FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
119
60%

Nie
49
25%

Zaszkodziła
29
15%

 
Liczba głosów : 197

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

przez maciekpoznan 21 sie 2013, 19:03
Dzieki za odpowiedz. A dlugo sie utrzymywac bedzie (plus-minus) to zle samopoczu ie poranne?
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

przez Monika90 21 sie 2013, 19:23
hej!

Od ponad 2 miechów biorę fluoksetynę. Na początku tak jak już wcześniej tu pisałam czułam się po nich tragicznie. Nasilony niepokój i lęk, brak apetytu, myśli samobójcze.
Teraz wszystko wróciło do normy. Niepokoi mnie jednak fakt że mimo brania tego leku od ponad 2 miesięcy dalej mam natręctwa. Tzn natręctwa nie mają już aż tak dużego nasilenia jak przed braniem fluo, nie ma tak dużego niepokoju ale i tak nadal są i uprzykrzają mi życie.
Ciągle chce mi się spać, chodzę smutna, nic mi się nie chce, od kilku tygodni nie wychodzę z domu.
Nie wiem sama czy to przez to że teraz zostałam całkowicie sama i czuję się jak jakiś wyrzutek czy może to przez tą nerwicę :( czuję jak by życie przeciekało mi przez palce a ja nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Głupio mi przed domownikami że codziennie siedzę w domu i moim jedynym obowiązkiem jest sprzątanie w domu. Rodzice co chwile naciskają abym szukała pracy al nie wiedzą że boję się wyjść z domu.. Czy miał ktoś tak?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 cze 2013, 14:39

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

przez maciekpoznan 21 sie 2013, 19:30
Tez tak mialem wczesniej prY pierwszym ataku... Teraz czuje sie podobnie a w pracy przezywam meczarnie ale muszze walczyc:(
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

przez Monika90 21 sie 2013, 20:10
maciekpoznan napisał(a):Tez tak mialem wczesniej prY pierwszym ataku... Teraz czuje sie podobnie a w pracy przezywam meczarnie ale muszze walczyc:(


Czyli to jest ten jak to mówicie atak?
Ile to trwa? Bo szczerze mówiąc ja mam już dość. Chciałabym wziąść się za siebie, znaleść pracę, poznać kogoś i wynieść się stąd ale niby jak to zrobić skoro ja nawet mam obawy przed wyjściem z domu? :|
Dodatkowo jak już np jestem zmuszona gdzieś wyjść to zabieram ze sobą mamę ( czuję się przy niej pewniej) ale mimo że przy mnie jest to czuję się jak bym szła gdzie obok, jak bym była gdzieś za szybą. Po jednej stronie ludzie którzy pracują, są radośni, a po drugiej taka omamiona, smutna bez motywacji. Sama już nie wiem co mam robić :(
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 cze 2013, 14:39

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

przez maciekpoznan 21 sie 2013, 20:22
Nie w sumie mialem na mysli atak choroby najpierw wyszedlem z najgorszych chwil a potem wlasnie trwalwm w takim slabym okresie kiedy mialem dokladnie takie odczucia jak Ty. Pamietam ze z czasem sie rozkrecilem. Dzisiaj nie pamietam wlasnie ile to rrwalo to wychodzenie,ale pamietam ze bylo potem ok. Teraz mam nawrot choroby i nie moge sobie przypomniec tez ile czasu trwalo wychodzenie. Pamietam ze udalo sie ..
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

Avatar użytkownika
przez deader 21 sie 2013, 20:25
Monika90, ja na twoim miejscu postarałbym się o jakieś leki stricte przeciwlękowe. Zagadaj ze swoim lekarzem na ten temat, powiedz że sama fluoksetyna nie daje rezultatów które oczekujesz. Dwa miesiące to już w sumie powinnaś czuć mocną poprawę teoretycznie.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

Avatar użytkownika
przez norma_baker 21 sie 2013, 20:39
fluoksetyna uwolniła mnie od napadów paniki - żadne wenlafaksyny, paroksetyny i inne citalopramy mi nie pomagały. jedynym minusem jest przeklęty skutek uboczny - zwiększone napięcie mięśni, czego efektem jest np. drżenie rąk. fakt, przez to bardzo krępuję się , gdy jem albo po prostu coś trzymam i dłonie mi dosłownie latają... ale sto razy bardziej wolę to od lęku napadowego. na początku września mam wizytę u psychiatry, to może przepisze mi coś "rozluźniającego"... chociaż i tak biorę już pokaźny zestaw chemii. póki co - wybieram mniejsze zło. :roll:
ChAD + EPI

arypiprazol30, piracetam1200, lewetiracetam2000, etosuksymid1500, kwetiapina200
Avatar użytkownika
Offline
Posty
748
Dołączył(a)
13 paź 2011, 17:14
Lokalizacja
szczecin

