FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
119
60%

Nie
49
25%

Zaszkodziła
29
15%

 
Liczba głosów : 197

czy to obled?...Pomóżcie

Avatar użytkownika
przez Marzanka 09 mar 2007, 12:29
Witam.
Moze ktos mi pomoze i odpowie na moje pytanie .Otoz zaczelam brac Bioxetin 10 mg rano, wieczorem Afobam 0.25mg i nie wiem co sie ze mna dzieje . Nie moge w nocy spac, w ogole jestem bardzo pobudzona, co wczesniej mi sie nie zdarzaloSerce mi wali jak szalone, i nie moge sie na niczym skupic - nawet na tym co kiedys mnie tak wyciszalo i sprawialo frajde . . A najgorsze jest to, ze wydaje mi sie ze patrze na siebie z boku tzn , ze nie jestem w swoim ciele tylko gdzies poza .Cierpie na nerwice lekowa i chyba mem depresje .Juz nie wychodze z domu , przestalam chodzic do pracy - co pewnie skonczy sie tragicznie, ale nikt nie moze zrozumiec, ze zle sie czuje, ze nie moge utrzymac sie na nogach, ze brak mi powietrza .Bylam u lakarza w tym tygodniu.Zapisal Bioxetin i pozegnal .Powiedziel, ze z czasem nie bede potrzebowac Afobamu i bede tylko na Bioxetine . Powiem wam , ze lepiej sie czulam po samym Afobamie.Spalam przynajmniej i mialam totalny luz przez jakies 3, 4 h . naturalnie pozniej panika wracala, ale to zawsze jakas meliska, validolek, ... i aby do wieczora do nastepnej dawki. Bralam tylko 0.5 mg na dzien.Nie zwiekszalam dawki .Ta mi w zupelności wystarczyła ....Powiedzcie co mam robic.... Czy to dzialanie Bioxe jest normalne ?.. kiedy to minie?... siedze teraz choc juz powinnam wziąść koleja tabletke , ale sie boje.Przeraza mnie ze znow doznam tego uczucia co wczoraj .Pomozcie mi , prosze
jesli jeszcze nie zwariowales, to znaczy, ze jestes niedoinformowany:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
08 mar 2007, 21:39

Avatar użytkownika
przez Atkaa 09 mar 2007, 13:25
Marzanka nie znam się na tabletach, bo nigdy nie zażywałam ale skoro czujesz się źle to powinnaś zgłosić to do swojego lekarza. Może zapisze ci mniejsza dawkę, a może wogóle zmieni lek. Postaraj się uspokoić i poproś kogoś, żeby pomógł ci sie wybrać do lekarza. I nie martw się, to tylko takie działanie tabletek. NIc ci sie nie stanie tylko badź spokojna i bez paniki.
Napisz czy masz kogoś pod ręką w razie wybrania sie do lekarza.
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez weronika 09 mar 2007, 15:21
Ja ma duże doświadczenie z lekami, najlepiej jest mówić lekarzowi o wszystkim ale to że na razie masz dziwne jazdy to całkowicie normalne, patrzenie na siebie z boku też przerabiałam to jest depersonalizacja i ona też się u mnie nasiliła kiedy zaczynałam, brać nowy lek powiem ci że warto było bo jak sie lek zaadaptował to prawie wszystko ustąpiło a lęki w 100% , ja wiem,że na afobamie jest łatwiej, też brałam ale on nie rozwiązuje problemu na nim ciągle stoisz w miejscu a im więcej i dłużej się bierze tym łatwiej o uzależnienie, bioxetin ma już innego rodzaju działanie ja bym na twoim miejscu nie rezygnowała chociaż dla mnie pierwsze dni brania leku to był najgorszy największy koszmar z całej nerwicy, ale teraz jestem prawie całkowicie zdrowa, przewiduje się że tak żle możesz się czuć około 2 tygodni choć może być krócej mnie trzymała taka jazda 6 dni, po 3-4 tygodniach powinnaś poczuć dużą poprawe jeśli lek zadziała ale mówiłam sobie że skoro przecierpiałam tak strasznie trzy tabletki to niech te dni nie będą na marne pocieszało mnie to że już jednak nie stoje w miejscu, mam nadzieję że ci pomoże jeśli masz lekarza debila to pamietaj że zawsze można go zmienić ja zmieniałam czterech aż znalazłam dobrego
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Marzanka 09 mar 2007, 17:28
Atkaa dziekuje za odpowiedz.Narazie za namową Weroniki przeczekam jeszcze kilka dni na tym cholernym Bioxe - pozniej zobacze.Jak nie wytrzymam - pojade do lekarza. Moj maz mnie tam wozi choc widze, ze ma juz tego serdecznie dosyc:] . Taki piekny dzien, a ja siedze jak kwoka z domu w wyciagnietym dresie i czekam - tylko nie wiem na co . Pozdrawiam.
jesli jeszcze nie zwariowales, to znaczy, ze jestes niedoinformowany:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
08 mar 2007, 21:39

