WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez tracershy 10 sty 2012, 11:24
W celu łagodzenia objawów brałem i biorę nadal Baclofen, ale dopiero wenlafaksyna dała pożądane rezultaty. Tylko powstaje błędne koło, bo nie wiem jak długo jeszcze będę ją brał, a wiadomo, że po długim zażywaniu leków powstaje ryzyko szybszego nawrotu depresji po zaprzestaniu leczenia. Organizm może się na tyle przyzwyczaić, że potem nie poradzi sobie w samodzielnym wytwarzaniu neuroprzekaźników. Mam kumpelę, która ponad 4 lata bierze wenlę, gdy lekarz wspomniał jej o powolnym wychodzeniu z leków, przestała do niego chodzić :shock: Teraz recepty dostaje od lekarza rodzinnego, a tłumaczy się tym, że pracuje zagranicą i nie ma czasu na wizyty u psychiatry. Tyle, że jest niepijącą alkoholiczką i prawdopodobnie wpadła z deszczu pod rynnę. Uważa, że dzięki lekom może utrzymać się na powierzchni.
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
11 maja 2010, 17:25

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez Guzik 10 sty 2012, 17:59
Mnie po roku lekarz zapytał czy spróbujemy zejść do dawki 75mg, uznałam że to bardzo dobry pomysł, zwłaszcza, że zaczęłam wątpić czy te leki cokolwiek mi pomagają, ale wróciły mi niektóre objawy więc znowu biorę 150mg. Może za kilka miesięcy znowu spróbuję odstawić. Nie chciałabym latami brać leków, a tym bardziej wieczność całą. Bardzo chętnie je odstawię, ale o tym będzie decydował lekarz kiedy. Myślę że ten dzień kiedyś nastąpi, że odstawię wenlę i flupen i będę żyła normalnie. Baaaardzo bym chciała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez tracershy 10 sty 2012, 19:14
Ja również bardzo bym chciał kiedyś funkcjonować bez leków. Póki co potraktowałem chyba dawkę 75mg jako odpoczynek od tej mocniejszej dawki, żeby przez jakiś czas pobyć bardziej "ludzkim". Po takim czasie na wenlafaksynie i mianserynie człowiek tęskni za normalnością, choć nie powiem, że życie jest aż tak odrealnione. Leki jednak pozwalają patrzeć z dystansem i spokojem.
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
11 maja 2010, 17:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez Guzik 10 sty 2012, 22:14
tracershy napisał(a):Póki co potraktowałem chyba dawkę 75mg jako odpoczynek od tej mocniejszej dawki, żeby przez jakiś czas pobyć bardziej "ludzkim".


W jaki sposób czujesz się bardziej ludzki? Osobiście bardziej ludzko się czuję biorąc dawkę 150mg. Przy 75 kurczy się mi przestrzeń, nie umiem tego wyjaśnić, ale jest to bardzo nieprzyjemne, bardzo przeszkadza. I chyba mam jakiś poważny problem z mobilizacją i z działaniem, nie wiem co się stało ale kiedyś taka nie byłam. Dużo robiłam, dużo działałam, przy dawce 75mg miałam powrót uwiądu i niemocy. Okropne to.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez Miss Worldwide 10 sty 2012, 23:49
paweł3, ja zaczelam brac na ataki paniki. nic innego, pewnie to tez ma znaczenie na co kto ja bierze. na depreche czy inne rzeczy moze miec inne dzialanie. nigdy mnie nie zawiodla. (w czasie brania) czulam sie dobrze, normalnie. "wyczesana" to co mniej wiecej opisujesz ty, to bylam po seroxacie. wlasnie rozne rzeczy potrafilam zrobic co normalnie bym nie zrobila. odwaga i uczucie sztucznosci. mysle wiec, ze jak to kazdemu wiadomo, kazdy lek moze miec rozne dzialanie na dany organizm. wiem np, ze wiekszoci kobiet NOSPA pomaga na bole miesiaczkowe a ja moge zjesc cale opakowanie i zero reakcji. dopiero jak walne ibuprom to przechodzi jak reka odjal.. a przeciez NOSPA jest typowo na takie bole........... wiec zalezy wszystko od kazdego organizmu.
aha, i nigdy nie bralam wiecej niz 75 wenli wiec moze 150 tez bymnie wystrzelilo.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez miko84 11 sty 2012, 09:43
Jakby jakis lek podniosl mi choc minimalnie nastroj to moglbym go brac cale zycie...
miko84
Offline

