ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
156
58%

Nie
75
28%

Zaszkodził
36
13%

 
Liczba głosów : 267

Re: Lexapro.

przez Magdaa 21 maja 2010, 11:03
fobia napisał(a):Magdaa, ja na lexapro takich "jazd" nie miałam. Jak już poczujesz się dobrze na lekach to musisz je brać jeszcze około roku - żeby choroba nie wróciła (albo miała małe prawdopodobieństwo powrotu). Jak przetrzymasz te początkowe dni to powinno być już z górki ;)

No boję się tego, że zmieni mi się osobowość i nawet jak je odstawię to już taka poryta zostanę do końca życia :hide: Nie będzie tak??? Ponoć SSRI zmieniają osobowość na stałe, na amen. Powiedziałam mojemu chłopakowi że jak tylko jakieś zmiany zauważy t ma mi mówić i od razu to odstawiam. (Wtedy też mówił, ale nie skojarzył mojego porycia z lekami. Poza tym ja twierdziłam że 'mi nic nie jest' - a trzeba było mnie siłą do psycha zaciągnąć i powiedzieć że mi odje..ało :x )

Zenonek napisał(a):A po jakim czasie branie Ci tak poszlo w lepetynke :P?

Brałam to jakieś 4 miesiące tylko. Zaczęło mi odwalać tak po ok 2 miesiącach jedzenia i co ciekawsze trzymało jeszcze kilka ładnych tygodni po odstawieniu :?

Zenonek napisał(a):wedlug mnie na Esci- az tak nie bedzie, gdyz Asentra wykazuje lekkie wlasciwosci napedzajace czlowieka do "dzialania" :mrgreen: w Twoim przypadku nawet doslownie tak bylo :pirate:
.
Oj tak... Dostałam takiego działania że hej... Czułam się jakbym codziennie jechała na Amfie.

Zenonek napisał(a):Natomiast Esci powinien dzialac nieco wyciszajaco. Dodatkowo jest dobrze tolerowny, ale tez bardzo mocny. 10 mg Esci to jak 50-60 mg Citalopramu, czyli jak maksymalna dawka !

Właśnie prosiłam lekarza o coś co mnie wylajtuje bo jestem cholerykiem. Mam nadzieję że z tym tak będzie. Póki co lajtuje- mogę spać cały dzień. Ale fajnie jakby potem jakąś motywację dawało, bo na razie to nie mam motywacji nawet herbaty zrobić :? :roll: A 10mg Esci można przyrównać do jakiej dawki Asertinu?

fobia napisał(a):jeszcze coś mi się przypomniałao - tak po roku brania 10 mg lexapro zaczęłam czuć nawet lekką euforię - mimo kłopotów ja miałam luuuz i się nie przejmowałam za bardzo :mrgreen:

Taką euforię to ja już miałam po kilku tygodniach jedzenia Asertinu... Nic fajnego. Mogli mi powiedzieć że za godzinę będzie koniec świata a ja bym się zaczęła brechtać...
Magdaa
Offline

Re: Lexapro.

przez Zenonek 21 maja 2010, 11:08
10 mg Esci to jak co najmniej 100 mg Asentry. Moze nawet 125-150 mg. Takze moze byc jazda :mrgreen:
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Lexapro.

przez fobia 21 maja 2010, 11:10
Magdaa napisał(a):
fobia napisał(a):jeszcze coś mi się przypomniałao - tak po roku brania 10 mg lexapro zaczęłam czuć nawet lekką euforię - mimo kłopotów ja miałam luuuz i się nie przejmowałam za bardzo :mrgreen:

Taką euforię to ja już miałam po kilku tygodniach jedzenia Asertinu... Nic fajnego. Mogli mi powiedzieć że za godzinę będzie koniec świata a ja bym się zaczęła brechtać...

No nie aż tak to nie miałam :shock: po prostu nic nie było w stanie zburzyć mojego zadowolenia ,ale nie brechtałam się non stop czy coś i na prawdę z moją osobowością nic się nie zmieniło - psycholog mówiła ,że mogę być bardziej śmiała do ludzi -ale nawet to się nie zmieniło ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lexapro.

przez Magdaa 21 maja 2010, 11:44
Ja śmiała do ludzi to i bez leków jestem, a z nimi to już w ogóle... jak sami widzicie :pirate: Korba.

