WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Avatar użytkownika
przez Stormboy 15 wrz 2006, 16:43
Mam pytanie. Dziś byłem u pierwszy raz u psychiatry i dostałem Velafax 37,5. Przez pierwszy tydzień mam brac 2 razy dziennie po pół tabletki, a po tygodniu zwiększyc dawke do całej. Problem polega na tym, że za tydzień idę na wesele i nie wiem czy zacząć brać już teraz czy wstrzymać się tydzień [może wytrzymam :? ]. Noi jeszcze jak reaguje z alkoholem i czy [nawet jak nie bede pił] skutkami ubocznymi może mi bardzo popsuć wieczór. Pomóżcie. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
15 wrz 2006, 16:30

przez Qvo 15 wrz 2006, 16:46
Mi kazał od razu po całej. I nie odrazu to wykupiłem. Zrób jak uważasz ale nie pij jak już bedziesz go brał.
"Masz jeszcze jeden dzień żeby uciec ukryć się nie chcesz być stracony więc szukasz osłony ktoś wydał wyrok więc wciąż uciekasz chowasz się... Tam Twój schron, gdzie Twój dom"
Qvo
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
24 cze 2006, 19:24
Lokalizacja
D-ca

Avatar użytkownika
przez Stormboy 15 wrz 2006, 16:58
Dzięki :smile: A jakbym na ten wieczór odstawił? Tą drugą dawke bym musiał wziąć na przyjęciu, a nie chcę się zwymiotować :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
15 wrz 2006, 16:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Qvo 15 wrz 2006, 17:29
Dzięki A jakbym na ten wieczór odstawił? Tą drugą dawke bym musiał wziąć na przyjęciu, a nie chcę się zwymiotować


Nie można odstawiać albo pomijać dawek, jeśli zapomnisz wziąść dawki to braku się nie uzupełnia Pozatym przerwa nic Ci nie da.
Podaj meila to wyśle Ci ulotke z niego.
"Masz jeszcze jeden dzień żeby uciec ukryć się nie chcesz być stracony więc szukasz osłony ktoś wydał wyrok więc wciąż uciekasz chowasz się... Tam Twój schron, gdzie Twój dom"
Qvo
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
24 cze 2006, 19:24
Lokalizacja
D-ca

Avatar użytkownika
przez Magda-27 15 wrz 2006, 20:05
Hej :D
Jeżeli chcesz pić na weselu, to raczej zacznij go brać za tydzień, a jak zaczniesz brać już to nie pomijaj żadnej dawki. To nie jest witamina C, więc lepiej nie eksperymentować.
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez Basti76 15 wrz 2006, 20:56
Dobry wieczór Charlotte,

23 dni to jeszcze mało, sądzę, że dobre dni jeszcze przed Tobą.
Co do egzaminów (rozumiem, że zostały Ci jakieś nieszczęsne poprawki), ja zawsze wybiegałem myślami w przód, wiedząc że dni płyną tak szybko, że ani się nie obejrzę, a już będzie po egzaminach. W stresie pomagało mi ranne picie melisy, no i oczywiście odpowiedni poziom wiedzy :D
Co do stanów lękowych, nieobecności itp. - lęki minęły po ok. tygodniu, oczywiście nie całkowicie, ale w takim stopniu, że dało się funkcjonować. Pojawiały się jeszcze sporadycznie przez okres ok 2 miesięcy przy bardzo ważnych i stresujących spotkaniach w pracy. Najbardziej nie lubiłem co tygodniowych narad na których musiałem się strasznie spinać, żeby móc coś zakomunikować - koszmar. Teraz jest ok i mimo równie stresujących zajęć daję sobie radę. A w kwestii uczucia nieobecności, minęło dopiero niedawno. Wcześniej, kiedy byłem na spotkaniu w gronie najbliższych osób z rodziny po pewnym czasie stawałem się nieobecny, siedząc i wpatrując się w jeden punkt. Miałem takie uczucie odosobnienia że nie byłem w stanie z nikim nawiązać kontaktu. Teraz jest dużo lepiej. Na wszystko niestety trzeba czasu. Jedno jest pewne leki działają fenomenalnie i oby tak dalej czego i Tobie życzę.

