WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

przez toya75 10 paź 2006, 06:55
Witajcie, znowu jestem(ostatnio ciężko z czasem ).Myślę dziewczyny że macie rację co do działania leku.Ale z drugiel strony korci mnie jak bym
się czuła wogóle go nie biorąc.
Beatko1 myślę że sama się wkręciłaś w ten atak ponieważ ja miałaam dokładnie tak samo na początku zażywania leków.Dokładnie dostawałam ataku paniki zawsze po trzeciej tabletce(eksperymentowałam z różnymi lekami)Aż w końcu lekarka mi wytłumaczyła że najpierw ta myśl powstaje w mojej głowie a potem to już sam człowiek się wkręca i panikuje.I powiem ci że to autentyczna prawda.W momencie paniki powiedz sobie : dosc to tylko moja chora wyobrażnia i łykaj tablety jak witaminy , zobaczysz że będzie lepiej.
toya75
Offline

przez charlotte 10 paź 2006, 11:26
Kochani przeczytajcie sobie to co jest na stronie ktora podala nam Szczesiara!!!mi to rozwialo bardzo wiele watpliwosci!
pozdrawiam :D
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

przez beatka1 10 paź 2006, 11:59
Witam wszystkich i bardzo dziękuję za odpowiedzi.
może faktycznie ten atak wywołałam czytaniem tego co jest na tej ulotce, bo nie jest ona za ciekawa i chyba tylko wtedy wsłuchiwałam się w organizmi czekałam kiedy ten atak przyjdzie. kiedyś też przeczytałam negatywną ocenę na temat efectinu napisany przez jedną kobietę, która sugerowała,że lek ten wywołuje duże skutki uboczne i firma która go produkuje Wyeth chce zarobić na nim dużo kasy, no i potem się zaczęło u mnie wieczorem, myślałam,że karetka po mnie przyjedzie, bo nie mogłam się uspokoić. i jak dotą była to jedna taka negatywna opinia na ten temat, a reszta to same pozytywy. do tej pory brałam też doraźnie afobam, tranxene, pramolan. hydroksyzynę, jednak są to leki które po jakimś czasie należy odstawiać. teraz biorę alprox 21 razy dziennie, z tym że rano mam brać połówkę bo pani doktor chce powoli odstawiać ten lek ode mnie, no właśnie ale ona nie wie, że nie biorę efectinu. ale ona powiedziała mi jak wtedy u niej byłam, żę efectin nie mógł u mnie wywołać takiej reakcji i żebym do niego wróciła, czego nie zrobiłam. w poniedziałej jade do kontroli i porozmawiam z nią na ten temat no i faktycznie przyznam się jej że nie biorę. leczę się od początku sierpnia i pomimo że biorę te leki z grupy bezodiazepin to lęki nie ustąpiły. są dni że czuję się super i potrafię wsiąść w auto i pojechać do opola na uczelnie, a mieszkam 50 km od tego miasta ale są też dni że nie mogę się z domu ruszyć i wyjście kończy się atakiem paniki w pobliskim sklepie. wtedy nie chce mi się wierzyć, żę byłam gdzieś dalej np. w opolu i ryczę bo mam już dosyć takiego życia. mam wrażenie że ono się mną bawi po prostu. dziś tak właśnie jest powinnam iść do sklepu żeby zrobić zakupy ale moje samopoczucie jest fatalne.w środku jestem cały czas bardzo napięta czuję ten dziwny niepokój, też miewam stany depersonalizacji i jak próbuję to komuś wytłumaczyć zdrowemu, to nikt tego nie rozumie i jestem traktowana jak dziwaczka i trochę jak kombinatorka, bo nie chce mi się pracować. poprzednim razem pani doktor chciała mnie skierować do szpitala psychiatrycznego, ale się wykręciłam bo nie chcę tam iść, bo wydaje mi się,że jeszcze gorzej tam się poczuję z dala od domu. bo w tej chwili dom to dla mnie najbezpieczniejsze miejsce mimo wszystko. przepraszam, że tak się rozpisałam ale do brze jest, żę jest tutaj ktoś kto czuje podobnie jak ja. dziękuję bardzo za odpowiedzi i pozdrawiam wszystkich cieplutko.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 paź 2006, 00:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Piotrek ;) 10 paź 2006, 13:42
Beatko nie martw sie nie jestes sama ja juz ta cholere mama w sobie w mojej psychice 10 lat ale jakos sie ucze z tym zyc moze kiedys bedzie jakis zloty srodek na to.....jak narazie jestem na efectinie osmy dzien jedna na dobe 75mg zobaczymy jak bedzie dalej wczesniej bralem zoloft 3miesiace a jeszcze wczesniej cloranxen 3 lata :) chodzilem jak nacpany szkoda slow ale moze kiedys sie uda pozdrawiam 3maj sie nie daj sie pa.



