ALPRAZOLAM (Afobam,Alprox,Neurol,Xanax,Zomiren)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy alprazolam pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
135
83%

Nie
15
9%

Zaszkodził
12
7%

 
Liczba głosów : 162

Re: Xanax

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 27 maja 2010, 18:21
Czy ktoś może mi powiedzieć, co ma na celu mój psychiatra, każąc mi brać codziennie rano i wieczorem po tabletce Xanaxu 0,5? Uzależnić mnie? Nie rozumiem tego...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Re: Xanax

przez cytrynka84 27 maja 2010, 19:42
Zależy ,jak długo masz to brac?
Po kilku tyg. uzależnienie,Tobie nie grozi raczej,a czasem trzeba pobrać przez jakiś czas
Sama np biorę,czasem jak muszę,przy wprowadzeniu nowego antydepresanta,na zniesienie obj.ub.antydepr (takich jak nasilone stany lekowe).Biorę jakieś 2-3 tygodni ,taka sama dawke ,jak Ty
Biorę też czasem jak mam straszny kryzys,naprawdę pomaga,nie uzaleznilam sie:)
Ty też jesteś w b.kiepskim stanie,(o czym sam piszesz),stąd pewnie xanax,działa on lekko przeciwdepresyjnie,ale głównie przeciwlekowe
Brałeś go już kiedyś? Mnie on wogóle nie"zamula":)
Trzeba trochę uważać,ale bez przesądy
Zawsze możesz poradzić się jeszcze innego lekarza/zmienić go Inny lekarz może zmieniłby Tobie ten Welafax,na coś innego,skoro tak złe znosisz wenle.
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Xanax

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 28 maja 2010, 10:52
Dziękuję za odpowiedź. Nie wiem jak długo mam go brać, na razie lekarz chce mnie zobaczyć we wtorek, żeby wiedzieć jak się czuję. Myślałem, że on szybciej uzależnia po prostu, poza tym wczoraj miałem podły humor.

Wenli nie znoszę źle, po prostu miałem wrażenie, że się wypaliła. Ale teraz już nie wiem. Lekarz twierdzi, że to kwestia psychologiczna, nie chemiczna - reakcja na maturę, nudne wakacje maturzysty, perspektywę nowego życia itd. Niestety nie ma w moim mieście innego psychiatry, nie mam chyba większego wyboru jak zaufać temu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Xanax

przez cytrynka84 29 maja 2010, 15:35
Rozumiem no to faktycznie nie masz za bardzo wyjścia
Mi akurat efectin bardzo pomógł,ale też miałam czasem wrażenie ,ze sie wypalił,musiałam zwiększyć dawke,lekarz kazał i sie zgodziłam,chociaż wiem ,ze kosztowne:(,więc nie namawiam,zwłaszcza jak sie bierze inne leki,a ja tak bralam
Ale fakt ,że jak bralam 225 wenli to czułam wyraźną poprawę,ale portfel mi sie uszczuplil ,niestety :(
Zdarzało mi sie też mieć depre,straszny dół ,to trwało kilka dni,czasem nawet 2 tyg i potem samo przeszło,więc na lekach,też są takie stany depry,tylko trwają dużo krócej.
Mowiac,ze zle znosisz wenle,miałam na myśli nie sk.ub.,a poglebiajaca sie depre i myśli samobójcze
Zawsze możesz jeszcze raz poprosić o zmianę leku,a jak nadal lekarz będzie sie upierał to powiedz,ze nie wyjdziesz z gabinetu ,dopóki Tobie nie zmieni leku.
ale to w ostatecznosci,albo powiedzieć ,że nie będziesz brał tego leku i tyle,to też ,jak nie będzie innego wyjścia Alemiejmy nadzieję,ze kryzys minie i nie będzie takiej potrzeby.
Mój lek .mówi to samo,że to reakcja psychologiczną,na trudna sytuację w życiu,stres,przerwane studia i itp,a nie reakcja chemiczna,ale na mnie jakos terapia psychol.nie działa,może za mało sie staram,sama nie wiem
Dobrze ,ze idziesz do psychiatry we wtorek na kontrole
Jak sie wogóle czujesz dzisiaj???
A Ty chodzisz na terapię ?,i czy Tobie to pomaga?
Nie umiem pisać krótko:),przepraszam za rozwleklosc postu.
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Xanax

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 29 maja 2010, 17:28
Chdzoę na terapię, bo borderline itd., ale tylko mniej więcej raz w miesiącu - małe miasto i poradnia. Ale moja psycholog jest świetna, bardzo dobrze mi się z nią rozmawia, więc nie narzekam.

Lekarz twierdzi, że ten kryzys jest psychologiczny, nie chemiczny, że jest reakcją na koniec liceum, maturę, nudne wakacje maturzysty i perspektywę nowego życia. Stąd z resztą Xanax, jako wytłumiacz. Ja się z tym raczej nie zgadzam, bo czuję się naprawdę fatalnie, no ale co zrobię.