Pozdrawiam i dobrej nocy.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
13 cze 2006, 09:13

przez charlotte 16 wrz 2006, 19:16
Witaj Basti!masz calkowita racje,mam egzaminy poprawkowe,ale niestety na 11egz.musialam oblac dwa najwazniejsze z ktorych jest tylko jedna poprawka i...nawet nie chce pisac tego slowa:-( ale w sumie to jest dobry sprawdzian efectinu,ktory jak narazie spisuje sie bez zarzutu.Normalnie nie moglabym wogole spac ani jesc z nerwow,a ja mam duzo energi,jako takie samopoczucie(bo jakie mozna miec jak czekaja Cie tak ciezkie chwile)do tego niewielki poziom stresu w porownaniu do tego co mialam w czerwcu.Niestety moje nastawinie i tak nie jest najlepszy no ale wszystko trzebe w zyciu przezyc,czasem nawet straszna porazke :cry:
Trzymaj za mnie kciuki i pozdrawiam Cie serdecznie!!!!
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

przez Basti76 16 wrz 2006, 20:01
Witam Cię Charlotte i wszystkich na forum.
Z egzaminami będzie dobrze, trzeba pozytywnie myśleć, mieć trochę wiedzy albo siedzieć obok właściwych osób :lol:. Trzymam kciuki. A propos z jaką to ciekawą wiedzą walczysz :D .
Uff,ciężki dzień za mną. Wcześnie wstawałem, bo zachciało mi się jechać na grzyby (mieszkam w górach), a potem ciężka praca na działce) - to już zasługa mojej żony, która organizuje mi wolny czas :roll: Ale jest fajnie tym bardziej że chłodzi mi się piwko :D .
Dzień minął bardzo sympatycznie i jestem w pełni zadowolony z efektów mojej pracy, tylko dlaczego te płytki chodnikowe są takie ciężkie :( .
Co do efekctinu to na pewno Ci pomoże. wypij sobie melisę przed egzaminem dobrze się wyśpij i będzie OK. TYLKO się nie ucz w ostatni dzień - to nic nie daje. ;)
Pozdrawiam Cię i "drzim palce" jak to mówią Czesi. :lol:
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
13 cze 2006, 09:13

Avatar użytkownika
przez aniołek 16 wrz 2006, 21:26
hej wszystkim!
dawno tu nie pisalam poniewaz do pozna pracuje i nie mam juz sily potem nawet wlaczyc komputera!dzisiaj jest 15 dzien brania efectinu i duzo myslalam o jego dzialaniu!powiem wam ze bardzo dziwnie na mnie dziala-mozna wrecz nie uwierzyc w to co napisze,ale tak jest faktycznie!gdy zaczelam go brac juz po 2 dniach odczulam jego dzialanie(skutki uboczne)zreszta pisalam wam tu o nich.nastepne dni-512 dzien bylo super moja fobia spoleczna zniknela do tego stopnia ze latalam jak jakas stara baba gadac z ludzmi o byle czym!bylam tez nawet w miescie i w galeri i nie balam sie!kryzys nadszedl wlasnie w 13 dniu i trwa przez te dwa dni jest mi strasznie smutno wrecz depresyjnie(rzadko kiedy miewam az takie smutki i niepokoje)lek spoleczny jakby powracal-cala sie telepie i poce podczas rozmowy!nie pisze tego zeby krytykowac ten lek bo wierze,ze wielu osobom pomaga,a ja mam teraz tak jak Szarlotka :) najwazniejszy okres w zyciu a wlasciwie probe i mialam taka wielka nadzieje ze uda mi sie z pomoca tego leku osiagnac to co cale zycie chcialam!mam nadzieje ze wszystko jeszce sie ulorzy i polepszy!trzymajcie sie cieplo buziaki
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

:))))

przez Szczęściara 17 wrz 2006, 11:12
Aniołku

spokojnie! wszystko będzie dobrze. Nie oczekuj cudów bo to tylko lek :) Pamiętaj że kluczem do zdrowia jest też Twoja praca nad psychiką! Jeśli czujesz się gorzrej, spraw sobie jakąś przyjemność, kup sobie coś, ps: mnie ZAWSZE pomaga np obejrzenie KOMEDII w kinie albo na CD - tak łatwiej, albo np spotkaj się z kimś kogo lubisz, kup sobie jakąś fajną lekką babską gazete, idź na pyszne jedzonko.... pomysłów jest masa.

Poza tym musisz pamiętać że nawet jak bierzesz lek to tez mogą się zdarzyć gorsze dni. A TY DOPIERO ZACZYNASZ ! Będzie dobrze! Ja też teraz mam tak że 2-3 dni chodze smutniejsza, ale nauczyłam sie rozpoznawać to i wtedy włączam ^polepszacze^ o którcych mówiłam.

Mój lekarz mawia: NAWET CZŁOWIEK O WSPANIAŁEJ KONDYCJI PSYCHICZNEJ MA CZASEM DNI OBNIŻONEGO NASTROJU, I JEST TO CAŁKIEM NORMALNA REAKCJA.

