BROMAZEPAM (Sedam,Lexotan,Lectopam,Lexilium,Rekotnil)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy bromazepam pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
17
81%

Nie
2
10%

Zaszkodził
2
10%

 
Liczba głosów : 21

przez Wera 26 sie 2006, 09:34
ja biorę lexotan doraźnie 1/4 lub 1/2 3 mg. Po nim czuję sie dobrze ale boję sie uzaleznienia, choc słyszałam, ze ten lek słabo uzależnia, może się mylę ale dla mnie to bardzo dobry lek choc nie przesadzam z zazywaniem tego leku, pozdr
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
18 cze 2006, 19:35
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez kings 21 wrz 2006, 18:13
ja brałam lexotan przez 2 tygodnie 1 tabl na noc na początku leczenia, a na dzień rexetin i w ogóle myślałam że ten lexotan to na sen bo wspaniale spałam i budziłam się pełna energii, potem czasami sporadycznie brałam na noc pól tabl i jak mi się w końcu skończyły to się nic nie stało nie odczułam żadnego efektu odstawienia, ale wiele rzezcy mamy w psychice myśląć że to na sen a nie na lęki było ok.
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

przez Swiatelko 28 wrz 2006, 16:09
Od kilku miesięcy biore Sedam3..czuje sie po nim dobrze, nie odczuwam stanów lękowych...oczywiście, jestem świadoma, że uzaleznia,ale wszystkie leki z grupy benzodiazepin uzalezniaja, czy to Sedam, czy Afombam, a wyboru musimy dokonac sami. Z tego, co wyczytałam, szybciej uzalezniającym lekiem jest Lorafen, czy Clonazemamum.
Swiatelko
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 14:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sedamm

Avatar użytkownika
przez cital 25 paź 2006, 19:54
Witajcie!
Czy ktoś z was stosował Sedamm?
Dostałęm go do stosowania doraxnego w razie poważniejszych ataków nerwicy ijeszcze nie miałem okazji go spróbować i obym nie miał.
Chodzi mi o to czy komus z was pomagał w stanach lęków i niepokoju.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
21 lip 2006, 14:36

przez kasia_28 06 lis 2006, 14:41
Ja go biorę w tej chwili równoczesnie z ZOMIRENEM
Jak wezmę czuję się ok, jak nie to jest niestety ciężko..... :cry:
Nie wiem czy bardziej pomaga ZOMIREN czy SEDAM, ale myślę, że ZOMIREN już za długo biorę i nie działa tak jak powinien, a pozatym właśnie powoli go odstawiam, także myślę, że lepsze samopoczucie zawdzięczam jednak SEDAMOWI.
Zreszta kiedyś brałam jako lek doraźny w razie ataku LEXOTAN ,a to jest odpowiednik SEDAMU i działał rewelacyjnie.
Pomagał szybko uspokoić się i wyciszyć, ogarnaił taki błogi spokój, ale NIE USYPIAł-przynajmniej w moim wypadku........
Ale dopóki dajesz radę bez prochów to nie bierz....
Trzymaj się cieplutko i dużo zdrówka!!!!!!!! :lol:
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:08

Avatar użytkownika
przez cital 27 lis 2006, 15:02
Powinienem brac go doraźnie ale nie zauważyłem, żeby mi pomagał więc nie biorę a z atakami radzę sobie bez prochów, z reszta zauważyłem, że mam ich coraz mniej i przybierają inna formę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
21 lip 2006, 14:36

przez Mariaa 29 lis 2006, 15:44
Byłam dzis u lekarza rodzinnego, prezpisał mi Lexotan, mam nadzieję, że pomoże.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 lis 2006, 15:28

przez grosik1 06 lut 2007, 01:28
hej wszystkim!!ja biore lexotam juz 2 lata w połaczeniu z pramolanem .Pramolan odstawilam a z lexotanem nie mogę zobie poradzic!!!strasznie uzaleznia!!!teraz szukam pomocy!!pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 lut 2007, 00:22
Lokalizacja
legnica

Avatar użytkownika
przez kings 06 lut 2007, 19:24
Hej,
z tego co pamiętam na tym forum jak poszukasz to znjadziesz info jak inni ludzie poradzili sobie z takim problemem, nie pamiętam dokładnie gdzie to jest ale na pewno znajdziesz. Pozdrawiam i życzę powodzenia!!!
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Patrishia 12 mar 2007, 14:06
ja biore 6 mg Sedamu co wieczor i powiem Wam ze czuje sie po nim rewelacyjnie,nie mam zadnych lekow,depresji,chce mi sie zyc itd.Lek biore dopiero 10 dni,jeszcze mam na 4 nastepne,co bedzie jak go odstawie-nie wiem,pewnie leki jescze bardziej sie nasila a wtedy znowu pojde do psychiatry i poprosze o Sedam.Ten lek to moj najlepszy przyjaciel w walce z ta choroba
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
09 mar 2007, 22:59

Sedam :)

