ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
156
58%

Nie
75
28%

Zaszkodził
36
13%

 
Liczba głosów : 267

Re: Lexapro.

przez Zenonek 20 maja 2010, 19:33
Shadowmere napisał(a):Magdaa, nie place stówki żadnej.Moj Doc mi wszystko zawsze na p wypisuje,a potem ide do sopockiej apty "tanie leki",w ktorej seroxat np dostawalam za 38 zl,a lexapro kosztuje 68 zl :smile: z tego co wiem tyle samo co jakas elicea-zamiennik lexa niby tanszy.Jeśli Wasze leki kosztują dużo peiniążkow,to nie ma sensu przeplacac-z tego co wiem w każdym mieście są "tanie leki" i naprawde opyla sie tam kupowac.
Snobem pewnie jestem i do tego naiwnym-moj psych przepisywal mi paxtin,a ja w aptece prosilam o seroxat,bo mial tęczę na opakowaniu :roll: Ale mi to pomaga,cokolwiek sobie nie pomyslicie :D Osobiscie nie wierzę by oryginalne lexapro bylo lepsze od depralinu.Ale u mnie efect placebo jest też silny-po tej tęczy na seroxacie mialam dużo lepszy humor :pirate:
Zenonek, moj lekarz ma 38 lat,także starcem nie jest. :P Lexapro mam jesc jedna pastylkę rano.Chyba norma;)

[Dodane po edycji:]

Zenonek, moj lekarz mowi,że rożnica w substanji nośnej może (!) mieć znaczenie w farmakokinetyce,ale baaardzo niewielkie.Większe znaczenie ma mysle moje ulubione placebo (nie krzycz na mnie!! :why: )


:mrgreen: hehe ja tez tak mam. Jeszcze przy Sertralinie to moze byc Asentra procz Zoloftu, ale np jak Paroxetyne bym sobie zapodal kiedys to tylko Seroxat :).
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez Batu 20 maja 2010, 19:48
witam, jestem tu nowa i mam pytanie

bralam cital (10 mg dziennie) ale mi nie pomogl. teraz mam przepisane lexapro ale czytalam ze po 3-4 miesiacach stosowania strasznie sie po nim tyje. jest tu ktos kto stosowal lexapro wiecej niz 3 miesiace kto moglby sie w tej kwestii wypowiedziec?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 maja 2010, 19:14

Re: Lexapro.

przez Magdaa 20 maja 2010, 20:40
Jestem dzisiaj drugi dzień na Depralinie (to to samo). Mam kilka pytań:
-jak u Was z wagą po tym leku? Schudliście/przytyliście?
-też byliście tacy senni w początkach brania?
-kiedy zaczyna działać?
-jak z LIBIDO na tym jest? Bo jak mi spadnie to już kaplica :-|
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lexapro.

przez fobia 20 maja 2010, 23:23
już odpowiadam :

- nie przytyłam ani nie schudłam
- nie byłam senna na początku brania - jedyne co u siebie zauważyłam to zwiększone lęki ,ale brałam równocześnie xanax /zomiren więc jakoś poszło
- na działanie niestety trzeba poczekać - ja odczuwalną zmianę poczułam dopiero koło 3 miesiąca, ale ja byłam w gorszym stanie zanim zaczęłam brać leki - straszne lęki, bałam się prawie non stop od rana do wieczora i jak cudem zasnęłam to budziłam się już z lękiem ( a niekiedy i w nocy miałam napady lęku ), prawie nie jadłam etc.
- libido bez zmian :mrgreen:

Jednak na każdego lek działa nieco inaczej, jednak mam nadzieję ,że Tobie pomoże równie dobrze jak mi. Trzymam kciuki :)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Lexapro.

przez Magdaa 20 maja 2010, 23:38
Fobia- ja też teraz cisnę na benzo ;) Wcześniej jak brałam SSRI to też zaczęły działać po ok 2-3 miesiącach ale również byłam w tragicznym stanie- jak Ty zaczynając je jeść. Teraz jestem chyba w całkiem dobrym :smile: Dziś w aucie lekka derealizacja mnie złapała, ale pomyślałam 'mam cie w dupie trupie' i przeszło :mrgreen: :pirate:

A dla mnie najważniejsze to : nie mieć derealizacji nigdy więcej w życiu, aby libido mi nie spadło i żeby nie przytyć.

p.s. Ja jem Depralin, ale to to samo co Lexapro.

