FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
119
60%

Nie
49
25%

Zaszkodziła
29
15%

 
Liczba głosów : 197

przez tjnt 07 sty 2008, 18:14
Tłumnienie emocj jak i zbytnie okazywanie ich jest niedobre.U mnie impulsywnosc agresywnosc i wybuchowosc mieszaly sie dluzszy czas ze soba.Zbyt duze okazywanie emocji spowodowalo u mnie ogolne zniechecenie,nie wiem jak to dziala ale chyba czlowiek nadmiernymi emocjami moze sam unicestwic swoje odczuwanie w przyszlosci.Brak odczuwania przyjemnosci z kazdej czynnosci,wszechobecna bezsensownosc zachowan ludzkich pomimo ze samemu w nich sie uczestniczy.Wezmy na to gre w badminghtona,niby masz na to ochote bo warto byloby sie poruszac i czerpac z tego przyjemnosc,tylko jak to zrobic gdy zanim zaczniesz to robic juz w glowie masz wizualizacje dwoch małp biegajacych za kawalkiem szmaty i cieszacych sie pod niebiosa z tego faktu.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 sty 2008, 08:55

przez katrin23za 08 sty 2008, 20:53
chciałam ten lek odstawić bo biorę jeszcze xanax i właściwie to juz nie wiem po czym mam zawroty głowy. jak oddycham to mnie boli w klatce a ścisk w gardle jest czasami nie d zniesienia. wiem że to może dziwnie zabrzmieć ale chwilami mnie całe ciało od środka piecze.
czy ten lek może powodować jakiekolwiek zmiany po trzech tygodniach brania bo tyle go już biorę?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:58 pm ]
dodam jeszcze ze mam dziwne drgawki,trzęsie mi się ciało,czy ktoś miał podobne objawy?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 sty 2008, 11:37
Lokalizacja
wrocław

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 09 sty 2008, 21:55
linka656 napisał(a):o nie umiałam wyrażać tych emocji, bałam się odrzucenia i kisiłam to w sobie,

no właśnie, strach przed odrzuceniem i że kogoś możesz zrazić do siebie, bo grzeczne dziewczynki są zawsze miłe i uśmiechnięte, nie płaczą i nie dąsają się, prawda?

tjnt napisał(a):chyba czlowiek nadmiernymi emocjami moze sam unicestwic swoje odczuwanie w przyszlosci.

takie wewnętrzne wypalenie....
jak stonować swoją wrażliwość i nadmierne odczuwanie ? nie da się. Gdyby chociaż można uwzewnętrznić to co dzieje się w środku, wyrzucić...
też się nie da. No to się bierze seronil.
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez linka 09 sty 2008, 23:11
Daria Sz. napisał(a):
linka656 napisał(a):o nie umiałam wyrażać tych emocji, bałam się odrzucenia i kisiłam to w sobie,

no właśnie, strach przed odrzuceniem i że kogoś możesz zrazić do siebie, bo grzeczne dziewczynki są zawsze miłe i uśmiechnięte, nie płaczą i nie dąsają się, prawda?

No właśnie to jest najgorsze, że obcym lub ledwo co poznanym ludziom mówiłam co myślałam, jak mi się coś nie podobało to otwarcie to wywalałam, ale miałam problem z bliskimi, nie potrafiłam powiedzieć chłopakowi że czymś mnie uraził i jest mi przykro, nie umiałam zwrócić uwagi koleżance która mnie okłamała ( nawet w drobnej sprawie),nie chciałam nikomu robić przykrości, zawsze wychodziłam z założenia, że życie jest niesprawiedliwe i trzeba się z tym pogodzić, no i tak było(zupełnie tak jak piszesz Daria) zawsze uśmiechnięta, bez fochów, bezproblemowa...........ale koniec z tym, już teraz nie mam zamiaru trzymać tego wszystkiego w sobie...bo nie wytrzymam.

Kolejne sprawozdanie:-)

Biorę fluoksetynę już ponad miesiąc, nie odczuwam już skutków ubocznych, jem jak człowiek, przybieram już na wadze, w sumie nie kręci mi się w głowie, sypiam też w miarę spokojnie, jeżdżę na uczelnię, nauka idzie mi średnio - czyli w normie;-), w sylwestra świetnie sie bawiłam i wytańczyłam- ogólnie żyję w miarę normalnie, w sumie jak nie mam się czym zająć to dopada mnie irracjonalny niepokój - nawet nie wiem z jakiego powodu (Znaczna poprawa - już nie lęk tylko niepokój) ale staram się wypełniać sobie czas.
Jescze nie jest tak jak było kiedyś ale coraz coraz lepiej:-)
Ztego całego syfu zostało mi napięcie w karku i ramionach - nie tyle bolesne co uciążliwe, czasem mam wrażenie, że kręci mi isę w głowie ale po przeanalizowaniu odczuć dochodzę do wniosku, że jednak mi się tylko zdaje. Najbardziej denerwuje mnie to, że
mimowolnie zaciskam zęby, łapę się na tym, że zaczynają mi się nagle napinać mięśnie dookoła szczęki i gdy ją rozluźniam to czuję jakbym miała zaciśnięte zęby od godziny i wszystko jest ok do momentu aż się czymś nie zajmę, znów zacikam zęby - coś jak odruch bezwarunkowy, no cóż, na to narazie Fluo nie pomogła ale nie liczę na cud:-/
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez Margaret 16 sty 2008, 11:37
Czuję się jak na haju. Biorę Seronil od tygodnia i jestem na maxa pobudzona, chce mi się wszystko, mam siłe i chęci:)
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez pyzia1 16 sty 2008, 13:45
chce mi się wszystko, mam siłe i chęci:)

