WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: uodpornienie na lek (effectin)?

przez ewaryst7 05 maja 2010, 16:28
Witaj.Myślę , że tak.Można się uodpornić na lek.Przerabiałam to już kilkakrotnie.Nadszedł czas na zmianę leku.Pozdrawiam.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: z Effectinu na Amizepin + Olzapin :(

Avatar użytkownika
przez aree1987 05 maja 2010, 16:34
Dużo tego effectinu. A czemu lekarz zmienił Ci leki? Nie działał już effectin?
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: uodpornienie na lek (effectin)?

Avatar użytkownika
przez aree1987 05 maja 2010, 16:35
Spróbuj najpierw zwiększyć dawke.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: z Effectinu na Amizepin + Olzapin :(

przez adhab 05 maja 2010, 18:06
dojrzalem, poszedlem na psychoterapie i zaczalem sam starac sie identyfikowac i nazywac swoje 'fazy' i tak to doszlismy do tego, ze z depresji i fobi spolecznej, mam CHAD - stan mieszany (najgorszy) stad zmiana lekow.

nie mialem depresji i nie mam juz odkad zaczalem brac efectin, ale wlasnie od czasu do czasu mam napady imprezowania paromiesięcznego, po czym wlasnie po 3-4 miesiacach uspokajam sie i jestem w miare normalny.
choc fobia spoleczna troche zostala;/ stad mam problemy ze studiami, ktore musialem rzucic, w tym roku chce wrocic, tylko nie znam dnia ani godziny, kiedy mi cos odbije znowu;/

ale na poczatku juz bylo ok, teraz sie czuje nijak ani dobrze ani zle z przewaga na źle;/ nie moge sie po tych nowych lekach skupic za bardzo
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
22 mar 2010, 08:53

Re: uodpornienie na lek (effectin)?

Avatar użytkownika
przez ghandia00 05 maja 2010, 19:13
dziękuję za odpowiedź, dziś byłam u mojej lekarki i dała mi dawke 75 mg. poczekamy zobaczymy, ale i tak szukam nowego psychatry bo ona nie chce mi zmienic leku, twierdząc że dobrze na niego zareagowałam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
23 lis 2009, 22:25
Lokalizacja
kraków

Re: uodpornienie na lek (effectin)?

Avatar użytkownika
przez Majster 05 maja 2010, 19:26
Ja sie zastanawiam, czy branie czegokolwiek dluzej niz 2 lata ma sens? Przeciez chodzi o to, aby leki pomogly choremu nauczyc sie zyc bez nich, to tylko wspomaganie terapii a nie jej glowna tresc. Wg mnie juz od 2 lat moglbys funkcjonowac bez chemii; podejrzewam, ze psychoterapia gdzies sie zapodziala, albo para poszla w gwizdek..
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: uodpornienie na lek (effectin)?

przez RafQ 05 maja 2010, 19:54
Ja biore Efectin długo i w dawce 150mg.Na początku było super i czułem się bardzo dobrze.Stopniowo jego działanie zanikało aż w tej chwili wogóle go nie czuje.Nie wiem czy nie będzie trzeba zmienić.Tylko na jaki lek to nie wiem :?
RafQ
Offline

Re: uodpornienie na lek (effectin)?

Avatar użytkownika
przez aree1987 05 maja 2010, 19:54
Terapia niestety nie na każdego działa albo często nie trafia się na tego właściwego terapeute. Ja już chodzę rok i dalej stoje w miejscu. Dlatego jeszcze raz spróbuje gdzie indziej.

Jak nie podziała to 75mg spróbuj jeszcze 150mg, a jeśli znowu nie bedzie pozytywnej zmiany. Zmień lek/lekarza.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 05 maja 2010, 22:13
Ania tez brałam najpierw wieczorem, ale potem zmieniłam na rano, bo w ogóle spać nie mogłam.

Dzis dostałam recepte na Efectin 37,5 i zaczynam odstawianie.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Zenonek 06 maja 2010, 12:59
Matt FX napisał(a):Jest dobrze, ludzie są super - wspierają itd. Lekarz prowadzący mówił że mnie z tego wyciągnie i nie będę pamiętał co było :P Póki co gorzej...


I jak tam ? Jakies zmiany im plus ?

Jakie leki bierzesz ?

jest jakas terapia ?

Jak tam ludzie z oddzialu?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 07 maja 2010, 11:09
Witam..:)
Byłem wczoraj u lekarza , więc zdam wam relację...
Otóż powiedziałem zgodnie z prawdą, że po 6 tygodniach brania ustąpiły bóle somatyczne, poprawił się sen, ale szczątkowe objawy choroby w postaci gorszych dni, nierównych dni, nierównych nocy pozostały. Powiedziałem jeszcze że bym się nie obraził jak by wyrazistośc, motoryka, taka świerzośc i trzeźwośc umysłu jeszcze bardzej podskoczyła do góry. Potem zaznaczyłem, iż zdaje sobie sprawy z tego, że to nie są narkotyki i że nie można zbyt wiele wymagac..
Mój lekarz powiedział, że muszę poczekac jeszcze z 2 tygodnie, czyli niech wybiję 2 miesiące brania.
I jeżeli uznam , że po tym czasie jeszcze szczątki depresjii pozostają to mam się zprogresowac o 35 mg, czyli 75+35,5.
Powiedział, że to jest bardzo ważne, żeby wykorzenic w całości depresję, gdyż szczątki są wbrew pozorom groźne...
Powiedział jeszcze, że jest realna szansa, że pozbędę się tego gówna raz na zawszę…
Tylko jeszcze musi troszeczkę pójść do przodu, albo samo , albo za sprawą nieznacznie sprogresowanej dawki..
Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia
depresyjny..:)


PS...W sumie 6 tygodni to już chyba wystarczający czas , żeby ocenic działanie leku. I żeby efekty był dostatecznie skrystalizowanE..
Kto wie czy się nie sprogresuję...Jak ma jeszcze popchnąc do przodu zgodnie z sugestią lekarza, to czemu nie..?..;)

[Dodane po edycji:]

Ale swoją drogą to osłabła mi motoryka, świeżośc, trzeźwośc, wyrazistosc..w 6 tygodniu brania tego leku.
Dobrze że na ten czas miałem wizytę...Motoryka co proawda spadła, ale za to wiara i nadzieja pozostała prężąc się dumnie niczym strzała...p
hehe
depresyjny098
Offline

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

przez anetka1000 07 maja 2010, 15:25
propranolol biore doraźnie od roku trzy razy dziennie
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 lut 2010, 16:07

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 07 maja 2010, 20:38
Szczątki to ja mam ciągle, a to powinnam ich nie mieć? Może nie powinnam jeszcze odstawiać leku...
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 maja 2010, 20:50
anetka1000,

No..psychiatra Cię nafaszeruje lekami........i co dalej?
Tylko na psychiatrze bazujesz?Rok czasu? Bez żadnej terapiii?
NIe słyszałam jeszcze,żeby tabletki usunęły przyczynę choroby.
Raczej psychiatra tabletkami nie uleczy Twojej duszy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do