ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
156
58%

Nie
75
28%

Zaszkodził
36
13%

 
Liczba głosów : 267

Re: DEPRALIN

Avatar użytkownika
przez linka 21 lut 2010, 11:11
lexapro-t452-350.html
26 stron o Lexapro - inna nazwa ta sama substancja aktywna (escitalopram).
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: DEPRALIN

przez goska107 21 lut 2010, 11:19
Dziękuje bardzo!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 lut 2010, 10:37

Re: DEPRALIN

Avatar użytkownika
przez aree1987 21 lut 2010, 20:27
Czyżby to pierwszy generyk? Jak z ceną??
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: DEPRALIN

przez goska107 21 lut 2010, 20:33
Lek jest chyba dopiero wypuszczony na rynek bo sprowadzili mi na zamówienie, nawet w hurtowni było jedno opakowanie. Zapłaciłam 48 zł.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 lut 2010, 10:37

Re: DEPRALIN

Avatar użytkownika
przez aree1987 21 lut 2010, 20:50
Czyli około 40zł taniej niż oryginał? Super mam nadzieje, że jak wyjdą kolejne zamienniki będzie jeszcze taniej. I wreszcie będzie można spróbować escitalopramu.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Lexapro.

przez m_m4_84 04 mar 2010, 03:27
Witam jestem nowa na tym forum.
Lexapro brałam półtora roku ale trzy lata temu. Był to jeden z najnowszych leków, który miał najmniej podobno skutków ubocznych. Płaciłam za niego około 100 zł. Brałam go na depresje i nerwicę ogólną ( czułam wielką złość, napięcie i agresję w swoim ciele) i nerwicę natręctw. Wpadłam w depresje i nerwicę przez problemy, bo nie mogłam oddychać, bo miałam problemy z zatokami i dwie operacje na nie oraz zabieg na udrożnienie nosa. Wszystko się udało, ale jeszcze byłam strasznie zestresowana. więc wzięłam Lexapro. Chodziłam na psychoterapie, która trochę mi tez pomogła. Ja Lexapro brałam głównie na nerwice i nerwicę natręctw, bo chciałam ją wyleczyć. Z perspektywy czasu Lexapro wyleczyło mi depresje, ale nerwicy nie. Tylko złagodziło ją kiedy brałam Lexapro. Efekt złagodzenia i wyciszenia trwał 8 miesięcy od odstawienia leku. Aż pojawił się nowy bodziec. który spowodował nawrot nerwicy. Więc Lexapro na depresje ok, ale z nerwicy natręctw mnie nie wyleczył. Na początku brania lexapro nic nie czułam, wszystko było ok. Do 2 tygodni. Później zaczelam się powoli wyciszac tzn moje nerwy, ale i poczulam się zadowolona bardziej i problemy z przeszłości zaczęly się oddalac i powoli zapominałam przez lexapro o przykrościach z przeszłości. Bralam 10 mg. Do pół roku dziwnie się czulam na lexapro. Była taka wyciszona, ale nie zamulona czulam się, ze nie jestem sobą taka jak kiedyś. Taka bylam zobojętniała na dobre i zle emocje. Przez caly czas spadlo mi libido, ale nie wiem czy był to efekt lexapro, bo libido mialam obniżone już wczesniej przez depresje. Po pól roku zaczelam lekko tyć, ale wtedy zaczęło zanikac to sztuczne uczucie wyciszenia tylko czulam się już bardziej naturalnie wyciszona ale i szczeliwa z powerem do zycia. Po roku zwiększyłam dawke do 20 mg. Wtedy jakby weszła we mnie jakas wielka moc. Czulam się zajebiscie. O całych starych kłopotach zapomniałam i mialam pełno energii. Ale przytylam około 15 kg. Wiec musiałam odstawić lexapro. Podsumowując . Lexapro spowodowalo, że super się czulam , wyciszylo mnie , zmniejszylo nerwice natręctw. Tylko dwie wady, ja tyłam po nim przy największej dawce i ten spadek libido. To tylko dwa skutki uboczne. Gdyby nie one mogłabym jechac na lexapro do konca zycia.
Dzis po roku kiedy odstawilam lexapro znow nerwica mi wróciła ale bez depresji. Teraz na nerwice bralam rispolept, ale bylam zamulona po nim bo to neuroleptyk na schizofrenie( mój posesor mowi ze to najlepszy lek aby WYLECZYC newrice a nie łagodzic skutki). Tylko odstawilam go, bo zle się czulam po nim. Teraz zaczynam brac słynny valdoxan- najlepszy antydepresant na swiecie .Wszedł do Polski w tamtym roku. Na razie po nim dobrze się spi i nie ma żadnych podobno skutków ubocznych i ma się tez dobry humor. Ale należy uważać na watrabę. Tylko ciekawe jaki wpływ ma valdoxan na nerwicę. (Agomelatyna –związek chemiczny Valdoxanu jest wedlug informacji mediów itp. lepszym środkiem leczniczym na depresję niż antydepresanty z serii SSRI i SNRI i ma mniej skutków ubocznych niż SSRI, SNRI itp.) Jak podreperuje nastrój wracam do Rispoleptu. Może z Valdoxanem lepiej będę tolerować rispolept i nie będę taka zamulona. I wkońcu wyleczę nerwice na zawsze albo przynajmniej na kilka lat. Bez antydepresanta nie umiałabym brać neuroleptykow. Za mocno mnie zamulają, pozbawiają złych i dobrych emocji i dołują. Mam nadzieje ze będę lepiej go tolerować. Mam nadziej że valdoxan podziała na mnie, W sumie mogłabym w wrócić do lexapro. Bo ono wyciągnęło mnie z dołka, i czuła się super, tylko to tycie. Mogę nawet bez tego seksu wytrzymać ale tych kilogramów nie zniosę. Przytyłam po laxapro 25 kg. A moja mama też bierze leki z serii SSRI to na odwrót ona chudnie a ja tyję. Polecam kexapro . Bo nawet jeśli ja przytyłam, ty wcale nie musisz. Każdy organiizm jest inny i inaczej reaguje. Jak się nie spróbuje czegoś to nie będzie się wiedziało jak dany lek działa na daną osobę i nie należy się zrażać od razu go organizm tez się musi przyzwyczaić . Pierwszy efekt jest od 2 do 4 tygodni . Ja lexapro tolerowałam bardzo dobrze Na tym konczę, Chyba to tyle. Jakby ktoś miał pytanie to podaje e-maila m_m4_84@tlen.pl.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia wszystkim oraz pozytywnego myślenia.
Całuski
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
03 mar 2010, 14:06

