WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Avatar użytkownika
przez aniołek 20 wrz 2006, 21:57
hej wszytskim jeszcze raz mam pewien problem zwiazany z tym lekiem,wczesniej wstydzilam sie o tym pisac ale musze wkoncu bo nie daje mi to spokoju!otoz od poczatku brania efectinu ciagle chodze siku myslalam ze mi to minie,ale jest juz 18 dzien brania leku i nie moge spac w nocy bo mniej wiecej co godzine budze sie bo az cisnie mnie w pecherz!czy ktos z was efektinowcow mial taki problem???martwie sie tym,zebym nie miala pozniej jakis powiklan!

Charlott jak egzamin,napisz nam koniecznie bo zaczynam sie martwic!?!
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

Avatar użytkownika
przez Stormboy 21 wrz 2006, 00:21
Miałem obawy zanim go zacząłem brać... te wszystkie skutki uboczne... brrr! Też go wziąłem w niedziele pierwszy raz i... nie wiem czy to nie było bardziej placebo, ale czułem się przez cały dzien jak po trawie... serio - banan mi z twarzy nie schodził przez cały dzień. Zaraz po zażyciu tylko powiększone źrenice, zieeewaaanieee, spanie (po wzięciu 2 godziny), ale reszta dnia jak najbardziej pozytywnie. W nocy było gorzej, bo miałem problemy ze snem - przewracałem się z boku na bok, pociłem się. Następnego dnia strasznie mnie mdliło (własciwie cały dzień), mało co zjadłem. Trzeci dzień... normalny - ani dobrze ani źle. Dziś... a właściwie wczoraj (bo już po północy) tak jak dwa dni temu, choć juz nie tak ostro. Ogólnie rzecz biorąc, w moim przypadku, to problemy żołądkowe, zmniejszone łaknienie i spaaać się chce. Nie wiem dlaczego tak szybko, ale już mogę powiedzieć, że lek mi pomaga.

Do no.name: Organizm musi się podobno do niego przyzwyczaić i dlatego na początku daje takie objawy. Oczywiście nie moge tu pełnic roli eksperta, bo biorę go dopiero 4 dni. Zrobisz jak uważasz - jeśli lepiej reagujesz na Effectin, a objawy nie ustąpią...

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
15 wrz 2006, 16:30

przez no.name 21 wrz 2006, 09:47
A ja już biorę 4 dzień, właściwie to 5 i objawów ubocznych nie ma :) juz wczoraj ich właściwie nie było. Tylko problemy z bezsennością zamieniły się w ogromną senność :) pół dnia przespałam.

I zaryzykowałabym stwierdzenie, że lek juz działa, poniewaz czuję się ogólnie lepiej i stany depresyjne słabna, lęki też :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 22:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez charlotte 21 wrz 2006, 15:21
Witajcie Aniolku,Basti i Szczesciara!Udalo sie chociaz ciezko bylo,musialam pozalatwiac pare waznych spraw dlatego nic nie pisalam.Mialam stresujacy okres ale powiem Wam szczerze ze niezle to wszystko przeszlam.Moja fobia spoleczna jakby zniknela,zrobilam sie spokojna,odprezona i opanowana.Dopisuje mi rowniez dobry humor.Co do Twojej sprawy Aniolku to pociesze sie poniewaz ja tez tak mialam,nie moglam sie przez to do konca wyspac,ale po miesiacu przeszlo,budze sie moze tylko raz w nocy aby isc do lazienki.A Ty jak sie wogole czujesz?wytrzymaj ten pierwszy miesiac bo u mnie efectin zaczal tak naprawde dzialac wlasnie po miesiacu.Teraz uwazam ze nie mozna porownywac efektow po 2 a nawet 3 tygodniach u mnie wszystko zaczyna byc lepiej po miesiacu.Wiec badz cierpliwa Anioleczku bo warto :D ;)
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

Avatar użytkownika
przez aniołek 21 wrz 2006, 20:02
och szarlotko nie wiesz jak sie ciesze ze ci sie uklada!dzieki tobie humor mi sie polepszył :)skoro mialas trudny okres to teraz sobie to koniecznmie wynagrodz!jakies wyjscie,slodycze albo randeczka :P pozdrawiam cie bardzo cieplo i trzymaj sie!

