WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Alventa

przez olcciaaaa 13 maja 2010, 09:49
bylam u psychiatry wczoraj i naszczescie nie musze brac alventy ! :great:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 maja 2010, 16:20

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez Kirian 13 maja 2010, 10:16
shadow_no napisał(a):Shadowmere, o jeju jak Ty to wytrzymujesz. Ja biorę efectin (jeszcze kilkanaście dni) 150mg i jak zapomniałem czasem wziąć jednej piguły to na drugi dzień byłem nie do życia. Najbardziej wkurzające były brain zapsy. Ale nastrój też mi nie dawał spokoju. Nie powinnaś odstawiać z dnia na dzień :!: Trzeba stopniowo.


Odstawianie Effectinu to istotnie ból. Przy zmniejszaniu dawki czułam coś jakby mrowienie/dreszcze ulokowane w okolicach mózgu ;) Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało, to właściwie jedyne określenie, jakie mi przychodzi na myśl. Pierwszy tydzień bez Effectinu w ogóle był koszmarem, ale cóż - tak samo, jak trzeba było przyzwyczaić się do leku, tak samo trzeba się z nim stopniowo pożegnać.
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 13 maja 2010, 11:02
Ja nie wiem co robic. Mam taki lekki stan podaktyzyjny.
esplore chodzą , chodzą nóżki pod kołderką ostro. To jest właśnie po mojemu stan podaktyzyjny.
Serduszko też ci pewnie troszeczkę szybciej pracowało. Kotki odprężają, więc raczej to nie za ich sprawą...p
Gdy brałem anafranil miałem lekki stan podaktyzyjny. Nie pamiętam na jakiem dawce. No....może trochę ostrzejszy niż teraz na velafaxie.
Właśnie wtedy wyjechałe do pracy nad Jezioro Białe. W pewnym momencie ten stan podaktyzyjny przekształcił się w niesamowity ból aktyzyjny, wręcz w jakąłś manie. Dostałem porządnego ataku. Musiałem się jakoś wykręcic. Udałem, że mam problemy w domu, a mój atak , który było po mnie widac baardzo wyraźnie jest właśnie z z tego powodu..;)
To było przyczyną zrażenie się do anafranilu i w późniejszym etapie jego odstawienia.
No i teraz właśnie nie wiem co robic..? Nie chce powtórzyc tej historii . W końcu trochę przeżyłem. Czemóż by to nie skorzystac z doświadczenia które nabyłem..?..p
Co prawda akatyzja nie jest tak ostra jak po anafranilu, ale jakieś tam zalążki się pojawiają. Boję się żeby nie urosło....
Boobserwuję się jeszcze przez kilka dni. I podejme decyzje. Może nieznacznie zredukuję daweczkę. Obecnie jestem na 75+37.5.
I spokój ducha zaczyna byc wątpliwy....Jest taki poziom podprogowy jego zburzenia...
A u Ciebie Explore już wszystko gra?

[Dodane po edycji:]

Może tak byc, że się unormuję, z tego w zględu, że nie jest duży i całkowicie do wytrzymania...
Niby taki doświadczony ze mnie zawodnik , a nie wiem co robic, czy czekac, czy działac..?...:)
depresyjny098
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin (---->Velafax)

przez rober6666 13 maja 2010, 11:19
Depresyjny
czy my musimy miec tak z tymi lekami prze...ne???
szlag mnie trafia
Totalne miażdżenie
Zero poprawy
zeby przynajmniej "tylko" nie działaly..
...ale one swe działanie w naszym przypadku ujawniaja tylko w lub prawie tylko w postaci skutków ubocznych.....
eeeehhhh
trzymaj się Bracie
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Alventa

przez M16 13 maja 2010, 22:53
depresyjny098 napisał(a):No ale zaraz , zaraz..
M16 ty sam na własną rękę próbujesz odstawic.? Wogóle możesz już odstawiac? Tak lekarz zdecydował...?
Organizm się przyzwyczaił do substancjii. To jest normalne. A kwestia tego , czy można to nazwac uzależnieniem to już inna sprawa...
Z tego co wiem to zgodnie z rozpiską lekarza odstawia się leki przeciwdepresyjne( może nie na lighcie, ale się odstawia) Stopniowo powoli się z nich zchodzi. No ale napewno nie z dnia na dzień. Wszystko pod ścisłą kontrolą lekarza.


