WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

przez bliźniak 08 wrz 2006, 22:48
Witam wszystkich!!
Przeczytałam cały wątek, super, że piszecie. dzięki!
Biorę efectin 2,5 tygodnia i rzeczywiście jest jak na razie najlepszy z tych które brałam do tej pory (cital, lerivon, mobemid). Jestem teraz na etapie euforycznym i bardzo się z tego cieszę, bo w okresach normalnej aktywności często przeżywałam przypływy euforii,co łączy się chyba z moją ogólną nadpobudliwością (być może niezdiagnozowane ADHD).. No więc czuję, że wracam "do siebie", ale niektórzy z Was piszą, że te stany euforyczne są charakterystycznym etapem leczenia efectinem i same przechodzą. Czyli hmm może jednak nie wracam?
Mam trochę objawów ubocznych. Niektóre mijają- jak brak apetytu, senność, ale inne są dość uciążliwe np zaparcia i brak orgazmów(ochota na seks jest). Czy mogę liczyć, ze te ostatnie też same przejdą? Ile mogę dać "im" na to czasu?:)
Durnawe może te moje pytania;/

Jeszcze chciałabym zabrać głos w sprawie alkoholu. Co prawda nie próbowałam go łączyćzefectinem, ale dlatego, że wcześniej miałam bardzo drastyczne przejścia po piciu piwka podczas zazywania innego leku (mobemidu).Nie dosc ze się upijałam jednym piwem, to jeszcze zaliczałam ogromne doły (po przyjemnym samopoczuciu w stanie upojenia). eby temu zapobiec nie bralam dawki tego dnia ktorego miala byc impreza, co jeszcze pogarszalo sprawe, bo czulam sie zle, wiec piłam więcej alkoholu, żeby sie wyluzować, to z kolei znowu prowadzilo do załamań nastroju, bo jednak lek sie utrzymywal we krwi. Rezultat był taki, że wróciłam do metod redukowania napięcia z podstawówki- czyli samookaleczania,i musiałam przełozyć wiekszosć egzaminów na wrzesien czyli na teraz:( Nie wiem jak będzie.. mam nadzieje, że nie przepłacę tego wypadem z moich wymarzonych studiów...

Pozdrawiam serdecznie:]
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 22:19

Avatar użytkownika
przez aniołek 08 wrz 2006, 23:00
hej ja biore ten lek krociotko ale co nieco na te tematy wiem!otoz co do twoich zaparc,braku apetytu to wiem,ze to minie ale nie do konca chociaz jak wiadomo kazdy inaczej reaguje na leki!orgazmu jednak dlugo mozesz nie miec ja mialam tak przez ponad rok przyu braniu anafranilu!efectin jest fajnym lekiem bo pobudza przez co mozemy zaczac wreszcie sie realizowac!trzymaj sie pozdrawiam!
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

przez Piotrek ;) 09 wrz 2006, 14:55
Witam serdecznie ja na nerwice lekowo wegetatywna cierpie 10 lat juz sam nie wiem co mam brac zeby bylo lepiej obecnie bjore zoloft i nie widze jakies poprawy jesli macie jakis pomysl napiszcie bede wdzieczny ja juz nie moge z tym zyc!!!
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
15 sie 2006, 16:13
Lokalizacja
Rzeszów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

:)

przez Szczęściara 11 wrz 2006, 00:12
Piotr

no cóż my tu możemy powiedzieć, jesli bierzesz leki i nie pomagają, to może po prostu nie te leki :) albo nie te dawki :) a już na pewno nalezy się zastanowić jakie są Twoje relacje z lekarzem, ponieważ to Lekarz powinien odpowiedzieć na Twoje pytania - jak wyzdrowieć :)
Uważam że najlepsza szczera rozmowa z lekarzem a jak to nie pomoże - zmiana lekarza :roll: niestety walka z nerwami to na poczatku nieustanne poszukiwanie odpowiedniego lekarza..... i leku!

