CHLORPROTIKSEN (Chlorprothixen Zentiva)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy chlorprotiksen pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
35
59%

Nie
12
20%

Zaszkodził
12
20%

 
Liczba głosów : 59

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez JANCOL 09 sie 2011, 23:23
hej. Witajcie w krainie czarów i kocmołuchów :) niedawno przyjechali do mnie rodzice i... Zamiast przejsc sie do lasu czy gdziekolwiek to stwierdzili ze lepiej isc ze mna do psychiatry, bo przeciez pada. Tam juz w poczekalni widzac tych wszystkich ludzi zaczalem miec lekkiego pier.... Stolca i malo z siebie nie wyszedlem jakis cep przedstawiciel handlowy co dlubal w nosie, zacpana pani z na pierwszy rzut oka despotycznym do granic mezem itd. Wiec ide do lekarza, po godzinie czekania w kolejce. Siedzi pani, jakies 60 lat, na scianach plakaty z epoki gierka itd i mowi, ale ten chlopak jest zupelnie zdrowy, pani doktor ale on taki nerwowy, no to sie zaczyna wywiad, gdzie robie czyli pracuje itd, a mnie az krew zalewa, po co tu k.... Jestem. Ale pan nerwowy stwierdza siwy medrzec po 10 min i przepisuje magiczny chlorprotixen od razu na przewlekle bo przeciez przyjsc musi. Wzial chlopak tabletke bo spokoju nie dadza i cyrki sie zaczynaja, dziewczyny nie poznaje jakby obca byla, na wszystko ma zwisa w kacie by tylko siedzial, ale dla wszystkich w kolo jest 100 % normalny bo przeciez taki spokojny i ukladny, na domiar zlego zeby mi wmowic ze to moje wymysly procha wzial jeszcze tata i bardzo dobrze bo na nerwy mi rowno dziala, mam przynajmniej go zglowy. Dzisiaj siedze w robocie na nocke na sczescie skutki schodza (a sie balem byle kogo nawet sygnalizacji swietlnej, jakies drgawki dostalem, marshal podchorazy wacek ani drgnie, jak bym mial szpare sekretare, ogolnie z...eb na maksa psychol wychodowany) a tu mi dziewczyna dzwoni ze tablete z kumplem wziela ze stoickim spokojem, kumpel gej i sie chyba chca dygnac.... Po...jebanie z poplataniem normalnie i to na recepte. A wiec cheer up, rozweselta sie, rodzice i otoczenie dzialaja wam na nerwy? I bardzo dobrze, ich problem ze nie potrafia z wami wytrzymac. Pamietajcie, najwazniejsi jestescie wy, wasze przeczucia i wasze zdrowie, sam wiem to dobrze bo 5 lat bylem na zalascie i wiem ze bylo to 5 lat wyjete z zyciorysu, na psychotropach nie ma sie szans na milosc, prawdziwe szczescie i uczucia i to prawda, to nie lekarstwo, trzeba znalezc wole walki w sobie i przec do przodu po swoje szczescie w kazdej sekundzie zycia. Nie klamcie, nie oszukujcie i dobrze dobierajcie sobie przyjaciol, wiedzcie ze stereotypy to najgorszy doradca czlowieka, wielkie pieniadze, kariera, rutyna, kazdy dazy za tym co podpowiada mu serce, czujecie ze nie jest to wam potrzebne to nie, wasze osobiste odczucie i sie jego trzymajcie. Pozdrawiam was wszystkich i glowa do gory walczcie o siebie z calych sil, a ocalicie swoje zycie. I... Gdy odstawialem zalaste mialem tak ostre halucynacje ze balem sie nawet glupiej wanny znajdzcie sobie dobrego lekarza, ktory pomoze wam przez to przejsc, z mojego doswiadczenia wiekszasc to niestety klamliwi rutyniarze, majacy was gleboko dosyc, komformisci pilnujacy tylko swojego portfela. Jedna taka sie nawet odwarzyla nawac mnie klientem w sensie dojna krowa z toku rozmowy, o prawach pacjenta i pewnie jego potrzebach zapominajac doszczetnie. Walczcie ile sil z tym swiatem, bo swiat to dziwka (w przenosni, nie uwlaczajac kobietom ani troche) co potrafi dac po mordzie, ale tez piekny niezwykle i to piekno nalezy do was. Nie dajcie sie. Pozdro.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
20 gru 2010, 16:48

