WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

przez charlotte 03 sty 2007, 11:51
dawno tu nie bylam rowniez uwazam ze efectin mi nie pomogl wrecz zaszkodzil,dlugo zylam nadzieje ze w koncu cos sie zmieni,ale ta chwila nie nadeszla i musialam zaczac sobie radzic sama.
Do tego ostrzegam przed zbyt dlugim stosowaniem tego ,,leku" poniewaz odstawianie jest straszne!!!!! Jednak nie sadze zeby efectin mogl komus nie pomoc ale pamietajcie ze jak nie jest lepiej zgloscie sie do lekarza i nie czekajcie az bedzie fatalnie!
ATRUCHA- widze ze wprowadzasz tutaj jakas cenzure,czy ty jestes nienormalna?! daj spokoj tym ludziom te forum ma sluzy nie tylko tobie,a jak sie cos nie podoba to znajdz sobie inne zajecie a nie ze tyranizujesz innych i dyktujesz jakies chore warunki!!!!!
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

przez Filozof-Piotr 05 sty 2007, 02:02
Efectin jest dobrym lekiem i nie powoduje bardzo dużego wzrostu cisnienia! Od zastosowania nim kuracji czułem się dobrze i nie miałem duzych skutków ubocznych oprócz trzęsienia rąk i pocenia,ale da się to wytrzymać!
Obecnie jestem na Seronilu (od jutra zaczynam go brać)! Efectin w zależności od dawki (ja brałem najmniejszą) jest bezpieczny! Aha będziesz trochę senna! Koniecznie stosuj go wg zaleceńlekarza, nie przerywaj!
Pozdrawiam!
Piotr
Śmierć człowieka jest jak upadek państwa potęznego... (Cz. Miłosz)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 sty 2007, 02:18
Lokalizacja
Łowicz

przez charlotte 05 sty 2007, 15:34
jedno musze Ci przyznać ATRUCHA jestes nieprzewidywalna;) chodzi mi tylko o to ze kazdy powinnien miec prawo sie tu wypowiedziec,wiem ze musza panowac pewne reguły ale bez przesady. Pozdrawiam



Istnieje pw.. Tam odpisałam na Twoje zarzuty. Tam też oczekuję uwag na temat swojego moderowania.
*atrucha
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Kasia30 06 sty 2007, 18:00
Dana ja biorę go 4 lata pomógł mi na tyle że wychodzę sama z domu i prowadze samochód.Skutkow ubocznych raczej nie miałam bo przedtem brałam różne leki psychotropowe które mi nie pomagały a tylko otępiały.Od swojego lekarza wiem ze jest on bardzo nowoczesny i nie uzaleznia tak jak inne leki.ja biorę teraz dawkę 75 mg.Był okres że brałam go juz tylko 2 razy na tydzień ale niestety nie udało sie odstawic całkowicie bo lęki wróciły :smile:
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
05 sty 2007, 15:17

Efectin

przez Kasia30 06 sty 2007, 18:03
Ja biorę efectin 4 lata pomógł mi na tyle że wychodzę sama z domu i prowadze samochód.Skutkow ubocznych raczej nie miałam bo przedtem brałam różne leki psychotropowe które mi nie pomagały a tylko otępiały.Od swojego lekarza wiem ze jest on bardzo nowoczesny i nie uzaleznia tak jak inne leki.ja biorę teraz dawkę 75 mg.Był okres że brałam go juz tylko 2 razy na tydzień ale niestety nie udało sie odstawic całkowicie bo lęki wróciły :smile: :smile:
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
05 sty 2007, 15:17

przez Filozof-Piotr 07 sty 2007, 00:53
Powiem jedno! Po braniu Efectinu miałem na początku problemy z koncentracją! Stałymi skutkami ubocznymi przez sześć miesięcy brania była nadmierna potiwość, trzęsienie rąk (raz mocniej, a raz mniej)! Po szcześciu miesiącach nabawiłem się nadwagi 10 kilogramów! Ale coś za coś! Takie są psychotropy!
Dlatego piję zieloną herbatę, i zaczynam chodzic na basen! Coś z tym muszę zrobić!
Nadwaga męczy!
Śmierć człowieka jest jak upadek państwa potęznego... (Cz. Miłosz)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 sty 2007, 02:18
Lokalizacja
Łowicz

