WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 11 maja 2010, 20:28
Ja biorę Velaxin 150 mg, od chyba trzech miesięcy, Do tego Rispolept (na emocje itd.). Problem w tym, że ostatno znów zacząłem popadać w depresję. Apatia, anehodnia, monotonia, nuda, brak energii, motywacji, brak poczucia sensu, w gorszych moemantach myśli samobójcze. I zastanawiam się, czy to jest "nowa depresja", czy pogłębiły się nieco objawy niedoleczonej depresji. Bo na lęki Velaxin (lub Rispolept w sumie) zadziałał bezsprzecznie i bardzo mocno. Czy to możliwe, by wenlafaksyna np. zmniejszyła lęki, ale nie zlikwidowała depresji? Czy może to nowy objaw? A może to skutek zwiększenia Rispoleptu z 1 mg do 2 mg? Dopamina czy coś...

Kurde, jakie to wszystko skomplikowane.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Re: Alventa

przez M16 12 maja 2010, 03:11
Ten lek to maskra. Działa zajebiscie, przekręca życie o 180 stopni w pozytywnym kierunku, natomiast ja nie potrafie tego leku odstawiić. Brałem 75 przez większość czasu, tą dawką się wyleczyłem. Teraz biorę 37,5 jako podtrzymującą i troszkę podnosi komfort mojego życia. Czuje się bardzo fajnie. Ale gdy nie wezmę leku, to pod koniec dnia (a biore retardy) czuję takie zmulenie i opadnięcie z sił. Rzeźnia się zaczyna po przespanej nocy. Dodam, że miałem problem z narkotykami i tęsknie za odstawianiem opiatów na myśl o odstawieniu ''głupiej'' , ''niewinnej'' tabletki antydepresyjnej, wypisywanej często też przez zwykłych lekarzy, ponieważ cieszy się ogólnie opinią nieuzależniającego i bezpiecznego. Moze ja jestem jakiś toporny na odstawkę, nie wiem. Wiem tylko, żę łatwiej było mi odstawić morfinę...MA ktoś podobnie?
M16
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 kwi 2010, 23:57

Re: Alventa

przez olcciaaaa 12 maja 2010, 09:58
dla Ciebie zajebiscie podkreca ..a mi rujnuje ;//
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 maja 2010, 16:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Alventa

przez Shadowmere 12 maja 2010, 10:12
M16, to tyle jesli chodzi o nieuzależnianie lekow:D a domyslasz sie co będzie jak przestaniesz brac? :roll:
Shadowmere
Offline

Re: Alventa

przez depresyjny098 12 maja 2010, 15:31
No ale zaraz , zaraz..
M16 ty sam na własną rękę próbujesz odstawic.? Wogóle możesz już odstawiac? Tak lekarz zdecydował...?
Organizm się przyzwyczaił do substancjii. To jest normalne. A kwestia tego , czy można to nazwac uzależnieniem to już inna sprawa...
Z tego co wiem to zgodnie z rozpiską lekarza odstawia się leki przeciwdepresyjne( może nie na lighcie, ale się odstawia) Stopniowo powoli się z nich zchodzi. No ale napewno nie z dnia na dzień. Wszystko pod ścisłą kontrolą lekarza.
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 12 maja 2010, 15:58
A więc tak. W niedziele po 6 m-cach brania postanowiłem zwiększyc effectin o 37,5. Czyli biorę 75+37,5. Musiałem to zrobic z powodu wielkiego spadku który mnie dotknął.W niedziele powróciło rdzenne otępienie i nawet nie wiem co napisac, bo ciężko mi o tym pisac. Grunt, że powróciło.
Więc zwiększyłem o 37,5 odrazu następnego dnia z rańca, czyli w poniedziałek. Poczułem ulgę. Układ nerwowy się automatycznie odciążył. Na nowo mogłem usiąśc na ławce i wsłuchiwac się w spokoju w szum wiatru. Kamień na układzie nerwowym się rozmył.....
To było w poniedziałek. A teraz przy Środzie zaczynam chyba odczuwac konsekwencję tego zwiększenia. Wczoraj przed snem troszeczkę mi serduszko pukało. Nóżki przed snem się tak troszeczkę tarły o siebie z deczka. Mam taki próg podaktyzyjny. Nie ma tego pieprzonego bólu aktyzyjnego , który obserwowałem po wszystkich seretoninowcach( srii, nsrii, srxx) Ale jak bym tak jeszcze dodał z pare miligramów, to mogło by byc różnie...
Mam nadzieję, że pójdzie to w dobrym kierunku. Napewno nie mogę zwiększac. Bo jeżeli chodzi o aktyzyjnośc, to na dzień dzisiejszy to jest mój max....Nie ma bólu aktyzyjnego. Ale czuje go przez skóre.....
Zawsze można jeszcze 37, 5 przełamac na pół jakby coś było nie halo. Ale może nie...