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez Głos_w_głowie 17 sie 2011, 22:52
Mam przepisane 1/2 15mg 2x dziennie i jak biorę to jestem strasznie przymulona, do tego stopnia, że nie jestem w stanie utrzymać głowy. Dziś przespałam pół dnia :( Jestem ciekawa czy 720 mg mogłoby spowodować śmierć? No bo jeśli 7,5mg tak na mnie działa, tym bardziej, ze ten lek i tak ma właściwości usypiające, to 720mg to chyba dawka śmiertelna i można się nie obudzić? Pytam, bo mam całe opakowanie (w sumie to 48), a im więcej tym lepiej chyba. W ogóle dziwie się, że lekarka mi to przepisała, miało mnie uspokajać i działa, ale też usypia niestety a tego nie chciałam, chciałam coś na zwiększenie energi :(

-- 21 sie 2011, 20:41 --

Po 4 dniach stosowania Chlorprothixenu wydaje mi się, że przestał działać, tak jak po pierwszej dawce 7,5mg mnie zmuliło masakrycznie tak teraz nawet jak wezmę 30-75mg nie widzę żadnego działania uspokajającego, nie muli mnie już, nie zasypiam po nim wcale szybciej, nawet jak wzięłąm te 5 tabletek (najpierw 2, po pół godz. 3-cią, po nast. pół godz. 4-ta i 5-ta) nie mogłam spać, nie czułam się jakoś specjalnie otumaniona jak za pierwszym razem po połówce :( W ogóle nie widzę już żadnego działania, a chciałam żeby to uspokajało :/ Kurde nie wiem co teraz? Czy to możliwe ze po 4 dniach organizm się uodpornił? Dodam jeszcze, że jak wezmę wiecej niż 3 tabletki to bardzo szybko bije mi serce i mam takie uczucie niepokoju, to po Chlorku czy objaw somatyczny?
Głos_w_głowie
Offline

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez clone 31 sie 2011, 15:41
Nie wiem czy wiecie, ale Chlorprotiksen może spowodować nagłe zatrzymanie pracy serca. Według ulotki.

http://www.swiat-zdrowia.pl/leki/chlorp ... entiva-614
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez Głos_w_głowie 02 wrz 2011, 17:47
Mam takie pytanie, czy jeśli wczoraj ok. godziny 23:00 wzięłam 45mg chlorka, to czy do tej pory zeszło to z organizmu (biorę prawie codziennie podobna dawkę) i czy mogę dziś spokojnie pić alkohol? W ulotce piszą, że chlorprothixen wzmaga działanie alkoholu i że nie należy pić gdy się go przyjmuje dlatego trochę się niepokoję
Głos_w_głowie
Offline

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez clone 02 wrz 2011, 17:53
Raczej możesz, bo według informacji, które znalazłem, okres półtrwania Chlorprotiksenu wynosi od 8 do 12 godzin.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez on23 03 wrz 2011, 12:44
clone,

Od paru miesiecy uzytkowania tego leku a nawet i dluzej napewno serce ci nie stanie ....
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez clone 03 wrz 2011, 12:57
Uczulenie = wstrząs anafilaktyczny = nawet śmierć.

