ALPRAZOLAM (Afobam,Alprox,Neurol,Xanax,Zomiren)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy alprazolam pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
135
83%

Nie
15
9%

Zaszkodził
12
7%

 
Liczba głosów : 162

przez Lucy86 06 mar 2007, 23:14
Ja wzięłam pierwszy raz - mam brać doraźnie oprócz Asentry, zareagowałam strasznie dziwnie: jakaś ogólna bezwładność, zamotanie...ale chyba przejdzie :)
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez gusia 07 mar 2007, 00:35
jakaś ogólna bezwładność, zamotanie...ale chyba przejdzie :)


Przejdzie,przejdzie.....cierpliwości,ja również biorę doraźnie ,wiesz...czasem miewam uczucie lekkiej senności ale szybko dośc mija.
Pozdrawiam.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Lucy86 11 mar 2007, 15:46
Wczoraj wzięłam przed snem bo miałam silne lęki i spałam do 11 ;)
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Afobam - czy się uzależniłem ? proszę o pomoc

przez scorpion76 18 mar 2007, 20:17
witam,

pół roku temu dostałem napadu "przeszkoda w przełyku" przepisano mi Afobam, dawkę 0.25 mg. po 10 dniach poczułem się dobrze, przestałem brać i wszystko było ok. Po okresie pół roku zaczeło się spowrotem, "duszenie" w mniejszym stopniu, ale doszło mdlenie w tramwaju, sklepach, w pracy podczas rozmowy z kims "w cztery oczy" zacząłem znowu brać Afobam, dawka 0.25 mg przez okres 3 tygodni, 3 razy dziennie. Po 3 tygodniach dostałem bóli głowy, szczególnie z tylu... chciałem odstawić Afobam, ale za każdym razem kiedy go nie biorę kręci mi się w głowie i wogóle nie wiem co się ze mną dzieje....tak już 4 dzień, staram się go teraz brać 2 razy dziennie w dawce 0.25 mg. żeby wogóle jakoś egzystować. Wspomne jeszcze że lekarz przepisał mi Serotax, narazie biore ten lek drugi dzień w dawce pół tabletki 20mg. Po 4 dniach mam zacząć brać 1 tabletkę dziennie. Czy te objawy za każdym razem kiedy odstawiam Afobam oznaczają że się od niego uzależniłem ? co powinienem zrobić ?

pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 mar 2007, 19:54
Lokalizacja
Kraków

przez simon23 21 mar 2007, 00:44
witam
chciałbym poprosić o waszą pomoc, gdyż nie radzę sobie ze stresem i nerwami przed wystąpieniem przed grupą. Za półtora tygodnia mam wystapienie seminaryjne na studiach. W tamtym roku sobie nie poradziłem i przerwałem studia. W tym roku jeszcze bardziej się boje, ale jest to głównie strach sytuacyjny.
Potrzebuje Afobamu ale nie wiem czy uda mi się go zdobyć sposobem tradycyjnym - tzn. od lekarza bo próbwałem już 2 razy, ale po rozmowie uznano ze mam problemy z ustalaniem hierarchi wartości i inne takie rzeczy. A ja wiem co czuje i czego się boje.
Czy ktoś mógłby mi pomóc przesyłając mi np. 5-7 tabletek Afobamu...oczywiście zapłacę.
czy mogę liczyć na pomoc?
Trzeba walczyć, nigdy się nie poddawać!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 mar 2007, 16:39

Avatar użytkownika
przez Mizer 21 mar 2007, 14:34
Afobam na mnie kompletnie nie działał po dwóch dawkach.

Nie nałapałam problemów, wręcz po zażyciu czułam się zalękniona i za dużo jadłam.

Za mała dawka?
I dobrze, nie mam jakoś ochoty zaśmiecać sobie umysłu doraźnymi znieczulaczami (chciałam sprawdzic jak się czuje człowiek kompletnie zdrowy. Afobam nie jest tego synonimem- jest raczej synonimem człowieka z flaszką pod ręką i paczka cygaretek, zapijajacego smutek.- taka moja opinia przynajmniej)

Aha- na Afobam piłam kiedyś wódkę- swoją drogą kompletnie idiotyczne posunięcie, ale jak sie obudziłam w domu juz po imprezie (z bardzo niemiłym zdarzeniem) to jedyną rzeczą jaka mnie pocieszyła była myśl: równie dobrze mogłabyś już nie zyć, więc się ciesz, a nie rycz.-
-polecam fanom rosyjskiej ruletki...

na moim przykładzie- PIWKO do w miarę dobrego humorku zaprawionego Afobamem to czysta ekonomia- parę łyków i skutek wielce porządany <och i ach>, ale niestety możemy się również nieco tragicznie przekonać, że to ostatnie piwko w naszym pięknym/okropnym zyciu.