Świetnie, oby tak dalej, chociaż ten "haj" Ci pewnie przejdzie :smile:
Ja też biorę ale czuję się jakby wogóle nie działał :( . Byłam u psychiatry, nie zapisała mi nic dodatkowego, powiedziała że muszę jakoś przemęczyć. W sumie dobrze, po co mi dodatkowe leki które mnie otumanią.
Tylko że jestem już bardzo zmęczona tą wieczną walką o to żeby jakoś się trzymać.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 16 sty 2008, 23:09
pyzia1 napisał(a):Ja też biorę ale czuję się jakby wogóle nie działał

mam te same odczucia, męczy mnie walka.... i brak zrozumienia.....
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

przez atb89 18 sty 2008, 00:59
dziala dziala ja po 3 miechach mam ochote odstawic czuje sie zajebiscie pewny siebie poprawila mi sie koncentracja mam lepsze oceny w szkole stalem sie bardziej otwarty i wogole. ale jeszcze 3 miechy trzeba brac ;)
atb89
Offline

Avatar użytkownika
przez Margaret 18 sty 2008, 10:57
a też nie macie ochoty na jedzenie po tym leku? Dziwnie się czuję, brałam tyle leków i żaden nie dawał takich efektów.
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez pyzia1 18 sty 2008, 11:39
nikt89 napisał(a):dziala dziala ja po 3 miechach mam ochote odstawic czuje sie zajebiscie pewny siebie poprawila mi sie koncentracja mam lepsze oceny w szkole stalem sie bardziej otwarty i wogole. ale jeszcze 3 miechy trzeba brac ;)

Ja biorę już kilka lat :( Działa, ale jakby z przerwami, a te przerwy zawsze przypadają na zimę.
Margaret, seronil rzeczywiście hamuje apetyt, ja np nie miewam ataków obżarstwa, które kiedys miewałam, pewnie dlatego stosuje się go w leczeniu bulimii.
Lekarka nie chciała mi go zapisać bo byłam bardzo szczupła i bała się że jeszcze schudnę. Ale udało mi się nawet przytyć 4 kg, choć dość długo to potrwało, po jakimś czasie stosowania bardziej chce się jeść niż na początku.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez Rzaba 18 sty 2008, 12:16
nikt89 napisał(a):dziala dziala ja po 3 miechach mam ochote odstawic czuje sie zajebiscie pewny siebie poprawila mi sie koncentracja mam lepsze oceny w szkole stalem sie bardziej otwarty i wogole. ale jeszcze 3 miechy trzeba brac ;)


To miłe co piszesz.
pamietam, ze tez po 3 miesiącach czułam sie rewelayjnie...
Ale pamietaj, ze nie wolno Ci przestac brac. W ZADNYM RAZIE.
ja niestey w 4 miesiącumilam kryzys i lekarz przepisął mi 2 tabletki. Dopiero wtedy znów wróciłam do zycia.

6 miesięcy to minimum...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:18 pm ]
Margaret napisał(a):a też nie macie ochoty na jedzenie po tym leku? Dziwnie się czuję, brałam tyle leków i żaden nie dawał takich efektów.


O tak..nic mi nie smakowało. jadłam na siłę i schudłam do 45 kilo :shock: :shock: :shock:
Potem zmineiłam lek n aCitaxin i obecnie ważę 54 kg. :D Az ise boje czy aby rozstępów nie bedzie ;)
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez Margaret 18 sty 2008, 14:50
Jak dużą dawkę bierzecie?
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

seronil + alkohol? jak z tym dajecie rade?trzeb jakos zyc:-)

przez dunkan 18 sty 2008, 15:45
Witam
jak wasze doswiadczenia po laczeniu seronilu z alkohlolem? nie chodzi mi o to aby sie chwalic tylko jak sie czujecie?ja jak wypije tak z 3 piwa to kac taki na drugi dzien ze nie da sie zyc.Teraz po jednej imprezie boli mnie ciagle glowa i dziwnie widze...juz tak mam miesiac...bole glowy prawie znikly ale dalej czuje jakbym inaczej widzial ,zwalnial mi troche obraz.Na ulotce seronilu pisze ze nie zaleca sie picia alkoholu to w tym wszystkim jest najlepsze:-)
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
17 sty 2008, 23:40

Avatar użytkownika
przez linka 18 sty 2008, 15:55
Ja przy fluoksetynie (m. in. Seronil) nie piję nawet kropli alko, da się przezyc a nawet przyzwyczaić, miałam już trzexwego sylwestra i weselicho siostry, ...a w ogóle zastanawiałeś się jaki jest sens w leczeniu się lekami i piciu??
Przecież to nie ma najmniejszego sensu.....
Ostatnio edytowano 18 sty 2008, 16:01 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: boogyman i 45 gości

Przeskocz do