Kolejnym tropem jest Rispolept, który biorę na borderowy nadmiar emocji i bardzo mi pomaga pod tym względem, ale lekarz widząc mój stan chciał zmniejszyć dawkę z 2 mg do jednego, wtedy się nei zgodziłem głupi, bo w ogóle miałem zły dzień i byłem wściekły, ale dziś sam spróbuję - nie mam nic do stracenia.

A we wtorek może jednak na coś się zdecyduje, nie wiem.

Przed prośbą o zwiększenie dawki Velaxinu powstrzymuje mnie cena i w zasadzie utrata wiary w ten lek. Wtedy byłaby już stówa na leki, na dodatek nie moja stówa.

Nie wiem. Zobaczę, jeśli dotrwam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Re: Xanax

przez cytrynka84 29 maja 2010, 19:41
Rozumiem też płace sama za leki,wiem jak to jest z autopsji:(
Dobry psycholog to podstawa,super,gratuluje:)

Umnie jednoznacznej diagnozy brak,depresja reaktywna ,dystymia itp Mam miesiące,ze mam straszne stany lekowe,teraz tak mam innym razem marazm i tzw zahamowanie psychoruchowe-także zupełnie sprzeczne rzeczy,więc nie wiem ,co mi właściwie jest ,lekarz trzyma mnie w gabinecie,dosłownie 3 min,wogóle ze mna nie rozmawia,i sprawia wrażenie jak by miał wszystko i wszystkich w d...( chodzę na NfZ,na prywatne mnie nie stać:( muszę pomysleco zmianie lekarza
,ale czasem jak nie mogę przyjść na wizytę ,to mogę zadzwonić i mi wypisze recki,a potem ktoś może je odebrać w rejestracji A jak zmienię doktora to bedzie chciał mnie widzieć co miesiąc,bo nie będzie mnie znał
Jest jeszcze parę innych powodów,ze nie zmieniam psychiatry,ale nie będę sie rozpisywać,żeby nie robić off-topi
Depra może być po rispolepcie,ale wiadomo,jak trzeba brac to trzeba,ważne,ze pomaga:)sproboj faktycznie może zmniejszyć rispo ?Co prawda nigdy nie bralam neuroleptykow,ale trochę czytałam o nich(tzn.o smutku po neurolep,możliwym spadku nastroju,sennosci itp.,ale to może oczywiście ,ale też nie musi wystąpić)
Wyjdziesz zdepry, i przyjdą lepsze dni,chociaż teraz w to nie wierzysz,ale to minie zobaczysz,tylko to czekanie na poprawę jest najgorsze,wiem coś o tym
Z bdp też można wyjść,ale potrzeba sporo czasu i cierpliwości,a z cierpliwością w tej prypadlosci ciężko mam znajomych z bdp,którzy normalnie funkcjonują,z gorszymi momentami,ale jest to możliwe,choć to na pewno nie latwe zaburzenie
Sama jestem bardzo niecierpliwa,co do poprawy po lekach,na już, na citoStaram ,sie nad tym panować,ale różnie mi to wychodzi,choć jest lepiej niż na początku leczenia
Teraz lekarz kazał mi brac Anafranil,bo jest ze mną złe
Boję sie go brac,ale spróbuje trudno nie mam za bardzo wyjścia,a nie chce sama sugerować leków,bo parę razy tak zrobiłam i nie wyszło mi to na zdrowie.
Pozdrawiam
Boję sie brac
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Xanax

przez Shadowmere 29 maja 2010, 19:46
Jednakowoż, kurczę,raz w miesiącu to malo troszkę jak na bpd.w ogóle jak na terapię.Kiedyś tam w dalekiej przyszlości,jak już opuścisz swoje miasto i nnie daj Boże objawy sie będą utrzymywać to pomysl o prawdziwej terapii,w osobowości pogranicznej to mozolnie idzie,jak krew z nosa,ale zawsze cos tam pomaga..
cytrynka84, och,jak ja dobrze Cię rozumiem :roll:
Shadowmere
Offline

Re: Xanax

przez RafQ 29 maja 2010, 21:48
Terapia przez NFZ niestety tak wygląda że liczba możliwych wizyt jest ograniczona.Nie każdego stać na prywatne wizyty.Chcąc np być 2 razy w tygodniu u psychologa to dla przeciętnego zjadacza chleba miesięcznie bardzo duży wydatek.

Cytrynka - nie bój się TLPD.U mnie żadnych objawów niepożądanych a dodam że po SSRI i SNRI miałem spore.