Nie poddawaj się więc gorszym chwilom i myśl do przodu!

Charlotte - trzymam kciuki mocno za egzaminy :P

I pozdrawiam wszystkich efectinowców :lol:
Szczęściara
Offline

przez charlotte 17 wrz 2006, 12:55
Witaj Basti,Szczesciaro i Aniolku! Po pierwsze to studjuje jezyki skandynawskie,wiec sami rozumiecie ze mam troche trudne zadanie przed soba, a po drugie drogi Aniolku ja naprawde mialam podobne objawy do Ciebie tez tak po dwoch tygodniach mialam obnizone leki i ta okropna fobie,ale po paru dniach sie to znowu nasililo,mialam wrazenie ze jest coraz gorzej,Ale nagle po prawie miesiacu(gdy juz nie oczekiwalam cudow)zaczelam sie czuc lepiej i strach zaczal mijac.Nawet tego nie bylam w stanie tego kontrolowac,samo jakos zaczelo sie uklad.I chociaz mam jutro strasznie wazny i stresujacy egzamin jestem dziwnie spokojna i opanowana,chociaz wierzcie mi to do mnie nie podobne!Do tego jutro spotkam osobe ktora bardzo zle mi zyczy,do tego mam ustny egzamin ktory rowniez kosztuje wiele nerwow,ale jest naprwde ok!
pisze Ci o tym poniewaz to jest naprawde swietny egzamin dla efectinu,skoro ja jestem w takiej sytuacji spokojna(a normalnie nie moglam spac,jesc,cala sie trzeslam i calymi nocami wymiotowalam)to znaczy ze to jest naprwde fenomenalny lek-choc minal niecaly miesiac!!!
Z reszta mimo duzo wysilku jaki wlozylam w przygotowanie do tych egzaminow(po 14godzin dziennie)jestem wypoczeta,w miare zrelaksowna,nawet dopisuje mi humor.Dlatego Aniolku nie poddawaj sie,badz cierpliwa,bo zarowno Szczesciara jak i Basti maja wiele racji!!!!
Jutro Ci napisze jak mi poszło i powiem Ci jak z ta fobia spoleczna,bo moja zawsze najbardziej byla nasilona na uczelni :D
POZDRAWIAM WSZYSTKICH!!!!!!
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

Avatar użytkownika
przez aniołek 17 wrz 2006, 20:12
dziekuje za to wzystko co piszecie jestescie kochane!CHarlotte bede trzymala mocno kciuki wiec jutro dasz sobie rade!buzki :)*
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

przez Basti76 17 wrz 2006, 21:23
Witam wszyskich, dopiero co dotarłem do domu. Spędziłem cały dzień na działce, była piękna pogoda i cieplutki wieczór, grill, rodzinka, a na koniec wielki konik polny na ramieniu mojej koleżanki. Takiego pisku już dawno nie słyszałem :lol: .
To co napisała szczęściara to całkowita racja. Trzeba sobie sprawiać małe przyjemności, (ja co prawda nie czytuję babskich gazetek :roll:) ale też mam swoje sposoby na zły nastrój. Grunt to nie rozmyślać o chorobie.
Trzymam za Ciebie kciuki Charllote, języki skandynawskie - nieźle, nieźle. Skandynawia to piękna kraina, "a fiordy widziałeś - fiordy to mi z ręki jadły" :D . Daj znać jak Ci poszło.
Pozdrawiam Cię i wyśpij się dobrze, jutro wielki dzień.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
13 cze 2006, 09:13

przez no.name 19 wrz 2006, 23:28
Od niedzieli biorę velafax i jest kosmos w paru pierwszych godzinach od wzięcia. Duszności, mdłości, zawroty głowy, ogólna słabość i problemy ze snem. Początkowo wpadłam w panikę, ale na szczęście znalazłam to forum, Wasze wpisy mnei uspokoiły. Dzięki :)

Jednak następne opakowanie to już chyba wykupię effectin 75 ER. Kiedyś własnie ten lek postawił mnei na nogi. Teraz poniewaz depresja znów wróciła, a inne nie działały (rexetin, mocloxil), lekarka znów mi pzrepisała effectin, a raczej jego polski zamiennik, żeby sprawdzić, jak zareaguję. Jednak po tych objawach wole wrócić do effectinu 75 ER

Oczywiście odstawiając mocloxil zrobiłam przerwę. Chociaz nie było to pełne 14 dni, a jedynie 12.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 22:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 24 gości

Przeskocz do