WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
203
65%

Nie
81
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 311

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 20 maja 2010, 14:47
Ja mówiąc , że mam aktyzyjkę mam między innymi na myśli takie lekkie spięcie w klatce piersiowej....Nie wiem...Może mięśni wewnętrzynych...Gładkich(?)
Ale tak namacalnie, żeby biceps, czy triceps się spinał to nie...;)

Jeszcze tylko kilka dni...Mała korekta...Może sam czas będzie dla mnie korektyą i może będę superlatywy wypisywał...
Bo czuję że jest blisko tego do czego dąże...
Tylko nie wiem jak blisko...Ale stosunkowo blisko...:)
Ostatnio edytowano 20 maja 2010, 14:53 przez depresyjny098, łącznie edytowano 1 raz
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 20 maja 2010, 14:48
Ja nie miałam w ogóle problemów z dawką, brałam tak jak ginekolog przepisał.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 20 maja 2010, 14:54
Ja osobiście jestem nadwrażliwy na leki..Z tąd te różnice już przy minimalnym probresowaniu lub redukcjii...
Oczywiście nie ma co się mną sugerowac...
Każdy ma swoją wrażliwośc..
I każdy pracuję na własny sukces...
depresyjny098
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin (---->Velafax)

przez zdesper 20 maja 2010, 15:36
nie no miałem na myśli napięcie mięsni np karku..odkladam ssri a objaw ten ciagle sie utrzymuje...;/.Zastanawiam się nad wenlafaksyna ale boje się ze ten skutek uboczny da sie we znaki..;/
zdesper
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez ewaryst7 21 maja 2010, 11:21
Dwa tygodnie biorę Velafax , jestem pobudzona , mam piekielne lęki , i wstręt do jedzenia.Brać to do cholerki , czy nie??? Odpiszcie proszę.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Zenonek 21 maja 2010, 11:37
A te skutki juz troche mijaja ? Czy ciagle na podobnym/wiekszym poziomie ?

Efectin to piekielnie mocny lek, mozna miec po nim niezle jazdy, ale jak zadziala to mozesz latac jakbys wygrala 10 milionow w lotka :D.

Mysle, ze powinnas skontakotwac sie ze swoim lekarzem.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Efectin (---->Velafax)

przez ewaryst7 21 maja 2010, 14:03
Dzięki za odpowiedz:) Na poczatku miałam mdłosci i wymioty , to minęło ale jestem pobudzona , no i ten brak apetytu..Cholera , może ja go po prostu NIE MOGĘ brać?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 21 maja 2010, 16:04
Ja miałam skutki uboczne przez pierwszych 4-5 tyg. Ale ja bardzo powoli zwiększałam dawkę.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 21 maja 2010, 16:16
Akatyzyjka dzisiaj zaczyna się chyba w coś innego przekształcac...
W taki speedzik, ale już nie tak przykry jak aktyzyjka....
Myślę, że z małej aktyzyjki może odpalic w kosmos na plus....,
bo natomiast z dużej aktyzyzjii , nie ma szans żeby cokolwiek kiedy kolwiek odpaliło. Bynajmniej u mnie tak zawsze było....
Poczekam jeszcze trochę. Może się coś przyjemnego skrystalizuję....
Zawszę mogę wrócic do 75.....
Co w ostatnim czasie rozważam....
Jak miałbym wybrac, między speedzikiem a świętym spokojem, to wybieram święty spokój....
Chyba , że speedzik wejdzie w konfigurację ze świętym spokojem, to już inna sprawa,,,,P
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez aree1987 21 maja 2010, 17:17
Ja też mam speed na 150mg i nawet nie jest to takie najgorsze, gdyby nie to, że moja fobia społeczna dalej się świetnie ma tzn nie wiem czy to nakrecenie nie nakreca też fobii..
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 21 maja 2010, 17:24
A ja biorę czwarty miesiąc 150 mg i wiele bym dał za jakiegoś spidzika - zamiast tego anhedonia, depresja i brak energii. Ale lęki bardzo się zmniejszyły.Pewnie po prostu to nie mój lek. Ech...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 21 maja 2010, 18:48
aree1987
Bardzo możliwe że speedzik nakręca fobię....
To jest taki zruszony układ nerwowy.
A jak jest duży speedzik to można dostac niezłego pieerdoolca, wręcz jakiejś manii...
Ja tak miałem niestety na anafranilu. Rozniosło mnie do cna w niekorzystnej sytuacjii..
Dlatego teraz strasznie jestem uczulony na speedzika...
Tak manewruję dawką, żeby go nie miec.....
Nie chce cię namawiac do złego, ale jak mocno ci przeszkadza speedzik to mógłbyś śmiało zredukowac dawkę do takiej, po której będziesz się czuł naturalnie i neutranie..
Pozdrawiam
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez zdesper 21 maja 2010, 19:28
depresyjny czyli wenlafaksyna nie rozwala Ciebie tak jak SSraje? W sensie ze nie ma takiego chorego pobudzenia i nerwowosci?(wzrok i twarz mordercy).Dla mnie takie dzialanie lekow odrazu przekresla szanse na ich branie. Taki sztuczny napęd w moim przypadku nasila fobie spoleczna.(Zaburzone sa reakcje na rozne emocje.W sensie zamiast smiac sie z czyjegos zartu to czlowiekowi robi się cala czerwona twarz z nerwow)

Czy są leki ktore podnosza nastroj ale nie zmieniaja w tak okrutny sposob osobowosci? :roll:
zdesper
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 22 maja 2010, 08:47
Czy wy sami kombinujecie z dawkami czy pod okiem lekarza? Jeśli bez konsultacji z lekarzem to zastanawiam się czy dobrze robicie. Rozumiem, ze chcecie osiągnąć stan prawie idealny, ale czy na leku to w ogóle możliwe? Moze o to chodzi by speedu nie było, bo on nakręca fobie? Na mnie niestety żaden lek nie zadziałał aktywizująco, ale może takim jestem typem? Mam niskie ciśnienie, kocham spać, oczywiście Efectin to pogłębia. Ale są dni, kiedy czuję się po tym względem całkiem ok - najczęściej gdy jest ładna pogoda i uprawiam sport, a są dni, że czuję się fatalnie - tak jak dzis, gdy jest pochmurno, ja siedzę w pracy i przeraźliwie ziewam, nic mi się nie chce i najchętniej bym usnęła na biurku. Ale mówię wam, przerobiłam kilkanaście leków i na żadnym nie było lepiej. Więc może chodzi tutaj też o indywidualne uwarunkowania?

Rozumiem oczywiście, że osoba która dotąd była bardzo aktywna męczy się, ale coś za coś. Mnie też to męczy, ale z drugiej strony nie wierzę, że biorąc leki można czuć się idealnie. Trzeba przeczekać, wierząc, że leki po prostu działają i że wywołując skutki uboczne po prostu leczą.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do