WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
203
65%

Nie
81
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 311

Avatar użytkownika
przez aniołek 06 paź 2006, 21:11
Szarlotko kochana ja naprawde nie napisalam tego by wymadrzac sie jak to teraz sobie swietnie radze,wlasnie czuje sie jeszcze gorzej a nawet tak jak przed braniem efectinu!nioe badz na mnie zla poprostu zmartwilam sie,że musisz zwiekszyc dawke,wiec chcialam abys to przemyslala czy mie uda ci sie inaczej tego roziwazac.masz racje ze nie znam twojej sytuacji dlatego tez zle odebralas to co napisalam!szkoda,że tak na to zareagowalas i skoro juz myslisz ze nie mozesz na mnie polegac to przykro mi z tego powodu!
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

przez Piotrek ;) 06 paź 2006, 23:13
Witajcie kochani ja dzisiaj biore 4 tabletke troche mi sie w glowie kreci ale to bajka powiem Wam ze zoloft mi na poczatku gorzej dal w kosc ale poczekamy zobaczymy ;) kiedy bede mogl bez obaw wyjechac gdzies odpoczac.Trzymajcie sie w grupie sila :roll:
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
15 sie 2006, 16:13
Lokalizacja
Rzeszów

przez atrucha 07 paź 2006, 00:29
Basti76 uważaj przy redukcji dawki. Lepiej schodzić małymi kroczkami,odsypując kulki z kapsułki. Przypuszczam,ze organizm zbuntuje się,kiedy ograniczysz nagle Efectin o 50%.

charlotte zrozumiesz słowo "psychotrop",kiedy będziesz chciała odstawić zupełnie lek. Drastyczna opcja - braknie Ci tabletek niespodziewanie. Wtedy zaczyna się koszmar. Całe szczęście,że Efectin nie należy do benzodiazepin. Te dają dopiero popalić..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez toya75 08 paź 2006, 07:15
Obecnie jestem 2 m-ce na effektinie po rocznym braniu seronilu.Przejścia z jednego leku w drugi wogóle nie odczułam.O zmianie leku zdecydowało to że częściej zaczęłam się wkręcać i dopadały mnie lęki.Powiem szczerze że trochę się rozczarowałam co do effektinu.Wydaje mi się że moje samopoczucie było lepsze na seronilu , teraz jestem bardziej nerwowa, nadpobudliwa.Zastanawiam się czy wogóle są mi potrzebne leki skoro i tak cały czas muszę się mobilizować i nakręcać pozytywnie.Proszę doradzcie mi z własnego doświadczenia kiedy należy podjąć decyzję że leki tu już nic nie pomogą tylko trzeba się pogodzić zchorobą i walczyć na własną rękę( wiem że o tym zdecyduje lekarz ale mimo to prosze o rade)Pozdrawiam Monika
toya75
Offline

Avatar użytkownika
przez aniołek 08 paź 2006, 12:45
hey Toya tak jak juz wczesniej pisalam na poczatku brania efectiu(miesiac) bylo super nie mialam lękow i niepokoju,ale gdy zaczely sie bardzo stresujace sytuacje wszystko mi wrocilo!najbardziej martwi mnie to,że jestem nadpobudliwa nie moge spac w nocy bo jkestem tak jakby podekscytowana,serce mi wali i mam niepokoj!tez sie zaczelam smucic ze chyba ten lek mi nie pomaga,ale szczerze mowiac niewiem czy poprostu nie da sie pewnych sytuacji pokonac lekiem :(wiec nie potrafie ci powiedziec czy ten lek jkest dla ciebie odpowiedni mysle ze moze powinnas jescze z miesiac poczeklac,a potem ewentualnie skonsultowac sie z lekarzem!pozdrawiam wszystkich.....Szarlotko szczegolnie ciebie...nie zlosc sie juz na mnie :P
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 paź 2006, 22:37
A ja dzięki efectinowi czuję się znakomicie,nic mi nie jest,żadnych lęków normalnie ŻADNYCH OBJAWÓWy nie mam :P
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez atrucha 08 paź 2006, 23:40
toya75 napisał(a):kiedy należy podjąć decyzję że leki tu już nic nie pomogą tylko trzeba się pogodzić zchorobą i walczyć na własną rękę