Avatar użytkownika
przez Zzuuzzkkaa 19 mar 2007, 18:16
Tak wlasciwie to ja bralam Sedam 3 i powiem szczerze, ze mialam po nim fazy :D non stop sie smialam jakbym sie zjarala czy cos :) ale stawia na nogi :) pozdrawiam :lol: :lol: :lol: :smile: :smile: :D
Trust I seek and I find in you
Every day for us something new
Open mind for a different view
And nothing else matters ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 mar 2007, 00:09

przez protex 15 sty 2008, 19:50
a co myslicie o laczeniu mirtazapine z lexotam Czy ktos mial tak wogule czy mozecie powiedziec cos na temat mirtazapin pozd
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
15 sty 2008, 00:32

Lexotan uzaleznienie

przez bolo10 16 mar 2008, 12:13
Witam wszystkich

W okresie ostatnich czterech lat brałem Lexotan w różnych odstępach czasu czasami dwa trzy miesiące później była przerwa i znowu wracałem po trzech,czterech miesiącach dawki też były różne najczęściej 6mg dwa razy dziennie pomagało mi to w stanach lękowych.
Dwa lata temu, kiedy zrobiłem dłuższa przerwę w braniu Lexotanu poczułem jakiś dziwny problem ze wzrokiem brak ostrości, brak koncentracji, jakieś dolegliwości gastryczne, wzdęcia, zaczął boleć kark, ściskanie w okolicy szyi, w uszach świst. Pojeździłem trochę po lekarzach gastrolog endokrynolok zrobiłem badania krwi, USG jamy brzusznej, wynik był taki, że mam stłuszczoną wątrobę mam wysoki cholesterol i trujglicerydy poza tym wszystko było w normie. Lekarze nie bardzo wiedzieli jak mi pomóc kazali zastosować dietę,dużo ruchu i przepisali ziołowe leki na wątrobę. Oczywiście zastosowałem się do zaleceń lekarzy, ale dolegliwości nie ustępowały zacząłem brać znowu Lexotan objawy częściowo ustąpiły do czasu, kiedy ponownie zrobiłem przerwę, i tak na przemian. Dwa tygodnie temu, gdy poczytałem w Internecie na temat benzo powiedziałem dość kończę z tym świństwem i przestałem brać na dobre. Dzisiaj czuję się fatalnie w głowie mi się kreci , w uszach dzwoni,dławi w gardle, czuję bul w lędźwiach, bolą mięśnie nóg,barku, czuję bul w żebrach, a największą dolegliwość jest ze strony układu pokarmowego, boli cały brzuch, niesamowite wzdęcia, przelewanie się w jelitach, pocę się ,towarzyszy temu wszystkiemu niepokój. Zastanawiam się czy Lexotan może aż tak uzależniać, czy te w/w objawy mogą być spowodowane odstawieniem leku, Może ktoś miał podobne problemy z tym lekiem jestem bardzo ciekaw .

Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 mar 2008, 11:38

przez mermaid 16 mar 2008, 19:02
Witaj bolo10,
Ja odstawiłam Lexotan ponad 2 miesiące temu. Brałam go około rok. Na początku w dawce - 1 tabletka, potem- 1/2 tabletki a pod koniec brania, jakieś 3 miesiące - 1/4 tabletki. Lexotan brałam razem z Zoloftem. Niecały tydzień po odstawieniu leku, wychodząc z samochodu, poczułam silne, jakby drągiem, uderzenie w potylicę. Ze strachu zdrętwiały mi kończyny dolne i powrócił nerwicowy lęk o życie. Od tamtej pory mam naprzemiennie silne bóle w okolicy potylicy, karku, ramion, odcinka lędzwiowego kręgosłupa. O dziwo, do początku marca, nie towarzyszyły tym objawom natrętne, nerwicowe myśli. Byłam w środku spokojna. Dopiero, pewnej niedzieli, kiedy ból lędzwiowy był bardzo silny rozkleiłam się. Zaczęłam płakać. Doszła do tego zwykła, ludzka złość, że powraca ta cholerna nerwica!!!
Byłam u neurologa z tymi męczącymi bólami. Dowiedziałam się, że Lexotan jest benzodiazepiną i niestety uzależnia. Nie wolno go też natychmiastowo odstawiać, tak jak to ja zrobiłam. Mam skierowanie na prześwietlenie kręgosłupa, ale otrzymałam Doxepin na lżejsze znoszenie objawów odstawiennych
Wniosek jest taki, że lekarze za pochopnie przepisują Lexotan. Tak, szybko niweluje objawy nerwicowe, ale jest bardzo zdradliwy. Moja Pani psychiatra, mimo, że wiedziałam iż mam jaskrę przepisała mi to dobrodziejstwo. Nie poinformowała mnie też na wizycie, aby przyjmować Lexotan krótko, a nie tak jak w moim przypadku prawie rok.
Coż Nam więc pozostaje?
Przetrzymać z zaciśniętymi zębami "odwyk lexotanowy", z nadzieją, że dla Nas też zaświeci słońce ;-))).
Wiem ,że jest to bardzo trudne. Ja bardzo się męczę. Czasami wydaje mi się, że tego wszystkiego nie zniosę. W tych najgorszych chwilach mówię sobie "człowiek jest mocny"
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę sukcesów w walce z nerwicą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Głowa do góry!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 mar 2008, 13:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do