Mówiłam o tym lekarzowi ale on stwierdził że po Depralinie nic takiego 'nie powinno' mieć miejsca :?
No oki, zobaczymy. Pojem kilka miesięcy. Ale jeśli zacznie mi odwalać to od razu odstawiam.
Wolę mieć czyste sumienie i wspaniały związek niż ranić wszystkich ludzi dookoła i nie czuć lęku itd.
Magdaa
Offline

Re: Lexapro.

przez Zenonek 21 maja 2010, 11:50
Magda Ciekawe jakbys chodzila na Efectinie albo Petylylu :mrgreen: ?

A skad u Ciebie tak silne napaday lękowe, ze az posilkujesz sie nie tylko lajotwymi SSRI, ale takze Xanaxem ? Tak ni z gruchy ni z pietruchy takie ataki mega silnego lęku ? jak sie objawia taki lęk ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Lexapro.

przez Magdaa 21 maja 2010, 12:16
Wiesz co, w moim wypadku trochę inaczej to wygląda... Za pierwszym razem jak jechałam na SSRI i benzo to miałam ataki paniki co 20 minut, lęk wolno płynący, derealizację itd -dlatego dostałam leki. Mój stan był tragiczny dla mnie. Już nie miałam siły walczyć i byłam przerażona co się ze mną dzieje- to były początki z NL.

Natomiast teraz nie mam lęku wolno płynącego, a ataki paniki zdarzają mi się co ok 4 miesiące jeden. Przez te dwa lata nie jadłam leków, tylko rzadko benzo- jak miałam atak którego sama nie mogłam zwalczyć, lub jak miałam mocno stresującą sytuację.
Dlatego nie byłam przekonana czy jeść leki, skoro czułam się nieżle.
Dlaczego w końcu zdecydowałam się na leki?
Mam fobię społeczną, boję się podróży i miewam - rzadko, ale miewam ataki paniki. Skąd? Nie wiem. Same z siebie.
Chcę iść na prawo jazdy, chcę skończyć studia, chcę otworzyć znowu swoją firmę. Mogę to zrobić bez leków, ale byłoby ciężko.

Czuję się ok jak siedzę sobie w domu, jak jadę nad jezioro itp
Ale jak już muszę jechać do szkoły, na egzamin, iść na prawko, jechać gdzieś w podróż, jechać daleko od domu, pracować.... to już czuję lęk, miewam ataki, bóle brzucha itd Mam też objawy somatyczne nerwicy- bóle głowy, bóle brzucha, senność, brak energii itd...

A benzo do SSRI przepisał mi psychiatra, żeby zniwelować skutki uboczne wkręcania się SSRI.
A jak się objawia atak paniki? Hm... Zimny pot, akatyzja, szczękościsk, okrutna panika, chęć ucieczki, derealizacja, wymioty z nerwów, ból brzucha, szybkie tętno, mogą być zaburzenia słuchu czy nawet wzroku a w rzadkich przypadkach omdlenie nawet... To tak mniej więcej.
Magdaa
Offline

Re: Lexapro.

przez Zenonek 21 maja 2010, 12:26
A badalas kiedys poziom potasu we krwi ? Moja lekka depra i lekka nerwica glownie wywiazala sie po tym jak przez rok funkcjonowalem z bardzo niskim potasem, co powodowalo arytmie serca. Tylko dzieki temu, ze z zadnej strony az po pradziadkow nie bylo w mojej rodzinie chorob serca wyszedlem z tego bez szwanku dla serca.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Lexapro.

przez Magdaa 21 maja 2010, 12:39
Hmm chyba nie. Badałam tylko tarczycę, robiłam morfologię krwi z OB i robiłam markery nowotworowe na górne partie ciała (płuca, narządy rodne itd), do tego usg jamy brzusznej i podstawowe badanie serca. Więcej badań po tych pierwszych atakach nie robiłam.
Ale to na pewno nie wina potasu, miałam bardzo ciężkie objawy typowej, książkowej nerwicy lękowej. Wielu objawów sama się pozbyłam, za co zresztą psychiatra bardzo mnie chwalił.
Arytmii nie mam, mam tylko szmery w sercu- zresztą chyba od nerwicy.
Magdaa
Offline

