ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
156
58%

Nie
75
28%

Zaszkodził
36
13%

 
Liczba głosów : 267

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

Avatar użytkownika
przez 1986 20 cze 2015, 10:18
Radol napisał(a):
dr. Psycho Trepens napisał(a):To już 13 rok na tym leku :D
Zaczynałem od 10mg Citalopramu, potem 20mg.
Następnie 10mg Escitalopramu, a aktualnie 20mg.
Tolerancja rośnie :P

Jak tak dalej pójdzie to za 20 lat jeśli dożyję będę łykać 40mg ESCI
co daje w przeliczeniu na Citalopram (x4) 160mg! :D




byle było skuteczne !!! ja mogę łykać nawet tonę :)

1986,

mimo że czasem głupio pier...lisz to jesteśmy wszyscy z Tobą , tak samo zmagamy się z chorobą i też takie rzeczy przechodziliśmy , jeśli masz duży dół to idź po jakieś mocne benzo - i nie myśl o głupotach naprawdę - bo nie warto - nie ma sytuacji bez wyjścia - głowa do góry!!!


mam benzo, tyle że te benzo należało wziąść odrazu po wysąpieniu mega paniki i nerwicy, a nie jak juz mnie pokopało prądem z nerwów, czyli po 4 dniach. Gdybym miał benzo pod ręką i odrazu zażył to może bym się wyratował, a tak to tragedia. Benzo działa i się uspokoiłem, ale depresja jest się zwiększyła tak że boję się ludzi

Dzowniłem odnośnie elektrowstrzasów do szpitala w lublinie, powiedzieli że robią ale w bardzo żadkich przypadkach. Tak więc elektrowstrzosy raczej mi nie zrobią. Boże moj boże czemuś mnie opuścił
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
26 paź 2014, 10:11

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

przez sylvek 20 cze 2015, 10:29
Odnośnie tematu PSSD który dość dobrze znam z autopsji.

Wg wczesnych analiz częstość zachorowania nie koreluje z ekspozycją (czyli łączną użytą dawką leku) i opisano przypadki wystąpienia PSSD już po czterech dniach zażywania. Jest to rzadkie, a najbardziej charakterystycznym objawem jest "genital anesthesia" czyli "znieczulenie "genitaliów. Pojawia się także zanik libido, zmniejszenie zdolności do odczuwania orgazmu (lub jego całkowity zanik). Niektórzy odczuwają stłumienie emocjonalne (ale nikt tego dogłębnie nie analizował choćby ze względu że za wiele badań odpowiadają seksuolodzy) Świadomość istnienia syndromu jest niska, m. in. z uwagi na kiepski system zgłaszania i analizy reakcji niepożądanych, braki metodologiczne w badaniach klinicznych (bardzo okazjonalnie używany "follow up" czyli analiza grupy badawczej już po odstawieniu leku, rzadkość użycia odpowiednich skal, brak oceny funkcjonowania przed, w trakcie i po, ze zwróceniem uwagi na pojedynczego pacjenta a nie w odniesieniu do populacji), praktycznie brak lekarskiej oceny stanu pacjenta po zakończeniu leczenia (pacjent który kończy leczenie farmakologiczne rzadko kiedy spotyka się ponownie z lekarzem), konflikty interesów.

Więcej informacji (pełna wersja jednego z nowszych badań) http://93.174.95.72/scimag/?s=10.1097%2 ... redirect=1

Co do sprawy 1986 to trzy tygodnie to zdecydowanie za mało czasu żeby cokolwiek tu oceniać.
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
14 mar 2013, 18:28

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

przez lunatic 20 cze 2015, 10:50
nie rozumiem w tej całej dyskusji jednej rzeczy, byłem już i w silnej depresji i w silnej nerwicy, jedno i drugie jest okropnym stanem, w takim stanie nie patrzy się na coś takiego czy lek wywołał zaburzenia libido czy nie bo to jest w takim momencie mało istotna sprawa
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

przez sylvek 20 cze 2015, 11:00
jeśli chodzi o mnie to głównym problemem poza utrzymującymi się długotrwałymi zaburzeniami seksualnymi było stłumienie emocjonalne, stan o tyle nie przyjemny, że właśnie wtedy poważnie rozmyślałem o samobójstwie. I możesz mi wierzyć, nie miałem wcześniej lekko (silna deprsja + agorafobia + umiarkowane OCD).
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
14 mar 2013, 18:28