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

przez Monika90 21 sie 2013, 20:48
maciekpoznan napisał(a):Nie w sumie mialem na mysli atak choroby najpierw wyszedlem z najgorszych chwil a potem wlasnie trwalwm w takim slabym okresie kiedy mialem dokladnie takie odczucia jak Ty. Pamietam ze z czasem sie rozkrecilem. Dzisiaj nie pamietam wlasnie ile to rrwalo to wychodzenie,ale pamietam ze bylo potem ok. Teraz mam nawrot choroby i nie moge sobie przypomniec tez ile czasu trwalo wychodzenie. Pamietam ze udalo sie ..


mam nadzieje że jakoś wezmę się w garść i mnie również się uda wyjść z tego dołu aczkolwiek póki co jakoś słabo to widze. Codziennie mówię sobie że wyjdę z domu pojadę do centrum handlowego poroznoszę cv a gdy przychodzi następny dzień to czuję blokadę i nie chęć dlatego nie robię nic...

-- 21 sie 2013, 20:52 --

deader napisał(a):Monika90, ja na twoim miejscu postarałbym się o jakieś leki stricte przeciwlękowe. Zagadaj ze swoim lekarzem na ten temat, powiedz że sama fluoksetyna nie daje rezultatów które oczekujesz. Dwa miesiące to już w sumie powinnaś czuć mocną poprawę teoretycznie.


Wcześniej brałam Mozarin ale mi nie pomagał. Tzn czułam się po nim, bardziej "wylajtowana" ale natręctwa miałam nasilone tak samo jak przed braniem lekarstw.
Sama już nie wiem co mi jest. Czy to nerwica natręctw, czy może NN z depresją czy co? Moja lekarka mówi że to NN i oprócz tego mam chyba zaburzenia osobowości czy jakoś tak..
Dziwi mnie to że teraz jak zaczęłam się leczyć to mam taki spadek humoru, nie wychodzę z domu. Za nim zaczełam się leczyć to owszem miałam stany depresyjne ale przynajmniej miałam tą chęć aby wyjść z domu poszukać pracy, zrobić coś ze sobą. Teraz chyba wegetuje bo życiem to nie można tego nazwać :|
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 cze 2013, 14:39

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

Avatar użytkownika
przez deader 21 sie 2013, 21:49
Monika90, ja przez pierwsze tygodnie brania leków też byłem nieźle rozwalony, miałem o tyle łatwiej że miałem już pracę i nawet jak byłem w totalnym dole to zmuszałem się żeby tam codziennie być bo nie chcę stracić źródła utrzymania - to potężny motywator. Jeśli chodzi o fluo to dopiero po dwóch-trzech miesiącach na mojej twarzy zagościł prawie nieustanny "zaciesz", wcześniej było raczej niewesoło. W tych początkowych miesiącach brania fluo żeby sobie "dowalić" motywacji i energii pakowałem w siebie miksy substancji pobudzających - żarłem Sudafed razem z kofeiną w tabletkach i zapijałem to red bull'ami, pewnie skróciłem tym sobie życie o kilka miesięcy, ale przynajmniej miałem siłę wchodzić po schodach :) Na nerwicę nie choruję, jeśli chodzi o sytuacje lękowe które trafiają mi się na szczęście rzadko wspomagam się doraźnie benzo bądź hydroksyzyną w dużych dawkach - benzo moze uzależnić więc nie będę osobiście zachęcał do stosowania, natomiast poproszenie lekarza o Hydroksyzynę bądź Diphergan uważam za całkiem sensowny ruch. te leki stosuje się między innymi - jak to ładnie określa ulotka - "jako lek wspomagający do przedoperacyjnego uspokojenia chorych w chirurgii i położnictwie". Sporym minusem tych leków jest to że nie są refundowane więc potrafią "dać po kieszeni", ale cóż, czyż zdrowie nie jest najważniejsze...?
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