Żeby nie było totalnego off-topu z mojej strony to dodam że testowałem jak mój organizm zachowa się przy redukcji dawki Xanaxu.Jestem w stanie zejść od razu z 2mg na 0.5mg dobowo bez żadnych problemów.Niżej jest już ciężko i pojawiają się przykre objawy odstawienne.Ale sądze że w 2 tygodnie spokojnie bym się z tym uporał.
Zejście z Xanaxu to nic w porownaniu do zejscia z 1mg clona.To była katorga i 4 tygodnie męki (chociaż schodzilem stopniowo z dawek).
RafQ
Offline

Re: Xanax

przez cytrynka84 30 maja 2010, 01:27
RafQ napiisalam do Ciebie pw
U mnie było odwrotnie,po SSRI,SNRI Nie miałam prawie zadnych ubocznych no może poza senoscia,po efectinie i seroxacie,stany lekowe na początku brania,ale to normalnee
Teraz mam brac xanax,1mgzeby łatwiej było mi wejść TLPD,ale tak sie boję,ze nawet xanax słabo pomaga
Ale wytrwtam i zobaczymyc,czy zadziala
Obym za bardo nie przytyla

Rafq bardzo proszę o odpowiedz,nie spieszy się,jiak bedziesz miał trochę czasu
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Xanax

przez RafQ 30 maja 2010, 01:40
PW poszła.Co do wejścia w TLPD to ja we wszystkie leki wchodziłem bez Xanaxu.Co ciekawe największe objawy uboczne miałem przy SSRI i potem przy Efectinie natomiast przy TLPD żadnych.
RafQ
Offline

Re: Xanax

przez cytrynka84 30 maja 2010, 10:18
Dzięki,odpisze na pewno.
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Afobam

przez kuzyn 30 maja 2010, 11:07
Używam afobamu tylko w skrajnych sytuacjach-bardzo małą dawke 0.25 mg i bardzo muli mimo likwidacji stresu-musze do tego chlusnąć dwie kawy
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Re: Afobam

Avatar użytkownika
przez Paranoja 30 maja 2010, 11:47
Belt napisał(a):
Magdaa napisał(a):
Belt napisał(a):Jeżeli uważasz, że opakowaniem klonazepamu można się zabić to gratuluję. Poza tym w końcu to forum dla wariatów, dziwi Cię, ze trafił się jakiś niedoszły samobójca ? A co do uspokajania po prostu czasami czuje dziwny lęk i jak nie mam jak się szybko uspokoić to zaczynam rzucać najczęściej szklanymi rzeczami, kubkami o ścianę albo się ciąć. Wolałabym tego uniknąć, dlatego szukam sposobu na to, żeby leki relaksacyjne lepiej i szybciej działały.


Możesz siebie nazywać per 'wariatką' nie nas, żle trafiłaś. I u nas nie propaguje się jedzenia paczki Clona na raz. To nieodpowiedzialne. A zabić się można nawet kroplą wody jak się chce.
Ja mam dla Ciebie tylko jeden sposób- szybka wizyta u dobrego psychiatry, poważnie.

Dziękuję Ci za rady Kochana ale tak sie składa, że do psychiatry już chodzę i to od kilku lat. Zmiany lekarza też mi nie proponuj bo miałam ich już kilku. O terapii też nie mów. Jakieś inne pomysły ? Bo to już się nudne robi, każdy w takim momencie proponuje wizytę u specjalisty jakby to miało pomóc. Niestety, jestem nieuleczalnie chora. Poza tym schodzimy z tematu. Ja chcę się uspokoić. Macie jakieś propozycje ? Po jakim czasie działa afobam ? Może powinnam poczekać tą godzinę ?


Jeśli ktos nie chce sobie pomóc to ani opakowanie klonów, ani terapia, ani psychiatra nie pomoże. Jeśli z góry zakładasz, że jesteś nieuleczalnie chora to nie rozumiem co robisz na tym forum. Tutaj większość osób szuka pomocy i wsparcia, bo CHCĄ coś ze sobą zrobić, coś zmienić.

Jeśli chcesz się uspokoić, to idź spać

[Dodane po edycji:]

A tak w temacie, to mam afobam, dostałam go, gdyż od jakiegoś czasu łapią mnie dziwne lęki, szczególnie jak jest jakieś zamieszanie (np w pracy), jak idę do ubikacji, jak mam gdzieś wyjść i przebywam poza domem. Miałam brać przez tydzień codzień i było ok, po odstawieniu miałam brać tylko w sytuacjach, kiedy te moje lęki się pojawiają, czyli wzięłam może ze dwa razy. Ja nie chcę brać leków, chcę z tym jakoś walczyć, jak pojawiają się te dziwne stany niepokoju to je staram się ignorować. W końcu nic mi nie grozi.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Afobam

przez Belt 31 maja 2010, 22:08
Paranoja napisał(a):Jeśli ktos nie chce sobie pomóc to ani opakowanie klonów, ani terapia, ani psychiatra nie pomoże. Jeśli z góry zakładasz, że jesteś nieuleczalnie chora to nie rozumiem co robisz na tym forum. Tutaj większość osób szuka pomocy i wsparcia, bo CHCĄ coś ze sobą zrobić, coś zmienić.

Jeśli chcesz się uspokoić, to idź spać

To nie ja twierdzę, że jestem nieuleczalna, to lekarze rozkładają nade mną ręce. Iść spać powiadasz... genialne, że też na to wcześniej nie wpadłam. Swoją drogą zazdroszczę Ci, że ot tak potrafisz zasnąć kiedy chcesz, nawet w środku dnia, bo ja jakoś tej umiejętności nie posiadam. Powiem więcej, słyszałaś o czymś takim jak bezsenność ?
P.S. A na tym forum jestem i się wypowiadam bo mam na to ochotę. Coś się nie podoba ? To już nie mój problem.
Belt
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do