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez aree1987 04 mar 2010, 13:43
m_m4_84, na jakiej podstawie twierdzisz, że Valdoxan to najlepszy antydepresant na świecie? Jakieś źródło? Może chodziło CI o to że najdroższy.. :twisted:
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Lexapro.

przez m_m4_84 05 mar 2010, 03:21
aree1987 napisał(a):m_m4_84, na jakiej podstawie twierdzisz, że Valdoxan to najlepszy antydepresant na świecie? Jakieś źródło? Może chodziło CI o to że najdroższy.. :twisted:


Nie chodzi mi o to że najlepszy. Tego nie wiem. W mediach tak mówią ze ma bardzo dobre dzialanie. Moj lekarz sam mowi na na 30 pacjentow 10 reaguje super a 20 tak sobie. Ten valdoxan jest drogi. Placialam 190 zl. Zainwestowano w badania nad nim dwa milardy dolarów. Podobno ma najlepsze dzialanie ta agomelatyna w nim teoretycznie. A jak w praktyce zobaczymy, czas zweryfikuje czy valdoxan to lek dzialajacy na wieksza grupe ludzi czy tylko na niektorych. Wtedy bedzie mozna powiedziec ty jest taki najpeszy za kilka lat. Ja sama nie wiem czy on zadziala czy nie, Dzis wzielam 3 tabletke. Efektów pozytywnych nie ma na razie bo za wczesnie po dwoch tygodniach widac, ale ja mi pomoze bede go brac i bede happy, jak nie pomoze po dwoch opakowaniach to wroce do SSRI. I tyle. Wtedy bede mogla dac subiektywn aopinie ze na mnie ni dziala. Odezwe sie jeszce za tydzien czy dwa i powiem czy dziala na mnie , jak dziala, i ewentualne skutki uboczne, mi zalezy zeby ten valdoxan dzialal na nerwice niz na depresje, bo depresji nie mam. A zalezy mi tylko na wyciszeniu się, zrelaksowaniu, i pozbyciu sie lęku o wlasne zdrowie i tego okropnego napięcia cielsnego czyli rozdraznienia( to jest najgorsze w mojej nerwicy i na tym zalezy mi nabardziej). O zapomnialabym dodac, ze narazie po valdoxanie dostalam troche krostek na twarzy, spac mi sie chce po wzieciu tabletki( to dobrze bo na noc sie ja bierze) , ale za to wybudzam sie czesto. Ale takie skutki uboczne to zadne skutki uboczne dla mnie z porownaniem po neuroleptyku Rispolept. Poczekam jak nie miną do miesiaca zaczne sie wtedy martwic, Na ulotce pisze ze do dwoch tygodni moga sie zdarzyc ale są z reguly przemijajace. Ale nawet jakbym miala nawet troche miec tradzik ale sie czu zrelaksowana i zadowolona to moge chodzic z tym trodzikiem nawet i slabiej spac, niz przytyc 20kg i nie miec wogole ochoty na seks jak po lexapro. Mam nadzieje, ze bedzie lepiej.
Bo od tej nerwicy chyba zwariuje, mam podwojne widzenie , nie moge prowadzic auta i wszystko mnie wkurw....i drazni, nikt nie moze mnie dotykac bo sie wsciekam. To na tyle . ciesze sie ze moge sie tutaj wyzalic. Jak cos to prosze pisac na maila. Podalam go w wyzszym poscie,
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
03 mar 2010, 14:06