Avatar użytkownika
przez niqqa 09 sty 2007, 02:03
Hej
Ja velafax (75 mg-rano) biore juz z miesiac.
Kiedy zaczynalam, w sumie nie bylo jakis nie przyjemnych efektow ubocznych.

Od kilku dni jest gorzej.
Nie powiem zeby lek mi nie pomagal- bo pomaga. Czuje sie silna, humor dopisuje, lękow praktycznie nie ma.

No ale sa minusy.
Pierwszy.
Zupelnie rozlegulowal mi sie cykl menstruacyjny.
Zazywam pigulki hormonalne ale to co sie dzieje z moja menstruacja- okres spoznia mi sie juz 3 tyg.
Dwa.
Z tym ze Velafax smakuje jak klej calkowicie sie zgodze.
Od ok. tygodnia po wzieciu tabletki rano do godziny po jej zazyciu mam straszne mdlosci i odruchy wymiotne. jest mi tak nie dobrze, do tego poce sie. Zregoly klade sie i po godzinie to przechodzi i moge wtedy rozpoczac dzien.Do konca dnia czuje sie juz wysmienicie.
To jest irytujace tak dzien w dzien, wiem, ze jak polkne proszka bedzie mi nie dobrze.

Wizyte u psychiatry mam 17 stycznia.Wiem, ze musze mu powiedziec o swoich dolegliwosciach. Troche sie obawiam, ze moze zaproponuje jakas zmiane w lekach. Z jednej strony , mowie troche mnie te dwie dolegliwosci mecza no ale z drugiej naprawde, jesli chodzi o moje samopoczucie psychiczne- jest poprawa..
No nic zobaczymy.
Pozdrawiam !
Niebo jest na wyciągnięcie ręki,tylko ciągle nie wiemy jak tam dojść....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
17 sty 2006, 22:32

przez atrucha 09 sty 2007, 09:38
Mdłości występują zwykle na poczatku leczenia. Klucha w gardle to standard.Po jakimś czasie mija..
Jeśli chodzi o miesiączki - w moim przypadku wszystko było ok.Nie słyszałam jeszcze o takim minusie..Być może przyczyna lezy w innym miejscu..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez niqqa 09 sty 2007, 23:57
W innym miejscu przyczyny nie ma. Nie ma takiej mozliwosci zebym spodziewala sie dzidziusia :oops:

Dzis przestudiowalam ulotke i jest w dzialaniach nie pozadanych (choc zadko sie zdarza), ze cykl menstruacyjny moze sie totalnie rozregulowac.

No nic pojde niedlugo do lekarza to sie okaze co z tym fantem dalej robic.

Pozdrawiam serdecznie :)
Niebo jest na wyciągnięcie ręki,tylko ciągle nie wiemy jak tam dojść....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
17 sty 2006, 22:32