-- 25 wrz 2011, 11:06 --

Po tygodniu stosowania nie działa na mnie już uspokajająco. A biorę 3 x 1.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

chlorprothixen zentiva 15 mg czy ktoś brał lub bierze???

przez Fiona123 12 lis 2011, 21:13
Witam Was bardzo serdecznie!
Na wstępie opiszę krótko mój problem, chociaż wcale nie mam na to ochoty bo to nieprzyjemne:-) ...a więc dręczą mnie porąbane, natrętne myśli o tym, że mogłabym komuś lub sobie coś zrobić, chociaż nie bylabym w stanie nawet mrówki zdepnać.Jestem wręcz przewrazliwiona w druga stronę np kupilismy kota i caly czas sie zadreczalam ze moze mu sie cos stac pod moja nieobecność...chowalam wszystko,wypinalam z pradu itp.Pierwsze takie myśli nachodziły mnie gdy widziałam konkretne przedmioty, np. nóż ale miało to miejsce sporadycznie i bardzo szybko odganiałam te głupie myśli, przechodząc do porządku dziennego. Nieszczęsnego 1 listopada będąc u rodziców...siedząc spokojnie na kanapie dostałam ataku paniki, nagle w mojej głupiej głowie widziałam nóż z kuchni mojej mamy i poczułam jakbym traciła panowanie nad sobą..zrobiło mi się słabo. Oczywiście ograłam to tak, że nikt nic nie zauważył...bo co miałabym powiedzieć?....Mamusiu Kochana musiałam wyjść z domu żeby nie zostać z Tobą sama bo bałam się że zrobię Tobie i sobie krzywdę...abstrakcja. Ostatecznie wyszłam wtedy z domu z moich chłopakiem i pojechaliśmy po tatę, próbowałam się uspokoić ale miałam takie wyrzuty sumienia przez te chore myśli, że nie mogłam. Czułam się tragicznie przez kolejne dni...chciałam żeby mnie ktoś uśpił. Każdy dzień przynosił coraz więcej głupich skojarzeń, nie jadłam, nie spałam...masakra poprostu. Uznałam, że jestem jakiś świrem i że muszą mnie zamknąć. W końcu powiedziałam mojemu chłopakowi co się dzieje...na początku starał się mnie uspokoić..ale to pomagało tylko na chwilkę. W końcu zaczęliśmy szukać w internecie i znaleźliśmy nerwicę natręctw. Byłam u lekarza rodzinnego, który wysłał mnie na badania krwii, oczywiście mam niedokrwistość, która wynika z tego że od tego ataku nie funkcjonuje normalnie i jestem osłabiona. Myśli nakręcają kolejne myśli....z tego wszystkiego mam teraz lęki. Nie lubię zostawać sama w domu, nie lubię nic robić bo wszystko mi się kojarzy. Każdy dzień to walka o spokój w głowie. Dodam, że na dzień dzisiejszy nie pracuję, uczę się zaocznie...nie mam żadnego konkretnego zajęcia poza sprzątaniem i gotowaniem...co również na tą chwile sprawia mi problem. Brak mi ruchu....Piszę tak tylko z grubsza bo nie to jest teraz najistotniejsze. Postanowiłam wybrać się do specjalisty z polecenia mojej koleżanki, która choruje od wielu lat na depresje dwubiegunową. Pomyślałam,że ona ma jakieś pojęcie o tym,jaki lekarz jest dobry. Poleciła mi psychiatrę, chociaż ja chciałam rozpocząć od wizyty u psychologa bo wiadomo że psychiatra przepisuje prochy. Kumpela powiedziała mi, że nie mam się obawiać, że ta lekarka nie przepisuje od razu leków i takie tam i,że to ona mnie skieruje do psychologa. Nie pozostało mi nic innego...umówiłam się. Pani doktor wysłuchała mnie chociaż oczekiwałam dłuższej i głębszej rozmowy, bo miałam ochotę się wygadać...zwłaszcza, że przez ten tydzień dużo analizowałam...myślałam o moim życiu, o tym co przeszłam-zrobiłam sobie psychoanalizę. Wizyta trwała może z 15 min. Pani Doktor zadała parę pytań, dała mi namiary na psychologa klinicznego, który ma postawić diagnozę, na której podstawie ona rozpocznie właściwe leczenie....a póki co przepisała mi chlorprothixen zentiva 15 mg abym mogla wrócić do normalnego życia i powiedziała że gdy nachodzą mnie te myśli to mam dać sobie w kośc fizycznie. Powiedziała, że nie mam bać się zostawać sama i że mam wychodzic do ludzi. Ale niby jak to ma funkcionować skoro ja stale sie zadreczam tymi myslami...i teraz np jestem u kogoś, mam te cholerne myśli i mam ich przeprosic i porobić brzuszki albo pompki?poprostu nierealne Postanowiłam poprostu wprowadzić ruch w życie. Nie zastanawiając się zbytnio wykupiłam lek...rozpisała mi w ten sam dzień 1 tabl.na wieczór, jeżeli nie zadziała jeszcze jedną. Następnie rano 1 tabl, na wieczór jedna a na 3 dzień 1-1-2. Po 1 tabletce czułam się jakby mnie ktoś w łeb walnął, otumaniona..osłabiona śpiąca...jedyny plus 1 raz od tygodnia spałam do rana. Następny dzień łyknęłam kolejną i zaczęła się niezła wiksa....czułam się jak naćpana...masakra jakaś, tak naprawdę nie wiem na ile pomoglo to na te natrętne myśli,poprostu otumaniało. Nie wspomnę już o zmianach nastroju...głownie dolina z przebłyskami pozytywnych myśli z nadzieją na wyleczenie. Odpuściłam wieczorną dawkę oczywiście konsultując się z lekarką, która powiedziała że jeżeli zasnę bez niej to mogę nie brać . Stwierdziłam, że nie bede sie faszerowala i ciężko było ale trochę spałam. Kolejny dzień nie był zły....chociaż byłam nerwowa i kazda wykonana w domu czynność mnie meczyla psychicznie. Wiekszość dnia spedziłam poza domem. No i już w skrócie.......znowu jedna tabletka na sen. Kolejny dzień jakaś dolina mnie dopadła....wzielam 1 tabl w ciagu dnia,uspokoiłam się ale nadal dolina,na spanie 1 tabl nie mogłam zasnąć, wziełam drugą i jakoś spałam. Generalnie wydaje mi sie ze te leki jedynie otumaniają mnie i pozwalają jakoś tam usnąć ale nie poprawiają tego co poprawiac powinny. Oprócz tego poczytałam trochę o lekach neuroleptycznych....o tym co zawierają i jakie to szkodliwe na inne narzady. Wielu ludzi pisało że nie biorą leków bo potem jest problem z odstawieniem i że pomaga im pscyholog. Dziwi mnie to że od razu dostałam takie leki...chociaz Pani doktor powiedziała że to dawka dla niemowląt....ale tak czy siak to do cholery psychotrop!!!!! Pani doktor powiedziała, że jezeli do poniedzialku nie bedzie poprawy to zmienimy leczenie. Ale to nie jest takie proste ocenić czy mi to pomaga bo ten lek nie wytnie mi tych durnych, abstrakcyjnych myśli którymi się tak dręczę...on tylko mnie uspokaja i daje spać jako tako. Poczytałam i stwierdzam ,że najpierw należy spróbować u psychologa. Nie chce brać tego gówna...ale z drugiej strony chcę sie jak najszybciej wyleczyc z tego. Nie wiem co mam robić.....póki co wziełam tylko 7 tabletek. Jak powiem pani doktor, że te nie działają to zapisze mi inne, a ja chcę sprobować najpierw wszystkiego co możliwe poza chemią. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?wiem, że większość uważa, że leki są konieczne ale one jedno leczą a inne wykańczają. Nasze myśli czy mądre czy głupie siedzą w naszej podświadomości, my musimy pracować nad tym żeby ich tam nie było bo to świadomość o tym decyduje....poza tym czytałam wiele o tym, że tak naprawdę nie istnieje lek na natręctwa i leki...bardziej skuteczne jest branie w dużych ilościach witaminy PP. Co o tym myślicie?Co mam powiedzieć psychiatrze?czy mogę teraz odstawić ten lek...tak jak pisałam wyżej wziełam narazie 7 tabletek 15 mg przez 5 dni.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 12 lis 2011, 21:27 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
12 lis 2011, 20:08