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

przez Zbychu 1977 20 cze 2015, 11:04
Zaburzenia libido są ściśle powiązane z zaburzeniami poznawczymi,istnieje silna korelacja pomiędzy problemami z libido a nasileniem apatii i biernością poznawczą,pisze o tym bardzo ciekawie Vetulani w książce którą posiadam "Mózg :fascynacje,problemy,tajemnice"-polecam.
Zbychu 1977
Offline

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

przez KoalaLala 20 cze 2015, 17:00
Cześć wszystkim:) jestem nowa na forum, to mój pierwszy post. we wtorek mija miesiąc odkąd biorę Mozarin 10 mg i przez te już prawie 4 tygodnie nie odczułam żadnej poprawy. Przejrzałam cały ten wątek i widzę, że na forum jest dużo osób, które znają się na lekach i może ktoś z Was mógłby się odnieść do mojej sytuacji i dać jakąś radę. Moja nerwica, jak przyznał nawet psychiatra, jest niecodzienna, trochę to skomplikowane, i jeśli, to przeczytacie, to pewnie nie jedna osoba się zdziwi, co jeszcze można stworzyć sobie w głowie:

czuję bardzo mocny lęk przy chodzeniu , poruszaniu się, nawet takim króciutkim po mieszkaniu, między łóżkiem, a kanapą, ponieważ... boję się, że boli mnie noga. prawie rok temu złamałam ją, ale złamanie było niewielkie, noga nie spuchła, bolała dosyć mocno, ale dało się chodzić, więc lekarz pierwszego kontaktu nie uznała, że to poważniejszy uraz. dopiero jak po 2-3 miesiącach nie przestawało pobolewać ortopeda zlecił tomografię, na podstawie której uznał, że złamanie było, nieleczone samo się zrosło, ale nieprawidłowo i zalecił chodzenie o kuli przez kilka tygodni oraz dwa zabiegi fizykoterapeutyczne, ale to nic nie dało, ból, jak po urazie, wracał. dopiero w listopadzie trafiłam w ręce dobrego fizjoterapeuty, który rozpoznał, że w nodze wszystko jest 'skopane' - tkanki, powięzie, więzadła przez to, że długo nie było leczone i rozpoczęły się długie tygodnie pełnej fizykoterapii i masaży całej nogi. pod koniec lutego on i jeszcze jedna fizjoterapeutka, do której chodziłam, mówili, że w nodze wszystko jest okej, działa sprawnie i jeśli coś mnie boli, to to już nie jest nic szkodliwego i z czasem przestanie, żebym po prostu zaczęła normalnie funkcjonować i zapomniała o wyleczonym urazie.

ja niestety nie zapomniałam i zapomnieć nie mogę do dzisiaj. w mojej głowie powstały myśli automatyczne i od paru miesięcy każda myśl, kiedy idę, jest poświęcona temu w jakim stanie jest moja noga. przy tym powstał bardzo duży lęk, czasem na granicy paniki, który nie mija kiedy siedzę, leżę. cały czas czuję w sobie napięcie, najgorsze są poranki, budzę się codziennie kilka godzin przed budzikiem z uczuciem lęku, ucisku w klatce, duszenia. okropne jest to, że po domu nie mogę też poruszać się swobodnie, w kapciach po dywanie naprawdę mogłabym chodzić komfortowo, a nie umiem wstać bez pomyślenia o tym. nie mam żadnej kontroli nad myślami i odczuwaniem tego lęku. reaguje na każde najmniejsze ukucie bólu w nodze i kiedy chodzę i kiedy leżę, siedzę. plus ciągle jej dotykam, sprawdzam ją, kręcę i wiem, że w ten sposób te 'bóle' sobie wywołuje.

fizjoterapeuci mówią, że po takim pechowym złamaniu zawsze mogę mieć tę nogę mniej sprawną i coś tam w niej czuć przy większym wysiłku itd, ale nie na tyle, żeby zniszczyć sobie tym życie. bo z życia wycofałam się kompletnie, bliscy wiedzą, że mam nerwicę i akceptują, że nie wychodzę na miasto itd. pojawiam się na uczelni tyle ile muszę, kończę pisać pracę licencjacką, ale jestem też przerażona myślą co dalej, że nie poradzę sobie z egzaminami na studia magisterskie, przeprowadzką. jestem w takiej sytuacji, że na razie nie muszę szukać pracy, ale przeraża mnie myśl, że kiedy, niedługo, przyjdzie na to czas, ja nie będę w stanie, bo każdy ruch wykonuje z lękiem. codziennie płaczę, zdarzyło mi się myśleć o samobójstwie, bo tak się nie da żyć.

