FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
119
60%

Nie
49
25%

Zaszkodziła
29
15%

 
Liczba głosów : 197

przez mtajemnica 06 sie 2007, 20:21
Byl to moj pierwszy lek. Na mnie nie zadziałal
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
06 lut 2007, 20:41

Avatar użytkownika
przez Rzaba 08 sie 2007, 11:02
A ja jeżdżę na rowerze, bo jestem od niego uzalezniona 8)

Mam jeszce jedno pytanie..
Mi strasznie wypadają włosy po tych lekach. Czy Wam też???? :? :?
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez Rzaba 08 sie 2007, 14:48
dżejem napisał(a):
Rzaba napisał(a):Mi strasznie wypadają włosy po tych lekach. Czy Wam też????

Czy po lekach... mnie nie wypadały. Ale wypadające włosy mogą być również reakcją na stres, na chorobę i niekoniecznie winny temu Seronil.... A wypadały już wcześniej czy o momentu zarzywania SERONILU?


chyba masz rację. To ni eprzez Seronil, a stres. zawsze po jakiś starsujących zdarzeniach zauważałam większą utratę włosów.
A dlatego zasugerowałam się, ze to przez Seronil, bo w ulotce napisano, że jednym z wielu skutków ubocznych jest ŁYSIENIE :shock: :shock: :(

Uspokoiłas mnie Dżejem :D
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Rzaba 08 sie 2007, 18:25
dżejem napisał(a):
Rzaba napisał(a):Uspokoiłas mnie Dżejem

Mojej siostrze ze stresu wychodzą brwi: przez dziesięć miesięcy pracy w szkole z dziećmi jej ciągle wypadają, a na wakacjach problem znika.
Popytam się, bo jej chłopak robi sobie jakieś ziołowe mieszanki na zgęstnienie włosów i mu pomagają. Jak zdobędę dokładny przepis, to podam Ci na pw.


kochana jesteś :P

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:25 pm ]
b]Dodano[/b]: Dzisiaj o godz. 4:54 pm[/i] ][/size]
Wzięłam 62 tabletkę.
Wyję od rana...nic mi nie pomaga, anipraca w ogrodzie, ani muza, ani dobrza kawa...

Wyję i jest mi potwornie źle.
To nie jest życie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :cry: :cry: :cry:

Czy to jakiś kryzys, a może powinnam zwiększyć dawke leku????
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez pannanikt 08 sie 2007, 20:54
tak, to moga byc jego skutki i w takim wypadku odstaw go. niestety na niektorych tak dziala.

ja osobiscie bralam to i pewnie teraz znowu bede brac, bardzo mi ten lek pomogl. moze nie przywrocil do zycia, ale dal sily - niezbedne by walczyc o siebie.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Avatar użytkownika
przez pannanikt 08 sie 2007, 20:56
to jest to samo co bioxetin. pomoglo mi - pisalam juz o tym w poscie o bioxetinie.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 14 sie 2007, 17:46
witam, seronilowa grupo wsparcia. Całkiem niedawno (około 3 tyg. temu) dowiedziałam się, że choruję na depresję.Zdarza mi się to pierwszy raz. Psychiatra zapisał seronil. Generalnie po trzech tygodniach brania zaczynam odczuwać poprawę, tzn mam więcej pewności siebie, nie przejmuję się już tak pierdołami i znowu cieszy mnie gotowanie i codzienna krzątanina. Pierwsze chwile z seronilem były ciężkie, bo łapałam takie straszne doły, nic tylko wyć. Przetrzymałam :) Teraz właśnie odczuwam spadek formy, ryczeć mi się chce, ale stwierdzam obiektywnie, że nie jest to takie straszne, jak na początku. Jeśli chodzi o dolegliwości fizyczne to jak wspomnieliście: suchość w ustach, drapanie w gardle, potliwość i brak apetytu. Jak dobrze, że jesteście! Odczuwacie to samo co ja! Nie jestem sama... pozdrawiam serdecznie...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:00 pm ]
dżejem napisał(a): Nie masz z kim pogadać o problemach, więc później to przerabia się na sny.


Dżejem, właśnie u mnie tak jest. Nie mam z kim pogadać, nikt mnie nie rozumie, zupełnie! Zresztą nie dziwię się im. Sama w życiu bym nie zrozumiała jak to jest, gdyby mi się to nie przytrafiło. Duszę wszystko w sobie, udaję zdrową (nie wychodzi mi to!) a potem w nocy mam koszmarne sny,źle śpię. Boże, jakiego mam doła!!!!! jestem do niczego!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:07 pm ]
Czy to jakiś kryzys, a może powinnam zwiększyć dawke leku????


Rzaba, nie zwiększaj sama dawki. Jeśli bierzesz seronil to poprostu są dni lepsze, kiedy wydaje Ci się, że jesteś zdrowa i są dni złe. Ciągle czekam, aż nastrój się wyśrodkuje :? czekaj razem ze mną....
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Avatar użytkownika
przez Rzaba 16 sie 2007, 17:09
Jutro idę do lekarza...mam nadzieję że mi pomoże. Od dawna ni eczułam sie tak źle... :( :cry:

A było tak dobrze...
Dlaczego tak sie dzieje??
przeciez juz czułam sie coraz lepiej, myślałam, ze juz z górki, a tu znowu te okropne doły...zmęczona jestem juz..

Oczywiście że nie zamierzam na własną rękę zmieniac dawki leków..zobaczymy co powie lekarz.

