FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
119
60%

Nie
49
25%

Zaszkodziła
29
15%

 
Liczba głosów : 197

przez atb89 13 lis 2007, 16:59
atb89
Offline

Avatar użytkownika
przez Rzaba 19 lis 2007, 23:00
HEJ HEJ !!!!!!!!!!
żyjecie Seronilowcy????? :D ;)

Co u Was???
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez pyzia1 20 lis 2007, 11:07
Żyjemy ale co to za życie :D :D
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atb89 21 lis 2007, 18:51
ehhh po 3 tygodniach byla poprawa ale potem wrocilem do punktu wyjscia i z 10mg mi dali 20mg na 2 miechy.. co za przyjebane zycie jeszzce tyle czasu bez alkoholu trzeba wytrzymac i to akurat jak najlepsze imprezy czlowieka omijaja :roll:
atb89
Offline

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 21 lis 2007, 22:07
jakie imprezy? jaki alkohol? Tobie się chce? mi poprostu już nic się nie chce. Nic, zupełnie nic. Nawet kiwnąć palcem, szkoda, że nie można spac 24 godz. na dobę :cry: zmuszam się do wszystkiego i zero radości. Wróciłam do punktu wyjścia. Boję się pójsć do lekarza, bo zacinam się i nawet nie potrafię wyartykuować tego co czuję. Seronil przestał działać. Jak ciężko żyć....
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Avatar użytkownika
przez pyzia1 21 lis 2007, 22:29
Lepiej idź do lekarza, po co się męczyć. Na pocieszenie mogę Ci napisać, że to pogorszenie nastroju może być chwilowe (tylko jak długo ono już trwa?).Ja biorę seronil już długo i miałam okresy dołków, które jednak mijały. Moja mama też to bierze (czy to nie dziwne? :D ) i też miała ten problem, nawet miała iśc do szpitala bo kiepsko z nią było, ale po jakimś czasie i zwiększeniu dawki było ok.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 21 lis 2007, 23:12
ten dołek trwa już około miesiąca, to trochę za długo, co? a było juz lepiej. Boże, co za beznadziejny stan... jak dobrze, że jest już wieczór i mozna iść spać. Nie przejmuję się już nawet moimi cholernymi snami. Przyzwyczaiłam się chyba.
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Avatar użytkownika
przez Rzaba 22 lis 2007, 11:08
Rzeczywiście misiąc to troche długo. Ja tez miąm doły, ale były to tygodniówki. Wtedy lekarz przepisał mi dwie tabletki Seronilu, al emiałam zawroty głowy po tym.
Skończył się zamiana leku na Citaxin. I jest zanczna poprawa. Właściwie czuję się lepiej niż przed chorobą. Żadnych dołów, chęć do życia i uśmiech codziennie.
Ni emartwcie się , że Wami tez będzi edobrze. Ja juz biorę leki pół roku i dopiero teraz jest taka 100% poprawa.
Głowa do góry.Bedzie dobrze. Ja jestem tego przykładem :D

BUziaki dla Seronilowców!!!!!!!!!!!!!
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

przez atb89 22 lis 2007, 18:58
Daria Sz. napisał(a):ten dołek trwa już około miesiąca, to trochę za długo, co? a było juz lepiej. Boże, co za beznadziejny stan... jak dobrze, że jest już wieczór i mozna iść spać. Nie przejmuję się już nawet moimi cholernymi snami. Przyzwyczaiłam się chyba.


no u mnie tez bylo lepiej a potem tygodniowy dol. a co do imprez to faktycznie nie mam ochoty ale jak juz pojde to wiadomo ze czlowiek nie zaluje ale teraz jak alkohol nie wskazany a tymbardziej zadne XTC czy amfetamina i jak tu sie bawic ehh :roll:

btw po/wtrakcie kuracji seronilowej przepisywali wam jakies benzodiazepiny (relanium, xanax itp)?
atb89
Offline

Avatar użytkownika
przez fiufiu 22 lis 2007, 21:58
Dzis wzialem pierwsza dawke seronilu...Ma to byc uzupelnienie do Bioxetinu, ktory biore juz pol roku....mam nadzieje ze nie bede mial zadnych skutkow ubocznych...Pozdrawiam.
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez Anik. 30 lis 2007, 13:32
ja seronil biore 11 dzien i czuje sie swietnie :)
do tego jeszcze Depakine chrono rano i wieczorem

po tygodniu nastapila diametralna poprawa i ciesze sie tym,co jest,martwic sie bede pozniej..
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
01 sie 2007, 11:52

przez piola 02 gru 2007, 09:37
Witajcie,
u mnie też w zasadzielepiej, biorę dalej leki i chodzę na terapię do psychologa, czasami nachodzą mnie rózne natrętne myśli ale lepiej sobie z nimi potrafię poradzic niż przed leczeniem. Na przykład teraz od wczoraj mam lekkiego stresa bo w środe mam wizytę u endokrynologa i tam mierzą ciśnienie, no i ja oczywiście maretwię sie tym, że będą mi mierzyć, ja się zdenerwuję i wyjdzie mi podwyższone, i już sobie wkręcam film cisieniowy, zwłaszcza po moich ostatnich przejściach z mierzeniem cisnienia, kiedy to mierzyłam sobie je po kilkanaście razy i wkońcu z nerwów wychodziło podwyższone. Staram sobie to wszystko jakoś tłumaczyć ale jednak to myślenie jest jeszcze mocniejsze ode mnie.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 wrz 2007, 08:10

przez Anik. 10 gru 2007, 11:49
hej!
c.d. przygody z seronilem: tydzien trzeci i... jest super!
chce mi sie żyć,nie mam zadnych skutkow ubocznych,nawet jak wyzej czytalam suchosci w ustach,libido ok,zapomnialam,ze cierpie na nerwice z deprechą ;)

zdażyło mi sie wypić lampke wina i nie odpłynelam ;)

co tydzien chodze na psychoterpie,jestem pełna nadziei,ze leki w polaczeniu z terapia naprawde mi pomoga!

w tym tyg ide do kotroli,to wypytam jak dlugo ma trwac ta kuracja seronilem i czy moge sobie pozwolic na drinka w sylwestra ;) dam znac co powiedzial

trzymajcie sie dzielnie!
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
01 sie 2007, 11:52

przez intruder 10 gru 2007, 16:29
biorę ponad miesiac. Musze przyznac, ze bardzo mnie ustabilizowal. Ale niestety bede zmieniac. Powod: moje zycie seksualne lezy. :( nie moge sie wystarczajaco podniecic, nie mowiac juz o orgazmie. jestem oziebla, nie czuje nic. to co bylo dla mnie najlepsza terapia teraz powoduje u mnie blokade i depresje. boje sie powiedziec parnerowi, nie wierze ze to niczego nie zmieni. Czuje sie z tym okropnie, nie zniose tego dluzej. moja psychiatra nie wie co robic, powiedziala ze bedziemy 'probowac' z innymi lekami. obawiam sie ze skonczy sie na pozostaniu bez lekow :(
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 paź 2007, 16:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: piotr31 i 31 gości

Przeskocz do