Co do kwesti ile czasu można brać efectin, to mój lekarz twierdzi że 2 lata np taką dawke jak ja a potem nie ma potrzeby takiej dużej i stopniowo się zmniejsza. Oczywiście jeśli nic sie nie stanie i choroba nie wróci albo że sie na własne życzenie jej nie przyprowadzi z powrotem :? (czyli np żelazna zasada - nie wolno samemu odstawiać leków ani z nimi eksperymentować).

Co do etapu euforii to u mnie był dość krótki może 2 tyg. Ale teraz z perspektywy to sama nie wiem czy to była autentyczna euforia czy po prostu tak się cieszyłam naturalnie że wreszcie poczułam się normalnie, zdrowo :P :P :P W każdym razie objawy poczatkowe (brak apetytu, zawroty głowy, ^otępienie^ itd itp ) występują u wielu osob, i zwykle mijają z czasem.

Aniołek i Charlotte - a jak tak Wasze zdrówko??

PS: co do temtu alko - może lepiej nie pić 8) jeden wypije piwo i mu nic nie bedzie inny wypije i jak kolega co pisał o sobie - złapie maxa doła.....
Co do medycznych interakcji pomiędzy alkoholem i efectinem to sie nie wypowiadam bom nie jest lekarz!
Szczęściara
Offline

przez Basti76 11 wrz 2006, 10:14
Witam wszystkich,

Charlotte, lęki minęły już w drugim tygodniu przyjmowania leków, ale nie jest to tylko zasługą Efetinu. Pernazyna, którą przyjmuję ma właśnie silne działanie przeciwlękowe.

I jeszcze wątek w kwestii alkoholu.
Przez ostatnie trzy dni ostro dałem czadu - morze wódki i jeszcze więcej piwa razem z przyjmowaniem leków o normalnych porach. Oczywiście skonsultowałem wszystko z moim lekarzem - oj, nie był zbyt zadowolony i powiedział żeby uważać.
Odczucia są następujące:
- w sumie nic strasznego się nie dzieje poza spadkiem nastroju po rozpoczęciu whłaniania : ),
- upijanie na standardowym poziomie (butelka 0,7 na trzech i fajnie szumi w głowie),
- przy rozpoczęciu imprezy o 19.00 senność występuje bardzo szybko (ok. godz. 22),
- na drugi dzień jest kiepsko, pojawia się efekt niewyspania, mimo pójścia spać o 22, nie boli głowa ale nic się nie chce i wystepuje uczucie przygnębienia, tzn. trzeba poprawić np. pięcioma piwami i sporą ilością dobrej wódki : )
- trzeci dzień podobny do drugiego ale w związku z tym że czwartego dnia trzeba iść do pracy należy zmniejszyć ilość przyjmowanego alkoholu - max 2 piwa przed południem,
- w dniu czwartym wystepuje senność ale mija po 3 godzinach, nastrój wraca do normy jednak występuje uczucie przygnębienia.
I jeszcze dwie kwestie:
- wyglądu - wszyscy którzy widzą cię czwartego dnia o 7 rano w pracy mówią ci że wyglądasz jakbyś pił przez trzy dni :lol:
- upijania - trzeba pić "z głową" żeby się nie upić do nieprzytomności - wychodzenie z dołka może być ciężkie.

Pozdrawiam i życzę miłych eksperymentów,
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
13 cze 2006, 09:13

przez charlotte 11 wrz 2006, 12:37
Czesc Szczesiara ,Basti i Aniolku! Bardzo sie ciesze poniewaz zauwazylam u siebie naprawde duzy wzrost dobrego samopoczucia.Czuje sie lepiej chociaz wciaz mi przeszkadza moja nerwowosc i te drzenie glowy,ale jutro nareszcie przypada dzien w ktorym mam badanie ukladu nerwowego i wreszcie sie dowiem czy sobie to wmowilam czy cos jest nie tak.Milo bedzie poznac odpowiedz na pytanie ktore juz tak dlugo mnie nurtuje.Ogolnie taz zauwazylam duzy wzrost energii,ktora jest mi teraz bardzo potrzebna.A co do lekow to sama nie wiem...moze jest troszke lepiej,ale przyznam ze nie mam ochoty zbytnio wychopdzic do ludzi przez to glupie wrazenie drzenia :cry: caly czas wciaz czuje sie czyms bardzo zestresowana ale sama nie wiem czym.
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

