ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
156
58%

Nie
75
28%

Zaszkodził
36
13%

 
Liczba głosów : 267

Re: Lexapro.

przez Shadowmere 07 cze 2010, 14:24
Magdaa, u mnie bardzo podobnie.Nie liczę już dni,ufam,że Ty będziesz to robila za nas dwie :P
z objawow ubocznych:
-rewolucje żołądkowe,na początku biegunki,teraz glownie bóle brzucha,mdlości
-koszmarne sny (glownie wydarzenia z przeszlości,matka ,babcia,w krwawej,nierealistycznej scenerii)
-senność,niemożność wstania z łóżka
-bóle glowy,uczucie "uciskania"
-wqrfiam się na wszystko,cos jakby wieczny pms
Niestety na lęki nic anic nie zadzialalo,paniczna fobia spoleczna,w ciągu dnia lęki pojawiają się sporadycznie,ale na każdą sytuację spoleczną reaguję paniką.
Z plusow-stabilniejszy nastrój,mniej "samoistnych" napadów histerycznych
-brak,lub w niewielkim stopniu derealki
-bardzo subtelna poprawa nastroju.
.
Tak ten bilans wygląda mniej więcej.
Shadowmere
Offline

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez Aquarel 08 cze 2010, 17:55
Dzien dobry :smile: Sto lat mnie tu nie bylo...a to dlatego, ze wrocilam do normalnosci i wiadomo...kto zdrowieje ten zazwyczaj odchodzi... ;)
Ale...kilka dni temu skonczyla sie moja przygoda z Escitalopramem, bralam go ponad rok i lekarz stwierdzil, ze czas najwyzszy odstawic. Balam sie tego jak jasna cholera...Odstawilam wiec i co? I kreci mi sie w glowie od tych paru dni, slaba jestem...skutki odstawienia mam nadzieje mnie dopadly, bo nie wyobrazam sobie, ze to moglby byc jakis nawrot i to tak szybko. Ciezko jest...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Lexapro.

przez Magdaa 08 cze 2010, 18:04
Po jakim czasie zaczęło na Ciebie działać ???
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez Aquarel 08 cze 2010, 18:12
Magdaa, po trzech tygodniach bylo juz lepiej a pozniej juz tylko coraz lepiej. Zadowolona bylam z tego leku bardzo...teraz dziwnie mi tak jakos, nie mam mojej magicznej tabletki...

[Dodane po edycji:]

Dodam, ze na poczatku brania byla masakra...skutki uboczne mnie sponiewieraly ale bylo mi juz wszystko jedno wiec przetrwalam i dzieki Bogu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Lexapro.

przez Magdaa 08 cze 2010, 18:34
Brzmisz pocieszająco ;) Lekarz pewnie da Ci jakiś zamiennik teraz. A chodziłaś/chodzisz na terapię?
U mnie właśnie mija dzisiaj 3 tygodnie jak to biorę, póki co same skutki uboczne... Ale mam nadzieję, że teraz wreszcie się rozkręci.
p.s. Ja biorę Depralin, ale to to samo co Lexapro- tańszy odpowiednik.
Magdaa
Offline

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez Aquarel 08 cze 2010, 19:08
Nigdy nie chodzilam na terapie, leczylam sie przez ten caly czas u lekarza pierwszego kontaktu :)
U Ciebie powinno byc juz tylko lepiej...calkiem normalnie poczulam sie juz po 3 miesiacach kuracji...ale po tych trzech pierwszych tygodniach odczulam wreszcie jakas ulge i poprawe :)
U mnie juz koniec leczenia podobno, zadnego zamiennika, zadnych nastepnych lekow...hehe, zobaczymy, miejmy nadzieje, ze te skutki odstawienne szybko mina i nic wiecej nie bedzie mi potrzebne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Lexapro.

przez Magdaa 08 cze 2010, 19:30
Ja myślę, że nerwicy nie da się wyleczyć bez terapii- leki tylko tłumią objawy- na rok, dwa, trzy... Nie oczyszczone i nie zabliżnione rany i tak w końcu zaczną boleć. I tak przy większym problemie znowu nerwica się uaktywni. Myślę, że terapia jest niezbędna. Ja walczę z NL już dwa lata ponad, brałam leki SSRI kilka miesięcy, potem 2 lata nic... Teraz znowu jem, i psych od razu mi powiedział- idz na terapię, terapia zacznie pomagać -> zejdziemy z leków. Ufam moim dwóm psychiatrom bo to dwóch z garści najlepszych specjalistów w kraju- prezesi i członkowie zarządu PTPS, ale mniejsza z tym...
W tych pierwszych tygodniach brania bolała Cię głowa? I na co konkretnie je brałaś ?
Magdaa
Offline

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez Aquarel 08 cze 2010, 20:40
No widzisz...ja nasluchalam sie niezbyt pochlebnych opinii o psychiatrach, wzielam je sobie do serca i przestraszylam sie poprostu. Opinie typu, ze narobia mi jeszcze wiekszego burdelu w glowie niz ten co juz mam :)
Leki bralam na nerwice lekowa i depresje, ktora sie rowniez przyplatala z czasem. Typowe ataki paniki, masakryczne samopoczucie...itp.
Tak, bole glowy mialam okrutne, dziwne takie, minelo jednak bezpowrotnie po kilku tygodniach :) Skutek uboczny, u Ciebie tez minie, jestem tego pewna. To moj pierwszy epizod nerwicy i pierwsze leki, zadnych innych nie bralam bo ten okazal sie na szczescie trafiony od razu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Lexapro.

przez Magdaa 08 cze 2010, 20:46
Aquarel napisał(a):No widzisz...ja nasluchalam sie niezbyt pochlebnych opinii o psychiatrach, wzielam je sobie do serca i przestraszylam sie poprostu.


