WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 sie 2011, 19:01
tracershy, Tak , masz rację, popieram Cię w zupełności.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez Guzik 23 sie 2011, 21:10
A ja zapytam lekarza o odstawienie leków i tak już jedne ostawiłam i mam tylko dziwne dreszcze. Teraz tylko wenla, jeszcze niecały tydzień i ciekawe co dalej. Papa?
Ja też się zgadzam z tracershy gdybym nie rozpoczęła leczenie to pewnie bym nawet studiów nie ukończyła, bo moje życie to było jakieś cierpienie w wegetacji i dziwotach, a teraz jest dość normalnie i tylko rozpadam się na terapii. A kiedyś to ruszenie się z łóżka to był jakiś wyczyn, sen to jakiś sport ekstremalny. Dziwne rzeczy. A taka wenla to cuda zrobiła! Oooo tak! Ale życia mi nie zmieniła i nie zmieni, ale ja mam siły coś zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez tracershy 23 sie 2011, 22:06
Guzik, ja też dzięki lekom znalazłem siły by jednak pozlepiać swoje życie. Przez lata nie potrafiłem się zmobilizować, wziąć w garść i skończyć liceum, które rzuciłem na rok przed maturą. Kichałem na to, że wszyscy wkoło pokładali we mnie nadzieje, wierzyli w moje możliwości. Zdecydowałem się przegrać życie, straciłem siły i przez długi czas trwałem w niebycie, nie oczekując od siebie absolutnie niczego. Sam nie wiem jak mogę określić kilka lat życia, to tak jak by go nie było, wyłączyłem się i była tylko czarna dziura. Trafiłem jednak na odpowiednich ludzi, dzięki którym znalazłem siłę by pójść do psychiatry. Wenlafaksyna uczyniła cuda, zachciało mi się zająć spapranym życiem, od którego tak uciekałem, pojawiły się wielkie plany, ambicje. Leczę się już 3 rok i przez ten czas staram się jak najmniej analizować wpływ leków,ich skutki uboczne, nie przeceniać ich możliwości, choć wiadomo to bywa trudne przy lękowych nerwicowcach :D Ale jak chcemy być zdrowi to powinniśmy mniej myśleć o lekach, ich działaniu na nas, pozwolić im robić swoje i bardziej skupić się na własnym działaniu i wykorzystać czas leczenia, żeby zbudować trwałe poczucie własnej wartości. Jak będziemy tak chorobliwie skupieni na tabletkach, to zawsze będziemy na nie skazani.
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
11 maja 2010, 17:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez adamo_ 23 sie 2011, 22:22
Kolejni wyleczeni :lol:

Życzę wam powodzenia, jeżeli dzięki lekom i terapii rozwiązaliście pewne sprawy i problemy to dobrze, jeżeli w nich leży przyczyna. Jeżeli to sprawa ściśle biologiczna *czyli jesteście przeklęci) to czeka was powrót do leków, a wcześniej do piekła depresji.
adamo_
Offline

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 23 sie 2011, 22:29
adamo_, Nie siej wrogiej propagandy :!:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez adamo_ 23 sie 2011, 22:30
Gdzie ty tu widzisz wrogą propagandę? :shock: Sama prawda.
adamo_
Offline

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez tracershy 23 sie 2011, 22:37
Być może skłonność do depresji mam w genach. Poza tym jestem mocno obciążony psychicznie przez chorobę neurologiczną i zdaję sobie sprawę, że być może mnie kiedyś znów złamie, a może nie, nie wiadomo. Ale leki swoje zrobiły, wypracowałem sobie sposób radzenia z trudnościami na wenli, choć teraz do wiosny będę na dawce 75 mg, jak to określił lekarz, podtrzymującej. Dopiero teraz się okaże jak będzie, na razie odkładam tylko jedną "kulę" :smile:

-- 23 sie 2011, 22:44 --

adamo_, zgoda, jeśli depresja jest sprawą ściśle biologiczną, to wcześniej czy później będzie nawrót, ale przesadą jest tendencja gloryfikowania antydepresantów. Większość osób na forum pisze tak jakby całe dnie i noce nie miała nic innego do roboty tylko obserwowanie swoich zachowań po lekach i jak na nich wpływają.
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
11 maja 2010, 17:25

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez Michuj 23 sie 2011, 22:44
tracershy, weź mi za przeproszeniem nie pieprz, jaki to cudownie jesteś uzdrowiony, biorąc jeszcze wenlę.