To samo niewinny Tegretol.

lekarka mówiła- leki antydepresyjne (dotyczyło Effectinu akurat) nie niosa takiego zagrożenia w połaczeniu z alkoholem, jak stabilizatory, nauroleptyki i benzodiazepiny.
Sa szkodliwe dla komórek nerwowych i wątroby (bardzo), ogólnie ze strony fizycznej popijanie jakichkolwiek leków jest niewskazane.
Wpływu na leczenie (wg. pani doktor) PRZEWAZNIE NIE MA.

Neuroleptyki pod tym kątem moga na niewielki okres czasu niebezpiecznie zaostrzyć objawy (oj, oj- przekonałam się jak po jednym piwie dwa dni nie wychodziłam praktycznie spod kołdry)

Co do omawianego 1 PIWA- dostałam przyzwolenie-raz na jakiś czas. Nie dwa, ale jedno, wstrzemięźliwie, postnie, bezpiecznie no i spokojnie :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:37 pm ]
simon23- ;) <mamusia trzyma Afobam> a ja mam uraz do ofiarowywania ludziom leków- niegdyś znajoma prosiła o jedno opakowanie Rispoleptu, bo cośtam, mało istotne- później się okazało, że w celach ehem... samobójczych.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez mariolka85 22 mar 2007, 21:47
właśnie zaczyanm przygodę z Alproxem. Bardzo się boję bo reakcja po poprzednich lekach wzmacniała we mnie chęć śmierci. Ogólnie miewałam zaburzenia rytmu serca, drętwienie kończyn, sztywnienie mięśni, odruchy wymiotne itp. Długo nie brałam nic, ale bez tych leków bardzo ciężko jest normalnie żyć...
...łzy na policzkach, a w główce marzeń sto..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 mar 2007, 21:20

Avatar użytkownika
przez Margaret 20 kwi 2007, 16:18
Wzięłam dzisiaj Afobam i musze powiedzieć, że jest super. Pierwszy raz od kilku lat nie czułam lęku, serce nie waliło mi jak młot nie bolał mnie brzuch, jednym słowem jestem w błogim stanie, oczywiście trochę mnie spowolnił i otępił, ale to fajne uczucie.
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

przez Heliush 20 kwi 2007, 22:31
Xanax to bardzo dobry lek dla mnie. Po raz pierwszy jak wziąłem , to chciałem sprawdzić jego dizłanie i wziąłem 1mg. Kopneło mną i oszołomiło. Po godzinie poszedłem spać. Po jakimś czasie stosowania kompletnie ustąpiły jakiekolwiek objawy uboczne. Jest to jedyna benzodiazepina jak dla mnie , która nie upośledza mnie intelektualnie , nie powoduje zblazowania , a nawet
działa stymulująco. To działanie jest nieco dwoiste, bo z jednej strony kiedy nie mogę zasnąć też działa nasennie ,ale kiedy jestem w "akcji" nie dizła nasennie tylko mnie aktywizuje. Prawdopodobnie wycina mi lęk , który mnie paraliżuje i to mnie uskrzydla. Ponadto jest to absolutnie rewelacyjnie skuteczny lek działający doraźnie . Czasem mam takie napady lęku ,że bez xanaxu musiałbym cały dzień się męczyć. A tu wystarcza 1 tabletka max 2 i po 15 minutach czuję ,że panuję nad sytuacją ,wszystkie paniczne reakcje mijają bardzo szybko i jestem jak nowy.natychmiast jestem gotów do działania i lęk nie powraca.
Słyszałem od lekarzy ( nie jednego) ,że jest to bardzo ryzykowny lek pod względem uzależnienia( BARDZO!) i oni go bardzo nie lubią ( dosłowne określenie )
Ja go stosuje od 10 , może 12 lat doraźnie , bo pewnie nie mam ciągotek do brania go bez powodu. Wzięcie xanaxu bez powodu dla "zrelaksowania się" jest dla mnie niezrozumiałe , bo mi to nie przynosi żadnych przyjemności.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 19:18

Avatar użytkownika
przez Sweety 24 kwi 2007, 14:52
MARGARET zgadzam się z tobą odnosnie afobamu,na mnie tez działa super ALE to cholernie uzaleznia,nawet małe dawki,staram się brać go tylko w sytuacjach kiedy już na prawdę źle się czuję,ale jak tak wezmę ze 3 dni z kolei nawe po 0,25 - 0,5 mg na dobę,to na 4 dzień już po prostu muszę wziąś go znowu bo tak mnie rzuca...
ŻYĆ W LĘKU TO ŻYĆ POŁOWICZNIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
23 cze 2006, 21:08

xanax a xanax sr?

