FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
119
60%

Nie
49
25%

Zaszkodziła
29
15%

 
Liczba głosów : 197

Avatar użytkownika
przez Nelka 22 cze 2007, 21:14
Hmmm...ja najpierw brałam Seronil w dawce 10 mg przez 14 dni a potem przez 21 dni po 20 mg...a dobrze zaczęłam się czuć w 4 tygodniu...tak po prostu od siebie, taka wewnętrzną radość, zaczęłam śpiewać, na nowo spacerować, cieszyć Światem...więc proszę Was...czekajcie cierpliwie! :)

W piątym tygodniu poszłam po nową dawkę i poprosiłam o zamiennik Seronilu, czyli Andepin. Biorę od poniedziałku i czuję sie jak na początku leczenia, niby to samo a jakoś są skutki uboczne (wiem, że zamiennik może inaczej być przyjmowany przez organizm, mimo, że to w 100% to samo). I tak, poranki są koszmarne. Co z tego, że budzę się koło 7 - 8, skoro z łóżka mogę sie podnieść koło 12?...jest mi niedobrze wtedy, mdli mnie i nie mam ochoty nic jeść, a pasuje tabletkę zażyć ;)

Mam nadzieję, że te objawy zmiany miną, a jak nie to come back do Seronilu.

Trzymam za Was kciuki!! :)
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez laven 22 cze 2007, 23:05
Ja przy rozpoczynaniu leczenia i zwiększaniu dawek Seronilu czułam się paskudnie. Mniej więcej po tygodniu. Okropne pogorszenie stanu. Poza tym może przyłapałaś się na tym co ja. Otóż, czasem wydaje mi się, że już się poprawia, jakoś będzie. Aż uświadamiam sobie, że nic się nie zmienia. Im bardziej podskoczę do góry, tymbardziej upadek jest bolesny. Dlatego pamiętaj, aby nie wymagać za dużo od siebie. A wręcz bardzo mało. Wszystko stopniowo, powoli i delikatnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez Rzaba 25 cze 2007, 08:53
Dzisiaj wzięłam 12 tabletkę i po wiecie co???
Po raz pierwszy rano ni eczułam bezsensu życia :shock:
Wiem, ze to jeszcze nie znaczy, ze teraz juz zawsze tak bedzie, bo u mnie jest tak, ze moje samopoczucie porafi zmienić się z minuty na minutę. Tez u was tak jest?
Wystarczy czasem jakaś jedna malutka przykra myśl, zebym natychmiast znów poczuła się koszmarnie.
mam tez tak, ze to, co do tej pory nie stanwiło dla mnie problemu teraz przybiera jakies niewyobrażalną rangę. N aprzykład mój syn ( 16 letni) zbyt długo śpi, a ja juz panikuję, ze z nim coś jes nie tak. Nawet teraz jak to pisze to odczuwam jakiś niepokój...Dziwne nie?
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez laven 25 cze 2007, 09:11
Nie musisz się obawiać. To także normalne objawy depresji. Jednego dnia poprawiał się nastrój, a potem wszystko się waliło. Tak samo z problemami. Banalne czynności stają się ekstremalnie trudnymi. Wyjście z domu może wydawać się niewykonalne. Ale na to trzeba trochę czasu. Powoli będzie lepiej. Jeśli dziś poczułaś się lepiej, to dobry znak. Nawet jeśli miałby się nastrój pogorszyć. Bo jest nadzieja. Możliwym jest poczuć się dobrze. Także trzymaj się. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez Rzaba 25 cze 2007, 09:27
lawen jak długo się leczysz?
Tez masz depresję o objawami lęku?
Jak zyjesz?
Chodzisz do pracy?
Interesuje Cię cokolwiek?
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez Stormboy 25 cze 2007, 14:04
Andepin to mało popularna forma fluoksetyny [podobno znana pod dość rozsławioną nazwą Prozac]. Przez pierwsze kilka dni banan na twarzy. Generalnie to mogę powiedzieć, że już jestem zdrowy :D więc chyba brałem go profilaktycznie. Po miesiącu zacząłem się źle czuć i lekarz myślał, że to od tego [dlatego zmienił mi na inną postać leku] ale jednak od czego innego. O tym już w topicu o Lerivonie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
15 wrz 2006, 16:30

Avatar użytkownika
przez laven 25 cze 2007, 18:15
Zatem odpowiadam. Łącznie walczę 2 lata. Po chwili przerwy wróciłam do leków i leczę się na dzień dzisiejszy ponad 4 miesiące. Mam depresję endogenną. Bez większych lęków. Głównym problemem jest kompletna apatia i zobojętnienie. Nic mnie nie obchodzi, mam spore braki w sferze emocjonalnej. Pracować na szczęście jeszcze nie muszę. Pozdrawiam. Mam nadzieję, że wysztko się ułoży.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez Rzaba 26 cze 2007, 19:44
Wzięłam 14 tabletkę i czuję ze jest duża poprawa. Wprawdzie zwlec się z łózka nie mogłam, ale nie czułam juz niepokoju i lęku tylko zniechęcenie.
Teraz czuję się rewelacyjnie. czyżbym zdrowiała???? :D :D :D

Pozdrwiam grupe seronilową ;) :lol:
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

przez lordJim 26 cze 2007, 21:40
Rzaba napisał(a):Pozdrwiam grupe seronilową

Dzięki, czuję się pozdrowiony :smile:

Hmm... a co do Seronilu: ja jakoś nie obserwuję żadnych zmian in plus. Wczoraj rano trzęsły mi się ręce, dziś niby z tym w porządku. Jednak bóle brzucha i gardła jakoś nie przechodzą. Nadal czuję się podle. Znów powróciły myśli samobójcze, prze większość dnia myślałem o śmierci. Z łóżka udało mi się podnieść dopiero koło 14. Seronil biorę ósmy dzień, a mam wrażenie, że w ogóle nie działa. Albo działa wręcz odwrotnie... :?