Czlowieku Depresia dzieki serdeczne ze odpisales jestem Ci wdzieczny :)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
15 sie 2006, 16:13
Lokalizacja
Rzeszów

Panika a realia :)

przez Szczęściara 10 paź 2006, 21:56
Hej :)

dla Wszystkich zestresowanych, którzy dostają ataków paniki i mają nie-wiem-ja-kie objawy uboczne mam propozycję -> przeczytajcie sobie (naprawdę polecam) artykuł, do którego link podałam wyżej. Ja tez kiedyś czułam się podobnie, analizowałam każdy odgłos swojego organizmu, co chwila miałam wrażenie że coś jest nie tak... aż w końcu trafiłam na tę broszurę, która wyjaśniła mi że LECZENIE NERWÓW TO NIE WIZYTA U FRYZJERA - TU NIE MA CIACH CIACH I JUŻ !

Może kiedy przeczytacie sobie o mechanizmach jakie zachodzą w związku z odczuwaniem leku, stresu, niepokoiju itp. będzie Wam łatwiej zrozumieć, że mozliwe że część lub większość Waszych odczuć i reakcji to AUTOSUGESTIA. Przeciez procesy które powodują powstawanie nerwicy czy depresji, nie rodzą się w pięć minut ! W pięć minut to sie najwyżej można wpakować w atak paniki :lol: (albo w pięć sekund).

DO leczenia też trzeba cierpliwości. To długofalowy proces, wymagający wiary i konsekwencji. Ale warto ! Nie można zatem dac się zaszczuć własnym lękom, ani sugerować się wszystkim co się przeczyta czy usłyszy na temat tego czy tamtego leku.

Są tacy którym Efectin pomaga, którzy go bardzo dobrze tolerują i tacy którzy będą potrzebowali np. leku z innej grupy niż wenlafleksyny. Gdyby był jeden złoty środek to by nie było różnych leków :twisted:

Raz jeszcze - bazując po prostu na własnych doświadczeniach związanych z przyjmowaniem Efectinu - zachęcam do bardziej spokojnego podejścia do wszelkich ^doniesień^ w necie.

Jesli natomiast faktycznie coś jest nie tak, wtedy po prostu trzeba bardzo szybko kontaktować się z lekarzem. Mój lekarz powiedział mi - na początku może być tak , tak , tak i tak.... nie wszystko z tego co mówił się potwierdziło. Natomiast takie rzeczy jak ataki paniki, lęku, niepokoju, suchość, nudności, otępienie itd po prostu ustąpiły po kilku tygodniach przyjmowania efectinu.

Teraz po roku mogę powiedzieć - warto było !
Szczęściara
Offline

przez Piotrek ;) 10 paź 2006, 22:44
Szczęściara Witaj w 100% masz racje najgorzej to sobie robic glowe tym co sie przeczyta ja olewam no moze staram sie olewac to ze mam jakies drgawki zawroty glowy czy nudnosci to minie !!! A co do tego adresu www nie moge go otworzyc nie wiem czego i mam ogromna prosbe do Ciebie jesli mozesz wyslac mi na poczte ten link bede wdzieczny dam Ci za to roze ;) pozdrawiam WAS pa.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
15 sie 2006, 16:13
Lokalizacja
Rzeszów

dla zainetresowanych

przez Szczęściara 10 paź 2006, 22:54
Ok Piotrek :)

dla zainteresowanych informacjami jak działają leki leczące depresje, a więc w tym także EFECTIN, podaję także link gdzie można znaleść materiał o którym pisałam, a który mnie pomógł zrozumiec o co w tym wszystkim chodzi :lol: .....

