FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
119
60%

Nie
49
25%

Zaszkodziła
29
15%

 
Liczba głosów : 197

Seronil - nie czuje nic, moje zycie seksualne lezy :(((

przez intruder 10 gru 2007, 16:40
Nie wiem juz co robic. Biore Seronil 5,6 tygodni. Musze przyznac, ze bardzo mnie ustabilizowal emocjonalnie. Ale w sferze seksualnej - gorzej byc nie moze. Nie jestem w stanie sie silniej podniecic, nie mowiac juz o orgazmie. Mam wspanialego kochajacego partnera i od zawsze bliskosc i pieszczoty byly dla mnie najlepsza terapia. On uwielbia zaspakajac moje potrzeby, a Teraz musze udawac, nie jestem w stanie powiedziec mu, ze nie moge. Nie wierze, ze to niczego nie zmieni a zbyt zalezy mi na tym zwiazku. Nie wytrzymam juz dluzej tej 'martwicy' seksualnej. Moja psychiatra nie wie co robic, powiedziala, ze bedziemy probowac z roznymi lekami. Boje sie jednak, ze bede tak reagowac na kazdy lek, boje sie nawet ze to jakies nieodwracalne zmiany :( Co mam robic, jaki lek moze mi pomoc? Czy da sie cos zrobic, zeby bylo jak dawniej?:( Blagam o jakikolwiek odzew, jestem bezradna i zalamana.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 paź 2007, 16:51

przez snaefridur 10 gru 2007, 17:10
intruder napisał(a):Biore Seronil 5,6 tygodni.

Cóż wiem z doświadczenia (Nie własnego ;),że trzeba jeszcze kilku tygodniu,ale po tym czasie wszystko wraca do normy,poczytaj temat o seronilu.

intruder napisał(a):Nie wierze, ze to niczego nie zmieni a zbyt zależy mi na tym zwiazku.


Nie bij za to co teraz napiszę,ale skoro nie wierzysz,że to nic nie zmieni,powinnaś się głęboko zastanowić nad całym związkiem.Jeśli Twój partner jest tak jak mówisz wspaniały i kochający,to podejdzie do tego ze zrozumieniem.I na pewno nie czułby się komfortowo wiedząc,że się zmuszasz...W związkach tak już czasem jest,że druga strona nie ma ochoty.I wtedy się czeka.Radziłabym powiedzieć mu o wszystkim,z powodów,które wymieniłam wyżej.


intruder napisał(a):Co mam robic, jaki lek moze mi pomoc?


Tu niestety złotego środka nie ma.Każdy na dany lek reaguje inaczej.Skoro seronil się u Ciebie sprawdza,czujesz się lepiej,to może warto przy nim zostać?Leczenie niemal każdym lekiem niesie za sobą jakieś skutki uboczne.Inne mogą być trudniejsze dla Ciebie do zniesienia.
snaefridur
Offline

przez atb89 11 gru 2007, 01:06
po mniej wiecej 2 miesiacach (pierwsze 3 tyg 10mb a do teraz 20mg) wkoncu czuje sie NORMALNIE i mi sie oceny w szkole poprawily i wogole zaczalem 'czuc uczucia' co mi sie wczesniej wogole nie zdarzalo.. czy komus ktos przepisywal jakis zamiennik do seronilu tak abym mogl spokojnie pojsc na sylwestra?
atb89
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atb89 12 gru 2007, 00:52
dżejem napisał(a):
nikt89 napisał(a):czy komus ktos przepisywal jakis zamiennik do seronilu tak abym mogl spokojnie pojsc na sylwestra?

A chcesz pić? Odradzam. Na mieszankę alkohol + leki każdy reaguje indywidualnie, ale bardzo często powoduje ona pogłębienie doła. Straszę? Nie- zrobiłam taki test w zeszłym tygodniu. Nawet jeśli nie zażyjesz tabletki w dniu Sylwka, to pamiętaj, że lek i tak krąży po organizmie. Do dwóch tygodni po odstawieniu.
A bawić się można fajnie i bez kielonka. Jeśli towarzystwo jest udane, to nie trzeba nic więcej.


no niby tak ale przy niektorych benzodiazepinach mozna pic alkohol tylko niewiem czy benzo moga byc zamiennikami antydepresantow?