Elicea

przez Zabcia 21 maja 2010, 23:09
Witam,
miewam ostatnio dużo dolegliwości fizycznych:( W każdym razie chodzi przede wszystkim o to, że mam nagły wzrost pulsu i ciśnienia (ok. 150/110 i puls 125), a co za tym idzie... wpadam w panikę :cry: Oczywiście mam też sporo innych objawów, które temu towarzyszą: razem bądź osobno (drżenie ciała, ból w klatce piersiowej, ból punktowy w okolicach łopatek, drętwienie prawej nogi, ciśnienie w głowie, robi mi się gorąco pod karkiem i nad nerkami...). Internista zalecił mi (po wykonaniu ekg - wykazało lekkie niedokrwienie i morfologii) kontakt z endokrynologiem i psychologiem. W międzyczasie wypisał Hydroxyzinum. Jeżeli chodzi o endokrynologie jestem w trakcie badań (podwyższony poziom TSH), psycholog zaś od razu przepisał mnie do psychiatry. Ten drugi zdiagnozował "Zaburzenia somatyzacyjne" i wypisał lek ELICEA 10mg - mój internista wypisał mi receptę na ten lek, ale nie 10mg tylko 5mg. I tu jest problem... już zdążyłam się naczytać o tym leku i... :bezradny: Czytałam opinie i ogólnie o zastosowaniu... Jestem przerażona i nie mam zielonego pojęcia czy w ogóle zacząć to brać:( Psychiatra tłumaczył mi moje zaburzenia lękowe, więc dlaczego wypisał mi lek, który jeszcze przed zastosowaniem napawa mnie przerażeniem?

Czy mógłby się ktoś podzielić swoimi wrażeniami po jego zastosowaniu? Z góry bardzo dziękuję za wszelkie odpowiedzi i uwagi.

http://www.doz.pl/leki/p7379-Elicea -----> na tej stronie przeczytałam te okropieństwa, które mnie wprowadziły w straszny niepokój.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 maja 2010, 22:25

Re: ELICEA ---> Czy to bezpieczne?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 maja 2010, 23:59
Zabcia,


A czy dasz radę obejść się bez tego leku jeśli rzeczywiscie masz zaburzenia lękowe? Bo jeśli tak to powinnas obrać inną droge leczenia-psychoterapię. Lek tylko złagodzi skutek zaburzeń, ale też niekoniecznie, różnie bywa z lekami, kazdy lek działa inaczej na każdego z nas.
Przyczynę zaburzeń lękowych pomoze zrozumieć terapia. W takich zaburzeniach to jedyny sposób na dotarcie do źródła probelmów i pokonanie własną pracą nad sobą choroby duszy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: ELICEA ---> Czy to bezpieczne?

Avatar użytkownika
przez Conrado31 22 maja 2010, 11:08
Biorę ten lek i nadmiernie mnie pobudza, śpię tylko 2-3 godziny dziennie i to po przyjęciu środków uspokajających, dochodzi brak apetytu i dziwne drgania mięśni nad którymi nie mogę zapanować. Biorę dopiero 5 dzień, ale bardzo mnie osłabił fizycznie. Nasilił mi zaburzenia nerwicowe. Wiem, że najpierw musi nastąpić pogorszenie, by mogła nastąpić poprawa. Trzeba czekać 2 tygodnie na właściwe działanie, ale jestem już tak osłabiony, że nie wiem czy nie przerwać przyjmowania leku. Nie wytrzymam raczej tak długo w takim stanie. Pije w zasadzie głównie soki i jem jogurty. Zaczynam się bać. Proszę o pomoc i poradę co dalej robić. :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
202
Dołączył(a)
30 kwi 2010, 01:30

Re: ELICEA ---> Czy to bezpieczne?

przez Magdaa 22 maja 2010, 12:49
Conrado- ciśniemy na tym samym wózku :? Ja dzisiaj jestem czwarty dzień na escitalopramum (ja biorę Depralin, ale to ten sam lek).
Pierwsze dwa tygodnie mam jeść 5mg (pół tabletki) i do tego 0,5mg Xanaxu SR co rano i po dwóch tygodniach mam odstawić Xanax i wskoczyć na 10mg esci (cała tabletka).
Ciebie pobudza a mnie usypia- mogę spać cały dzień, za to w nocy śpię ale np wczoraj się budziłam co chwilę z jakimiś schizami :? Do tego ZERO energii, wstanie i zrobienie herbaty to teraz dla mnie zajebisty wysiłek... Po prostu leżę i gapię się w laptopa i w tv... Nie mam na nic siły ani chęci, lęki mam lekkie, bardziej rano i w nocy jak benzo mniej działa. W dzień jest całkiem ok jak benzo hula- czuję się jakbym nic nie zjadła (psychicznie) tylko fizycznie czuję się jak wrak. A do tego mam zapalenie ucha, ćmią mnie zęby i mam okres, więc ciesz się że Ty chociaż masz 'tylko' skutki uboczne od SSRI ;) A jaką jesz dawkę? Elicea też ma 10mg jedna tabletka? Wspomagasz się benzo?

