WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

przez boidudek 12 lis 2006, 02:26
Hehe :)
No wodzisz ja tez sie spotkalam z osobami, ktore mowily ze sa w szoku ze biore taka mala daweczke! I nawet taka Pani pielegniarka wyjasnila ze lek moze zaczyna dzialac, ale jest go za malo zeby cos zdzialal - no powiedziala to bardziej fachowo ale nie umiem powtorzyc ;) Czyli moze faktycznie nie bac sie skutkow ubocznych ( ktore mnie przerazily) i brac 75 mg. Tylko nie rozumiem dlaczego ta Pani mi kazala zaczac od 37,5 i zwiekszac, skoro gro osob mi mowi ze zaczynaly od przynajmniej 150 mg! Boje sie, ale sprobuje - chyba .... :(
Nie chce być już "cienką dentką" !!!!!!!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 paź 2006, 01:26
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez jowita 12 lis 2006, 13:17
biore efectin od jakiegos czasu 1 tabletka 75mg na dzien ale poczułam sie znowu troche zle i lekarz kazał mi zwiekszyc dawke na 2 tabletki czyli 150 mg dziennie,kurcze jestem w ciagu dnia przybita a w nocy odkad zwiekszyłam dawke nie moge spokojnie spac :roll: mam drgawki wewnetrzne i wogole ciulowe samopoczucie nie wiem co robic przetrwac czy wrucic do 1 tabletki dziennie :?:
jesli ktos mial podobny problem to prosze o rade
pozdrawiam :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez charlotte 15 lis 2006, 13:58
Witajcie Kochani! przecztylam Wasze posty i stwierdzilam ze musze jak najszybciej podniesc Was na duchu! Biore efectin od 4 miesiecy.Zaczelam brac 37,5ER przez dziesiec dni,potem okolo 2,5 miesiaca 75ER .oraz od poltora miesiaca biore 150ER wszystko bralam rano,ogolnie uwazam ze to najlepsza pora na branie efectinu,poniewaz skutki uboczne w wiekszosci sobie wmawiamy,a ten lek ma silne dzialanie motywujace nasz organizm oraz psychike dlatego nie warto tego robic wieczorem(moga sie pojawic problemy z zasypianiem).
Pomysl z nieczytaniem ulotki uwazam za genialny,poniewaz my nerwicowcy jestesmy bardzo sugestywni oraz wrazliwi i nie doceniamy sily naszej podswiadomosci na nasze samopoczucie i zdrowie.Oczywiscie pewne jest ze przez pierwsze tygodnie moze sie cos dziac-poniewaz jest to okres wchlaniania efectiny przez nasz organizm.Jednakze pozniej nasze zle samopoczucie moze wynikac z tego ze za duzo myslicie o tym leku i jego dzialaniu taka ciagla kontrola i obserwacja samego siebie do niczego dobrego nie prowadzi.Prosze skupcie sie na czyms innym,pozwolcie ze spokojem zaczac dzialac efectinowi! To jest naprawde bardzo silny lek o wspanialym i zbawiennym wplywie na nasze zycie. Ale oczywiscie nigdy nie sprawi on ze bedziecie sie czuc caly czas szczesliwi siedzac w domu i caly czas myslac o tym.Trzeba duzo czas,samozaparcia, samodyscypliny,duuuzo cierpliwosci!!!Wiem,ze moze teraz latwo mi to mowic ale naprawde przeszlam wiele chwil zwatpienia.Ten lek nie odmieni totalnie zycia ale znacznie go ulatwi,znikna leki,fobie spoleczne,depresje, wzrosnie chec do dzialania i wiecej energii,ale i tak wszytko lezy w Waszych rekach!JA po 4 miesiacach czuje sie znacznie lepiej,duzo lepiej przechode stresujace sytuacje,z kazdym swietnie mi sie rozmawia,z zniknal lęk przed ludzmi,ale i tak sama musze zalatwic pewne sprawy,sama uporzadkowac swoje zycie!PAMIETAJCIE-depresja to nie tylko choroba,czasami z powodu naszego lenistwa albo strachu przed porazka nie realizujemy swoich celow,przez to czujemy sie mniej wartosciowi.Probujemy samych siebei przekonac ze to z powodu depresji,slabego dzialania leku itp a moze to po prostu niemoznosc stawienia czola rzeczywistosci...
Edyp-a propo zrenic ,podzielam Twoje zdanie,ja mam od dziecka wielkie zrenice wiec przy braniu 150 sa ogromne,czasami mam wrazenie ze ludzie sie mi z tego powodu przygladaja,ale ja slyszalam ze przez to wygladam na bardziej zdrowa,chyba bije od nas taka zwiekszona witalnosc ;)
No i jeszcze jedno-dawka-polecam wieksze dawki ,poniewaz zcasami lekarz nie potrafi trafic w dawke,zawsze lepiej brac wieksza poniewaz poprawa nastapi szybciej i na dluzej.Podobno za niska moze nawet nic nie pomoc!
Ale sie rozpisalam,ale mam wielka nadzieje ze choc troszke pomoglam.Jesli ktos bedzie mial do mnie pytanie to jestem do Waszej dyspozycji!!!!
pozdrawiam WAS wszytkich bardzo goraco i zycze POWODZENIA!!!! :D
Buziaki dla Ciebie Szczesciaro!!!
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Delvin 18 lis 2006, 13:05
Siema !!!
Wiem że ten temat jest już nieco przestażały, ale jak go tak czytam to dziwne myśli mi napływają do głowy....
Biorę ten lek od 6ciu miesięcy, powodem zastostowania go u mnie były tiki nocne, które mi skutecznie uniemożliwiały spanie.....
Biorąc lek, jak wszyscy odczuwałem skutki uboczne, tylko że nie trwaly one u mnie tydzień, miesiąc czy dwa, wciąż i nadal je odczuwam, i potrafię doskonale określić kiedy będę miał problemy ze snem i gorsze samopoczucie.
Niew wiem, czy to nerwica czy też sam lek, powoduje gorsze samopoczucie przy zmianie pogody, ale fakt faktem że jedno znich,a być może nawet jedno i drugie sprawia że mój stan się pogarsza, przy każdorazowej zmianie pogody.
Nigdy wcześniej czegoś akiego nie miałem, noi drugi argument, który niestety jest moją bolączką to to że jeżeli chce mieć normalną noc, muszę wziąźć leki z samego rana, gdyż później skutecznie mi uniemożliwi sen....
Kiedy odstawiłem lek na jeden dzień poczułem się okropni, noc była całkowicie nie przespana, więc z tego wnioski że nie ma tego złego co na dobre nie wyjdzie ;-)
Skutki uboczne są, ale w porównaniu z tym co się dzieje bez tego leku są one niczym. Uważam że effectin jest bardzo dobrym lekiem i nie ma co tak bardzo narzekać, wolę odczuwać jego skutki uboczne niż męczyć się z własną chorobą bo nie ma porównania.
Sebastian
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 maja 2006, 10:54

