ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
156
58%

Nie
75
28%

Zaszkodził
36
13%

 
Liczba głosów : 267

LEXAPRO (Escitalopram-Elicea,Depralin)

przez VRAU 24 sie 2011, 02:47
Witam!
Jestem tutaj nowy. W zasadzie chciałem się podzielić swoim problemem... może ktoś doświadcza czegoś podobnego jak ja i jest w stanie coś doradzić.
Mam 21 lat i moje dotychczasowe życie wyglądało dość strasznie... zna to dobrze każdy kto cierpi na depresję, fobie społeczną itd. Te dwie ostatnie na pewno miałem (i w zasadzie jeszcze mam). Dotychczas napędzał mnie strach, lęk, poczucie obowiązku i chęć osiagnięcia czegoś więcej. Nie odnajdywałem się na tym świecie, wszystko wydawało mi się filmem który obserwuję z boku, coś co już się wydarzyło. W zasadzie ciągle się lękałem, nie wierzyłem w żadne sukcesy powodzenia, a gdy już się udawało to i tak nie potrafiłem się z nich cieszyć. Ludzie zawsze twierdzili, że tragizuję i jak mówiłem w szkole, że czegoś nie zaliczę to i tak mi nie wierzyli... no i mieli rację ;) .
Po przyjściu na studia życie już kompletnie mnie przerosło - zacząłem wszystkich podziwiać, zazdrościć im itd. Zobaczyłem że niczego nie potrafię i jestem nikim. Po raz pierwszy postanowiłem rozpocząć psychoterapię (o której trąbiono mi od lat) i rzeczywiście podjąłem się tego. Obecnie jestem po ponad pół roku terapii. W tym samym czasie przyjmowałem przepisany mi przez lekarza Lexapro i o nim chciałbym poruszyć sprawę...
Początki były trudne ale w końcu lek wyciszył mnie na tyle, że rzeczywiście moje życie zaczęło wyglądać zupełnie inaczej. Nie będę opisywał szczegółów... po prostu zacząłem w penym sensie żyć, chyba pierwszy raz od momentu swoich narodzin :D . Jest jednak pewnien problem. Moje ambicje spadły! Przestało do mnie docierać to co ważne. Nie czuję lęku przed egzaminami i poczucia obowiązku że powinienem coś z tym zrobić! To były moje pierwsze wakacje kiedy tak naprawdę zacząłem częściej wychodzić z domu, spotykać się ze znajomymi itd. To dobrze! Ale naprawdę zaniedbuję przy tym sprawy istotne. Zaraz czekają mnie egzaminy poprawkowe we wrześniu a ja naprawdę nie czuję nerwów przed nimi. Odeszło ode mnie poczucie obowiązku. Wiem, że gdybym go nie zatracił to i tych egzaminów poprawkowych bym się nie dorobił :(. Nie docierają też do mnie konsekwencje jakie mogą mnie spotkać przez zaniedbanie spraw istotnych, m.in. tych egzaminów. Naprawdę nie wiem co się stało... źle mi z tym, to do mnie nie pasuje!!
Podłamałem się przy tym czytając książkę Borwina Bandelowa "5 prostych sposobów radzenia sobie z lękiem" którą polecił mi lekarz - i ja polecam! Otóż wyczytałem, że ludzie z fobią społeczną (czyli np ja) mają o wiele większą szansę na osiągnięcie wytyczonego celu w życiu, gdyż napędza ich do działania strach i lęk! Mam wrażenie, że tym lekiem odebrałem sobie coś co z jednej strony niszczyło a z drugiej... dawało jakąś szansę.

-- 24 sie 2011, 03:31 --

anona napisał(a):Dziwnie się czuję, czasem jakbym nie była sobą, jednocześnie wypieram wciąż nerwicę już nie wiem co mam robić, żeby poczuć się dobrze bo z jednej strony powinnam się skupiać na czym innym żeby czuć się lepiej z drugiej strony terapia to rozgrzebywanie problemów. Nie wiem naszły mnie uczucia sprzed roku, to że sobie nie poradzę, że nie przezywcięzę choroby i że ona odbiera mi radość zycia. Co myślicie, jak postępować, zamieniać negatywne myśli na pozytywy czy po prostu ignorować to ?
Lekarka zwróciła mi uwagę na fakt, iż chce pokazać w okól jaka jestem zajebista i samo poczucie, że mam nerwicę powoduje u mnie doła. Co o tym myślicie?