-- 23 sie 2011, 21:46 --

Ta Twoja dawka ''podtrzymująca'' jest to standardowa dawka. Odstaw, odczekaj kilka miesięcy i wtedy się wypowiadaj, bo tym co piszesz to można sobie na razie co najwyżej tyłek podetrzeć.
Michuj
Offline

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

Avatar użytkownika
przez halenore 23 sie 2011, 22:50
tracershy ale tu nikt nie gloryfikuje antydepresantów.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez Michuj 23 sie 2011, 22:52
Tym bardziej, że to co piszesz pod wpływem działania leku to herezja.
Michuj
Offline

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez sens 24 sie 2011, 00:49
Guzik napisał(a):Ile czasu średnio trwa "kuracja" wenlą. Tak się zastanawiam czy mogłabym odstawić leki całkowicie. Bez dwóch dawek fluanxolu czuję się wybornie, nie czuję różnicy. A bez wenli też tak można? Czy ktoś odstawił 150? z dnia na dzień? Czy to głupi pomysł?
Pewnie powinnam pytać lekarza ale mnie denerwuje to leczenie, nie wiem czy te leki coś robią, może ja zwyczajnie jestem zdrowiutka jak rybka!?


w styczniu schodziłam z 75 mg wenli
brałam chyba 10 czy 20 przez tydzień
miałam dość mocne objawy odstawienne

potem brałam 150 i miałam próbę samobójczą prawie udaną ...
nie wiem czy to cholerstwo w ogóle w czyms pomaga?

lekarzowi powiedziałam, że jest dobrze bo już nie chodze po ścianach ani nie ryczę całymi dniami... ale teraz mam ciag 4 dni z mocnymi MS, płaczem etc...

a wenlę biore od kwietnia + inne leki od czerwca...

-- 24 sie 2011, 00:57 --

tracershy napisał(a):3 antydepresanty, niezła jazda. Leki lekami, ale tutaj sporo osób myśli, że to jakieś cudowne pigułki, które odmienią ich życie. Cudów nie ma, a lek ma być tylko dodatkiem, który ma pomóc wyregulować chemię mózgu, nad sobą trzeba pracować. Mam znajomą, która twierdzi, że przespała pół roku, bo brała nieodpowiednie leki, ale to już się chyba nazywam lekomaństwem. Mój lekarz nigdy się nade mną nie rozczulał, gdy czasem narzekałem i chciałem jakichś zmian w lekach, albo zwiększenia dawki, zawsze szybko sprowadzał mnie na ziemię. Nie można uzależniać wszystkiego od tabletki, ze swoimi nastrojami trzeba walczyć a leki mają być tylko podporą. Wiele musimy wypracować sami, bo kiedyś trzeba sobie będzie sobie dać radę bez tabsów.


ja mam 3 antyderestanty teraz
od 3 tygodni
i jestem po 2 psychoterpiach po 1,5 roku - jak widac nie pomogły wystraczająco
ale spać pół roku bym nie chciała..
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez adamo_ 24 sie 2011, 01:21
No i?
adamo_
Offline

EFECTIN (Wenlafaksyna-Velafax,Alventa,Venlectine )

przez Miss Worldwide 24 sie 2011, 13:27
ja jestem juz kilka miesiecy bez benzo i efectinu i jest ok. :))))))
jak narazie oczywiscie bo ja mam zdanie takie, ze to wraca predzej czy pozniej..........
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Witam,problem z odstawieniem efectinu

Avatar użytkownika
przez Firletka Poszarpana 24 sie 2011, 15:17
Witam,
to już 2 mieś. jak odstawiłam Depralin (Lexapro). Pierwszy miesiąc to był koszmar, nie wiem jakim cudem przez to przebrnęłam, zwłaszcza że, nie mogłam się dostać do mojego psychiatry (mam wizytę jutro, wreszcie). Drugi miesiąc było już lepiej, tzn. bez agresji, bez myśli o bezsensie życia, megadołów z płaczem, niechęci do wstawania i wychodzenia z domu. Nadal mam silne bóle głowy i zachwiane hormony (robiłam badania), niechęć do wychodzenia z domu (walczę z tym), ale idzie ku lepszemu. Myślę, że odstawianie powinno trwać co najmniej 3 mieś. Moje 7-8 tygodni schodzenia z dawki, nie pomogło i za to byłam zła na lekarza (on zalecił 6 tyg.). Może tak mój organizm reaguje, bo antydepr. brałam ostatnio przez prawie 5 lat. Zobaczymy co będzie dalej, zwłaszcza, że jesień już czuję w powietrzu, a to zawsze był dla mnie zły okres (skojarzenia ze szkołą, której się bałam). Pozdrawiam wszystkich odstawiaczy :)
Posty
66
Dołączył(a)
28 maja 2011, 13:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: boogyman i 40 gości

Przeskocz do