Toya75,jeszcze długo nie pogodzisz się z tą chorobą..Możesz tylko starać się zaakceptować ją. Ale to juz nie temat na to subforum..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Piotrek ;) 09 paź 2006, 11:04
czesc dlugo juz bierzesz efectinc i w jakich dawkach ja jestem juz po 7 tabletce ale nic nie czuje jeszcze bez zmian daj znac na gg jak mozesz orait ? :) 7601735 trzymaj sie.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
15 sie 2006, 16:13
Lokalizacja
Rzeszów

przez charlotte 09 paź 2006, 12:02
Witajcie Kochani!
Aniolku przepraszam,ze tak ostro zareagowalam ale mialam male problemy i latwo bylo mnie zdenerwowac.Teraz kiedy pewne sprawy w moim zyciu poukladaly sie w zupelnie nieprzewidziany przeze mnie sposob,stracilam troche kontrole nad swoimi myslami i samopoczuciem.Oczywiscie nie uwazam,ze efectin jest zlotym srodkiem ale uwazam,ze zarowno Tobie jak i mnie napewno pomaga,tylko to nie jest takie latwe do subiektywnej oceny.Uwazam,ze czesto moze sie nam wydawac ze to my panujemy nad swoimi nerwami,a w rzeczywistosci do lek pomaga nam zachowac spokoj w wielu stresujacych sytuacjach.Aniolku badz dzielna i nie poddawaj sie! poczakaj jeszcze z miesiac a sama odczujesz roznice.Nie licz na cuda ale naprawde jest lepiej.jeszcze raz przeparaszam za swoja reakcje.Pozdrawiam Cie!!!
Artrucha-nie strasz mnie!to mialo byc przeciez lekarstwo,tzn ze to efectin powinnien wrocic do zdrowego stanu,w ktorym lek jest juz nam niepotrzebny,czy sie myle?
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

przez Michal78 09 paź 2006, 16:54
Czuję, że po około 8 miesiącach brania Effectinu, przestaje on działać. Wracają bardzo nieprzyjemne objawy. Ostatnio miałem mnóstwo stresu, pewnie to przez to.

Michał
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 gru 2005, 16:58
Lokalizacja
z lasu

Efectin to nie antidotum na wszysto - to po prostu lek ....

przez Szczęściara 09 paź 2006, 22:52
Czytam czytam sobie ostatnie posty i tak sobie myśle że coś napisze od siebie dołączając się do dyskusji, gdyż jakoś mam wrażenie momentami że czytam tu trochę kosmiczne postulaty :)

Nie rozumiem skąd w tych postach tyle szarpania się z tym że dziś czuje sie ok wczoraj człam sie tak a siak a jutro to pewnie bedzie jeszcze inaczej. Rozumiem że można sie dzielić własnymi doświadczeniami, ale nie można zakładac że jak cos sie przytrafiło jednej osobie to ja tez tak sie będę czuć. Poza tym przecież Efectin to nie antidotum na wszystkie problemy - to po prostu lek. A czy na ulotce jest napisane że efectin jest lekiem na całe zło????????? O ile wiem - NIE! :?

Pozwalam sobie przytoczyć fragment z informacji dołączonej do leku:
Efectin jest lekiem oddziaływującym na ośrodkowy układ nerwowy, należy do grupy leków przeciwdepresyjnych, wskazany jest w leczeniu wszystkich typów depresji, w tym zaburzeń depresyjnych z lękiem, w leczeniu uogólnionych zaburzeń lękowych, w tym długoterminowych, w leczeniu fobii społecznej, w zapobieganiu nawrotom depresji i występowaniu biwych stanów depresyjnych.


Czy jest tam gdzieś napisane, że Efectin to ^cudowny środek na wszystkie problemy^ ? Ja nie zauważyłam :smile: Efectin jest stosowany w leczeniu a nie jest napisane że zawsze wylecza.
Osobiście uwazam, że nie można sobie brać pigułeczki i myśleć że już wszystko będzie od razu super ok a potem jak się człowiek gorzej poczuje mieć pretensję i żal do całego świata że tak nie jest! Sory za takie ostre słowa, ale mnie kiedyś ktoś powiedział NERWY NISZCZY SIĘ EXPRESOWO A LECZY LATAMI.

Poza tym proponuję przeczytać też kolejną rzecz z ulotki:

Dawka i czas leczenia powinny być INDYWIDUALNIE dostosowane przez lekarza w zależności od ODPOWIEDZI NA LECZENIE I TOLERANCJI LEKU PRZEZ PACJENTA
To więc że jedna osoba ma takie albo inne reakcje nie znaczy że inna tez będzie miała.