Ameryki to nie odkryłeś.

Z drugiej strony alventa napewno podnosi mi komfort życia. Czemu z niego rezygnować?
M16
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 kwi 2010, 23:57

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 maja 2010, 10:54
M po prostu masz objawy odstawienne, schodz z tego leku powoli, czyli odsypuj dziennie po 2 granulki i taka dawke bierz przez tydzien i znowu odsypuj, tak mozna zejsc w pol roku do calkowitego odstawienia leku :)
Zdesper masz zle info, poniewaz skutecznosc leku jest duzo wieksza niz terapii :) a dodatkowo gdyby tylko tak dzialaly to by kazda osoba musiala non stop podonosic dawke, zreszta jest wiele chorob, np nadczynnosc tarczycym niedoczynnosc, problem z watroba, nerkami itd gdzie musisz do konca zycia brac leki, tak samo z nerwica i depresja. Nie boje sie juz leków, bo wiem ze usuneły mi objawy somatyczne i moge sie komofortowo czuc, a co sie okaze to bedzie dalej :) Mam zaburzenie mieszane, takze przy nim trzeba brac lek co najmniej 3 lata.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Alventa

przez M16 14 maja 2010, 14:52
Po tygodniu ''abstynencji'' od od dawki 37,5 zawroty głowy takie, że ustać nie mogłem. Wziąłem 1 tabletke rano bo myslalem, że zwariuję. Strzal enregi jak po ścieżce koksu. I znowu powrót do wyjściowego punktu...
M16
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 kwi 2010, 23:57

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 14 maja 2010, 17:13
Zbiłem trochę daweczkę. A konkretnie przekroiłęm 37,5/2
Czyli biorę 75+18,75..hehe
I odziwo akatyzja przeszła...
Kurewska sprawa z tą moją nadwrażliwością na leki. Trzeba ważyc każdy gram...
Dobrze dobrany lek w doszlifowanej dawce w moim przypadku, w Roberta i pewnie nie tylko.... to jak ropa naftowa na działce...




explore napisał(a):depresyjny098,
ps. znam inne sytuacje odprezajace, kiedy cialo samo chodzi :P


Już widzę , że zdrowiejesz na maksa...p
Tak trzymac...:)
depresyjny098
Offline

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez aree1987 15 maja 2010, 00:06
Ponad 2 tyg po zwiększeniu dawki i myśli samobójcze zamiast się zmniejszać to się zwiększają. Złapałem się na tym, że nawet nieświadomie chwilami mój umysł sam zaczyna myśleć jak fajnie byłoby się powiesić. Dzieje się to jakby na autopilocie, wcale tych myśli ja sam nie prowokuje. :shock: Nie dowierzałem tym filmikom na youtube, gdzie rzekomo leki powodowały samobójstwa, wydawały mi się przesadzone, ale faktycznie coś w tym jest. :idea:
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 maja 2010, 10:48
aree1987, bo przy zwiekszonej /lub poczatkowej dawce takie mysli sa. Ja mialam takie mysli na poczatku leczenia, ale mi przeszly po 5 dniach. Poczekaj i jezeli te mysli w ciagu tygodnia nie ustana trzeba zglosic sie do lekarza.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

przez anetka1000 15 maja 2010, 13:03
lekarz u mnie stwierdził zaburzenia depresyjno lękowe to jak depresja
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 lut 2010, 16:07

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 maja 2010, 14:43
anetka1000,

Zaburzenia lękowo-depresyjne to nie depresja dziewczyno! Obniżony nastrój przy tych zaburzeniach niewiele wspólnego ma z "prawdziwą" depresją.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Alventa

przez M16 17 maja 2010, 12:56
U mnie też lek zaczął działać dopieru po 5 tygodniach....
M16
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 kwi 2010, 23:57

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

przez anetka1000 17 maja 2010, 15:43
masz rację.mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie masz stany depresyjno lękowe czy pracujesz bo ja nie jestem w stanie już od pół roku siedzę w domu jestem tym bardzo przejęta ale nie daje rady teraz mam wrócić do pracy i jestem tym podminowana nie wiem czy dam radę Bo głównie przez prace mam tą nerwiczkę
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 lut 2010, 16:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do