WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez jasminegirl 22 lis 2011, 13:32
witam Was wszystkich,
wenlafaksynę biorę od roku. wtedy bardzo mi pomogła. "dzięki niej" udało mi się zdać maturę i dostać na wymarzone studia, które były dla mojego umysłu wówczas tak odległe jak miliony na koncie. wszystko mi się w życiu skumulowało i stres mnie niszczył okropnie. nie potrafiłam za nic się wziąć, wciąż myślałam sobie, jakie to wszystko jest bezsensowne i niepotrzebne, skoro i tak się nie dostanę. zaczynało brakować sił i motywacji. potrafiłam siedzieć i wgapiać się w kartkę jakiejś książki przez 10minut, czytając ją w kółko i nie wiedząc o czym jest treść. trudna sytuacja rodzinna nie pomagała mi w tym i często kończyło się atakami paniki, gdy leżałam na podłodze i przez godzinę wyłam i wrzeszczałam. poszłam w końcu do psychologa, do psychiatry i tak zaczęła się moja przygoda z wenlafaksyną. teraz mam wrażenie, że wszystko zaczyna się od początku. jeszcze nie wariuję tak jak wariowałam, koncentracja jest, śpię po wenli tak spokojnie jak nigdy nie spałam, ale w mojej głowie coś zaczyna się dziać. znowu jestem agresywna i non stop zirytowana. znowu czuję pustkę, znowu mój związek mnie wyczerpuje, a studia choć niesamowicie interesujące i odciągające od depresyjnych myśli, wydają się i tak bez sensu (bo przecież wszyscy będziemy bez pracy itd.) wpadam w kolejne błędne koło i boję się samej siebie.
dostałam od lekarza spamilan dodatkowo. na razie się jeszcze nie rozkręcił, a z dnia na dzień czuję się coraz bardziej bezsilna i boję się, że choroba znów wróci z taką samą siłą.
nie chcę przez całe życie brać czegoś, żeby umieć normalnie funkcjonować i rozmawiać z ludźmi. przecież to jest chore, żeby z ludźmi z którymi mieszkam jedyne porozumienie osiągać krzykiem. boję się, że przyjdzie w końcu zmiana leku na coś mocniejszego.
nie wiem w sumie nawet, czego od Was chcę. może jakiejś próby przekonania mnie, że inny lek mnie nie uwięzi albo konkretnej opinii.

dodam, że biorę od roku 150mg wenlafaksyny i do tego od 2tygodni 20mg spamilanu (ale tak jak mówię, jeszcze nie zaczął chyba na mnie działać)
'I've got hogs in my pen and corn to feed them on, all I want is someone who will feed them when I'm dead and gone'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
22 lis 2011, 13:06
Lokalizacja
bytom

ALVENTA (Wenlafaksyna-Velafax,Efectin,Venlectine)

Avatar użytkownika
przez KillBill 22 lis 2011, 18:19
Alventa przez miesiąc wysuszyła moje łzy.
od dzisiaj Efevelon również w dawce 75mg.w grudniu czeka mnie operacja kolana mam nadzieję że będzie dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
04 lis 2011, 07:51