Depresja. Przyczyny, objawy, leczenie. Porady i wskazówki
którego autorem jest dr n. med. Leszek Wandzel

http://www.depresja.pl/page.php?id=4_5
Szczęściara
Offline

przez beatka1 11 paź 2006, 14:13
Dzięki wszystkim za słowa otuchy. Ja zdaję sobie s rego sprawę,żę poniekąd sama wpędzam się w te ataki, bo cały czas o nich myślę i cały czas wsłuchuję się w swój organizm. i są dni kiedy mówię sobie dosyć nie będę o tym myśleć zajmę się czymś przyjemnym, ale są dni kiedy budzę się już z wielkim dołem, nic mi sie nie chce tylko zwinąć w kłębek i przespać cały dzień w łóżku. I żeby nikt mnie nie ruszał tylko pozwolił spać. i wierzyć mi się nie chce, że to nerwica doprowadziła mnie do takiego stanu. Na początku to jeszcze doszukiwałam się całej masy chorób u siebie, oczywiście tych najgorszych. co dwa tygodnie robiłam badania krwi, bo nie wierzyłam,że to nerwy.
I wiem że nie postępuję dobrze nie mówiąć lekarzowi, żę nie biorę efectinu, ale w poniedziałek mu to powiem już postanowione.
pozdrawiam cieplutko. trzymajcie się pa
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 paź 2006, 00:03

przez coldlove 11 paź 2006, 20:55
Cześc

mam pytanie do mężczyzn stosujących Efectin - czy ten lek powoduje u was obnizenie popędu seksulanego? Zamierzam go zacząc brać ale perspektywa zaniku libido nie jest zachęcająca.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:46

przez charlotte 11 paź 2006, 22:49
Coldlove-ja jestem akurat dziewczyna ale mysle ze plec tutaj nie ma wiekszego znaczenia.Przy braniu 75 na poczatku mialam znaczne obnizenie popedu seksualnego ,pozniej sie poprawilo.
Natomiast odkad biore dawke 150 na dobe mam kompletny spadek libido :cry:
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

przez Piotrek ;) 11 paź 2006, 23:35
coldlove witaj ja biore ten lek i wiesz ze jest chyba ok mi sie wydaje ze jak sobie ktos zakoduje w glowie ze moze byc tak to tak bedzie a jesli Twoja wspaniala kobieta Ci pomoze o tym nie myslec bedzie wszystko spuper tak ze nie czytaj tego co pisze na ulotce po co sobie jeszcze robic glowe ?

beatka1 Tak trzymaj dobry lekarz i bedzie ok to jest wazne nie damy sie to tylko nerwica..... pozdrawiam
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
15 sie 2006, 16:13
Lokalizacja
Rzeszów

libido

przez Szczęściara 11 paź 2006, 23:48
No i niestety cóż, musze tutaj przyznać że i mnie dopadł ten okropny skutek uboczny brania Efectinu :(

Brak ochoty na bara-bara to się zaczął już przy 75 er a przy 150 to już jest wręcz niechęć totalna :shock: No smutne to - niestety cena jaką trzeba zapłacić ... Ale jest to w pełni wytłumaczalne.

Jak kogoś interesuje ten mechanizm to jak napisze na PW to moge podac link to ciekawych artykułów na ten temat.

Pozdrowionka ! :P
Szczęściara
Offline

przez beatka1 13 paź 2006, 10:08
witam wszystkich
wczoraj dostałam ataku paniki w domu przed komputerem, ale szybko zaczęłam się sama uspokajać, powtarzając, że nic mi nie jest, i że to tylko nerwica (pozdrawiam Piotrka :D ) wzięłam kilka głębokich oddechów i zaczęło przechodzić. muszę nauczyć panować się nad swoim organizmem, chociaż jest to bardzo trudne.
pozdrawiam wszystkich

[ Dodano: Pią Paź 13, 2006 10:48 am ]
jeszcze raz witam
mam pytanko w zwiążku z nerwicą, czy ktoś z was miewa stany depersonalizacji, poczucia,żę źle czuje się we własnym ciele, albo,że źle czuje się w danym miejscu. tak jakby nagle ktoś przeniósł mnie do innego ciała, albo w inne miejsce? i jak sobie z tym poradzić?
proszę o radę i z góry dziękuję
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 paź 2006, 00:03

przez atrucha 13 paź 2006, 16:34
beatka1 napisał(a):mam pytanko w zwiążku z nerwicą, czy ktoś z was miewa stany depersonalizacji, poczucia,żę źle czuje się we własnym ciele, albo,że źle czuje się w danym miejscu. tak jakby nagle ktoś przeniósł mnie do innego ciała, albo w inne miejsce? i jak sobie z tym poradzić?

Beatka..poczytaj dział "nerwica lękowa".Dużo osób z tym schorzeniem ma takie objawy.W subforum "leki" opisuje się głównie działanie samych leków,a tu konkretnie "Efectinu". Ostatnio faktycznie coś "rozlazł się" temat..A szkoda bo wcześniej można było szybciej doszukać się ważnych informacji o Efectinie..
Pozdrawiam serdecznie ;)..
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 61 gości

Przeskocz do