Masz rację...terapia to rozgrzebywanie problemów. Myślę jednak, że wszystko zależy tutaj od nastawienia. Dla mnie np. odkrywanie tych problemów i sięganie do ich głębi jest dość interesujące. Niejednokrotnie doszedłem w ten sposób do sedna niektórych problemów i to daje mi naprawdę sporą satysfakcję. Wychodząc z takiej sesji staram się idąc ulicą jeszcze myśleć o sprawach które tego dnia poruszałem i...wynieść z tego jak najwięcej dla siebie. Oczywiście dużo zależy od nastroju... ogólnie utrzymuje się u mnie do tej pory w dużej mierze chęć wyleczenia siebie z problemów to też terapia ma efekty. Z drugiej strony jeśli mam dołka to też mam wrażenie, że taka wizyta nic nie daje, chociaż wierzę, że podświadomość i tak robi swoje :smile: .
Te straszne uczucia o których mówisz, że sobie nie poradzisz i nie przezwyciężysz choroby to chyba normalne. Myślę, że potrzeba bardzo wiele czasu zanim człowiek nauczy się innego myślenia. Ja wciąż mimo, że jest już lepiej (o czym napisałem w poście powyżej) to i tak miewam takie dni jak Ty.
Co do postępowania wobec negatywnych myśli, tj. ignorować je czy zamieniać na pozytywne... Rób tak jak jest Tobie łatwiej i z czym Ty się lepiej czujesz :). Jeśli próba zamiany negatywów na pozytywy Cię przerasta i czujesz, że zaprzeczasz w ten sposób sobie i to jest chore to staraj się po prostu te myśli odrzucać! Zachęcam po prostu do zamiany na pozytywne myślenie ale jeśli teraz nie potrafisz to spokojnie - i na to przyjdzie czas :). Ja też nieustannie nad tym pracuje...jak każdy z nas. W każdym razie uważam, że zamiana negatywnych myśli na pozytywne to takie 2 w 1 - odrzucam złe myśli i jednocześnie zamieniam je na dobre. W ten sposób zmieniasz sposób myślenia i gdy już to załapiesz to takie pozytywne myślenie stanie się czymś naturalnym. Oczywiście to nie jest takie proste... ale jestem pewien, że to działa :).
A czy masz poczucie, że nerwica powoduje u Ciebie dołka? Starałaś się może podejść do tego inaczej? Zamień to na pozytyw! Pomyśl, że mając nerwicę jesteś w pewien sposób wyjątkowa. Zobacz, że mając tę dolegliwość jest Tobie w pewien sposób ciężej niż innym i często musisz dawać z siebie 2 x więcej. Oczywiście musisz nad tym pracować ale jeśli już Cię to trzyma to przyjmij to jako wyzwanie! Nie wiem czy wiesz dokładnie o co mi chodzi...ciężko to opisać :). W każdym razie mi w pewnym sensie takie myślenie pomogło/pomaga.

Pozdrawiam!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 sie 2011, 01:50

LEXAPRO (Escitalopram-Elicea,Depralin)

przez Madeline 24 sie 2011, 13:07
Czy po depralinie mogą boleć piersi?
Od wczoraj biorę po 5mg i od wczoraj zaczęły mnie boleć i być tkliwe.
Ktoś może tak miał?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 sie 2011, 13:04

LEXAPRO (Escitalopram-Elicea,Depralin)

przez lula221 24 sie 2011, 18:43
Anona,nie było mnie tutaj kilka dni.Uważam,ze powinnaś zdcydowac się na taka terapię,ja tez zamierzam,tylko szukam w Trójmieście jakiegos terapeuty.Ja tez jestem ambitna,zawsze cche wszystkim udowodnić,ze sobie ze wszystkim poradze..a tak sie nie da.taka terapia może pomóc nam to zrozumieć.Ja odsatawiam Lenuxin a od jutra mam brac Seronil,pozdrawiam!
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
04 sie 2011, 11:14
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