Avatar użytkownika
przez Atkaa 09 mar 2007, 18:31
Marzanka no właśnie, na co czekasz? Weź do ręki jakąś książkę i wykorzystaj ten czas na relaks. Potem jakaś kolacyjka :D Może przy świecach z mężem tak na poprawienie wam obojgu nastroju :mrgreen: Uspokój się, wycisz organizm, otwórz okno i puść muzykę jaką lubisz... a potem pomyśl jak by tu mężowi wynagrodzić tą opiekę nad sobą. Jeśli mu pokażesz, że się starasz a nie tylko narzekasz, to i on nabierze chęci. Musicie naładować baterie... wiem coś o tym ;)
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez biala2 09 mar 2007, 21:12
Witaj Marzanka Ja brałam troche leków w swoim życiu i wiem że najgorzej jest na początku Moja lekarz zawsze kazała mi brać pół tabletki przez pare dni żeby organizm się przyzwyczaił , ale moze być też tak że bioxetin jest nie dla ciebie Ja jak zaczęlam brać tabletki to zmieniałam je kilkanaście razy aż w końcu dobrałyśmy lek Pobierz go jeszcze przez parę dni jak nie będzie poprawy to idż do lekarza niech ci zmieni lek Pozdrawiam
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
06 lut 2007, 23:37
Lokalizacja
WARSZAWA

przez biangutsa 14 mar 2007, 10:07
witam ja brałam seronil rano i w południe po 20 mg ,wieczorem norserin i z doskoku nasen zaczęłam przyjmować te piguły w poniedziałek spałam do soboty z malutkimi przerwami (siusiu,tabletka,jedzonko )a w sobotę pobudka 5.30 ,energij jak u wieloryba ,przez tydzień zrobiłam w domu więcej niż przez 4 lata mego :uśpienia:4 godziny snu byłam zachwycona myślałam ,że puściło mnie to gówno ale niestety w trzecim tygodniu trochę klapłam i zaczęłam odczuwać coraz większy nieuzasadniony lęk i strach,przytyłam 8kg (mam jeszcze bulimie niestety nie przeczyszczającą )więc podeptałam do swego lekarza i zamienił mi seronil na seroxat po trzech dniach kupiłam sobie 3 piwa i wyczyściłam całą apteczkę niestety po 2dniach się obudziłam i zaczęłam :zbierać:po lekarzach recepty na relanium i nitrozepam i znów dupa .z płaczem zadzwoniłam do psychiatry i poprosiłam o zamknięcie w szpitalu .pan doktor kazał mi nie panikować ,stwierdził ,ze Szopienice to nie mój rejon żebym sobie poszukała sama szpitala ale ani w Czeladzi ani w Dąbrowie mnie nie chcieli więc od sierpnia siedzę sobie w domu
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 mar 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez cital 17 mar 2007, 01:57
Ja brałem różne leki i często lekarz mi zmieniał, żeby sie nie uzależnić bo potem jak sie odstawia to często zdarza sie syndrom odstawienia.
Teraz potrafię sobie już radzić bez leków ale długa droga za mną i bez psychiatry nie poradziłbym sobie. Czasami w stanach napięć łykam łyżke passispasminy i i wkręcam sobie że zaraz przejdzie i faktycznie jest lepiej.
Życze Tobie Marzanka i wszystkim którzy cierpią na to co my aby doszli do tego co ja jak najszybciej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
21 lip 2006, 14:36