bez obrazy ale to umoralnianie to mozna sobie darowac czasem ;)
atb89
Offline

Avatar użytkownika
przez linka 12 gru 2007, 10:12
Na początek witam wszystkich:-))

Ja zaczęłam brać Deprexetin tydzień temu (20mg z rana), niestety nie znalazłam tematu dotyczącego mojego leku a z tego co wiem, to oba (deprexetin i seronil) mają identyczny skład.
Przez pierwsze 3 dni nie wiedziałam co z sobą zrobić, tak mną rzucało telepało, w ogóle poranki są koszmarne ale wieczory już spokojne.
Fakt jest faktem, cały czas towarzyszy mi uczucie suchości w ustach, jem bo wiem, że muszę - zero apetytu no i problemy ze snem...ale to dopiero kilka dni.

Z tego co tu przeczytałam to trzeba by poczekać ok 3-4 tygodni i powinno być ok:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez pyzia1 12 gru 2007, 11:28
linka656 napisał(a):Na początek witam wszystkich:-))

Ja zaczęłam brać Deprexetin tydzień temu (20mg z rana), niestety nie znalazłam tematu dotyczącego mojego leku a z tego co wiem, to oba (deprexetin i seronil) mają identyczny skład.
Przez pierwsze 3 dni nie wiedziałam co z sobą zrobić, tak mną rzucało telepało, w ogóle poranki są koszmarne ale wieczory już spokojne.
Fakt jest faktem, cały czas towarzyszy mi uczucie suchości w ustach, jem bo wiem, że muszę - zero apetytu no i problemy ze snem...ale to dopiero kilka dni.

Z tego co tu przeczytałam to trzeba by poczekać ok 3-4 tygodni i powinno być ok:-)


Po 3-4 tygodniach dopiero zaczyna działać a całkiem ok może byc jeszcze później. Ale najważniejsze, że działa. Z czasem przyzwyczaisz się i działania uboczne też powinny się zmniejszyć. Będzie dobrze :smile:
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez intruder 12 gru 2007, 12:55
dżejem napisał(a):Bez obrazy. To nie jest umoralnianie. Jak ktoś nie umie się bawić bez kielicha, to to jest problem nautry psychologicznej. Nie moralnej.


Ech, dla mnie to tez niestety zabrzmialo jak umoralnianie.
Po pierwsze. Nie dramatyzujmy. Tu nie chodzi o to czy umie czy nie umie bawic sie bez alkoholu. Pewnie jakby chcial to by umial. To nie jest zaden problem natury psychologicznej - to jest normalne zachowanie dla milionow ludzi w tym wieku. Ja czuje sie zle nastepnego dnia po % ale jak juz ide na impreze to zawsze cos wypije jak mam ochote. Jednoczesnie nie uwazam alkoholu za cudowny srodek, mam calkowita swiadomosc, ze dziala podobnie jak narkotyk, zwyczajnie manipuluje nami sprawiajac iluzje fantastycznej zabawy. Ale mimo to wybieram zabawe z alkoholem. Jest miejsce na zabawe bez % i jest miejsce na zabawe z % i o ile jest to Twoj swiadomy wybor to nie ma w tym nic zlego! A jesli juz mowimy o "swietnej zabawie bez alc" to tylko pod warunkiem ze reszta tez nie pije. Nie ma nic gorszego od bycia zupelnie trzezwym w pijanym towarzystwie, nawet dobrych znajomych. Zupelnie inaczej patrzysz na takich ludzi i niepotrzebnie wyrabiasz sobie jakies dziwne opinie. Bylam na takich imprezach 2 razy i wpadlam w niezlego dola. Myslalam, ze jestem z banda kretynow i chcialam uciekac. Nigdy wiecej. Tak wiec - jak ktos bierze lek a jednak chce czasem sie napic to jego sprawa i nie robcie z niego od razu czlowieka ktory nie umie zyc bez alkoholu! Alkohol jest zly, jest manipulatorem, jest narkotykiem, stwarza iluzje, niszczy nasze szare komorki- ale fakt faktem ze nakreca impreze i poprawia humor. Nie ma co robic afery - o ile pije sie go z umiarem i w sposob kontrolowany.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 paź 2007, 16:51

Avatar użytkownika
przez pyzia1 12 gru 2007, 13:20
dżejem napisał(a):[Jak ktoś nie umie się bawić bez kielicha, to to jest problem nautry psychologicznej. Nie moralnej.