przez anonymous1 12 sty 2007, 20:30
Staram sie unikać postów typu :czy ktoś tak ma "aby nie zaśmiecać forum ,ale tym razem naprawdę oczekuje wsparcia.Rzecz w tym, ze m-c temu dostałam pierwszy atak(rok byłam na seronilu a od pół roku na effectinie)od czasu leczenia.Od początku terapii nie powiem żebym czuła się rewelacyjnie,ale ataki sie nie zdarzały.Gdy m-c temu mąż powiedział mi że jedzie na mecz(do Austrii)poczułam niepokój.Ale myślę sobie co tam , niech jedzie.Przecież dam radę.Gdy tylko wyjechał z domu nie minęło pół godziny jak zaczęłm mieć jazdę:brak powietrza,zawroty głowy,totalny odlot.Już miałam dzwonić żeby zawrócił ale nie chciałam robić z niego idioty(jechał z kumplami).Jakoś doszłam do siebie ogromną siłą woli,ale w następne dni już nie było ataków ale totalna obojętność.Wściekłam się na ten atak, bo pomyślałam że faszeruję się tyle lekami a tu taka niespodzianka :roll: Postanowiłam bez zgody lekarza odstawić.Zaczęłam zażywać co drugi dzień przez dwa tygonie,a teraz co trzeci dzień przez tydzień.Nie odczuwam żadnej różnicy z czy bez leku.Co o tym sądzicie.Czy miałyście w trakcie leczenia ataki?Czy dobrze robię że odstawiam i jak to zrobić.Czy dalej co trzeci dzień i jak długo.Przeczytałam wszystkie posty o effectinie,ale nie narafiłam na podobny przypadek,a wręcz przeciwnie zaczynam mieć obiekcje co do dalszego leczenia tabletkami.Proszę pomóżcie ,bo jak zadzwonię do lekarki to pewnie znowu mi powie że jeszcze za wcześnie aby odstawiać.Nie wiem czego ona odemnie oczekuje,moje samopoczycie stoi w miejscu.Na tyle jestem ustabilizowana psychicznie że może nie muszę już łykać tych tabletek.
Pozdrawiam Monika
anonymous1
Offline

przez atrucha 12 sty 2007, 21:18
toya75 jeżeli pół roku i nie ma żadnych zmian to chyba faktycznie nie ten lek :? To spory okres czasu i powinny być rezultaty. A z drugiej strony - jeden atak paniki niczego nie przekreśla..
Szczerze powiedziawszy pierwszy raz nie wiem co mam odpowiedzieć w tym temacie.. :?
Aha..jeszcze jedno..chodzi o odstawianie leku. Mój organizm bardzo buntowałby się, gdybym serwowała mu tabletkę co drugi dzień. Muszę redukować małymi kroczkami każdego dnia. Teraz jestem na mniej niż połowie kapsułki 75mg dziennie. Odsypuję kuleczki.. Toya..chyba mamy całkiem inne reakcje na Efectin :lol:
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez anonymous1 12 sty 2007, 21:43
Też mi się tak wydaję ;) wiesz pytałam mamę(łyka efektin 6 lat na depresję)jak sie czuje gdy nie weżmie jeden dzień leku, to mi powiedziała ,że na drugi dzień jak zapomni wziąć to już czuje ogromny niepokój.Szkoda ,że nie umiesz mi doradzić ,liczałam właśnie na Twoją pomoc bo masz z efektinem największe doświadczenie.Ale cóż poeksperymentuje dalej ,zobaczymy,pewnie napisze jak mi idzie ;)
Buziaki
anonymous1
Offline

przez Filozof-Piotr 13 sty 2007, 01:45
Kiedyś był poruszany temat działnia i nie działnia leków! Moje zdanie jest takie! Niebezpiecznie jest dawkowac sobie leki- to znaczy brać kiedy mi jest to potrzebne! Jeżeli już nie bierzesz to nie bierz! Szkoda organizmu tak męczyć! I próbować powalczyc samemu jak starczy sił!
Ja biorę Seronil i szukam dodatkowej pomocy u terapeuty! radzę tam spróbowac! Nie wolno igrać z takimi lekami!
Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki
Śmierć człowieka jest jak upadek państwa potęznego... (Cz. Miłosz)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 sty 2007, 02:18
Lokalizacja
Łowicz

przez anonymous1 13 sty 2007, 08:00
Dlatego odstawiam aby spróbować psychoterapii ;) Dzięki Filozof za troskę,masz rację ale tym razem zaryzykuję.Co będzie to będzie,najwyzej wrócę do leków :roll:
Pozdrawiam :smile:
anonymous1
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do