CHLORPROTIKSEN (Chlorprothixen Zentiva)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy chlorprotiksen pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
35
59%

Nie
12
20%

Zaszkodził
12
20%

 
Liczba głosów : 59

Re: Chlorprothixen

Avatar użytkownika
przez Korba 30 lis 2010, 13:12
to mianseryna? jak tak to ble - strasznie po tym się czułam.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Chlorprothixen

przez Shadowmere 30 lis 2010, 13:21
nie nie,to mirtazapina,antydepresant nasenny..ewentualnie amitryptylina-już więcej takich usypiaczy chyba nie znam.
A nie-doxepina.Jeszcze troszke tego jest :mrgreen:
Dormicum to benzo?
Shadowmere
Offline

Re: Chlorprothixen

przez Wujek_Dobra_Rada 30 lis 2010, 13:26
Benzo. Później już tylko Rohypnol jest. Głównie używane w szpitalach przed operacjami. Zwiotcza też mieśnie delikatnie.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Chlorprothixen

Avatar użytkownika
przez Korba 30 lis 2010, 13:38
doxepina też ble ;)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Chlorprothixen

przez kasia000 30 lis 2010, 14:18
MIANSERYNA MNIAM MNAM :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

CZEMU BLLLE?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Chlorprothixen

Avatar użytkownika
przez Korba 30 lis 2010, 14:24
nie znoszę leków, które mnie otępiają na cały wieczór i połowę następnego dnia... wiem, że w międzyczasie śpię, ale ja nie mam czasu na otępienie.
chcę szybko zasnąć i gładko wstać. a nie czuć się przez 20 godzin jak zombie :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Chlorprothixen

przez kasia000 30 lis 2010, 14:30
ale bezno-nieeee....przecież mozesz sie uzależnic
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Chlorprothixen

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 30 lis 2010, 15:49
Korba, dormicum to wyjątkowe świństwo, żaden z moich lekarzy nie chciał tego przepisywać, dostałam to dopiero na pogotowiu, gdzie trafiłam w stanie skrajnego wyczerpania po iluś tam całkowicie nieprzespanych nocach. Zresztą i tak będzie działało jak każde benzo - kilka nocy, a potem zwiększanie dawki, aż do uzależnienia. Nie chcę Cie pouczać, ale moim zdaniem powinnaś brać coś, co wyreguluje Ci sen i przede wszystkim - nie uzależnia. A to ogłupienie, o którym piszesz, zawsze występuje na początku leczenia jako skutek uboczny - mija, gdy organizm się przyzwyczai do leku. Ja np na początku brania lerivonu w ogóle nie kontaktowałam, całe dnie chodziłam w półśnie, byłam dosłownie odmóżdżona. Ale to trwało tylko jakieś 3 tygodnie, teraz czuję się świetnie mimo brania dużej dawki leku, normalnie funkcjonuję, wstaję bez problemu na 7.30 do pracy. I - co najważniejsze - normalnie śpię i nie muszę już martwić się o bezsenne noce.
Także może nie dałaś lekom typu lerivon, doksepin itd szansy, za szybko sobie odpuściłaś?
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Chlorprothixen

Avatar użytkownika
przez Korba 30 lis 2010, 15:59
agnieszka.m, ale ja nie mogę nie funkcjonować w pracy przez 3 tygodnie....
a dormicum mam tylko 2,5 tabletki, więc luz ;)

natomiast z chlorem mam problem. nie zasypiam, a i tak jestem otępiała na drugi dzień.
zrobię jeszcze drugie podejście do 30 mg, zobaczymy jak będzie.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Chlorprothixen

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 30 lis 2010, 16:13
Korba, rozumiem, ja wchodząc w lek byłam na wychowawczym. I byłam całkowicie wyłączona z życia, bałam się nawet brać dziecko na ręce, miałam zawroty głowy i tym podobne rewelacje. Nie mówiąc o całkowitym braku myślenia. Może spróbuj wejść w taki lek np na urlopie lub zwolnieniu, po 2 - 3 tygodniach na pewno będziesz w stanie normalnie funkcjonować.
Chlor na mnie w ogóle nie działał nasennie, a dochodziłam do naprawdę wysokich dawek - np 4 razy 50 mg. I nic - tylko miałam zatkany po nim nos, co dodatkowo utrudniało mi zasypianie :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

cytrynka84 napisał(a):agnieszka.m,
A bralas antydepresanty przy tisercinie,zypraxie?Pamietasz moze jakie konkrretnie antydepr to byly?dlugo bralas zypraxe,przytylas po niej?,olzapina cholernie droga wg apteki internetowej ponad stowe, wg Dbam o zdrowie,nieosiagalne dla mnie - ta olzapina,a na P nie dostane :( a biore jeszcze min wenlafaxyne,za drogo by wyszlo i to cholerne tycie po olzapinie -tzn duzo osob tyje
A po tisercinie odczulas przyrost wagi-mam obsesje na tym punkcie :(

Ketrel slabo dziala u mnie w mini dawkach- lipa :(


Przy tisercinie brałam trittico, wysokie dawki - 450 mg. Potem zaczęłam brać lerivon i odstawiłam tamte dwa. Olanzapinę chyba brałam solo (jeśli dobrze pamiętam) kilka miesięcy - nie pamiętam teraz jak długo. Apetyt na olanzapinie miałam bardzo duży, przytyłam jakieś 5 kg. Na lerivonie niestety jeszcze więcej.
Tisercin nie powodował u mnie nadmiernego apetytu, zresztą biorąc go byłam w stanie tak głębokiej depresji, że tylko chudłam.
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Chlorprothixen

Avatar użytkownika
przez Korba 30 lis 2010, 16:21
ooo, to już wiem skąd mam zatkany nos :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Chlorprothixen

przez kasia000 30 lis 2010, 16:23
a ja wam powiem ,że mi lekarka przepisła raz dormicum-po czy nie zasnełam wcale i tak skończyła sie moja przygoda z dormicum raz i koniec -tabsy dałam tacie;-)

[Dodane po edycji:]

ja jak dobrze pamiętam od 1999 roku mam azdy ze snem...ocziwiście z róznym nasileniem..ale 12 lat to we mnie gdzieś podświadomie siedzi...

[Dodane po edycji:]

ja tam na chloprotixen nie narzekam -lepiej działją mniejsze dawki nasennie max do 30-50mg-JAK Agnieszko brałas 200mg mogłaś gorzej spać-nie jest powiedziane im wiecej tym lepiej.Ja po trittico nie spałam wcale po 75-150mg natomiast po 25mg zasnęłam jakoś.

[Dodane po edycji:]

ale jak bezsenność jesy spowodowana depresja czy nerwica lękowa-najpierw trzeba sie za depresje zabrac ja usunać to i sen wróci-chloprotixen to nie antydepresant natomiast Agnieszko lerivon TAK ,usunęłas depresję zaczęłas spać!
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Chlorprothixen

Avatar użytkownika
przez agusiaww 01 gru 2010, 11:30
Nie robcie oftopu, bo to temat o chloroprotexinie, a Wy piszecie o roznych nasennych :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Chlorprothixen

przez Wujek_Dobra_Rada 01 gru 2010, 11:36
Ale większość bierze to jako nasennik albo nieuzalezniająca alternatywa dla benzo :)
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do