Avatar użytkownika
przez aniołek 18 lis 2006, 19:41
a ja znowu mam fale zmian nastroju miestety przezywam teraz te gorsze :( nabardziej martwie sie tym,ze odkad zaczelam brac efectin zaczely mi wychodzic zyly na rekach!strasznie je widac a na dodatek bola mnie,wczesniej nic o tym nie pisalam pozniewaz myslalam ze to nadcisnienie a jednak jest w normie gorzej natomiast z pulsem wciaz podwyzszony :( napiszcie mi czy tez tak mieliscie lub macie bo wiecie jak to jest z tym wkrecaniem sobie,ze to jakas straszna choroba-kolejna :(
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

żyłki

przez Szczęściara 19 lis 2006, 00:52
Aniołku

a ile już bieżesz efectin? Jakie dawki?

z Tymi żyłkami to nie słyszałam nigdy :) jaki to by miało mieć związek z efectinem ?? Myślę że troszkę możesz być przewrażliwiona. Jeśli naprawdę źle się czujesz z tym lekiem to albo masz złą dawkę - może za małą? albo trzeba porozmawiać z lekarzem o innym leku. NIC NA SIŁĘ :)
Szczęściara
Offline

przez edyta 22 lis 2006, 21:27
Cz ten effectin pomaga na kurczowe bole zoladka? Boli mnie non stop ,jem tylko ryz i dzis zjadlam troche piersi z kurczaka.
Co jeszcze mozna brac? Czy sulpiryd ktos bral na bole zoladka?
Pozdrawiam serdecznie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 lis 2006, 20:46

Avatar użytkownika
przez aniołek 23 lis 2006, 17:01
hej Sczęściaro!
co do tych żył to chyba nie jest taki powazny problem bo tak sobie to przemyslalam i poprostu odkad zaczelam brac lek(3 miesiace) zrzucilam pare kilogramow wiec zmniejszyla mi sie tkanka tluszczowa i stad ta widocznosc żył heeh juz sie tym nie martwie wiec przepraszam za panike :)poza ty to czuje sie dobrze,ale jak u kazdego miewam wielkie stresy i nawet najlepszy lek nie jest w stanie az tak ich pohamowac!pozdrawiam i dziekue za troske :*
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

przez Michal78 24 lis 2006, 08:48
Ludzie czuję się beznadziejnie. Mam nadzieje że to tylko jesień i przejdzie niedługo. Żeby było dziwniej nie mam obniżonego nastroju tylko silne lęki i mam dużo energii.
Biorę 150 już prawie rok. Może zmniejszyć dawkę na własną rękę (lekarz dopiero za kilka dni)? Jakie są skutki odstawienia effectinu?