PS: To jest właśnie ta moja słynna nadwrażliwośc. Progresja o 37,5 i już organizm reaguję. Aż nie chce myślec co by było przy progresjii o 75. Przestrzegam wszystkich przed takimi skokami...
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez aree1987 12 maja 2010, 17:06
JA zwiekszyłem 2 tyg temu o 75mg a dziś mam mega depresje, niechęć do siebie i świata i czuje sie bardzo bardzo źle psychicznie, z drugiej strony wiem, że to stan "lekowy" i nie powinien potrwać długo. Mam nadzieję, że wytrzymam i nie zabije się wczesniej.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 12 maja 2010, 17:27
aree1987, a ja po odstawieniu prochow caly czas wymiotuje,mam rozstroj żołądka,mdłości,zaburzenia rownowagi,zawroty glowy.dragi to przy tym pikuś.nie orientuje sie nikt z Was jak długo mogą mnie męczyc objawy odstawienne?
Do tego nigdy nie miewalam derealizacji,a odkad odlożylam leki caly czas mam wrażenie jakby ktos mi w***bał maczetą w łeb.
Dodam,że leki bralam 2 lata.Odstawilam kilka dni temu.pomocy..
Shadowmere
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Zenonek 12 maja 2010, 17:47
Shadowmere Szadołmer jezeli chodzi o objawy odstawienne to w podreczniku np Haslama i w leksykonie lekow z 2010 r jest napisane, ze takowe moga sie utrzymywac nawet do 14 dni.

Zeby to uninknac nalezy nawet przez miesiac zazywac mniejsza dawke.

Lub cykl taki przez 2-4 tygi polowke dawki ostatniej, pozniej 2-4 tygi polowke z polowki i potem odstawic.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 12 maja 2010, 18:02
Zenonek, super:D. ja wszystko odstawiam z dnia na dzien.
Shadowmere
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez shadow_no 12 maja 2010, 18:05
Shadowmere, o jeju jak Ty to wytrzymujesz. Ja biorę efectin (jeszcze kilkanaście dni) 150mg i jak zapomniałem czasem wziąć jednej piguły to na drugi dzień byłem nie do życia. Najbardziej wkurzające były brain zapsy. Ale nastrój też mi nie dawał spokoju. Nie powinnaś odstawiać z dnia na dzień :!: Trzeba stopniowo.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Zenonek 12 maja 2010, 18:08
Shadowmere napisał(a):Zenonek, super:D. ja wszystko odstawiam z dnia na dzien.


Oczywiscie mowimy o objawach odstawiennych antydepresantow ( SSRI, TLPD, SNRI , IMAO i innych Cymbalt czy Coaxilow :P).


Zastanawialas sie nad Cymbalta ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 12 maja 2010, 18:25
Nie.leki wychwytujące noradrenaline dzialaja na mnie jam amfetamina..
Shadowmere
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez aree1987 12 maja 2010, 21:40
Co do mięśni to też mam takie zrywy, ale głownie jak np leżę sobie lub zasypiam. Skurcz też mnie raz złapał jak na drążku się podciągałem, a już dawno w sumie nie miałem żadnego.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do