Myślę, że większośc ludzi na tym forum ma problemy natury psychologicznej :smile:
Dla mnie tez zabrzmiało to trochę umoralniająco, chociaż pewnie było to napisane w dobrej wierze.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez linka 12 gru 2007, 15:08
pyzia1 napisał(a):Po 3-4 tygodniach dopiero zaczyna działać a całkiem ok może byc jeszcze później. Ale najważniejsze, że działa. Z czasem przyzwyczaisz się i działania uboczne też powinny się zmniejszyć. Będzie dobrze :smile:

Wiem, że to źle zabrzmi z góry przepraszam :oops: ale cieszę się, że nie ja jedyna mam takie problemy, to bardzo pomaga, że jest ktoś kto rozumie, wysłucha i odpowie i pocieszy...a swoją drogą, jest jakaś możliwość, ze zacznie działać wcześnie ( ja się nie nastawiam ani nic) ale tak z czystej ciekawości.....czy to fizycznie możliwe.
Dobija mnie to niejedzenie, zawsze byłam obżartuchem i jak myślę, że mam przewegetowac wigilię i święta, a wiem ile pysznych rzeczy będzie na stole to aż mnie skręca :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez Topa 12 gru 2007, 23:30
No wlasnie to indywidualna sprawa, w ktora strone przechyla sie waga na szali ktorej leza skutki uboczne lekow i ich pozytywne dzialanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

przez atb89 13 gru 2007, 00:57
dżejem napisał(a):
pyzia1 napisał(a):Dla mnie tez zabrzmiało to trochę umoralniająco


intruder napisał(a):dla mnie to tez niestety zabrzmialo jak umoralnianie.

Uwielbiam tę darmową adwokaturę, zwłaszcza, gdy adresat/tka milczy. Ale mam to w du....ie.

Przepraszam, ale nie widzialem sensu aby sie dalej odnosic do tego watku bo potraktowalem te 'umoralnianie' jako niefortunny przejaw zyczliwosci na forum ;) Prosze juz o nie odnoszenie sie do tego bo to do niczego nas nie zaprowadzi a ja nie czuje sie warty tego aby przezemnie sie klocono na forum.


linka656 napisał(a):cały czas towarzyszy mi uczucie suchości w ustach

To jest skutek uboczny przy wielu lekach, także z innych grup. Jedyne co można na to zaradzić, to częstsze picie [wody, herbaty itd] albo rzucie gumy.


koniecznie miej przy lozku wode ;) ja bez tego bym nocy nie wytrwal ;)

Pozdrawiam
atb89
Offline

Avatar użytkownika
przez linka 13 gru 2007, 10:23
Swoją drogą czy Seronil uzaleznia?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez pyzia1 13 gru 2007, 10:56
dżejem napisał(a):[Uwielbiam tę darmową adwokaturę, zwłaszcza, gdy adresat/tka milczy. Ale mam to w du....ie.


No cóż, chyba każdy ma prawo wyrazic swoje zdanie. A jesli masz to w dupie to nie reaguj proszę emocjonalnie na to, że to zdanie jest inne niż Twoje.

Przepraszam, ale nie widzialem sensu aby sie dalej odnosic do tego watku bo potraktowalem te 'umoralnianie' jako niefortunny przejaw zyczliwosci na forum Prosze juz o nie odnoszenie sie do tego bo to do niczego nas nie zaprowadzi a ja nie czuje sie warty tego aby przezemnie sie klocono na forum.


Też myślę, że to przejaw życzliwości, każdy chce pomóc na swój własny sposób i nie ma co się o to kłócić. Nie wkurzaj się dżejem :smile:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:59 am ]
linka656 napisał(a):Swoją drogą czy Seronil uzaleznia?


Lekarze twierdzą, że nie. Ja mam wątpliwości
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez atb89 13 gru 2007, 17:41
linka656 napisał(a):Swoją drogą czy Seronil uzaleznia?


fizycznie na 100% nie..
atb89
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google [Bot] i 20 gości

Przeskocz do