WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
203
65%

Nie
81
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 311

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 19 sie 2010, 11:29
Adwentystka napisał(a):depresyjny098 piszesz serio?jak wytrzymales 4 miesiące?z tego co czytalam twoje posty to ciągle zmieniales dawke ale tez miales dobre dni,ja narazie nie moge ruszyc,jak dlugo sie meczyles zeby cos drgnęło?



Tak ciężko streścic te 4,5 miesiąca. Wiem , że przez pierwsze 2 miesiące ten mój układ nerwowy wariował. Dzień się czułem jak młody Bóg, a na następny dzień była dupa,. I tak w kratkę. Później gdzieś po 2 miesiącach lek zaczął działac duużo mocniej. Skutki uboczne się pojawiły bardziej nasilone i musiałem spieprzac z dużych dawek. Pamiętam że z 75 +37,5 uciekłem do 37,5.
Cieszyłem się że nie mam sktków ubocznych, aczkolwiek depresja była jak na talerzu. I byłem przez długi okres w takim potrzasku. Zwiększyc nie mogłem masakrowany przez skutki uboczne, a mniejsze dawki nie eliminowały depresjii, bo były poniże najniższej dawki terapeutycznej (75 mg)...Wskakiwałem na 75 z wielkimi nadziejami, ale po tygodniu z kawałkiem musiałem zjeżdżac bo skutki uboczne były nie do wytrzymania...Taka wojna podjazdowa....d
Męczyłem się, męczyłem.. i gdzień ostatnio w okolicy 4,5 miesiąca zauważyłem że nie mam już skutków bocznych nawet na 75.
No to bach wskoczyłem na 75+37,5, bo zauważyłem że po tygodniowym braniu 75 muliła percepcja.
I teraz sobie czekam spokojnie na odpał. Miałem wczoraj wieczorem subtelnego speedzika. Dzisiaj z rana także. Ale to da się wytrzymac . I to już jest nic w porównaniu z tym co się działo jeszcze np. miesiąc temu.
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekac. Nawet jak dawka którą biorę jest ciut przy duża, to przecież nie ma takiej możliwości, żeby trafic co do grama. Więc nie bawie się już w nic i czekam na odpał...:)
Z końcem sierpnia upłynie 5 miesiąc brania velafaxu..

Ja zrezygnowałem ze wspomagaczy całkowicie, bo działają na mnie i zawsze działały bardzo źle. Ale jak ktoś je toleruję, to może byc to napewno duża pomoc przy tych niemiłosiernych skutkach ubocznych.
Ja niestety musiałem toczyc wojnę podjazdową ;)
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Pandy 19 sie 2010, 14:07
Pytanie do osób z somatycznymi objawami depresji/nerwicy: ile czasu minęło zanim tabletki zaczęły usuwać/usunęły te objawy? Była to poprawa natychmiastowa, stała, sukcesywna? Czy wraz ze zwiększeniem dawki było coraz lepiej?
Ja po 18 dniach na 75mg nadal mam zawroty głowy i strasznie szybko się męczę. Po kilku dniach była lekka poprawa, ale teraz nic nie rusza dalej. I do tego ta senność po tabletkach :?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 lip 2010, 16:21

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 19 sie 2010, 21:50
Rozumiem, że zawroty głowy były już przed rozpoczęciem kuracji?

Niestety, u mnie psychotropy w ogóle nie podziałały na objawy somatyczne. Problemy z ukł. pokarmowym przez cały okres i teraz po odstawieniu są takie same, bóle głowy ani się nie zmniejszyły ani nie zwiększyły. Ale to czy Efectin Ci pomoże to indywidualna sprawa, wielu osobom pomógł.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez Rani 20 sie 2010, 06:19
Pandy napisał(a):Pytanie do osób z somatycznymi objawami depresji/nerwicy: ile czasu minęło zanim tabletki zaczęły usuwać/usunęły te objawy? Była to poprawa natychmiastowa, stała, sukcesywna? Czy wraz ze zwiększeniem dawki było coraz lepiej?
Ja po 18 dniach na 75mg nadal mam zawroty głowy i strasznie szybko się męczę. Po kilku dniach była lekka poprawa, ale teraz nic nie rusza dalej. I do tego ta senność po tabletkach :?

