RISPERIDON (Rispolept,Disaperid,Risperon,Rispolux,Risset)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy risperidon pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
25
40%

Nie
6
10%

Zaszkodził
31
50%

 
Liczba głosów : 62

przez Dżeki 08 mar 2008, 13:53
Simba napisał(a):A jeśli chodzi o Rispolept to na mnie działa sypiająco po ok. 30 minutach. :)

Dokładnie!! Wczoraj wziąłem pierwszą dawkę 1 mg. Już po pół godzinie poczułem ciężką głowę i ledwo wlokłem nogami.W nocy zdrętwiały mi ręce,poczułem taką słabość,że wystraszyłem się,że wykorkuję.Po antydepresacie liczyłem raczej na zastrzyk energii.Dziś chyba nie będę go brał i wrócę do anafranilu. :?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 lut 2008, 20:58

przez Herflo 12 mar 2008, 18:54
nie wiem jak po rispolepcie mozna sie normalnie czuc...ja bralam pare lat temu najmniejsza dawke chyba 1mg i po pierwszej tabletce myslalam ze zwariuje- slinotok, galki oczu "szly mi do gory", w ogole czulam sie wyobcowana, jakbym popadala w chorobe, w koncu lekarz zdecyowal sie odstawic mi ten lek, moze bylam nadwrazliwa
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 mar 2008, 17:59

Avatar użytkownika
przez pan zolpidem 12 mar 2008, 19:00
Jest mi w stanie ktoś powiedzieć ile ten lek kosztuje? Czy jest refundowany?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
09 gru 2007, 01:33
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Herflo 12 mar 2008, 19:19
z tego co wiem nie jest juz refundowany albo w niewielkim stopniu, natomiast jset wiele jego tanszych odpowiednikow, chyba risset
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 mar 2008, 17:59

przez Dżeki 12 mar 2008, 19:36
Ja dostałem jedno opakowanie rispoleptu od lekarza jako "bezpłatną próbkę".Nie wiem więc ile może kosztować. Czy ktoś jeszcze czuł się źle po tym leku :?: Dziwi mnie bardzo,że "niepożądane działanie" odczułem już po pierwszej dawce 1 mg :?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 lut 2008, 20:58

Avatar użytkownika
przez pan zolpidem 12 mar 2008, 19:42
http://www.zdrowie.senior.pl/leki-refun ... ,2085.html

co znaczą: opłata ryczałtowa i limit cenowy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
09 gru 2007, 01:33
Lokalizacja
Wrocław

przez Trilafon 22 kwi 2008, 14:11
chyba stracilem plodnosc, nie wiem czy nie wywolal tego rispolept bo bralem jeszcze inne leki :x :x :x
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 14:06

Re: Rispolept

przez Holek85 01 lip 2008, 15:25
Cudowny lek! Cudowny ! Wyciągnąl mnie z takiego bagna, ze lepiej o tym nie mowic.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:25
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Risset

przez realista 23 sie 2008, 20:02
potwierdzam słowa Rafika, ulotki do kosza, w ogóle nie powinny być dołączane do leku w takiej rozpisce, która w sumie odstrasza od leczenia, niż zachęca.
realista
Offline

Re: Rispolept

Avatar użytkownika
przez Reptile 10 wrz 2008, 20:09
Ja brałem kiedyś rispolept przez około półtora tygodnia, bo dłużej już nie mogłem z nim wytrzymać. Miałem chyba wszystkie objawy niepożądane, które były na ulotce. Rispolept zamiast zmniejszać lęk, nasilał go. Zamiast rozluźniać mięśnie, napinał je jeszcze bardziej. Czułem się po nim tak cholernie ogłupiony, że jak przespałem jakieś 2-3 godziny, to po przebudzeniu miałem wrażenie, jakbym przespał 12 godzin. Ręce mi drżały, miałem niewyraźne widzenie (myślałem że to coś z moimi oczyma), straszny ślinotok (po przebudzeniu cała poduszka mokra), sny tak głębokie, że bardziej realne niż jawa (we śnie odczuwałem niesamowicie silne zmysły, smak, zapach, dotyk, wszystko bardziej intensywne niż na jawie) strasznie sztywny kark, uczucie "umierania", bladły mi ręce i nogi (myślałem że mdlałem albo umierałem), a w końcu doszło do takiej jazdy, że leżałem w łóżku cały zesztywniały, zamulony, i myślałem że to już koniec, zawołałem pogotowie i w momencie gdy weszli do mojego pokoju osiągnąłem apogeum działania cudownego RISPOLEPTU: Powiedziałem do sanitariuszy i lekarza: "Chyba umieram. Czy ja żyję?" Maximum sztywności całego ciała, nie mogłem się ruszać, a ekipa ratownicza odpowiedziała mi "Żyjesz". Rzeczywiście, żyłem dalej, to wszystko to zasługa rispoleptu. Pogotowie dało mi zastrzyk Relanium. Powoli zaczeło mi wszystko przechodzić, a doktor powiedział żeby odstawić ten rispolept bo on tak na mnie działa. Zmierzył mi ciśnienie, serce itd. Wszystko ok. To były objawy Rispoleptu. A więc odstawiłem go. Zaczynałem czuć się lepiej, ale wziąłem jeszcze relanium które na szczęście miałęm w zapasie. Brałem go chyba trzy razy dziennie, jako antidotum dla tego cholernego rispoleptu. Wszystko zaczeło puszczać. Mięśnie się rozluźniły, lęk znikł, i całe to uczucie potwornego zmulenia po rispolepcie przeszło. Od tamtej pory nie daję sobie przepisać tego świństwa. Nikt mnie nawet na siłę nie przekona do rispoleptu. Czy ktoś z was miał podobne przeżycia z tym lekiem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 19:38

Re: Rispolept

Avatar użytkownika
przez namiestnik 11 wrz 2008, 01:25
Aż tak tragiczne nie. Jednak pamietam, że było fatalnie. Poprostu przestałem go brać bo już nie mogłem dłużej tego wytrzymać. Niby wychodziłem z domu i coś robiłem. Przyjeżdżałem na terapie. Ale byłem półprzytomny. Nie mówiąc, że cały czas spałem. Uciekały mi fragmenty dni. Główne moje wysiłki gdy byłem poza domem to były by nie zasnąć. Nie wiem jakim cudem nie zabiłem siebie ani nikogo jeżdżąc samochodem. Pamiętam, że co chwila znikąd pojawiały się auta na kolizyjnych kursach. Trudno było się na tym wszystkim skupić. Albo nie pamiętałem jak się dostałem z miejsca w miejsce. To jakiś straszny syf jak dla mnie. Znajoma która też go brała mówiła, że to dla niej niesamowite świństwo było, gorzej się nie czuła nigdy, odradzała branie z całego serca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Rispolept

Avatar użytkownika
przez Margaret 27 wrz 2008, 13:13
Znowu muszę przyjmować rispo, po którym chce mi się cały czas jeść. A uczucie niepokoju oraz lęku to normalne na początku brania...
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Re: Rispolept

Avatar użytkownika
przez namiestnik 27 wrz 2008, 13:27
Jak Wy możecie brać ten lek i po nim funkcjonować? Przecież to jest taki niesamowity zamulacz? Czy na Was tak nie działa?
Koleżanka też brała i nie mogła po tym zrobić nic pożytecznego. Ja okres jego brania to mam tak jakby wyjęty z życiorysu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Rispolept

Avatar użytkownika
przez Margaret 28 wrz 2008, 13:49
ja tam czuję się trochę przymulona, ale nie jest najgorzej.
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 30 gości

Przeskocz do