[Dodane po edycji:]

Zabcia- a Ty jedz ten lek! Te leki mają to do siebie że na początku człowiek może się gorzej czuć, ale potem czuje się ekstra po kilku tygodniach :great: Wiem co mówię bo już jadłam kiedyś.
Magdaa
Offline

Re: ELICEA ---> Czy to bezpieczne?

przez cytrynka84 22 maja 2010, 14:01
Cobradomdo,jeślimamcoś doradzić to zmniejsz dawkę do pół tabl.,bierz tak przez parę dni ,do tygodnia,organizmbędzie miał więcejczasu,zmniejszysz tym sposobem objawy u
b.ja tak kied ys robiłam,jak nie dawalam radyi pomagalo ,ogólniesporo osób itak robi ,dowiedziałam się o tym tu na forum.
Po tym czasie wejść na pełną dawkę.
Postaraj się nie odstawiac leku,daj szansę na zadziałałanie lekowi .

[Dodane po edycji:]

Zabcia,podpisuję sie pod tym obiema rękami,co napisała Magda.Tylko nie czytaj ulotek,ani za dużo opinii na necie,bo tylko sie przestraszysz,i będziesz miała wszystkie opisane obj.ub.(ja tak mam)
Uwierz,ze ten lek Ci pomoże,Trzymam kciuki
Te leki są bezpieczne,zwłaszcza Elicea-mało skutków ubocznych.Z tego co czytam to jeden z najbezpieczniejszych leków,ale skuteczny
Jakbyś miała jakieś pytania to pisz,jeśli,będę znała na nie odpowiedz to na pewno odpisze
Też kiedyś strasznie bałam sie leków,teraz wiem ,ze nie ma czego,ale potrzebowalam trochę czasu,żeby to zrozumieć
Jak zaczynałam sie leczyć to miałam podobne obawy,watpliwosci ,jak Ty.
Zwlekalam z leczeniem za długo,gdybym zaczęła wcześniej je brac,to nie meczylabym sie tak,z tymi stanami lekowymi i mój stan by sie nie pogorszył
I Teraz pewnie nie musiałabym brac leków.Teraz to wiem,ale mimo wszystko dobrze,ze zaczęłam je wogóle brac
Depresja ,ani stany lekowe same nie mina,a mogą sie pogłębić bez leczenia
Leczenie,depresji/nerwicy to zaden wstyd,choroba ,jak każda inna
Na początku też sie wstydziłam iść do psychiatry,najgorzej sie przełamać i pójść do lekarza,po pewnym czasie to przechodzi i zaczynasz traktować normalnie,wizyty/branie leków
Trzymaj sie
Przepraszam,ze sie znowu rozpisałam.
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Lexapro.

przez Shadowmere 22 maja 2010, 16:11
Magdaa, jak Ty smiala do ludzi jestes to czym sie objawia Twoja fobia spoleczna Kochanie:)?U mnie leci 4 dzien na lexapro.efekty uboczne raczej marginalne...kiedy ten lek zaczyna dzialac tak na fest??(to pytanie do tych,ktorzy je brali-kiedy powinno zaczac dzialac w teorii,moge sama sobie sprawdzic.
Wczoraj mialam wypadek samochodowy,tylko na wstrząsie mozgu sie skonczylo.Ale auto raczej do kasacji.na skrzyżowaniu wjechalismy w jadącą renówkę.
Wieczorem postanowilam sie zabic-mieszanka lekow plus żyletka-kobieco,ale inaczej nie umiem.
To niestety osiowe do zaburzen typu b-dramatyczno-niekonsekwentnych.Histeria.Głód miłości jak mowi moj psychiatra.
A poza tym okay..
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do