---------

I jeszcze a propo działania efectinu (znalezione w necie):

Efectin jest lekiem z grupy tzw. wenlafaksyny (sa to tzw. leki SNRI - selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny). Ich działanie polega ogólnie mówiąc na ^naprawianiu^ przekazu w neuroprzekaźnikach w naszym mózgu. Ponieważ to brzmi trochę niejasno, pozwolę sobie odesłać Was do strony 10 i 11 załączonego poniżej materiału (ps: mam nadzieję że mogę podać taki link, artykuł jest ogólnodostępny w necie). Materiał ten znalazłam kiedy sama szukałam odpowiedzi na pytanie jak to sie dzieje że złe samopoczucie można wyleczyć :)

http://www.depresja.pl/pdf/depresja_porady_i_wskazowki.pdf#search=%22SNRI%20-%20selektywne%20inhibitory%20wychwytu%20zwrotnego%20serotoniny%20i%20noradrenaliny%20%22

Na stronach 10, 11 i 14 jest bardzo przystępny opis tego co można nazwać odpowiedzią na pytanie ^co własciwie prowadzi do depresji i złego samopoczucia, i jak się to naprawia^ :roll:

Zachęcam Was do zapoznania się z tym artykułem. Może wtedy będziecie bardziej spokojnie podchodzić do tematu leczenia nerwów :)

I sobie i Wam życzę duuuużo zdrowia!

ps: czy ktoś coś wie jak się odstawia efectin?? Jakoś nie moge nic znaleść na forum na ten temat, a może źle używam wyszukiwarki :lol:
Szczęściara
Offline

EFECTIN

przez beatka1 10 paź 2006, 00:17
Witam wszystkich . jestem tutaj po raz pierwszy, ale również cierpię na nerwicę i lekarz przepisał mi efectin 75 er. jednak po czterech dniach przestałam go brać ponieważ dostałam silnego jak nigdy dotąd ataku paniki. wcześniej też miewałam ataki, jednak pojawiały się one po wyjściu z domu, jak przebywałam w dużych pomieszczeniach, bądź w dużej grupie ludzi. nigdy jednak nie miałam ataku paniki w domu. lekarz myśli że ja ten lek biorę, bo jak go odstawiłam to kazał mi ponownie zacząc brać,ale mam ogromny lęk ponieważ boję się że sytuacja się powtórzy. ten atak paniki, który miałam w domu był tak silny, żę myślałam,żę umieram, stąd ten strach teraz. dodatkowo biorę alprox 0,5 ale lakrz chce go powoli odstawiać bo jest to lek z grupy benzodiazepin. nie potrafię się przemuc, żeby połknąć efectin, bo boję się że coś mi się tsanie. przeczytałam tu wiele pozytywnych opinii na jego temat, ale chociaż to głupie ja nadal się boję. na razie jestem na zwolnieniu lekarskim i nie wyobrażam sobie powrotu do pracy. cały czas siedzę w domu, a na zewnątrz wychodzę zawsze z "obstawą" czasami mam już dosyć. cały czas miewam uczucie lęku i niepokoju, które aż mnie od środka rozsadza i wtedy nie chce mi się żyć . trochę się rozpisałam, ale jak ktoś chciałby odpowiedzieć to bardzo proszę. beata
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 paź 2006, 00:03

panika

przez Szczęściara 10 paź 2006, 00:41
Hmmm no trudno cokolwiek doradzać w takiej sytuacji, która opisałaś.
Być może ataki sa spowodowane lekiem a być moze strachem przed nim :)

A co powiedział o tym lekarz? Czy jego zdaniem efectin mógł spowodować u Ciebie taką reakcję? Czy powiedział przez jaki okres możesz czuć się w ten sposób?

O ile wiem z informacji o leku ilość 75 ER to naprawdę podstawowa dawka, od której wskazane jest rozpoczecie leczenia, no ale przeciez każdy organizm może mieć indywidualną reakcję na lek wiec nie ma co na ten temat dywagować.
Postaraj sie może jakoś wyciszyc, choć domyślam się że to dla Ciebie trudne. Nie wiem tylko czy nie mówienie lekarzowi że sie nie bierze leków to dobry pomysł. Chyba lepiej jest powiedzieć, jak jest naprawdę i wspólnie zastanowić sie co dalej!

Trzymam kciuki !
Szczęściara
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 paź 2006, 01:48
Piotrek jeżeli bierzesz siódmą tabletkę w założeniuże bierzesz codziennie to będziesz musiał poczekać jeszcze z jakieś 2 tygodnie no ale wiesz każdy organizm jest inny i reaguje w innym czasie,u mnie dobra reakcja na efectin była po 3 tygodniach brania.Pozdrawiam :smile:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do