po miesiącu brania Mozarinu mam nasilone zawroty głowy, co szczególnie odczuwam przy chodzeniu i jest mi jeszcze ciężej, mam wrażenie, jakbym miała się przewrócić. to właścwie jest spory skrót całej mojej nerwicowo-nogowej historii, w takim skrócie rzecz może wydać się jeszcze dziwniejsza, bo nie tłumaczę tu kilku czynników, ale i tak się rozpisałam, a nie chcę nikogo zanudzać. więc do rzeczy:

moje pytanie do Was: czy z Waszego doświadczenia uważacie że escitalopram to substancja trafiona na taki rodzaj lęku? może słyszał ktoś z Was o podobnym przypadku i może podzielić się tym, jak ta osoba sobie radziła? może w ogóle macie jakieś rady jak z takim gównianym stanem sobie poradzić? w poniedziałek mam psychiatrę, jestem bardzo ciekawa, co mi powie, zwiększy dawkę, zmieni lek, wprowadzi coś nowego...
dzięki za każdą odpowiedź, piszę tutaj, bo widzę, że to miejsce, gdzie dużo osób dostało wsparcie, a ja, chociaż mam wsparcie od rodziny i przyjaciół, chyba potrzebuje porozmawiać też z kimś kto przechodzi 'podobne' piekło
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
22 mar 2015, 20:31

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

Avatar użytkownika
przez Lu_80 20 cze 2015, 17:09
KoalaLala, współczuję. Ja mam podobnie z zamglonym i niewyraźnym widzeniem. Koszmar. Dlatego teraz doktores wrzucił mnie na 20mg. Poczekamy, zobaczymy :)
Lexapro /Escitalopram/ - 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
862
Dołączył(a)
13 lut 2006, 22:49
Lokalizacja
Dolny Śląsk

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

przez Don Kamillo 20 cze 2015, 17:21
KoalaLala,

U mnie też lęki są, były. natrętne myśli, co jak u Ciebie, tylko że mój mózg to od 1,5 roku fabryka idiotyzmów. W pierwszej najgorszej fazie brałem paroksetyne. Wytłumiła połowicznie natrętne myśli. Potem własnie brałem Escitil, nie jestem psychiatrą, ani jakimś wieszczem, ale brałem tyle ile trzeba (6 miesięcy) i to było pół roku hipotermii. bez żadnych pozytywów. Na Twoim miejscu pomęczyłbym się jeszcze z miesiąc (wiem łatwo się mówi - ciężej przetrwać - wiem po sobie) a potem jeśli nie będzie poprawy pójść do swojego specjalisty i skonsultować dalsze leczenie, bo co za dużo to nie zdrowo. Myślę, że paroksetyna na natrętne myśli i depresja była lepszym lekiem niż Escitilopram. Teraz mam fluoksetyne, czuje się lepiej ale mimo wszystko za wcześnie by się na ten temat wypowiadać.

Zdrówka ;)
A pierwsza kwestia, w sumie najważniejsza to zawsze wierzyć w siebie nawet po najcięższych przejściach..
Offline
Posty
507
Dołączył(a)
18 sty 2015, 18:20

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

przez KoalaLala 20 cze 2015, 17:27
Lu_80 ja najbardziej spodziewam się zwiększonej dawki, pewnie do 15 mg, tak powiedział psychiatra na pierwszej wizycie, że najwyżej zwiększymy dawkę, ale to było raczej pod nosem na sam koniec pierwszej wizyty, z której wychodziłam pełna nadziei. trochę mam jeszcze tej nadziei, że może za kilka dni lek zaskoczy, bo z tego co tu czytałam ludziom zaczynało się poprawiać i po miesiącu

to jest w ogóle moja pierwsza styczność z antydepresantami, rok temu w życiu bym nie pomyślała, że w coś takiego się wpakuje, chociaż skłonność do chandry, odczuwania wszystkiego 'mocniej', przejmowania się i analizowania sytuacji miałam zawsze. a z tego co czytałam (sorry jeśli się pomyliłam), Ty walczysz już dłużej?

-- 20 cze 2015, 16:32 --

Czy może mi ktoś powiedzieć jak kierować odpowiedź do konkretnej osoby? :D tak żeby imię było wyróżnione, bo widzę, że w pierwszej odpowiedzi mi się to nie udało

Don Kamillo dzięki za radę o paroksetynie, skoro działa na natrętne myśli (ja nie mogę się uwolnić od myślenia o tym wszystkim, to takie samonapędzające się błędne koło, nie wiem już jak sie myśli o niebieskich migdałach) zapytam lekarza co o tym sądzi. hipotermia to chyba niecodzienny skutek uboczny?
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
22 mar 2015, 20:31

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

przez Don Kamillo 20 cze 2015, 17:33
To miała być "hipotermia" w cudzysłowiu, chodzi mi o totalne zobojętnienie na wszystko co mnie otacza, i zero progresu w leczeniu. Tak się czułem przez ostatnie pół roku. Fachowo to chyba nazywa się anhedonia.