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez err 11 sty 2012, 10:45
A macie po tym zmienne nastroje?
Avatar użytkownika
err
Offline
Posty
399
Dołączył(a)
08 maja 2011, 12:16
Lokalizacja
KRK

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez tracershy 11 sty 2012, 11:02
Guzik napisał(a):
tracershy napisał(a):Póki co potraktowałem chyba dawkę 75mg jako odpoczynek od tej mocniejszej dawki, żeby przez jakiś czas pobyć bardziej "ludzkim".


W jaki sposób czujesz się bardziej ludzki? Osobiście bardziej ludzko się czuję biorąc dawkę 150mg. Przy 75 kurczy się mi przestrzeń, nie umiem tego wyjaśnić, ale jest to bardzo nieprzyjemne, bardzo przeszkadza. I chyba mam jakiś poważny problem z mobilizacją i z działaniem, nie wiem co się stało ale kiedyś taka nie byłam. Dużo robiłam, dużo działałam, przy dawce 75mg miałam powrót uwiądu i niemocy. Okropne to.


Ja właśnie mam teraz taki powrót niemocy i uwiądu. Od sierpnia jestem na dawce 75mg i przez pierwszy miesiąc było świetnie, poczułem się odblokowany, do mojej świadomości docierało więcej wrażeń z zewnątrz, emocji, pozbyć się tego emocjonalnego zmrożenia, no i się udało, choć przez pierwsze 2 tygodnie praktycznie nie czułem żadnej, absolutnie żadnej różnicy po zmianie dawki. Potem po miesiącu zacząłem stopniowo zjeżdżać w dół, działo się to bardzo dyskretnie, ale skutecznie. Zacząłem wycofywać się z wcześniej postawionych planów, twierdząc, że nie podołam wyzwaniom, że nie dam rady, jakoś było we mnie coraz mniej zapału, entuzjazmu, mobilizacji, siły. Funkcjonuję normalnie, wypełniam obowiązki tzn. pracuję, spotykam się ze znajomymi itd. ale już bez takiej werwy. W planach miałem jeszcze ambitne studia, ale wszystko mi się rozmyło i ograniczyłem swoje działania do minimum. Poza tym moja emocjonalność zaczęła mnie drażnić, bo mnie blokuje. Jeszcze przez 2 tygodnie będę brał tą dawkę, którą biorę, mam jeszcze 2 całe opakowania efevelonu, więc sam zwiększę dawkę do 150mg, a w lutym wizyta u lekarza.
A jeśli chodzi o tą dawkę 150 i bardziej ludzkie czucie na 75 to z perspektywy czasu stwierdzam, że jednak nieporównywalnie lepiej czuję się na 150. Może i jest to trochę sztuczny, robotyczny stan, bez większych emocji, czasem czuję się jak za kratami, ale za to daje mi moc działania, jasność umysłu, pełną mobilizacje i ogólny lepszy nastrój. Tyle, że jak brałem tą dawkę 2,5 roku byłem lekko zmęczony, chyba tej wenlafaksyny było za dużo.
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
11 maja 2010, 17:25

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 sty 2012, 23:03
Na wenlafaksynie wszystko się zmieniło, lekarze sami byli zaskoczeni, że nie pomagały w takim stopniu leki specjalistyczne, a pomogło lekarstwo na depresje, dzięki któremu czuję się sprawny fizycznie a objawy choroby są zmniejszone.