ALVENTA (Wenlafaksyna-Velafax,Efectin,Venlectine)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 lis 2011, 00:19
KillBill, trzymam kciuki.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez amelia83 23 lis 2011, 21:46
jasminegirl napisał(a):witam Was wszystkich,
wenlafaksynę biorę od roku. wtedy bardzo mi pomogła. "dzięki niej" udało mi się zdać maturę i dostać na wymarzone studia, które były dla mojego umysłu wówczas tak odległe jak miliony na koncie. wszystko mi się w życiu skumulowało i stres mnie niszczył okropnie. nie potrafiłam za nic się wziąć, wciąż myślałam sobie, jakie to wszystko jest bezsensowne i niepotrzebne, skoro i tak się nie dostanę. zaczynało brakować sił i motywacji. potrafiłam siedzieć i wgapiać się w kartkę jakiejś książki przez 10minut, czytając ją w kółko i nie wiedząc o czym jest treść. trudna sytuacja rodzinna nie pomagała mi w tym i często kończyło się atakami paniki, gdy leżałam na podłodze i przez godzinę wyłam i wrzeszczałam. poszłam w końcu do psychologa, do psychiatry i tak zaczęła się moja przygoda z wenlafaksyną. teraz mam wrażenie, że wszystko zaczyna się od początku. jeszcze nie wariuję tak jak wariowałam, koncentracja jest, śpię po wenli tak spokojnie jak nigdy nie spałam, ale w mojej głowie coś zaczyna się dziać. znowu jestem agresywna i non stop zirytowana. znowu czuję pustkę, znowu mój związek mnie wyczerpuje, a studia choć niesamowicie interesujące i odciągające od depresyjnych myśli, wydają się i tak bez sensu (bo przecież wszyscy będziemy bez pracy itd.) wpadam w kolejne błędne koło i boję się samej siebie.
dostałam od lekarza spamilan dodatkowo. na razie się jeszcze nie rozkręcił, a z dnia na dzień czuję się coraz bardziej bezsilna i boję się, że choroba znów wróci z taką samą siłą.
nie chcę przez całe życie brać czegoś, żeby umieć normalnie funkcjonować i rozmawiać z ludźmi. przecież to jest chore, żeby z ludźmi z którymi mieszkam jedyne porozumienie osiągać krzykiem. boję się, że przyjdzie w końcu zmiana leku na coś mocniejszego.
nie wiem w sumie nawet, czego od Was chcę. może jakiejś próby przekonania mnie, że inny lek mnie nie uwięzi albo konkretnej opinii.

dodam, że biorę od roku 150mg wenlafaksyny i do tego od 2tygodni 20mg spamilanu (ale tak jak mówię, jeszcze nie zaczął chyba na mnie działać)


Witaj :smile: to prawda,że to "chore brać non stop leki,zeby normalnie fukcjonować;ja biorę "takie leki od 10 lat,ale wiem,że bez nich byłabym albo i by mnie nie było nie wiem,a napewno bardziej chora w kazdym razie.Ja biore wenlę od marca.Teraz od 3 tytygodni mam dawke 225 a mialam 75 i tez jakbym czuła ,że cosik nie dziala Mam wizyte w piatek i pogadam z psych, co robimy z nią tzn z wenla
Pozdrawiam

-- 23 lis 2011, 20:51 --

jasminegirl wiem op co Tobie chodzi,ja zaczynałam brac "te leki"miałam 18 lat i wiele razy buntowalam sie przed nimi ,wiadomo to nie sa cukierki ,chcialam udowodnic sobie i nnym ,ze dam rade bez nich ;ale niestety
pozdrawiam :smile:
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez jasminegirl 24 lis 2011, 00:37
witaj amelio83 : ) dziękuję za odpowiedź. nie wiem czy tak jak w postach wyżej mówiono "przejadłam się" wenlafaksyną, czy po prostu coś innego się zmieniło. moja pani psycholog jakiś czas temu na moje wątpliwości a propos skuteczności tej dawki tego leku na mnie powiedziała, że działał na mnie w tamtych warunkach, przy tamtym problemie, a teraz może okazać się, że w dniu dzisiejszym, gdy dużo się od tamtej pory zmieniło, wcale nie będzie skuteczny. zastanawia mnie to, co powiedziała i w jakiś sposób nie jest to dla mnie przekonywujące.
ja nawet nie wiem sama co i jak się teraz czuję, przeszkadzam sobie samej. coś mnie gdzieś gryzie, ale nie wiem jak to odnaleźć. wiem tylko, że to postępuje i powoli znowu przestaję być sobą.
bierzesz 10lat bez przerwy czy z przerwami? rok temu myślałam, że będę to brać przez chwilę, aż poczuję się lepiej, ale teraz mam przeczucie, że szybko się to nie skończy.
'I've got hogs in my pen and corn to feed them on, all I want is someone who will feed them when I'm dead and gone'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
22 lis 2011, 13:06
Lokalizacja
bytom

ALVENTA (Wenlafaksyna-Velafax,Efectin,Venlectine)

przez bukszpryt 24 lis 2011, 01:32
Dobrze że Wam venlafaksyna pomogła. Ja już straciłam nadzieję. Brałam najpierw 75 a potem 150, było dobrze tylko przez chwilę a brałam 9m-cy i znów jest beznadziejnie. Teraz dostałam fluoksetynę, którą brałam kiedyś przez ponad pół roku i nic mi nie dała, ciekawe czy jest coś co mi pomoże...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 sty 2011, 12:47