ps.czy ktos z was efectinowcow byl na solarium i nic mu sie nie stalo???pytam sie bo bardzo chce tam pojksc na pare minutek,ale cvzy nie dostane jakis plam lub krostek!:(
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

przez Basti76 21 wrz 2006, 20:13
Witajcie miłe Panie,

Gratulacje Charlotte zdanych egzaminów, przyznam szczerze że martwiłem się, bo nie dawałaś znaków życia.
Co do Efectinu, widzę, że jest tak jak u mnie. Po miesiącu dopiero widać efekty działania. Cieszę się z Tobą, że masz lepszy humor. Ja z kolei mam dołek i to mimo dobrej pogody. Dzisiaj się przemogłem i poszedłem popracować na działkę, ale praca szła mi dość kiepsko co prawda jestem zadowolony z jej efektów ale bez szczególnego entuzjazmu :cry:
Aniołku - w kwestii częstych występów w ubikacji, to u facetów jest podobnie. Na początku chodzi się bardzo często, ale po trzech miesiącach zauważyłem, że jedynie wcześnie rano muszę iść z potrzebą. Da się wytrzymać :lol: .
Pozdrawiam Was serdecznie,
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
13 cze 2006, 09:13

Gratulacje dla Szarlotki !!!!!!

przez Szczęściara 21 wrz 2006, 22:07
Szarlotko - gratulacje z okazji zdania egzaminu! :mrgreen:
Liczyłam na to że Ci się uda więc super ze jest dobrze!

Aniołku - co to siusiania to jesli to od efectinu to myśle że przejdzie :lol:
A co do opalania - ja byłam na solarium razy kilka i nic mi sie nie stalo. Teraz nie chodze bo już jesień powoli i zaraz zima ale może jak będzie mróz to się pójdę ^dogrzać^.

A poza tym to tak ogolnie dziś mnie naszła refleksja, czytając opinie różnych forumowiczów szczególnie o naszym efectinie, że wypowiadać się co do rezultatów chyba jest możliwe najwcześniej po 1,5 - 2 miesiącach (choć ja uważam że 2 mies to minimum). Pierwsze tygodnie albo są niezauważalne albo jakieś nietypowe samopoczucie. A wiekszosc osób zauwaza poprawe ok 1 - 2 miesięcy.

I tak też apropo tego - ciesze się że u Was jest lepiej z samopoczuciem, a moje to ostatnio jest rewelacyjne he he . Już od kilku tygodni a w zasadzie od kilku miesięcy nastrój jest stabilny, nie ma nerwów, stresów itd itp... tzn mam na myśli że nie wpadam w panike z byle powodu i nie łapie dołów. W zasadzie teraz nie moge uwierzyć po co ja sie tak wszystkim zawsze przejmowałam, że też musiałam sie dorobić duszności żeby sie zastanowić nad sobą he he :roll: No ale .....
Myśle sobie że jak tak dalej będzie to może jeszcze troszke i zaczne powoli zmniejszać leki..... :lol: :lol: :lol:
Wierzę teraz ze jak sie chce dbać o siebie to można szybko wrócić do stabilizacji :) trzeba sie po prostu NIE DAWAĆ !

WIĘC napiszcie jeszcze co u was, bo ja śledze Wasze efekty po efektinie z dużym zainteresowaniem :P
no i oczywiście kibicuje za szybkim powrotem na drogę dobrego humoru!
Szczęściara
Offline