Potem piszesz Tracershy ,że nadal bierzesz baclofen ,ale to dopiero wenlafaksyna dała pożądane rezultaty .
Wiesz ,większość ludzi nie wie chyba jak złożonym i ciekawym (bo nie znajduję innego określenia) lekiem jest baclofen.
Ba ,ma on tak wielki potencjał,że udowodniono nim,że trwale leczy z alkoholizmu!!!( Olivier Ameisen),ale ma i inne do końca niepoznane właściwości.Biorę go od roku w dawkach ok.25mg /rano i powiem Ci szczerze ,że jest niejako wyzwalaczem dla innych leków(u mnie metylofenidat).Naturalnie uspokaja(wycisza) i nie ma po nim "nerwów". W medycynie używa się go tylko do rozlużniania mięśni szkieletowych.OK. Chodzi mi jednak bardziej o jego "działania niepożadane",skutki uboczne w pozytywnym znaczeniu tego słowa.Zastanawia mnie tylko jedno ,czy równie dobrze zadziałała by na Ciebie sama wenlafaksyna jak zadzialała, bez baclofenu.No bo przecież ,uczyniła prawie rzecz "cudowną" ,aż sami lekarze byli zaskoczeni.Śmiem w to wątpić ,ale oczywiście mogę się mylić. A Ty sam jak uważasz?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez tracershy 12 sty 2012, 11:04
Baclofen brałem kilka lat temu jeszcze przed leczeniem wenlafaksyną, ale po jakimś czasie przestał działać i został zamieniony na Sirdalud. Po baclofen ponownie sięgnąłem już w trakcie leczenia wenlafaksyną, biorę go od 2 lat w dawce 25mg razy dziennie. Co jakiś czas dawki reguluję, żeby organizm się nie przyzwyczajał, choć to trudne przy tak długim leczeniu. Zgadzam się z Tobą, że Baclofen to świetny lek nie tylko na rozluźnienie mięśni szkieletowych. Uważam, że bardzo dobrze uzupełnia się z wenlafaksyną. Już dawno zauważyłem, że wpływa również na dobry nastrój, zresztą gdzieś czytałem, że podejrzewa się baclofen o działanie przeciwdepresyjne. Jeśli zmniejszam dawkę do minimum, pogarsza się również nastrój. I choć w tej chwili baclofen nie ma już tak znaczącego wpływu przy rozluźnieniu mięśni, to jednak faktycznie jestem po nim bardziej zrelaksowany i chyba wpływa również na kojenie nerwów.
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
11 maja 2010, 17:25

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez Elissa 12 sty 2012, 15:14
Jak długo czekaliście na poprawę samopoczucia po zwiększeniu wenli z 75 na 150? Czy skutki uboczne były równie uciązliwe jak na początku,czy może wcale nie wystąpiły? Zwiększam dawkę po 5 miesiącach łykania 75. Trochę się boję jak będzie, bo na 75 poprawa była jakieś 60% i nie wiem czy dobrze robię zwiększjąc . Sama zasugerowałam lekarzowi, a on stwierdził że skoro tak chcę, to ok. I mam dylemat, bo pierwszy miesiąc łykania wenli był okropny.Boję się powtórki z rozrywki...
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 14:35

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez Guzik 12 sty 2012, 17:40
Elissa, Już po raz drugi przechodzę z dawki 75mg na 150mg. Jedyne co teraz zauważyłam to powiększone źrenice i zmniejszony apetyt, ale to raczej minie. Na samym początku brania leku miałam zdecydowanie więcej skutków ubocznych niż przy zmianie dawki. Nawet nie pamiętam, aby działo się coś przy wskakiwaniu na dawkę 150mg, to chyba dobrze bo koszmarne skutki uboczne leków zostają mi w pamięci. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez coma 12 sty 2012, 17:43
Guzik, podzielam Twoją opinię, podczas gdy początki brania leku były koszmarem, to zwiększenie dawki miało prawie niezauważalne skutki
coma
Offline

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez Elissa 12 sty 2012, 18:02
Dziękuję Wam za szybką odpowiedz ,już mniej się boję:).Dobrze że jesteście. Jakoś łatwiej się żyję z depresją mająć to forum:).Pozdrawiam
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], ILUZJA i 33 gości

Przeskocz do