Dziękuję za odpowiedz :*
Magdaa
Offline

Re: Lexapro.

przez fobia 20 maja 2010, 23:45
Magdaa, też się obawiałam ,że przytyjęna lekach ,ale nic takiego nie miało miejsca -może tylko "odzyskałam" to co straciłam jak zaatakowała mnie nerwica (schudłam 2 kilko w 2 tygodnie) i jak nadeszła poprawa nastroju to te kilogramy "odzyskałam" ,ale nic pozatym ;)
Jesteś silna babka dasz radę :)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Lexapro.

przez Magdaa 21 maja 2010, 10:03
Dzięki za odpowiedz. Mam nadzieję, że też nie utyję. Póki co prawie nic nie jem bo mi się nie chce. Ostatnia noc była nie fajna. Lęk, schizy, derealizacja... A przecież jem tylko 5mg i do tego 0,5mg benzo SR co rano... :-|

Co się dzieje z Shadowmere?
Magdaa
Offline

Re: Lexapro.

przez rober6666 21 maja 2010, 10:17
Magdaa napisał(a):Dzięki za odpowiedz. Mam nadzieję, że też nie utyję. Póki co prawie nic nie jem bo mi się nie chce. Ostatnia noc była nie fajna. Lęk, schizy, derealizacja... A przecież jem tylko 5mg i do tego 0,5mg benzo SR co rano... :-|

Co się dzieje z Shadowmere?

...właśnie byłem ciekaw jak Ci wchodzi to nowe ścierwo...
Życzyłbym sobie i Tobie aby Cie szarpnęlo w górę w ciągu najbliższych dni !!
Bo jesli nie , to zwątpie całkowicie w farmakologie XXI wieku...
Mam nadzieje ,że masz zamiar wytrwać przynajmniej kilka dni.Może sie okazac , że nie pożałujesz czego z całego serca życzę ( no i ten business nad morzem , w ktorym zostałem ujęty,hehehehe)
Ciekawe co z SHADOWMERE ??
Shadow-odezwij sie
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Lexapro.

przez Magdaa 21 maja 2010, 10:24
Robcio- wiesz co, dwa lata cisnęłam na SSRI przez 4 miesiące. Pierwsze dwa miesiące jadłam do tego 2mg benzo dziennie (Xanax i Clon) z racji tego, aby jak najbardziej ominąć skutki uboczne- od razu wskoczyłam na 100mg Asertinu.
Brałam 4 miesiące i odstawiłam z dnia na dzień...bo mi się lek skończył a nie mogłam iść wtedy do lekarza, bo wyjeżdżałam :roll: I o dziwo od razu po odstawieniu poczułam się lepiej! Poważnie.
Natomiast muszę przyznać że pomimo wielu wtedy niemiłych odczuć SSRI uratowało mi dupę bo wtedy było ze mną tragicznie.

Teraz jestem wkur... bo bałam się tego, że właśnie czułam się nieżle a jak zaczęłam jeść leki to będzie gorzej. No i jest.
No ale luz, zżarłam właśnie benzo tak jak psych przykazał.

Obiecałam sobie że wytrwam minimum pół roku na tym, zobaczymy jakie będą efekty. Na pewno teraz nie odstawię z racji tego, że mam benzo do tego więc i tak nie jest żle. Jest ok teraz, w nocy było tylko nie fajnie.
Magdaa
Offline

Re: Lexapro.

przez Zenonek 21 maja 2010, 10:30
Magda Gorzej, czyli, ze lęki zwiekszone ? Na poczatku SSRI to normalka, przez jakies kilka dni. Pozniej to mija.