LEXAPRO (Escitalopram-Elicea,Depralin)

przez anona 24 sie 2011, 21:10
W końcu doszlam do tego skad te nagle objawy i poczucie odrealnienia, jako ze jestem osoba bardzo smiala latwo nawiazuje kontakty nie boje sie ludzi ecc. przeszkadzam niektorym kolezanka z pracy bo jestem zbyt pyskata itd. nie otrzymuje akceptacji ze strony otoczenia i dlatego zamknelam sie w sobie, tak mi sie wydaje, wiecie na poczatku to im odszczekiwalam ale teraz jakos sie tak zamknelam ze w pracy nawet mi sie gadac nie chce i tylko widze jak na mnie patrza co robie i jak robie...nic tym dziewczynom nie zrobilam :hide: Na poczatku sie cieszylam jak glupek bede sie mogla wykazac w pracy zrobic wrazenie, a teraz gdy moj charakter jest tam skutecznie naprawde skutecznie tlumiony zatraca sie moja osobowosc objawy leki no meka. W domu znacznie mi sie poprawia ale nie wiem jakos wlasnie odczuwam swoja bezwartosciowosc choc wiem ze tak nie jest no o te pedzace mysli ze nie jestem soba ze nerwica odbiera mi charakter bla bla bla, ale juz wiem ze to nie nerwica odbiera mi charakter tylko moje przekonania ecc. Co o tym sadzicie? dobrze rozumuje? :D
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 15:42

LEXAPRO (Escitalopram-Elicea,Depralin)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 sie 2011, 07:50
anona, Myślałaś o terapii?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

LEXAPRO (Escitalopram-Elicea,Depralin)

przez anona 25 sie 2011, 08:42
Monika1974 tak zaczynam 14 września indywidualną, albo wcześniej bo coś czuję, że zwolnię się z tej pracy :silence:
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 15:42

LEXAPRO (Escitalopram-Elicea,Depralin)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 sie 2011, 08:43
anona, no to super, że zaczynasz, to już niebawem!
Zatem trzymam kciuki!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

LEXAPRO (Escitalopram-Elicea,Depralin)

przez yoasia 29 sie 2011, 08:37
Hej,

od pięciu miesięcy biorę Lexapro (tzn od 3 dokladnie Lexapro bo wczesniej bralam ten sam skladnik tylko pod jakas inna nazwa).

Przez ten czas bywało różnie raz lepiej raz gorzej ale od tygodnia powróciły lęki a w sobote przy upale to nie mogłam się podnieść tak mi było źle. Dzisiaj jestem w pracy ale ciągły niepokój mi towarzyszy. Dodam, że podobnie miała przez miesiąc brania sertraliny, która mnie całkowicie zmęczyła i był to miesiąć wyjęty z życiorysu. Czy myślicie, że lek może nagle zacząć dawać takie skutki uboczne (tamto samopoczucie bylo ewidentnym skutkiem sertraliny i dlatego zmienił mi ją lekarz na Esci). Dodam jeszcze, że przez dwa poprzednie lata brałam paroksetyne i podczas odstawiania miałam nawrót choroby. Po paro było dobrze, ale jak po nawrocie zaczęłam znów ją brać to dała mi też popalić skutkami ubocznymi...

Zastanwiam się czy te leki są w ogóle dla mnie. Czy nie powinnam ich odstawić w cholerę...

Pzdr;)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
18 mar 2011, 13:42

DEPRALIN (Escitalopram-Elicea, Lexapro).

przez lcdkamil 30 sie 2011, 13:32
stopniowe odstawienie depralinu - czy dobrze?
Witam

Biore depralin juz 9 miesięcy. Na początku lekarz mówił ze kuracja będzie trwała 6 miesięcy a co do niego pojde to karze mi żreć nowe opakowanie. Jakiś tydzień temu zdenerwowany przypisaniem następnego opakowania postanowiłem zjechać z całej tabletki dziennie (10 mg) na połówkę. Było ok ale dzisiaj czuje się już strasznie... zaczyna mnie znowu spinać byle gówno a upewnianie się "że wszystko jest ok" i tak nie daje mi spokoju. Zawsze w takich wypadkach biore doraźnie alprox ale akurat dzisiaj mam dużo pracy a po takiej tabletce to tylko śpie cały dzień. Czy to normalne po zmniejszeniu dawki? Lepiej jakbym wrócił do poprzedniej dawki leku? cholera nie wiem co mam robić bo w nieskonczoność nie mogę jeść tych tabletek a już sam nie wiem czy to taka podświadomość że już nie biore tyle ile zawsze tak na mnie działa czy naprawde zaczyna się nawrót. Możliwe to jest po tak krótkim czasie?

pozdrawiam
Ostatnio edytowano 30 sie 2011, 15:54 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 mar 2011, 11:22

DEPRALIN (Escitalopram-Elicea, Lexapro).