przez Monika90 21 sie 2013, 21:59
deader napisał(a):Monika90, ja przez pierwsze tygodnie brania leków też byłem nieźle rozwalony, miałem o tyle łatwiej że miałem już pracę i nawet jak byłem w totalnym dole to zmuszałem się żeby tam codziennie być bo nie chcę stracić źródła utrzymania - to potężny motywator. Jeśli chodzi o fluo to dopiero po dwóch-trzech miesiącach na mojej twarzy zagościł prawie nieustanny "zaciesz", wcześniej było raczej niewesoło. W tych początkowych miesiącach brania fluo żeby sobie "dowalić" motywacji i energii pakowałem w siebie miksy substancji pobudzających - żarłem Sudafed razem z kofeiną w tabletkach i zapijałem to red bull'ami, pewnie skróciłem tym sobie życie o kilka miesięcy, ale przynajmniej miałem siłę wchodzić po schodach :) Na nerwicę nie choruję, jeśli chodzi o sytuacje lękowe które trafiają mi się na szczęście rzadko wspomagam się doraźnie benzo bądź hydroksyzyną w dużych dawkach - benzo moze uzależnić więc nie będę osobiście zachęcał do stosowania, natomiast poproszenie lekarza o Hydroksyzynę bądź Diphergan uważam za całkiem sensowny ruch. te leki stosuje się między innymi - jak to ładnie określa ulotka - "jako lek wspomagający do przedoperacyjnego uspokojenia chorych w chirurgii i położnictwie". Sporym minusem tych leków jest to że nie są refundowane więc potrafią "dać po kieszeni", ale cóż, czyż zdrowie nie jest najważniejsze...?


a na co chorujesz jeśli mogę oczywiście wiedzieć?
Ja nie mogę zażywać niczego z kofeiną czyli np nie mogę pić kawy bo od razu mnie trzepie :P tzn spina mi mięśnie i mam takie nerwowe drgawki jak by, trzese się z zimna itp...
Pomyślę o tej hydroksyzynie. Kiedyś zanim wybrałam się do psychiatry miałam ją przepisaną od lekarza rodzinnego bo miałam silny lęk i obawy że zabije swoich bliskich. Szkoda slów, ta nerwica czy co to jest, dała mi już nieźle popalić a przecież jestem jeszcze młoda.
Czasem się zastanawiam czy mój humo po prostu nie jest wywołany przez to że jestem samotna, brak znajomych, faceta itp. Może jak bym miała przy sobie bliskich to mój humor były lepszy? Z drugiej zaś strony wiem że przecież jest dużo takich osób i jakoś sobie radzą, nie to co ja.
Co o tym sądzisz? Sorki za offtopa. wylewam nie potrzebnie swoje żale..
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 cze 2013, 14:39

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

przez Popiół 21 sie 2013, 22:07
monika90 rozumiem cię doskonale bo sam jestem chory jak i tysiące użytkowników tego forum, wiem też jakie to uczucie kiedy lęk i depresja blokują cię przed podjęciem pracy i normalnym funkcjonowaniem w społeczeństwie, nie martw się nie jesteś sama ;)

Co do NN i lęku to myślę że skuteczniejszym lekiem dla ciebie była by paroksetyna, nie dziw się że natrętne myśli nie przechodzą bo tu potrzeba wysokich dawek ssri. Porozmawiaj ze swoim lekarzem, 2 miesiące to wystarczający czas do oceny działania ssri, skoro czujesz się źle musisz szukać innego rozwiązania współpracując ze swoim lekarzem.
Popiół
Offline

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

Avatar użytkownika
przez deader 21 sie 2013, 22:18
Monika90 napisał(a):a na co chorujesz jeśli mogę oczywiście wiedzieć?
Ja nie mogę zażywać niczego z kofeiną czyli np nie mogę pić kawy bo od razu mnie trzepie :P tzn spina mi mięśnie i mam takie nerwowe drgawki jak by, trzese się z zimna itp...
Pomyślę o tej hydroksyzynie. Kiedyś zanim wybrałam się do psychiatry miałam ją przepisaną od lekarza rodzinnego bo miałam silny lęk i obawy że zabije swoich bliskich. Szkoda slów, ta nerwica czy co to jest, dała mi już nieźle popalić a przecież jestem jeszcze młoda.
Czasem się zastanawiam czy mój humo po prostu nie jest wywołany przez to że jestem samotna, brak znajomych, faceta itp. Może jak bym miała przy sobie bliskich to mój humor były lepszy? Z drugiej zaś strony wiem że przecież jest dużo takich osób i jakoś sobie radzą, nie to co ja.
Co o tym sądzisz? Sorki za offtopa. wylewam nie potrzebnie swoje żale..

Offtopy są tu na porządku dziennym i nikt nigdy nie ma za złe :)

Oczywiście ze możesz, nigdy nie ukrywałem że leczę się z depresji. Z bardzo pozytywnym rezultatem na szczęście jak na razie (tfu,tfu).