U mnie objawy somatyczne minęły dopiero po kilku miesiącach i po zwiększeniu dawki do 150 mg. Nie było poprawy od razu. Nastrój poprawił się znacznie wcześniej, po ok dwóch miesiącach.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 20 sie 2010, 10:18
Jeżeli chodzi o somatykę, a mianowicie lęk somatyczny, ból somatyczny u mnie zlokalizowany w klatce piersiowej to to jest moim zdaniem najgorsze cholerstwo do wyleczenia. Moim zdaniem somatyka schodzi na samym szarym końcu. Mi się śpi dobrze. Percepcję mam wyostrzoną. A somatyka dalej chwilami dokucza. Najbardziej się zaostrza po zwiększeniu dawki. Jak już ta daweczka się troszkę ustabilizuję to i wraz z nią stabilizują się odczucia somatyczne na pewnym poziomie.
Jeżeli piszę, że skutki uboczne nie pozwalają mi brac dawki i muszę z niej zrezygnowac, to właśnie chodzi mi o ten rozdrażniony cholerny ból somatyczny, który niekiedy nie chce się uspokoic.
Jedynym wyjściej jest bardzo wolne wchodzenie w dawki. U mnie nawet zchodzenie z nich w sytuacjach krańcowych..
Teraz mój dyskomfort somatyczny jest troszeczkę zruszony, ale da rady wytrzymac. Mam na dzieję, że odpali za parę dni i nie będę musiał z tej dawki spierniczac...d
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Adwentystka 20 sie 2010, 17:30
Rani.ja zaczelam 7 tydzien i narazie nizbyt dobrze,caly czas bola mnie plecy skora bardzo napięta.humor w związku z tym wisielczy.powiedz czy jest sens czekac?Ty piszesz ze po okolu dwóch miesiącach poprawil ci sie humor.wiec moze warto jeszcze poczekac.czy to byl Twoj pierwszy antydepresant?

[Dodane po edycji:]

Reni napisz jakie mialas objawy
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
11 sie 2010, 17:37

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez Rani 20 sie 2010, 21:56
Adwentystka napisał(a):Rani.ja zaczelam 7 tydzien i narazie nizbyt dobrze,caly czas bola mnie plecy skora bardzo napięta.humor w związku z tym wisielczy.powiedz czy jest sens czekac?Ty piszesz ze po okolu dwóch miesiącach poprawil ci sie humor.wiec moze warto jeszcze poczekac.czy to byl Twoj pierwszy antydepresant?

[Dodane po edycji:]

Reni napisz jakie mialas objawy

Wcześniej brałam fluoksetynę, ale to było jak cukierki, zero działania. Dla mnie to lek placebo. A jakie miałam objawy? Najbardziej dokuczał mi zespół drażliwego jelita. Spędzałam coraz więcej czasu w toalecie wijąc się w boleściach. Do tego duszności, zawroty głowy. Niestety z tych wszystkich objawów nie minęło mi napięcie mięśniowe, a nawet się chyba nasiliło. Ale umiem sobie z tym radzić masażami i ciepłymi okładami. Myślę, że warto poczekać.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 20 sie 2010, 23:43
Pnady mi objawy somatyczne ustaly po m-cu brania w dawce 75 teraz po prawie 2 latach czasami mam zawrot glowy, ale jak za szybko wstane.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Adwentystka 21 sie 2010, 07:38
dzieki Reni,ja wlasnie mam napiecie miesni i skóry.to straszne uczucie,nie daje z tym rady,boje sie ze czekam na darmo,byam wczoraj na psychoterapi grupowej,bylo dosc fajnie jak na pierwszy raz,ale nie mam zbyt wielkich oczekiwan.juz raz to przeszlam i bylam w gorszym stanie niz przed terapia.Reni a nie napisalasd mi czy rzeczywiscie po 2 miesiacach poczulas sie lepiej
/?
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
11 sie 2010, 17:37