Prawdę mówięc jestem soba mocno rozczarowana.. :x :( [/u]
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

przez Wanilka 16 sie 2007, 17:37
a dzisiaj u mnie byl pan doktor:) tez sie strasznie denerwowalam le nalam rade:) i ty tez dasz!!! wierze w ciebie rzaba. mysle ze moze powinnas zmienic lek.... seronil nie jest dobry wedlug mnie, w dodatku po dwoch miesiacach brania seronilu organizm sie przyzwtczail i dlatego masz doly.... mysle ze warto o tym pomyslec:) jestem z toba rzaba!! napisz co i jak! :mrgreen:
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
15 lip 2007, 23:14
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez Rzaba 16 sie 2007, 17:44
Wanilka, a co Ty bierzesz teraz???
jak długo walczysz z depresją?
Brałaś Seronil?

J ajuż tracę nadzieję, ze wyzdrowieję...
Codziennie do 16 taaaakie doły, ze żyć sie odechciewa. Juz wstyd mi jeczeć przed rodziną. Oni sa tacy cierliwi i dobrz, ale jak długo będą w stanie to znieść??? :roll: :roll:
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

przez Wanilka 17 sie 2007, 00:53
ja biore setaloft, tylko z tym ze ja nie mam depresji teraz.... mam nerwice lekowa znapadami leku panicznego i agorafobia..... nie wiem co gorsze,od roku nie wychode z chaty,mialam indywidulane nauczanie nawet :cry: wiesz bo w domu zajebiscie funkcjonuje,a jak mam wyjsc na dwor to koszmar... no ale tutaj nie bede sie na ten temat rospisywac. A co do lekow,to serio nie polecam seronilu,przynajmniej na mnie zle dzialal,i to przez to mozesz miec te doly,on w /cenzura/ ci na psychike siada. to byl moj pierwszy lek i w sumie z tych poczatkowych dolow mnie wyciagnal,ale na dluzsza mete wlasnie smutki jakos wprowadza,przynajmniej ja tak mialam. sproboj moze effectin<polski odpowiednikto velafax> na poczatku moze byc gorzej,ale pozniej mysleze bedziesz czula poprawe,i niebedziesz lapal takich dolow<z kolei na chwilowy dol polecam xanax doraznie, niezly odlot po nim jest i masz wszystko w dupie> ja sie dobrze czulam na tym velafaxie,ale leki nie ustepily, znalazlam nowegodoktora i mi dal ten setaloft, ktory ponoc jest wlasnie na nie.... ale tak szczerzemowiac tojuz nie wiem jakiemu lekarzowi mam wierzyc bo kazdy pierdoli co innego :x
A co dotych dolow i rodziny todoskonale cierozumiem...ja coprawda mieszkam tylko z mama, boya nie posiadam ale juz miciezko patrzec jak mama zapierdala na dwoch etatach zeby zarobic na lekarza a ja siedze jak ten pasozyt.... i tez nie chce o wszystkim jej mowic zebysienie martwila ze mam jakies doly itp... probuje sama sobie z tym radzic i zazwyczaj sie udaje!
Nio nic klade sie spac, ale wyklad strzelilam na koniec;p juzmam maly odlocik wlasnie po tym xanaxie, naprawde polecam...
Napisz Rzaba co i jak :smile: pozdrawiam cieplutko
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
15 lip 2007, 23:14
Lokalizacja
Opole

przez Wanilka 17 sie 2007, 22:10
ja mysle ze trzeba moze nowego leku sprobowac...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
15 lip 2007, 23:14
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez Rzaba 18 sie 2007, 11:34
Witaj Grupo seronilowa :D :D :D
Wczoraj byłam u swojego psychiatry i podwoił mi dawke leku do 40 mg ( dżejem...znasz sie na rzeczy 8) ). Jeżeli i to nie pomoze to z adwa tygodnie zmieni mi lek ( Wanilka- tez sie znasz ;) ).
Tak więc wziełam dzisiaj rano 2 tabletki i zdecydowanie czuje się duzo lepiej :D . Nie jest to jeszcze to, czego oczekiwałam, zle w porównaniu z poprzdnimi rankami jest duzo lepiej. Znów uwierzylam w swoje wyzdrwowienie :D . Ciesze się :D .
A jak Wy sie czujecie?
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

przez Wanilka 18 sie 2007, 12:54
Jejq! Rzaba, szczerze to ja watpie ze pozazyciu dzisiaj 40 mg jest Ci lepiej :o Mysle ze to wszystko idzie na podswiadomsc, masz zwiekszona dawke a wiec powinnas sie czuc lepiej. I tu jest wlasnie dowid na to co podswiadomosc robi z czlowiekiem :D moze miec tez dobry wplyw tylko trzeba w to wierzyc! a co do tych lekow, to jest tak ze ja osobiscie wolalabym sie na nich ne znac iw o gole nie miec z nimi stycznosci :( ale zyciejest zyciem. Mi tez doktor zwiekszyl setafolft do calej tabletki, i na tym wolalabym poprzestac, bo im wiekszadawka tym pozniej trudno sie uwolnic , przynajmniej tak mi sie wydaje.....
Awantura z matka.... tez mam je czasami, mowi mi zebym w koncu zaczela wychodzic itp...ale niech se pogada-musi. Ale mam nadzieje z chociaz po czesci mnie rozumie bo nerwica lękowa w naszej rodzinie jest od ojojoj dawna.... to chtyba idzie z pokolenia na pokolenie.... ja sie juz tak nie doluje, chociaz zyje w wiezieniu bez krat, to mam nadzieje ze kiedys z niego wyjde!! i wy tez musicie tak myslec!!! PODSWIADOMOSC MOI DRODZY DZIALA CUDA :D
TRZYMAJCIE SIE NERWUSKI :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
15 lip 2007, 23:14
Lokalizacja
Opole

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do