Co do tego co piszesz że moze lepiej byś się poczuła majac kogoś - ba! ja też tak myślę. Ale nauczyłem się już że nie można z tego sobie zrobić głównego celu, jedynej metody na wyjście z choroby. Ja się czasem niezmiernie dziwię jak czytam jak ktoś pisze o tym jak źle się czuje i jak to wpływa na relacje z jego dziewczyną / chłopakiem... w tym momencie zawsze robi mi się automatycznie STOP - ŻE CO? :shock: Jak można mieć depresję będąc w związku..? Dla mnie to jest główny powód tejże... No ale najwyraźniej może tak być, nie każdy jest taki sam.

Mi w tej kwestii bardzo pomógł właśnie Seronil, bo mam po nim strasznie obniżone libido i frustracja z powodu niemożności spełnienia w sferze seksualnej mi odeszła. Jeśli zaś chodzi o niecielesny aspekt bycia z kimś to obecnie jestem na takim etapie że całkiem dobrze czuję się sam, nie wierzyłem kiedyś że coś takiego powiem, ale jednak :) Przez pewne sytuacje zraziłem się do kobiet na chyba dłuższy czas, zresztą w ogóle jako "wdowiec" mam rozkminki czy w ogóle "mam prawo" jeszcze z kimś próbować się wiązać. Mam kilkoro znajomych z którymi spędzam weekendy, w tygodniu mam forum żeby sobie pogadać z ludźmi... i jakoś się zyje :)

Hehe, to dopiero off-top :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

przez Monika90 22 sie 2013, 12:56
Popiół napisał(a):monika90 rozumiem cię doskonale bo sam jestem chory jak i tysiące użytkowników tego forum, wiem też jakie to uczucie kiedy lęk i depresja blokują cię przed podjęciem pracy i normalnym funkcjonowaniem w społeczeństwie, nie martw się nie jesteś sama ;)

Co do NN i lęku to myślę że skuteczniejszym lekiem dla ciebie była by paroksetyna, nie dziw się że natrętne myśli nie przechodzą bo tu potrzeba wysokich dawek ssri. Porozmawiaj ze swoim lekarzem, 2 miesiące to wystarczający czas do oceny działania ssri, skoro czujesz się źle musisz szukać innego rozwiązania współpracując ze swoim lekarzem.

Tylko wiesz ja sama nie wiem czy to dlatego że nie mam znajomych czasem nie blokuje mnie przed wyjściem do ludzi. Tzn przez to że jestem samotna czuję się jak wyrzutek, zaś przez to że czuję się jak wyrzutek wstydzę/boję się, wyjść między ludzi. Np mam problem z wyjściem z domu. Nie lubię nigdzie chodzić sama a jesli już to zawsze wybieram drogę po której chodzi jak najmniej osób. Kiedyś już miałam takie "jazdy", minęło mi ale teraz niestety znowu to mam. Dlatego zastanawiam się czy to przez chorobę czy przez tą samotność?
Poczytałam trochę o paroksetynie i też uważam że ten lek były lepszą opcją niż fluo. Dzięki za podsunięcie pomysłu, na pewno przy najbliższej wizycie wspomnę o tym leku swojej dr.

-- 22 sie 2013, 13:07 --

deader napisał(a):
Monika90 napisał(a):a na co chorujesz jeśli mogę oczywiście wiedzieć?
Ja nie mogę zażywać niczego z kofeiną czyli np nie mogę pić kawy bo od razu mnie trzepie :P tzn spina mi mięśnie i mam takie nerwowe drgawki jak by, trzese się z zimna itp...
Pomyślę o tej hydroksyzynie. Kiedyś zanim wybrałam się do psychiatry miałam ją przepisaną od lekarza rodzinnego bo miałam silny lęk i obawy że zabije swoich bliskich. Szkoda slów, ta nerwica czy co to jest, dała mi już nieźle popalić a przecież jestem jeszcze młoda.
Czasem się zastanawiam czy mój humo po prostu nie jest wywołany przez to że jestem samotna, brak znajomych, faceta itp. Może jak bym miała przy sobie bliskich to mój humor były lepszy? Z drugiej zaś strony wiem że przecież jest dużo takich osób i jakoś sobie radzą, nie to co ja.
Co o tym sądzisz? Sorki za offtopa. wylewam nie potrzebnie swoje żale..

Offtopy są tu na porządku dziennym i nikt nigdy nie ma za złe :)

Oczywiście ze możesz, nigdy nie ukrywałem że leczę się z depresji. Z bardzo pozytywnym rezultatem na szczęście jak na razie (tfu,tfu).