przez kasia2007 01 maja 2007, 10:38
mam pytanko moze ktos sie oreintuje czy jest spora róznica w działaniu obu tych leków ?chodzi mi o to ze ze od trzech tygodni biore coaxil rano i wieczorem i do tego brałam xanax 0,25mg z rana czułam sie po nich dobrze lecz niestety po jakims tygodniu jakby ten xanaxs przestał działac tzn.ok godziny 16 rozmawiałam z kolezanka i nagle znowu to uczucie leku goraco na twarzu nogi jak z waty i oczywiscie to z czym mam najwiekszy problem to to uczucie ze zarz zemdleje a wiec uciekłam szybko do domu i wzeiłam druga tabletke xanax,pozniej skontaktowałam sie z lekarzem i kazał zmienic zwykły xanax 0,25 na xanax sr 0,5 poniewaz poiwedział ze ten długo działa a tamten jest slabiutki .no i biore tydzien czasu coaxil 2 razy dziennie i xanaxs sr z rana,przez pierwsze dwa dni było ok.ale nastepne były ciezkie ciagle chciało mi sie spac,znowu lek przed wyjsciem z domu i takie dziwne uczucie jakbym nie była soba pustka w głowie totalna troche sie przestraszyłam tego ale w czoraj juz nie było tak zle .moze ktos miła podbny problem i mogłby mi poradzic czy lepszy jest xanaxs sr czy lepiej brac zwykły ale czesciej?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
30 kwi 2007, 20:38
Lokalizacja
Szczecin

Droga Kasiu2007

przez Heliush 01 maja 2007, 11:49
Ja też cierpię na lęki i powiem Ci ,że jeśli możesz dać radę żyć bez xanaxu to
pogadaj o tym z lekarzem i bierz go doraźnie w takiej dawce jaka Cie ratuje.
Wtedy musisz mieć zwykły xanax , który wchłania się natychmiast Kiedy pojawi się nagły lęk bierzesz tabletkę i po 15 minutach czujesz działanie. Do tego xanax SR sie nie nadaje.
Jeżeli masz ciągłe lęki i musisz brać xanax na codzień to lepszy jest xanax SR ( ja bym wolał, gdybym miał stały lęk), bo on się powoli wchłania i masz dawkę na cały dzień i z głowy.
Jak pogadasz z lekarzem to on się na pewno by ucieszył żebyś odstawiła xanax na stałe i brała go doraźnie. On uzależnia i potem lęki są jeszcze większe.. Ja się nie uzależniłem , ale ja biorę go doraźnie , raz na kilka dni ,albo na 2 tygodnie , kiedy mam silny lęk ,albo , gdy mam coś załatwić ważniejszego to biorę podwójna dawkę profilaktycznie ,żeby się nie denerwować.
Pozdrawiam
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 19:18

przez Anczitka 02 maja 2007, 21:35
jejku jejku!ja biore xanax od 2 tygodni!i wcale nie czuje sie otlumaniona, ani senna czuje sie poprostu normalnie czyli tak jak powinnam sie czuc :roll: lekarka przepisala mi jednego tabsa dziennie 0,5 i zalecila go brac rano jeszcze przed wyjsciem do pracy czy na uczelnie twierdzac ze tabs dziala 24h!po leku nieczuje takiego wewnetrznego niepokoju i leku ktory mnie zawsze rano ogarnial ale co?tak bylo przez pierwsze 5 dni brania teraz dzialanie troche oslablo ale przez reszte dnia staram sie sama pracowac nad soba:)tymbardziej ze mam dystans do chemii:)w kazdym razie xanax jak na pierwszy lek ktory dostalam i wogole zaczelam brac pomogl mi na wstepie chociaz nie wyleczyl wiadomo trzeba czasu zeby uporac sie z tymi naszymi dolegliwosciami:)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:41 pm ]
aaaaa heliush dobrze napisal jezeli polozysz sie po xanaxie to wiadomo ze zasniesz ale to nie natym polega:p a jak zaczniesz cos motac to dopiero czujesz dzialanie leku w tym snsie ze nie masz takiego leku przed wszystkim!wiecie co ogolnie oceniam ten lek pozytywnie:)
Anczitka
Offline

przez kasia2007 03 maja 2007, 10:46
własnie dzisiaj zamiast xanaxu sr 0,5 wziełm zwykły xanax 0,25 no i jak na razie zyje nic mi sie nie dzieje,a wogle to bym chciała go calkiem odstawic tzn.nie brac go codziennie tylko w razie wiekszych leków .mam nadziej ze sam coaxil mi pomoze ,i nie bede musiała codzinnie brac xanaxu boje sie tego uzaleznienia,narazie bede brała z rana 0,25 ewentualnie w południe nastepna jakby cos sie działo.narazie mam stersujacą sytuacje poniewaz za 8 dni wyjezdzam i mysle ze przez to gorzej sie czuje panicznie boje sie lotu samolotem,nie brałam nigdy xanaxu w nocy bo zawsze spałam :D ale moze ktos wie czy moge go wziasc w nocy bo akurat w nocy wyjezdzam i jak juz o tym pomysle zaczyna mi sie słabo robic,a podróz bedzie trwala 8 godzin wiec nie wiem jak to przezyje.no ale jak juz bede na miejscu to odrazu odstawiam ten xanax .mam nadzieje ze dam sobie rade na codzien bez niego, :D
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
30 kwi 2007, 20:38
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 25 gości

Przeskocz do