WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin (---->Velafax)

przez cytrynka84 13 lis 2010, 23:03
CICHY1980, powiekszone zrenice to powinno minac i przynajmniej moim zdaniem(podkreslam to moja opinia) ,nie przejmowalabym sie tym
Life is brutal!

Sertralina 100mg
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Miss Worldwide 15 lis 2010, 01:06
CICHY1980,
Nie przejumj sie chociaz zawsze wiekszosc z nas na poczatku przyjmowania tabletek sie wszystkim przejmuje.
Lykasz chemie wiec organizm ma prawo jakos reagowac! Meczenie oczu nie jest niczym nie do przezycia wiec po co sie przejmowac i skupiac nad problemem. Pojdziesz do lekarza to albo ci powie ze to nic takiego albo zacznie dodawac inne tabletki lub zmieniac a po co ci to.
Choroba nasza ma do siebie to ze wynajdujemy rozne glupie objawy i skupiamy sie na nich...
Powtarzam, bierzesz chemie, daj organizmowi sie przyzwyczaic. Niektore objawy moga sie utrzymac przez dluzszy czas. Ja po innym leku mialam takie delirki ze ze schodow nie moglam zejsc albo napisac sms czy podpisac jakis papier w biurze! I tak do konca brania leku mi zostalo. Myslalam ze juz na zawsze. Przyzwyczailam sie do tych trzesacych rak i nog... ale jak odstawilam tabletki to i trzesawki odeszly. Widocznie na moj organizm tak dzialal ten lek. A latalam nawet do neurologow i tylko zapisywali inne tabletki......
Glowa do gory i nie przejmuj sie oczami. Przejdzie samo nawet nie zauwazysz kiedy.
(tylko z moich doswiadczen: antydepresanty jakos dziwnie wyostrzaly zmysly, czasem za bardzo, dlatego moze oczy ci sie mecza od zbyt intensywnej ich pracy. ja np. widzialam wszystko za ostro, za jasno. i tez ten sposob oczy sie mecza. Jakalam sie albo zacinalam bo slowa nie nadazaly za myslami albo na odwrot. Mialam tyle mysli, ze myslac o jednej rzeczy zapominalam za chwile o czym mysle bo juz inne mysli nowe mi sie wcinaly i chyba mozg nie nadazalm nad tym sztucznym pobudzeniem ;) )
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Re: Efectin powiększone źrenice

Avatar użytkownika
przez mia25 15 lis 2010, 11:18
CICHY1980 napisał(a):Witajcie,
Biore Efectin ER 75 od 4 tygodni, czuje się o wiele lepiej, brak lęków, oczywiście pierwsze dni były ciężkie.
Mam pytenie pomimo 4 tygodni brania leku mam ciągle powiększone źrenice i wzrok szybko się męczy, czasami szczególnie wieczorami bolą oczy. Czytałem o tym w postach ale wszystkim znikały te objawy po pierwszysch dniach. Czy mam iść z tym do lekarza?? czy nie robić zamieszania?
I poczekać może przejdzie.
Pozdrawiam wszystkich.



a może masz tylko takie wrażenie, że masz te źrenice rozszerzone...mi to minęło po kilku dniach ale nawet teraz jak patrzę w lustro to czasem mi się wydaje, że mam większe niż zwykle...może spytaj kogoś czy zauważa...my z nerwicą mamy skłonności do wyolbrzymiania...a co do zmęczonych oczu bym się nie przejmowała...ogólnie efectin może wpływać na ostrość widzenia więc oczy mogą cię boleć...powodem do zmartwienia mógłby być tylko silny ból oka...po prostu ten lek wpływa na mózg i możesz mieć jakiś tam dyskomfort...ale dopóki objawy które masz nie przeszkadzają ci w normalnym funkcjonowaniu i nie są mocno upierdliwe niczym się nie przejmuj...
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 lis 2010, 12:19
Wujek_Dobra_Rada, moze dla Ciebie akurat bylo bezobjawowo, ale dla mnie i innych osob ktore tu pisaly nie, takze ze Ty miales akurat ok to Twoja idndywidualna sprawa organizmu, ja mam inny ktory inaczej reaguje.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Efectin (---->Velafax)

przez CICHY1980 15 lis 2010, 12:22
Dzięki za odpowiedzi, macie racje nie będę sie tym martwił tymbardziej że po 4 tygodniach brania widzę duużą poprawe, a może to psychoterapia, albo i jedno i drugie. Fajnie że jest taka stronka i że osoby tu rozumieją co przeżywamy. Ja z tą chorobą walcze raczej nie długo czytając posty także nie mam doświadczenia, ale mam nadzieje że jakoś z tego wyjdę. Apropos wyostrzenia zmysłów to mega wyostrzył mi się słuch, aż za bardzo ;) Co do objawów mojej nerwicy to trudna jest jeszcze noc, ale na szczęście już bez lęku.
Pozdrawiam wszystkich
Ostatnio edytowano 15 lis 2010, 12:25 przez CICHY1980, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
12 paź 2010, 10:13