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez clone 13 lis 2011, 20:40
Leczenie farmakologiczne często przynosi ulgę choremu, więc według mnie to dobry element terapii. Leków nie powinno się odstawiać od tak, bo negatywne efekty najprawdopodobniej znikną po jakimś czasie przyjmowania leku. Daj mu czas na rozkręcenie. Żaden lek nie działa od razu i na początku leczenia może powodować nieprzyjemne skutki uboczne. Jeśli po jakichś 2-3 tygodniach nadal będziesz się tak czuć, to wtedy proponowałbym zmianę leku.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez Fiona123 18 lis 2011, 19:02
Dzięki za odpowiedź, nie spodziewałam się, że ktokolwiek wczyta się w treść z uwagi na obszerność:-) ciężko było mi jednak opisać to krócej. W poniedziałek miną 2 tygodnie odkąd go biorę...oczywiście cały czas konsultuje się z lekarzem. Zaleciła mi branie 2 tabletek na wieczór. Ciężko jest mi jednak ocenić na ile mi lepiej, jestem trochę spokojniejsza ale myśli są, lęki też. Nie wiem na ile jest to moje bezsensowne nakręcanie się a na ile jest to postęp mojego schorzenia, z którym nie radzi sobie lek. Pani psycholog powiedziała, że moją przypadłość leczy się farmakologicznie, natomiast wizyty u psychologa mogą stanowić jedynie dodatek.Poleciła mi również trening autogenny Schultza. Raz jest lepiej, raz gorzej...coraz więcej skojarzeń...co za tym idzie coraz więcej lęków co uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
12 lis 2011, 20:08