Pozdrawiam[/url]
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 gru 2005, 16:58
Lokalizacja
z lasu

przez Zuzka25 26 lis 2006, 19:41
No to moja mama zaczęła brać wczoraj Efectin+ lek wspomagajacy-uspokajający w dawce 5 mg rano, 10 wieczorem.Efectin bierze 2 razy ( po 75 chyba) dziennie.Wczoraj było jeszcze nawet ok, poprawa samopoczucia, ale dzisiaj juz kiepsko jest. Nie ma siły wstać z łóżka, jest oslabiona, otępiała, dziwnie się czuje. nie mogła spać.Dalej ją trzęsie.Tłumaczę jej, ze musi wytzrymac, że z tymi lekami tak jest, ale bardzo cięzko mi patrzeć jak ona tak cierpi.Ile to jeszcze będzie trwało???
Jest z nią naprawdę kiepsko, chciałabym ,zeby już było lepiej, ale jest narazie gorzej...
To czekanie osłabia ... :x

[ Dodano: Nie Lis 26, 2006 6:43 pm ]
Pisaliście o tym ,ze ten lek nie obniża ciśnienia a wręcz je podnosi! Moja mama jest wysokociśnieniowcem- pokazywałam p. doktor jakie leki aktualmnie zażywa na ciśnienie a i tak przepisała Efectin.Kurcze jak to jest z tym ciśnieniem bo mnie to trochę zmartwiło?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 lis 2006, 23:07
Lokalizacja
Łódź

...

przez Szczęściara 26 lis 2006, 23:49
ZUZKA - Twoja mama może się tak czuć bo przeciez lek wchodzi w organizm. Wiele osób ma takie samopoczucie w pierwszych dniach przyjmowania efectinu.

Niekótrzy lekarze zalecają stopniowe zwiększanie - ja zaczelam od 75 i nie zauważałam najmniejszych objawów ubocznych a dop po jakimś czasie weszłam na 150. Trzymam kciuki za Ciebie i Mamę :) Efectin to naprawdę dobry lek (jak dla mnie i wielu osób które tutaj pisały). Początki jednak mogą być ciężkie.

------------------------------------------------------------------------------------

:lol: Niech mi ktoś napisze coś o odstawianiu efectinuuu?
Ile czasu to trwa?
Jakie są konsekwencję?
Czy potem można powrócić do leku?
Będe bardzo wdzięczna bo nic nie moge znaleść na ten temat.....

a może jakiś link macie?
[b]
Szczęściara
Offline

przez charlotte 27 lis 2006, 16:20
No teraz was troche przestrasze poniewaz od miesiaca zaczelam sie zle czuc,lekarz dal mi 150 a potem 225 zaczelo sie robic fatalnie,nigdy sie tak zle nie czulam.Chcialam umrzec!!!!No i okazalo sie ze od pol roku mam chora tarczyce i od tego te dolegliwosci!!!!Efectin podobno strasznie mi zaszkodzil,efectin byl niepotrzebny,wrecz szkodliwy!!!!od 11dni odstawiam efectin i czuje sie okropnie,mysli samobojcze,napady gniewu i lęku!!!!!!!!!!!COS STRASZNEGO!!!!to sie chyba nigdy nie skonczy!Uwazajcie z tym lekiem dopiero teraz dowiedzialam sie ze lekarze czesto go przepisuja jako zloty srodek na wszystko a potem sie dopiero zaczyna-KOSZMAR!!! :shock: :cry: :shock: :cry:
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

przez lily 27 lis 2006, 19:10
SZCZĘSCIARO!!:)

Ja jakiś czas temu odstawiłam Efectin ER 75 i oto jak to u mnie wyglądało:

--->najpierw lekarz zmniejszył mi dawkę:co 2 dzień(czyli jeden dzień brałam a na następny nie itp) i to trwało jakieś 3 tygodnie,po czym jeszcze przez tydzień brałam co 2 dni a potem całkowicie odstawiłam.

---->po całkowitym odstawieniu(tak na 3 dzień bez leku) zaczęłam mieć zawroty głowy które nasilały się przy telewizorze i komputerze.Były one nieprzyjemne ale dało się z nimi żyć:)trwały jakieś 5 dni,spokojnie słabły aż całkowicie ustały.Wtedy oprócz tego objawu nie było żadnych innych:ani fizycznych(ubocznych) ani lęku itp

---->po jakimś miesiącu zaczęłam mieć spowrotem ataki i obecnie znowu niedawno wróciłam do tego leku i tej samej dawki bez żadnych efektów ubocznych..Biorę narazie 7 tabletkę i już zauważyłam leciutką poprawę bo ustąpił u mnie jeden z podstawowych objawów jakim jest ścisk w gardle.

To mniej więcej tyle.mam nadzieję że Ci choć trochę pomogłam.Jeżeli będziesz mieć jeszcze jakieś pytania to pisz,spróbuje pomóc:)POZDRAWIAM:*
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 lis 2006, 12:44

przez Edyp 28 lis 2006, 18:02
Witam!
Ludzie:( Straciłem nadzieję, dziś dokładnie mija trzeci tydzień łykania tego "cuda" i nie widzę żadnych pozytywnych efektów:( Jestem na dawce 300mg, która jest kosmiczna.
Nie wiem co mam robić :( Mam dość tej depresji, czasami myślę sobie, że lepiej by było gdybym wogóle nie zaczynał tej terapii. Cierpię na depresję od 6 lat, do tego dochodzi fobia społeczna i mam wrażenie, że podczas tej terapii czuję się gorzej niż kiedykolwiek wcześniej.
Pomocy:( Co mam zrobić.
Edyp
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do