Co do tego co piszesz że moze lepiej byś się poczuła majac kogoś - ba! ja też tak myślę. Ale nauczyłem się już że nie można z tego sobie zrobić głównego celu, jedynej metody na wyjście z choroby. Ja się czasem niezmiernie dziwię jak czytam jak ktoś pisze o tym jak źle się czuje i jak to wpływa na relacje z jego dziewczyną / chłopakiem... w tym momencie zawsze robi mi się automatycznie STOP - ŻE CO? :shock: Jak można mieć depresję będąc w związku..? Dla mnie to jest główny powód tejże... No ale najwyraźniej może tak być, nie każdy jest taki sam.

Mi w tej kwestii bardzo pomógł właśnie Seronil, bo mam po nim strasznie obniżone libido i frustracja z powodu niemożności spełnienia w sferze seksualnej mi odeszła. Jeśli zaś chodzi o niecielesny aspekt bycia z kimś to obecnie jestem na takim etapie że całkiem dobrze czuję się sam, nie wierzyłem kiedyś że coś takiego powiem, ale jednak :) Przez pewne sytuacje zraziłem się do kobiet na chyba dłuższy czas, zresztą w ogóle jako "wdowiec" mam rozkminki czy w ogóle "mam prawo" jeszcze z kimś próbować się wiązać. Mam kilkoro znajomych z którymi spędzam weekendy, w tygodniu mam forum żeby sobie pogadać z ludźmi... i jakoś się zyje :)

Hehe, to dopiero off-top :P

To super bardzo się cieszę ze z pozytywnym skutkiem :)) miło usłyszeć pozytywne słowa i wieści że ktoś idzie ku lepszej stronie życia :)
Fakt masz rację, nie można bycia z kimś traktować jako jedyne wyjście z choroby. Z tym że mój charakter jest od tego uzależniony. Gdy jestem sama to jestem smutna, zdołowana, mam czarne myśli gdy kogoś poznaje jestem zupełnie inna osobą. Boję się że kiedyś gdy kogoś poznam i mi z Tą osobą nie wyjdzie to załamię się jeszcze bardziej i zrobię coś głupiego.
To możemy podać sobie rękę bo ja również się sparzyłam z tym że na facetach ;)
Jasne że masz prawo do uczucia, do miłości, każdy z nas ma prawo, każdy z nas zasługuje na uczucia. Moim zdaniem osoby dotknięte depresją czy też nerwicą to osoby bardzo wrażliwe a takim najwięcej należy się uczucia ;)
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 cze 2013, 14:39

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

Avatar użytkownika
przez deader 22 sie 2013, 15:19
Monika90 napisał(a):To super bardzo się cieszę ze z pozytywnym skutkiem :)) miło usłyszeć pozytywne słowa i wieści że ktoś idzie ku lepszej stronie życia :)
Fakt masz rację, nie można bycia z kimś traktować jako jedyne wyjście z choroby. Z tym że mój charakter jest od tego uzależniony. Gdy jestem sama to jestem smutna, zdołowana, mam czarne myśli gdy kogoś poznaje jestem zupełnie inna osobą. Boję się że kiedyś gdy kogoś poznam i mi z Tą osobą nie wyjdzie to załamię się jeszcze bardziej i zrobię coś głupiego.
To możemy podać sobie rękę bo ja również się sparzyłam z tym że na facetach ;)
Jasne że masz prawo do uczucia, do miłości, każdy z nas ma prawo, każdy z nas zasługuje na uczucia. Moim zdaniem osoby dotknięte depresją czy też nerwicą to osoby bardzo wrażliwe a takim najwięcej należy się uczucia ;)

Tak samo miło je wypowiadać :)
Znam to, te poczucie że musi się kogoś mieć bo inaczej nie osiągnie się szczęścia. Mi się udało nieco uwolnić od tego podejścia, nie całkiem niestety, ale znacznie.
Chodziło mi o nieco inny aspekt "prawa do szczęścia". Chodzi o to że teoretycznie każdy z nas szuka drugiej połówki, tej "jednej jedynej". I co począć kiedy myślę że znalazłem taką a teraz ona nie żyje? Wiązać się z kimś nowym to oznacza albo że źle myślałem o mojej zmarłej ukochanej, albo że ta nowa osoba jest niejako "zastępstwem". Oba warianty są nie w porządku odnośnie nich. Porypane to strasznie, ale nic nie mogę poradzić na takie rozmyślania :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do