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Wujek_Dobra_Rada 15 lis 2010, 12:23
agusiaww, Dla mnie było to bardzo OBJAWOWO. Dlatego pisałem o najbardziej optymalnym odkładaniu tego leku. I nie mów mi, że przyszło mi to lightowo, bo jako chyba jedynemu na świecie lekarz zapronował odstawianie wenlafaksyny w PSYCHIATRYKU.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 lis 2010, 12:25
Wujek_Dobra_Rada, ale pisales ze zszedles do 37, 5 bezobjawowo, a ja akurat juz mam male wahniecia, przy takim oddzielaniu z 75 do mniejszych dawek, poza tym fizyczne uzaleznienie a psychiczne to cos innego. A Ty ciagle ciagniesz na swoja racje, dlatego mowie Ci ze moze Ty akurat do 37,5 zszedles bezobjawowo, a ja wole powoli i nie miec pozniej problemow. Poza tym powolne zschodzenie z leku wlasnie skutkuje tym, ze organizm ciagle sie przyzywczaja do mniejszej dawki i nawet z 37,5 jest mniejsze ryzyko zejscia niz od razu agresywne zejscie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Wujek_Dobra_Rada 15 lis 2010, 12:30
agusiaww, no bo schodzenie z 75 odsypując granulki jest tylko bezsensownym procesem dłuższego męczenia się. Schodzisz z 75 na 37,5 i kilka dni jest się osłabionym a nie kilka tygodni czy miesięcy. I pozwala to na zupełnie normalne fukncjonowanie (też pracowałem z klientem). Później się redukuje ''kuleczki'' z dawki 37,5. Chyba nie doczytałaś tego co pisałem. Lek jest bardzo dobry, ale schodzenie nie jest przyjemne.


agusiaww, Zejście z 75 na 37,5 nie jest żadnym ''agresywnym''. Zejście z 37,5 na zero tak.

Skoro wolisz się dłużej męczyć Twoja sprawa:)
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 lis 2010, 13:17
Ale ja wole powoli, lepiej sie tak czuje, psychicznie :P a poza tym juz mialam dwa male wahniecia :shock: i wole drobic kroczkami :P :D
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Miss Worldwide 15 lis 2010, 16:31
ja tez wole odsypywac chociaz jeszcze nie zaczelam. wole odsypywac nawet rok czy dluzej niz przejsc chociaz jeden dzien tej katorgi. zatlumilabym benzo moze ale skoro benzo rzucilam i sie niezle przy tym nameczylam to wole dmuchac na zimne zanim wezme, wezme dopiero jak zawioda wszytkie inne sposoby i mnie trzesnie.
jak narazie mam takie zdanie i plany

[Dodane po edycji:]

mia25,
no i sie zgadzamy co do Cichego ;)

z mojego zycia wyszla wegetacja. wstaje o 15.00 :shock: nic nie robie praktycznie oprocz sprzatniecia chaty i ugotowania. no i spacery z psem dluzsze. to wszystko. chyba pojde na studia zeby ruszyc tylek na sile i miec jakis cel :shock:
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Bezzsenność po odstawieniu?

Avatar użytkownika
przez mart.free 16 lis 2010, 13:43
Witam

Jakiś czas temu po wizycie u neurologa dostałem Velaxin 35mg na noc
Owszem pomógł:) Jakieś lęki miałem itd. Brałem go miesiąc...

Ostatnio zauważyłem ze nie moge spać, spie od 4dni po 4/5 h i rano wstaje jak zadżumiony
zauważyłem ze jak jestem nie wyspany to tak jak by lęki wracały...moze nie az tak hardcorowe jak wczesniej
ale nie jest to stan zadowalający:/

Czy to efekt odstawienia?
Mieliście cos takiego?

Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 16 lis 2010, 13:51 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączone z istniejącym tematem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
13 paź 2010, 12:28

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

przez kasia000 16 lis 2010, 13:59
odstawiłeś stopniowo?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

Avatar użytkownika
przez mart.free 16 lis 2010, 14:09
nie...poprostu mi sie skonczyły tabletki- 28 szt.
(ale brałem mała dawke 37,5mg...chyba połowe terapeutycznej minimalnej)

no i przez tydzień po odstawieniu nic mi nie było

dop. od 4 dni tak mam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
13 paź 2010, 12:28

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 16 lis 2010, 22:36
Ja odstawiłam w sumie mało-objawowo. Moim zdaniem lepiej jednak odstawiać lek stopniowo. Tutaj mamy rodzaj z pewnego rodzaju uzależnieniem. Objawy są czysto fizyczne, samopoczucie fizyczne u mnie się nie pogarszało.

Już nie pamiętam dokładnie, ale z dawki 75 mg na 37,5 zeszłam chyba w ciągu tygodnia. Potem przez jakiś miesiąc brałam 37,5, a potem schodziłam stopniowo o połowę dawki (połowa z 37,5 przez kilka dni, potem 1/4 z 37,5, potem 1/8). W końcu odstawiłam całkiem, to akurat był czas, w którym wyjechałam na wakacje na rejs i w ogóle tego nie odczułam. Dlatego śmiem uważać, że wiele zależy od nastawienia psychicznego.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do