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 30 sie 2011, 13:39
W przypadku SSRI zasada jest dość prosta - efekt terapeutyczny pojawia się zazwyczaj po 3 tygodniach stosowania. Jeżeli po tym czasie nie jest zauważalna poprawa to stopniowo wchodzi się na dawkę maksymalną (w przypadku escitalopramu - 20mg), i jeśli po 2 miesiącach nadal nie widać rezultatu to najzwyczajniej w świecie zmienia się lek.

Natomiast jeśli jest zauważalna wyraźna poprawa to od tego momentu lek należy zażywać jeszcze przez pół roku w celu utrwalenia efektu terapeutycznego.

Przynajmniej tak to wygląda w psychiatrycznej teorii.
Ostatnio edytowano 30 sie 2011, 15:54 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu Leki
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

DEPRALIN (Escitalopram-Elicea, Lexapro).

przez lcdkamil 30 sie 2011, 13:52
Witam

no więc właśnie lekarz mówił mi to samo. poprawa była ogromna. powiedzialem tylko lekarzowi ze czasami raz na miesiac zlapie mnie taka spina na pol dnia i przemija sobie sama. W sumie to nie ma takiego człowieka który w ogole nie odczuwałby stresu całe życie. Jak zrozumiałem lekarza to ma to być droga z przejmowania i spinania się byle gównem do drugiej skrajności czyli nie przejmowania się niczym. Czy jest możliwe żeby efekt brania depralinu przez taki dlugi czas zaniknął w 6-7 dni?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 mar 2011, 11:22

DEPRALIN (Escitalopram-Elicea, Lexapro).

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 30 sie 2011, 13:54
Trwałość efektu leczniczego

Leki te działają różnie długo na konkretne osoby. Najczęstsze schematy działania są, w wielkim uproszczeniu, jak następuje:

- lek daje pełną/częściową oczekiwaną odpowiedź kliniczną, która utrzymuje się długo po odstawieniu leku,
- lek nie daje żadnej odpowiedzi klinicznej niezależnie od długości okresu podawania,
- lek początkowo (po min. tygodniu) daje odpowiedź kliniczną, jednak po określonym czasie (od miesiąca do kilku lat, w zależności od tego, jak długo dany pacjent przyjmuje lek) podawania go efekt leczniczy zmniejsza się czy nawet zanika,
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

LEXAPRO (Escitalopram-Elicea,Depralin)

Avatar użytkownika
przez zaqzax 30 sie 2011, 15:57
No i wróciłem do ESCI (Depralin tym razem), po prawie roku brania Sertraliny.
Sertralina w pierwszych 3 miesiącach była dobra, im dłużej ją brałem było gorzej,
wiele skutków ubocznych narastało, samopoczucie robiło się nienaturalne, nie miałem
depresji i większych lęków - ale nie byłem sobą, po 36h nie brania Sertraliny odczułem
lekka ulge, od razu zarzuciłem 25mg Escitalopramu, po 4h totalna zmułka, po 6h byłem
jak zombie, trwało to z 5h az w koncu poszedłem spac, nastepnego dnia byłem jak nowy.
Nie było depresji ale czułem się jakoś tak dużo realniej, Sertralina wywoływała u mnie dziwne
napady szału i złości, stałem się wrogi i wycofany, nie mogłem znieść ludzi.
Tutaj na ESCI jakby powrót do czasów gdzie narzekałem, ale teraz widze tą kolosalną różnicę,
że moja prawdziwa osobowość jakby wróciła, czuje lekkie spłycenie emocjonalne ale nie mam
żadnych efektów ubocznych, no i normalnie gadam z ludźmi, więcej myślę logicznie, przejście
jak z mono do stereo, nie boli mnie często głowa, nie mam mdłości, wszystko git.
Jednak Citalopram i Escitalopram (prawie to samo), które brałem łącznie 8 lat to najlepsza
substancja na klasyczną depresję z umiarkowanym lękiem i dosyć głębokim smutkiem.
Do tego 29zł za opakowanie to cena bardzo przystępna, dla mnie jak za darmo.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

LEXAPRO (Escitalopram-Elicea,Depralin)

przez adamo_ 30 sie 2011, 21:35
Powodzenia.
adamo_
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do