Rozmawiałem z psychiatrą własnie podobnych do Twoich objawach bo mam takie same (natręctwa myślowe które doprowadziły mnie do depresji) i powiedział mi, że do wyboru paroksetyna (miałem) fluoksetyna (mam) i sertalnina. Esci to chyba bardziej na depresje niż zaburzenia obsesyjno - kompulsyjne.
Ostatnio edytowano 20 cze 2015, 17:36 przez Don Kamillo, łącznie edytowano 1 raz
A pierwsza kwestia, w sumie najważniejsza to zawsze wierzyć w siebie nawet po najcięższych przejściach..
Offline
Posty
507
Dołączył(a)
18 sty 2015, 18:20

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

Avatar użytkownika
przez Lu_80 20 cze 2015, 17:34
KoalaLala, 15 lat walki. Brałem różne leki, Esci chyba jednak najmniejsze uboki ma. Jak dla mnie..
Lexapro /Escitalopram/ - 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
862
Dołączył(a)
13 lut 2006, 22:49
Lokalizacja
Dolny Śląsk

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

przez Don Kamillo 20 cze 2015, 17:37
Lu_80, powodzenia.. wiem jakie to męczące chociaż dopiero i aż romansuje z tym 14 miesięcy. A nadzieja bywa złudna. Ale trzeba iść dalej, jakoś.. ;)
A pierwsza kwestia, w sumie najważniejsza to zawsze wierzyć w siebie nawet po najcięższych przejściach..
Offline
Posty
507
Dołączył(a)
18 sty 2015, 18:20

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

przez KoalaLala 20 cze 2015, 17:49
Don Kamillo napisał(a):To miała być "hipotermia" w cudzysłowiu, chodzi mi o totalne zobojętnienie na wszystko co mnie otacza, i zero progresu w leczeniu. Tak się czułem przez ostatnie pół roku. Fachowo to chyba nazywa się anhedonia.

Rozmawiałem z psychiatrą własnie podobnych do Twoich objawach bo mam takie same (natręctwa myślowe które doprowadziły mnie do depresji) i powiedział mi, że do wyboru paroksetyna (miałem) fluoksetyna (mam) i sertalnina. Esci to chyba bardziej na depresje niż zaburzenia obsesyjno - kompulsyjne.


wiem, że łatwo tak sobie gadać, ale ja bym chciała się na to wszystko zobojętnić, poczuć taki 'tumiwisizm'. w sumie przez pierwsze dni na esci coś takiego czułam, może to było uspokojenie wynikające z nadziei, że za jakiś czas lek pomoże. bo teraz wszystkim przejmuje sie aż do bólu, szczególnie przyszłością.
ale Twoje natręctwa nie miały związku z hipochondrią? psychiatra mi powiedział i tak też czytałam w wielu wypowiedziach, że esci działa na lęki, a moje myśli automatyczne wynikają z lęku, a lęk z myśli i tak w kółko. to już mi tłumaczyła psycholog ja na początku tego koszmaru zaczęłam do niej chodzić, ale te kilka spotkań tylko mnie doniszczyło, baba chyba myślała, że sobie to wymyślam, rozmowy o wczesniejszych, zupełnie niezwiązanych z urazem przejściach to było jak wyrywanie zębów na żywca i grzebanie w starych ranach, kiedy ja wiedziałam skąd się wzięła moja obsesja na punkcie nogi, a ona jakoś tego nie uznawała. w skrócie: bardzo mi zależało na jej powrocie do zdrowia, żeby móc wrócić do aktywności, sportu i podjąć się pracy, w której większość czasu byłabym na nogach.
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
22 mar 2015, 20:31

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

Avatar użytkownika
przez Lu_80 20 cze 2015, 17:50
Don Kamillo, dzięki. Miałem okresy lepsze, gorsze, okresy remisji. Ale z tą chorobą chyba jednak zmagać się będę długo. Za dużo doświadczenia w tej materii niestety :(
Lexapro /Escitalopram/ - 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
862
Dołączył(a)
13 lut 2006, 22:49
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 23 gości

Przeskocz do