Ale psychiatrzy nie robią psychoterapii (chyba, że mają upoważnienia)- tym zajmują się psycholodzy :P Ja z nerwicą mam już dość spore doświadczenie, wiem o niej już chyba wszystko...
Ja jednak namawiam Cię na psychoterapię- same leki Cię nie wyleczą. Ale nie chcę krakać, życzę Ci zdrowia!

p.s. Bóle głowy miałam już zanim zaczęłam brać leki, potem przerwa i teraz znowu... Na czole, na skroniach... Ech :?
Magdaa
Offline

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez Aquarel 08 cze 2010, 21:11
Ano tak to jest...ile ludzi tyle opinii :) W moim bliskim otoczeniu sa dwie osoby, ktore chorowaly na to dziadostwo. Uczepilam sie ich doswiadczen i opowiadan i mam nadzieje, ze ze mna bedzie tak jak z nimi. Dlugie te historie, ale chociaz w skrocie...
Pierwsza z nich to mezczyzna lat 55, problemy z nerwica zaczely sie u niego okolo trzydziestki. Dawno to bylo, inne czasy, wiec tym samym inne leczenie, opinie lekarzy, i tak dalej. Zaopatrzyl sie w Validol, podobno przez dlugi czas sie z nim nie rozstawal, w kazdej kieszeni kurtek lub spodni mial opakowanie tego leku, hehe. Jak go cos lapalo, ssal sobie ten specyfik i pomagalo...rzecz jasna bardziej jako placebo. Nie poddal sie chorobie, nie rozstrzasal, nie zastanawial sie za duzo nad tym, staral sie prowadzic normalne zycie...przeszlo po jakims czasie, wcale nie krotkim...ale jednak.
Ja sie za bardzo w tym babralam, analizowalam, przejmowalam, balam, slaba psycha, inna wrazliwosc i tym samym wiecej klopotow :)
Druga Pani postepowala podobnie i tez dala rade szybciutko, bez terapii, lekow...zazdroszcze i biore z nich przyklad...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Lexapro.

przez Magdaa 08 cze 2010, 21:15
Moja teściowa ciśnie na Validolu już chyba od 30 lat... I boi się wyjść poza własną kuchnię :hide: Sorki, ale ja nie wierzę w wyleczenie nerwicy lękowej Validolem.
Magdaa
Offline

Re: Lexapro.

przez Tatka 08 cze 2010, 21:27
Ja bym powiedziała inaczej niż ileż ludzi tyle opinii a mianowicie ileż ludzi takie nasilenie i rodzaj zaburzeń :)

Magdaa nie czytam za bardzo twoich postów więc jeżeli ból głowy przeszedł wraz z tymi tabletkami to prawie 99% to ich wina. Sczególnie po lekach jak Lexapro czy Cital.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
11 maja 2010, 01:45

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez Aquarel 08 cze 2010, 21:31
Ja tez nie wierze w zaden Validol, zdaje sobie sprawe, ze mial go przy sobie tylko po to, zeby czuc sie pewniej, ze jakby co to...mozna sie czegos zlapac. Jego rady sa dla mnie bardzo cenne...ja nadal wierze, ze mozna sobie poradzic samemu z tym swinstwem...u mnie to sie nie sprawdza ale to kwestia czasu, doswiadczenia...Teraz na przyklad kreci mi sie w bani strasznie, brak sil, dziwne jazdy jakies po tym odstawieniu...rok temu panikowalabym w takiej sytuacji bez watpienia...teraz staram sie to olewac, powolutku odkurzylam i zmylam podloge w calej chalupce, mimo braku sil, staram sie cos robic, nie myslec o tych objawach...
Tatka, no jasne, ze tak, ze mna dzialy sie rzeczy nie do opisania, ale z tymi osobami bylo bardzo podobnie, porownywalismy objawy...wszystko zalezy od osoby, jak umie sie do tego wszystkiego ustosunkowac...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Lexapro.

przez Magdaa 08 cze 2010, 21:33
Głowa ogólnie bolała/boli mnie od marca... Były z 2-3 tygodnie przerwy w kwietniu i potem znowu... Znowu przerwa i znowu boli... Teraz też boli od jakiegoś czas- raz z przodu, raz z boku, ran za środku.... Przed godziną ćmiło mnie czoło, teraz z tyłu z prawej strony :?

p.s. Ja dwa ostatnie lata jechałam bez leków i terapii- było nieżle, ale chcę aby było SUPER.
Magdaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do