przez charlotte 22 wrz 2006, 13:41
Witajcie Kochani!!!
nie pisalam bo mialalm tyle spraw,ze zabraklo mi juz czasu,a dzisiaj wreszcie wyjezdzam na pare dni odpoczac :lol: Aniolku ja chodze na solarium tak raz na dwa tygodnie i zupelnie nic sie nie dzieje z wyjatkiem tego ze jestem ladnie opalona ;) No i musze przyznac ze Szczesciara ma wiele racji,mi szczegolnie dolegala nerwowosc,latwe wpadanie w panike z byle powodu,nadmierne przejmowanie sie tym co inni o mnie pomysla,ale po miesiacu zauwazylam ze zaczyna mi sie moje samopoczucie poprawiac.Nawet sama bylam na zakupach a jakis czas temu pewnie nie ruszylabym sie sama z domu bez jakis waznych powodow.Ogolnie jestem duzo bardziej spokojniejsza i wyluzowana,chociaz ostatnie okres mialam wyjatkowo stresujacy i trudny.
Basti uwazam ze kazdy ma lepsze i gorsze dni i zaden lek tego nie zmieni,moze po prostu przestan sie tym wogole przejmowac,mi to bardzo pomaga.
Ja najbardziej sie ciesze ze moje lęki odchodza powoli w zapomnienie,szczerze mowiac gdy zaczynalam brac efectin mialam gdzies czy mi sie humor poprawi czy nie,super ze moge zaczac normalnie funkcjonowac w spoleczenstwie i bez strachu patrzec w przyszlosc!A to bvardzo poprawia samopoczucie!!! :lol:
POZDRAWIAM WAS KOCHANI!!!
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

Avatar użytkownika
przez aniołek 23 wrz 2006, 21:28
hej kochani!
musze wam podziekowac za to,że tak sobie tu pomagamy!bardzo duzo mi to daje,bo nigdzie nie moge znalesc takiego zrozumienia jak tutaj :)dzisaj mialam nawet fajny dzien bylam w pracy,mialam duzu kontaktu z ludzmi tymi fajnymi i tymi nie :)pozniej bylam NA zaKUPACH i nie balam sie wcale no moze troszke na poczatku,ale pokonalam to szybko!teraz sobie siedze i mysle o tym co mam i o tym co mnie czeka,i odziwo nie chce mi sie plakac,że jestem biedna,schorowana i bez przyszlosci!mam teraz bardzo pozytywne nastawienie, no ale wszystko sie rozwiaze w poniedzialek(az mnie brzuch boli jak sobie pomysle)-czy ide na moje wymarzone studia!no ale co ja bede wam przynudzac tak sobie spontanicznie do was napisalam :)buziaki trzymajcie sie....Szczesciaro,Szarlotko i Basti!
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

przez atrucha 23 wrz 2006, 21:56
Czytam i czytam..i chyba pora ostudzić Wasze podejście do Efectinu. To nie jest złoty środek na szczęście w życiu. W żadnym wypadku tak go nie traktujcie. Oczywiście,jest dobrym lekiem i pomaga ale tak naprawdę nikt nie wie,jakie może jeszcze zafundować nam niespodzianki. Szukałam informacji na temat dłuższego niż np.3 lata stosowania leku i ewentualnych reakcji organizmu na systematyczną obecność tej substancji w nim. Nie dotarłam do takich informacji.

Sama stosuje Efectin od kilku lat. Pomaga. Własciwie to juz sama nie wiem,czy on,czy sama świadomość,że pomaga. W każdym razie od około miesiąca mam problemy z ciśnieniem. Zawsze byłam niskociśnieniowcem. Teraz norma to 150/96. Na 90% to wina tabletek. Każdy normalny lekarz pierwsze co zasugerowałby to odstawienie Efectinu. A to juz nie jest takie proste..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez aniołek 23 wrz 2006, 22:46
Atrucho my nie myslimy,że efectin to złoty środek szczęscia,my poprostu cieszymy sie,że nam to pomoglo wyjsc z bagna,a dalej wiadomo,ze tyrzeba samemu sobie radzic!ja jeszcze nie uwazam aby efectin jakos specjalnie mi pomogl,ale ciesze sie z tego co udaje mi sie osiagnac samej!
a co do twojego nadcisnienia to moim zdaniem powinmnas chociaz zrobic sobie przerwe od tego leku albo zmienic na jakis inny,bo sama zauwazylam u siebie podwyzszone cisnienie!życze zdrowka paps
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

przez charlotte 25 wrz 2006, 16:56
Witajcie Kochani!Pewnie Artrucha ze to nie jest zloty srodek ale mi naprawde pomaga,chociaz przyznaje ze gdy zaczelam go brac to przeczytalm wszystkie posty na ten temat i uwiezylam w to ze wydarza sie jakies cuda w moim zyciu,tak sie jednak nie stalo ale przyznaje ze czuje sie znacznie lepiej.

