ,do tego co dzieje sie w Głowie ,dochodzi jeszcze mistrzowska praca narządów wewnętrznych ,które mają niebagatelny wpływ na psychikę, a jeszcze nadto Cała Rzeczywistość zewntrzna(przyjażnie ,układy ,szkola ,praca etc.,itd).Dlatego prosze zwróć uwagę ,że sama dopamina to tylko ważna cegiełka w budowli , na które składa się twoje Zycie.Albo inaczej -NIE MA PROSTYCH ODPOWIEDZI,chyba ,że w przedszkolu...
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9005
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

przez Michuj 17 lip 2011, 16:54
Marek77, no to Ci mówię z góry, że ten lek Ci nic nie da.
Michuj
Offline

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 17 lip 2011, 19:19
Może da ,a może nie da, i kto to tak naprawdę może wiedzieć,jeśli Marek nie spróbuje i sam sie przekona.Dlatego myślę Marku ,żebyś znalazł sobie "mądrego lekarza ",którego przekonasz i który wypisze Ci to panaceum na upragnionej całkiem różowej recepcie.Powodzenia!!!
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9005
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

przez Michuj 17 lip 2011, 19:37
Żaden mądry mu nie wypisze na takie objawy. I dobrze, bo to balans na krawędzi. Powodzenia!

-- 17 lip 2011, 18:41 --

paweł3, nie ja wymyśliłem to, że ten lek jest zatrejestrowany jako lek na ADHD a nie jako poprawiacz nastroju. Idąc tym tokiem myślenia, można by podawać morfinę na depresję, bo każdy narkotyk poprawia humor. Ale nie metylo akurat ;)
Michuj
Offline

METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Ritalin)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 17 lip 2011, 22:55
[quote="Marek77"]Czuje sie lepiej po stymulantach,jako dziecko byłem nadpobudliwy (ale kto wtedy diagnozował ADHD u dzieci??) ... teraz tez siedzenie sprawia mi ból za to ruch mnie uspokaja i wiele innych...tak tak samodiagnoza ale mam prawie wszystkie objawy charakterystyczne dla AADD (dorosłych lecza głównie Stratterą) ale metylofenidat tez sie nada. ;)[/quote . Michuj.Trudno mi na podstawie postów Marka diagnozować jego dolegliwości.Byłoby najlepiej gdyby to On sam może bardziej precyzował swój Ból.Jednak ze wszystkich Jego wypowiedzi ta powyższa uderzyła i dotarła do mnie najmocniej."Siedzenie sprawia mi ból,za to ruch mnie uspokajai wiele..."-mam identycvznie to jak Marek, i to jest jedno z pierwszorzędnych cech-objawów ADHD.W tym właśnie miejscu metylo... mógłby mu zapewne pomóc.I nie jest też tak ,że u ludzi dorosłych występuje czyste adhd,często jak nie bardzo często jest ono powiązane z depresją.Dużo o tym czytałem i tak jest u mnie,bez dwóch słów.Przy adhd nastrój zawsze siada ,a nieskładne życie niesie ze sobą jakis tam stopien depresji ,podłamania.Zanim sam zdiagnozowałem u siebie ADHD,"mądrzy psychiatrzy"przez 22 lata ładowali we mnie antydepresanty ,jakby to nie wiem jaki miałbyć lek dosłownie na całe zło.Nie powiem ,żeby nie pomagały ,ale problem wcale nie znikał "do końca".Przez tyle lat ten sam scenariusz :atydepresant+neuroleptyk+ ew. na lęki benzo,i tak gdyby mogli do usranej śmierci.Przepraszam za ostrość wypowiedzi,ale tak się jakoś zapędziłem. Apropo tej morfiny,to nie porównywałbym tego do mytylofeni...Morfina zawsze pomoże i można wjebać się po uszy na bank. W moim przypadku ciężko byłoby mi uzależnić sie od medikinetu,i daleko ,daleko mu do prawdziwych narkotyków,nawet pomimo tego ,że jest na różowa reckę.Pozdro.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9005
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do