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez clone 18 lis 2011, 19:09
Wydaje mi się, że na natręctwa myślowe stosuje się większą dawką podzieloną na cały dzień, dlatego lek może nie działać w pełni.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez Fiona123 18 lis 2011, 19:51
Nie mi to oceniać, ponieważ to lekarz dawkuje mi lek. Przez pierwsze dni brałam lek w ciągu dnia ale strasznie na mnie działał...otumaniał,jakoś tak dołował i wtedy ona zdecydowała żeby brać je na wieczór. Chciałabym wiedzieć co to znaczy czuć się dobrze w przypadku mojej choroby...lek nie jest chyba w stanie wyciąć mi tej złej części myśli:-) Wydaje mi się, że czuć się dobrze tzn.przestać zadręczać się tymi myślami.Czy dobrze rozumuje?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
12 lis 2011, 20:08

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez clone 18 lis 2011, 20:16
Dokładnie, ale gdy będziesz go brała tylko na wieczór, to niewiele ci on da zakładając, że spać chodzisz właśnie wieczorem. Pomoże przy śnie, uspokoi, ale czy zlikwiduje natręctwa? Na pewno nie w takiej dawce. Poza tym, jeśli już, to oczekujesz efektu niwelującego w ciągu dnia aniżeli w nocy, gdy śpisz i nie możesz wtedy poznać jak naprawdę lek działa. Pewnie nie pomyliłbym się mówiąc, że dawki skuteczne powinny być podobne do tych stosowanych w leczeniu psychoz, ale to już zależy w dużej mierze od kompetencji lekarza, który przepisuje lek i ustala jego dawkowanie.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

CHLOROPROTHIXEN (Chlorprotiksen)

przez Fiona123 18 lis 2011, 21:01
Lekarka jest bardzo dobrą specjalistką z polecenia. Możliwe, że uznała, iż mój przypadek nie wymaga podawania większych dawek. Ja na dobrą sprawę do dnia wczorajszego czułam się ok, dziś miałam troszkę nerwowy dzień i może dlatego się to w taki sposób na mnie odbiło. Z drugiej strony i choremu i zdrowemu zdarzają się lepsze i gorsze dni...ale wiadomo, że ja wmawiam sobie, że jest to związane z nerwicą jak zresztą wszystko inne:-) Czy leki powinny zupełnie wyeliminować te głupie myśli żeby uznać je za skuteczne? czy jest to bardziej moja praca i walka z nimi?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
12 lis 2011, 20:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: eovo i 40 gości

Przeskocz do