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez amelia83 24 lis 2011, 21:32
jasminegirl biorę te różne "specyfiki" :lol: ale z przerwami,czesto na własna reke odstawialam leki,kiedy JUŻ POCZUŁAM SIE DOBRZE ,moze dlatego to trwa tyle lat,nie wiem,
Ja choruje na przewlekłą depresje,juz w dziecinstwie ,za gowniary miałam takie dziwne jazdy,czułam sie " inna "od zawsze :oops:
...nie wiem skad sie biorą te wszystkie choroby Duszy , Zaburzenia ahhh :bezradny:
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez jasminegirl 27 lis 2011, 00:41
amelia83 napisał(a):jasminegirlJa choruje na przewlekłą depresje,juz w dziecinstwie ,za gowniary miałam takie dziwne jazdy,czułam sie " inna "od zawsze :oops:


skąd ja to znam...
najgorsza jest chyba ta świadomość, że znowu się wpada w to samo bagno, gdy przez pewien czas czuło się całkiem nieźle. :(
'I've got hogs in my pen and corn to feed them on, all I want is someone who will feed them when I'm dead and gone'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
22 lis 2011, 13:06
Lokalizacja
bytom

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez realbarca 27 lis 2011, 17:44
ja zażywam wenlafaksyne od 2 dni, narazie sie czuje zle, ale wiem ze trzeba poczekac przynajmniej 2 tygodnie, lecze sie na schizofrenie i depresje oprócz wenlafaksyny biore jeszcze klozapol, lit, proplanolol , ;)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
16 gru 2008, 12:12

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez Miss Worldwide 27 lis 2011, 21:20
ja na depresje chroniczna wyuczona, cokolwiek to znaczy, bralam 5 lat wenle i pomogla tylko na ataki paniki, depresja sie poglebiala. az odstawilam bo skoro ataki mienly.... pol roku bez wenli i dupaaaaaaaa, znowu antydepresnat tylko teraz inny. juz ponad tydzien biore i tylko jeden skutek uboczny... 3h snu w nocy...ale to jeden ze skutkow ubocznych na poaczatku pierwszy na liscie, take mam nadzieje, ze minie. bo chodze jak zombie, kladlabym sie popoludniu to bym zasnela ale nie chce przestawiac sie zbytnio na spanie w dzien, wiec wytrzymuje. chodzacy zombie.
wenli poprostu bralam za malo, bo na ataki paniki 75mg wystarczy na depresjje nie. ....
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez amelia83 28 lis 2011, 00:42
jasminegirl napisał(a):
amelia83 napisał(a):jasminegirlJa choruje na przewlekłą depresje,juz w dziecinstwie ,za gowniary miałam takie dziwne jazdy,czułam sie " inna "od zawsze :oops:


skąd ja to znam...
najgorsza jest chyba ta świadomość, że znowu się wpada w to samo bagno, gdy przez pewien czas czuło się całkiem nieźle. :(


Oj,tak dokłądnie :bezradny:
ja za każdym następnym "DOŁEM" jestem taka wściekła ,tak siebie nienawidzę,bo kiedy juz udało mi się to pokonać,byłam przeszczęsliwa i zyłam myślą( nadzieją) , że to już może ZA MNĄ I A MOŻE NIE WRÓCI DEPRESJA :roll:
CÓZ TAKIE ŻYCIE ,za każdym razem jakby na nowo uczę się jak z tym żyć cholera

pOWODZENIA ;)

-- 27 lis 2011, 23:45 --

Od piątku mam zwiększoną dawkę wenli na 2 razy po 150 mg
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez shinobi 28 lis 2011, 09:46
Chyba też powinienem zwiększyć dawkę, albo zmienić lek. Wenla była fajna na początku, teraz jej dzialanie bardzo osłabło.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez amelia83 28 lis 2011, 09:59
shinobi możliwe, mi wenla pół roku temu dała dużo a teraz jak bez "kopnięcia" ,ale wolę nie myśleć jakbym wyglądała bez niej
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez shinobi 28 lis 2011, 10:13
amelia83, właśnie tego "kopnięcia" mi brakuje, które było w początkowej fazie leczenia. Może przy następnej wizycie u psych podpytam o zwiększenie dawki.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do