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez Rani 21 sie 2010, 13:52
Adwentystka napisał(a):dzieki Reni,ja wlasnie mam napiecie miesni i skóry.to straszne uczucie,nie daje z tym rady,boje sie ze czekam na darmo,byam wczoraj na psychoterapi grupowej,bylo dosc fajnie jak na pierwszy raz,ale nie mam zbyt wielkich oczekiwan.juz raz to przeszlam i bylam w gorszym stanie niz przed terapia.Reni a nie napisalasd mi czy rzeczywiscie po 2 miesiacach poczulas sie lepiej
/?

Ja dokładnie pamiętam dzień i godzinę, kiedy lęk odpłynął w siną dal i zachciało mi się śpiewać i tańczyć. Ten stan z małymi dołami trwa, ale nie wiem co będzie jesienią. Natomiast terapię grupową miałam przez 12 tygodni codziennie na oddziale dziennym i to był koszmar dla mnie. Nie umiem się tak odkrywać przed obcymi.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Adwentystka 21 sie 2010, 13:58
kochana Reni prosze napisz ile dokładnie czasu uplynęłó i czy to bylo jak grom z jasnego nieba?

[Dodane po edycji:]

są minuty w ciągu dnia ze mysle ze wyjde z tego ale to sa doslownie minuty.ciagle mnie boli od rana do nocy.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
11 sie 2010, 17:37

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez Rani 21 sie 2010, 15:27
Adwentystka napisał(a):kochana Reni prosze napisz ile dokładnie czasu uplynęłó i czy to bylo jak grom z jasnego nieba?

[Dodane po edycji:]

są minuty w ciągu dnia ze mysle ze wyjde z tego ale to sa doslownie minuty.ciagle mnie boli od rana do nocy.

To było jakieś po jakichś dwóch miesiącach brania i było dosłownie jak grom z jasnego nieba. Nie dało się przeoczyć :) Wierzę że wyjdziesz z tego tylko musisz być cierpliwa. Trzymam kciuki.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Adwentystka 21 sie 2010, 16:33
jeszcze raz dziękuję Rani.może wytrzymam,wiesz u mnie nie ma jakis lęków one podobno sa zamaskowane sztywnością i cięzkością mięśni.bralam doxepin i asertin i zawsze jest tak ze jak zaczynam jakis lek to te obolale miesnie szczegolnie szyja zaczyna tak jakby ciągnac ,skora jest napięta i te napięcia tak chodzą po mnie .raz w lędżwiach raz w brzuchu raz w szyji potem miedzy lopatkami.czy ktos tez tak miał.bo nie znalazlam nigdzie takiej historii z objawami.przy welafaxie tez tak mam :why:
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
11 sie 2010, 17:37

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Pandy 21 sie 2010, 17:29
Ja dzisiaj zwiększyłem dawkę do 75+37,5. Za kilka dni przechodzę na 150mg. O ile do tego czasu wytrzymam bo senność po Efectinie nasila się z dnia na dzień. Liczę jedynie jeszcze na jakiś cud w postaci zwiększonego wychwytu noradrenaliny przy dawce 150mg. Jak narazie Efectin to porazka w moim przypadku. Jest gorzej niz przed rozpoczeciem kuracji - senność i otępienie mnie rozbijają.
Dzisiaj po zwiększeniu dawki o 37,5mg od razu poczułem fale gorąca i znowu pocę sie jak świnia.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 lip 2010, 16:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 18 gości

Przeskocz do