Re: Lexapro.

przez Freddie Mercury 05 mar 2010, 11:36
Nie ma takiego czegoś jak "najlepszy lek przeciwdepresyjny"... gdyby tak było stosowano by tylko i wyłącznie ten właśnie...a wiemy ze tak nie jest ;)
Freddie Mercury
Offline

Re: Lexapro.

przez m_m4_84 05 mar 2010, 16:48
No wiem o co ci chodzi. Zle sie moze wyrazilam. Ale jak ktos jest chory i mowia mu ze mu pomoze to czlowiek w potrezbie zlapie sie wszystkiego z nadzieja zeby mu pomoglo wyzdrowiec. mam na mysli valdoxan, choc dzis po nim nie mogłam spac. i tak bardzo chcialabym zebby mi pomogl bo szkoda tych 200 zl a on zaczyna dzialac na mnie odwrotnie i zaczynam sie nie pokoic.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
03 mar 2010, 14:06

Re: Lexapro.

przez magus99 07 maja 2010, 17:28
Witam, mi Lexapro wogole nie pomogl...Kiedys widzialem na youtube film na temat samobojstw spowodowanych przez antydepresanty i stwierdzilem ze to nie one byly bezposrednia przyczyna samobojstw lecz ciezka depresja. Moje zdanie calkowicie sie zmienilo w dniu kiedy po raz pierwszy wzielem lexapro... Bralem juz zoloft, aurorix, oraz wenlafaksyne ktora bardzo mi pomogla. Wiem ze kazdy lek powodowal u mnie jakies skutki uboczne, lecz te powodowane przez lexapro byly najgorsze :? . Mialem potworne leki, bylem agresywny, nie moglem spac i mialem ciagle mysli samobojcze, tak silne, ze w pewnym momencie to lek mna sterowal, chcial powiedziec co mam zrobic aby sie zabic.... spalem max 3 godziny, sny byly przerazajace i bardzo wyraziste. W dzien bylem bardzo poddenerwowany i mialem bardzo spowolnione reakcje, sluch, wzrok... :? wytrzymalem 3 dni na Lexapro...................... :cry: pieniadze w bloto... prawie 50zl... NIE POLECAM TEGO LEKU.....!!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 maja 2010, 17:16

Re: Lexapro.

przez fobia 09 maja 2010, 01:46
magus99, Każdy organizm inaczej reaguje na leki, Tobie nie pomógł a mi tak. Nie miałam po nim żadnych skutków ubocznych więc nie mów ,że nie polecasz tego leku bo akurat Tobie nie pomógł :?
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez Marttitka 12 maja 2010, 18:22
Jako, że jestem tutaj nowa, zapytam jak długo trzeba brać Lexapro aby poczuć się znacznie lepiej? Ja biorę od początku tego roku. Może jest jakaś minimalna poprawa, ale cały czas mam te smutne depresyjne myśli i ujemne poczucie własnej wartości. Skutków ubocznych na szczęście nie ma - funkcjonuję "normalnie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
10 maja 2010, 17:24

Re: Lexapro.

przez Shadowmere 12 maja 2010, 18:38
Marttitka, już powinien pomoc...
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości

Przeskocz do