Esci to w sumie najnowoczesniejszy SSRI. Powinno pomoc. Tylko ciekawe czy bedzie Ci zmienial osobowosc.

BTw naprawde tak na Asentrze Ci odwalalo ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Lexapro.

przez Magdaa 21 maja 2010, 10:38
Zenonek napisał(a):Magda Gorzej, czyli, ze lęki zwiekszone ? Na poczatku SSRI to normalka, przez jakies kilka dni. Pozniej to mija.


Sęk w tym że ja jem tylko 5mg tego Esci, a do tego 0,5mg benzo SR! Więc nie powinno być żadnych skutków ubocznych. I w dzień faktycznie jest ok- po prostu czuję się jak bym nic nie zjadła, chyba z benzo mi się wyrównuje. Ale w nocy pare razy się budziłam, miałam derealizację jakąś, schizy, natrętne myśli, zimny pot, lęk... A lęki zwiększone... Ja na co dzień prawie wcale nie mam lęków.

Zenonek napisał(a):Esci to w sumie najnowoczesniejszy SSRI. Powinno pomoc. Tylko ciekawe czy bedzie Ci zmienial osobowosc.

BTw naprawde tak na Asentrze Ci odwalalo ?


Na Asentrze czułam się jak robot bez zdrowego rozsądku i bez hamulców. Jak byś mi powiedział 'idz skocz na bungee' to bym skoczyła... Po prostu ZERO zdrowego rozsądku. Np byłam na imprezie i nagle do głowy wpadła mi durna myśl że mam ochotę przelizać przyjaciela mojego chłopaka ( :hide: ). I wiesz co zrobiłam? Wzięłam go pociągnęłam ze ręcę, zaciągnęłam do kibla damskiego, zamknęłam drzwi.... i zaczęłam go całować :hide: :mhm: Nawet nie myślałam czy on chce, ważne że JA chciałam. Chciałam i brałam. Ja pier... Przecież na trzeżwo (czyt. bez leków) ja bym W ŻYCIU czegoś takiego nie zrobiła, nawet taka myśli by mi przez głowę nie przeszła! Robiłam też gorsze rzeczy ale nie chcę tego wspominać bo się brzydzę siebie za to wszystko... Dzięki Bogu że mój chłopak mi to wybaczył. Jak ja po tym Depralinie mam być taką samą wariatką to ja to pier*olę.
Magdaa
Offline

Re: Lexapro.

przez fobia 21 maja 2010, 10:47
Magdaa, ja na lexapro takich "jazd" nie miałam. Jak już poczujesz się dobrze na lekach to musisz je brać jeszcze około roku - żeby choroba nie wróciła (albo miała małe prawdopodobieństwo powrotu). Jak przetrzymasz te początkowe dni to powinno być już z górki ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Lexapro.

przez Zenonek 21 maja 2010, 10:50
A po jakim czasie branie Ci tak poszlo w lepetynke :P?

wedlug mnie na Esci- az tak nie bedzie, gdyz Asentra wykazuje lekkie wlasciwosci napedzajace czlowieka do "dzialania" :mrgreen: w Twoim przypadku nawet doslownie tak bylo :pirate: .

Natomiast Esci powinien dzialac nieco wyciszajaco. Dodatkowo jest dobrze tolerowny, ale tez bardzo mocny. 10 mg Esci to jak 50-60 mg Citalopramu, czyli jak maksymalna dawka !
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Lexapro.

przez fobia 21 maja 2010, 10:56
jeszcze coś mi się przypomniałao - tak po roku brania 10 mg lexapro zaczęłam czuć nawet lekką euforię - mimo kłopotów ja miałam luuuz i się nie przejmowałam za bardzo :mrgreen:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: spiety99 i 44 gości

Przeskocz do