Biore go miesiac i tydzien wiec czy mam juz maksymalne efekty po tym leku czy moze jeszcze sie cos poprawi?to pytanie kieruje do Szczesciary poniewaz mozna ja nazwac specjalistka,zawsze tak madrze doradza :lol: Wiec kochana Szczesciaro czy moze byc jeszcze troszke lepiej czy to juz wszystko czego moge oczekiwac po efectinie?

No i drogi Anioleczku zobaczysz ze to dopiero poczatek,w koncu wogole przestaniesz sie bac ludzi(samodzielne zakupy wczesniej tez nie byly dla mnie mozliwe)teraz jest juz zaaaacznie lepiej,choc przyznaje ze czasami maly niepokoj zakloci moj spokoj i pogode ducha.
Pozdrawiam!!!!!!!!!

[ Dodano: Pon Wrz 25, 2006 5:01 pm ]
i Aniolku jeszcze jedna kwestia:NIGDY nie mysl o sobie ze jestes bez przyszlosci,kazdy ma jakies przejsciowe klopoty,pamietaj ze zawsze wszystko zalezy tylko od nas samych i gdy zaczniesz sobie radzic ze swoimi emocjonalnymi problemami(ktorych mam az pod dostatkiem)nagle wszystko wyda Ci sie latwiejsze do osiagniecia i w koncu UDA CI sie zrealizowac swoje marzenia,duzo ciezkiej pracy i wiara w soje mozliwosci sa kluczem do kazdego sukcesu! :D buzka
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

czas...

przez Szczęściara 26 wrz 2006, 01:13
Droga Szarlotko - dziekuje za miłe słowa, ale nie uwazam sie za ^specjalistkę^ tylko po prostu dziele się swoimi obserwacjami. U mnie poprawa nastąpiła po ok 4 tyg, potem jak już pisałam gdzies w wątku był okres euforii, potem stabilizacja na jakiś czas. takie optymalne poczatkowe działanie wspominam po 2 miesiącach, a po 3 miesiącu organizm zaczął się przyzwyczajać do leku.. teraz biorę efectin prawie 11 miesięcy i mogę powiedzieć że od czerwca czuję ogromną stabilizację.

a ha i od 2 miesięcy NIE MIAŁAM ANI JEDNEGO NAPADU LĘKU !

Chcialam jednak napisac, że przez ten cały czas staram się pracować nad sobą, staram się analizować sytuacje potencjalnie lękowe, i zastanawiac się jak najlepiej się zachować. Kiedy mnie coś zdenerwuje np w pracy to aytentycznie stosuję technikę wdechów. Mnie najbardzij pomaga wtedy wyjść do wc :lol: albo na powietrze na 5 minut i powtarzać sobie

to tylko stres to można pokonać
biorę kilka głębokich wdechów i staram sie przeanalizować
czy mój strach jest realny czy nie

i .... to pomaga !!!! Radze sobie w ten sposób świetnie :P

------
Co do wypowiedzi Artuchy - moj lekarz twierdzi że efectin można brać kilka lat, ale jak zapytałam ile czasu w takiej dawce jak ja czyli 150 ER na dobe, to powiedział że ok 2 lat.

Także zwracał uwagę na ciśnienie no i wysłał mnie na badanie wątroby.
Generalnie trzeba obserwować organizm i PRACOWAĆ NAD SOBĄ.
Same leki to za mało! Ale bez nich niektórzy by nigdy nie wyszli z dołka.
Kiedy człowiek zaniedba swoje nerwy to niestety farmakologia chyba czasem jest jedynym sposobem żeby się ^odbić^ i zacząć walczyć !!!

Ja dzięki temu, że kiedyś nie dbalam o swoje nerwym dostałam ciężką nauczkę. Teraz wiem że dostałam szansę na zdrowie, i staram się wyciągać wnioski z moich błędów, aby ich uniknąć w przyszłości ,,,,

8)
Szczęściara
Offline

przez Piotrek ;) 26 wrz 2006, 22:48
Witam chcialem zapytac sie jakie sa wielkosci Tych tablete chodzi mi o Mg bo u nas w aptece jest efectin po 30 zł z tym ze ten najslabszy dzieki serdeczne jesli ktos chcialby sie podzielic problemami piszcie na gg bede wdzieczny 7601735 trzymajcie sie ;)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
15 sie 2006, 16:13
Lokalizacja
Rzeszów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do