Avatar użytkownika
przez stanwin 19 mar 2007, 14:25
Ja bralem Bioxetin przez miesiac.
Na poczatku-zadnych efektow ubocznych, o ktorych piszecie, za to zwiekszajace sie zobojetnienie.
Na ma chorobe -depresje dwubiegunowa- nic nie pomoglo, bo to zobojetnienie i ta cholerna NIEMOC skupienia sie!
Wywalili mnie z roboty............... :-(

Po 2tyg.brania zaczela sie "wyobcowanie w ciele" -to nie moja skora,nie moja reka -ale jakos niespecjalnie mnie martwilo.
Odstawilem po 4tyg.jak czulem ze przez moje oczy patrzy na swiat inna osoba!!! Ktos tak mial?
Cos strasznego, choc malo balem sie bo Bioxetin powodowal ze mi wszystko zwisalo.
~*~*~*~*~*~*~*~*~*
Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy
-----Charles Chaplin
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 mar 2007, 13:02
Lokalizacja
mazowieckie

Avatar użytkownika
przez Glenn 20 mar 2007, 19:37
Ja wcinałam 60 mg. fluoxetyny i myślałam że mi głowa pęknie z bólu. Doszło do tego że codziennie mnie bolała. Musiałam odstawić.
A swoją drogą kapsułki 60 mg.? Zazwyczaj kapsułki są 20 mg. Napisz dokładną nazwę Twojego leku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
27 sty 2007, 22:29

przez Aruns 23 mar 2007, 23:31
Zdania na temat skuteczności fluoksetyny są bardzo podzielone. Znam osoby, które to brały lata i nie mają już depresji. Sam brałem tylko miesiąc. Miałem silne somatyczne objawy uboczne - potliwość, bardzo wzmożoną diurezę, wysypkę alergiczną. Efekty lecznicze w samej depresji niestety nie przeważyły tych niedogodności i więcej już do fluoksetyny nie wróciłem.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
07 wrz 2006, 01:25
Lokalizacja
znad morza

Avatar użytkownika
przez Mona75 25 mar 2007, 00:28
Biorę fluoksetynę od dwóch miesięcy. Na początku były zawroty głowy, omdlenia, a teraz nic. Po prostu NIC! Zero jakiejkolwiek reakcji. No może poza tym, że więcej śpię. Po jakim czasie to zacznie działać? SpiE do 16 godz na dobę i po woli mam tego dosyć. Życie mi przecieka między palcami. A ja nie mam siły nic zrobić. Czy taki stan się kiedyś kończy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

bioxetin - efekty uboczne

przez irena51 25 mar 2007, 11:52
czy po zażywaniu tego leku wystąpiły odczyny alergiczne na skórze takie jak wysypka, zaczerwienienie, świąd
jest takie ostrzeżenie w ulotce i zalecenie, żeby natychmiast odstawić lek
ale nie chciałabym przerywać leczenia, bo psychicznie czuję się bardzo dobrze z alergią mam problem dość długo i nie wiem czy obecnie ma to związek z zażywaniem bioxetinu- czy ktoś miał podobne objawy?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 mar 2007, 11:35

antydepresanty i alkohol

przez Adrian 28 mar 2007, 12:28
Więc tak:) Troszke was ludzie nie rozumiem, to albo się chcecie leczyć, albo nie? Trzeba wybrać albo alko, albo tabletki. Oczywiście jeszcze nikt nie umarł od jednego piwka, ale też np. podczas leczenia antydepresantami nie można popijać sobie dziennie...z jakiej przyczyny? proste umrzeć nie umrzemy ale lęki się nasilają i wtedy nasze leczenie nie ma sensu! Czy nie pytaliście psychiatry? Więc wolicie popijać czy się wyleczyć? odpowiedź należy do was:) pozdrawiam

p.s ja jadę na asentrze, zobaczymy jak będzie
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 mar 2007, 08:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Totaal_Error i 32 gości

Przeskocz do