Poczekam jeszcze tydzień, dwa i ide do psychiatry poz zmianę leku.

Pozdrawiam!
lordJim
Offline

przez lordJim 26 cze 2007, 22:40
Wiem, że masz rację. Chyba na początku trochę przeceniałem skuteczność leków. Widzę, że u mnie problem jest głębszy niż myślałem. Wcześniej po prostu spychałem myśli samobójcze, gdzieś na granice świadomości teraz po prostu zacząłem się nad nimi zastanawiać i stwierdzam, że zdecydowanie za często występują. Wiem, że nic sobie nie zrobię (przynajmniej na razie), ale przynaję, że momentami bardzo pragnę śmierci... Wiem, że nie powinienem tak myśleć - ale cóż po prostu ostatnio tak już mam.

Dzięki za pocieszającego posta :smile:
lordJim
Offline

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 27 cze 2007, 09:18
proszę pilnie o odpowiedź, biorę bioxetin, dziś już 17 dzień, przez pierwszy tydzień mogły być wzmorzone lęki i były, potem trochę przeszły a teraz jest już naprawde tragicznie, w ogóle nic mnie nie może uspokoić czy to może być działanie leku? nie mogę spać, na niczym nie mogę się skupić
są anioły na ziemi
całe w bieli
skrzydła gdzieś pochowały
w szafie na dnie
ludzką postać przyjęły
by nie różnić się niczym
ale serca nie skryją
wiem że żyją
ciepłym głosem przemawiają
dłoń podają
tylko po to by pokazać jak żyć dalej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

Avatar użytkownika
przez Rzaba 27 cze 2007, 09:54
lordJim ja tez miałam mysli samobójcze. Też wiedziałam że sobie nic nie zrobie, ale czułam sie tak podle, że tez do 15 nie mogłam wstać z łózka. Po prostu nie widziałam sensu sie podnosić. Wszytsko było beznadziejne i komletnie bezsensowne. Nawet jak myłam włosy to płakałam. Wszytsko mnie bolało. Skóra piekła, ręce mi się trzęsły i myslałam że zwariuję :x :x :x Nawt męzowi powiedziłam że wole umrzeć niż tak sie czuć. I tez az dotąd wydawało mi się , ze lek słabo działa, bo jakoś poprawy nie widziałam.
W tej chwili tez jest gorzej niż wczoraj, ale skoro siedzę tu i widzę sens pisania to znaczy, że nie jest najgorzej.

Nie podłamuj się. A może lek na mnie szybciej zadziałał, bo jestem bardzo drobna ( ważę 45 kg)i tych neuroprzekaźników potrzebuję w związku z tym mniej, tak jak mniej jedzenia......chyba że bzdury plote :oops: :lol:


dżejem, wiem że są wzloty i upadki i jestem na to chyba przygotowana. Postanowiłam jednak cieszyć się zkażdej chwili gdy czuję sie lepiej i chwalić sie tym. :D :D
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

przez lordJim 27 cze 2007, 11:22
Rzaba dzięki za słowa otuchy. Ja chyba po prostu za krótko jeszcze biorę lek. Z resztą działanie każdego leku jest zawsze sprawą indywidualną. Tym bardziej dziwię się, że moja pani psychiatra powiedziała, że po tygodniu powinienem widzieć efekty. Może dlatego trochę się podłamałem, gdy łykając ósmą tabletkę nie widziałem efektów.

Jestem już zmęczony tym wszystkim, czuję że w bezsensowny sposób życie przelatuje mi między palcami. Musze wziąć się w garść i nie przestawać wierzyć, że kiedyś będzie lepiej. Wolę nawet nie myśleć o tym jak się czuję - bo nastrój zmienia mi się z godziny na godzinę, choć generalnie zawsze oscyluję wokół podłego...

dżejem zrobię tak jak mówisz. W ogóle trzeba się bedzie na jakąś terapię zapisać - będę dzwonił w przyszłym tygodniu i się wszystkiego dowiadywał. Jak się już zapiszę to pomęczę Was o rady jak się dobrze przygotować na pierwszą wizytę :smile:

Pozdrawiam!
lordJim
Offline

przez lordJim 27 cze 2007, 20:52
Wiem, że powienienem jak najszybciej wszystko teraz pozałatwiać, ale w "przychodni" (nie wiem jak to inaczej określić) powiedzieli mi, że pierwsze terminy będą znane dopiero na początku lipca. Więc niejako siłą rzeczy na razie muszę sobie radzić bez pomocy psychologa. Wytrzymam jeszcze te kilka dni. Muszę :D
lordJim
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do