przez Piotrek ;) 11 wrz 2006, 13:55
CZESC WAM ja biore zoloft ale trasznie p0o nim jestem senny wiem ze leki to sprawa indywidualna na kazdego dzialaja inaczej.Rozmawialem z moja lekarka jeszcze miesiac bede na zolofcie pozniej najprawdopodobnej zmieni mi na EFECTIN lub SEROXAT najgorsze u mnie sa te cholerne leki naprzemian z nudnosciami az strach wyjsc z domu musze z tego wyjsc nie bede tak wegetowal dobrze ze mnie wyciagnela z cloranxenu koszmar najgorsze co moglem przejsc po cloranxenie nie nadawalem sie do zycia ciagle mi sie chcialo spac stracilem energie do zycia dzialania teraz musze stanac na nogi wyeliminowac te lęki jakims dobrym lekiem a dalej to juz dam rade sobie sam . To pozdrawiam wszystkich 3maj Cie sie cieplo .
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
15 sie 2006, 16:13
Lokalizacja
Rzeszów

przez Basti76 12 wrz 2006, 13:00
Witaj Charlotte, cieszę się że czujesz się trochę lepiej. Przyznam Ci się że sam miałem podobne objawy napięcia i nerwowości. W moim przypadku pomogła Pernazyna, która totalnie wyluzowywuje. Nawet nie chce się z nikim kłócić :-) Co do fobii, to ja z kolei borykałem się z problemem przekrwionych gałek ocznych i drżenia górnej wargi. Do dzisiaj pozostał mi taki odruch, że jak tylko czuję się mniej pewnie spoglądam w lustro i patrzę, czy mam przekwione białka. Oczywiście, wszystko z nimi w porządku ale fobia została. :-( Byłem nawet u okulisty, który powiedział że oczy mam ok. Warga też się uspokoiła, porostu przestałem o niej myśleć. Sądzę, że każdy z nas, nawet ludzie zdrowi, mają jakieś fobie, np. czy mam dobrą fryzurę, czy dobrze obcięte paznokcie, wyprasowaną koszulę itd. Grunt to starać się o tym zapomnieć i najważniejsze zająć się czymś. Myślę, że w naszym stanie nie ma nic gorszego niż rozmyslanie o chorobie. Podstawa to cieszyć się z choćby minimalnej poprawy nastroju, czy z dobrego snu. Pozdrawiam Cię serdecznie, daj znać jak tam wyniki badań. Papa.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
13 cze 2006, 09:13

przez charlotte 12 wrz 2006, 19:12
czesc Basti!Masz calkowita racje,kazdy z nas sie czegos boji,jedni bardziej a drudzy mniej.Gdy zaczelam sie za bardzo wszystkim przejmowac zauwazylam,ze moje drzenie nasilalo sie.A jak o tym zapominalam to wogole nic nie czulam,wszystko tkwi w naszej psychice.Dzisiaj robilam badania i przyznam,ze wygladalo to komicznie,nie umialam zachowac powagi na tym badaniu.Paniu doktor powiedziala,ze nie ma zadnej choroby w ktorej wystepuje drzenie glowy i ze to wszystko jest na tle nerwowym.Powiedziala rowniez ze praktycznie polowa spoleczenstwa ma jakies fobie i nerwice,czasem nawet o tym nie wiedzac.Stwierdzila,rowniez ze efectin to swietny lek,tylko nalezy byc cierpliwym i troche takze pomoc samemu sobie po przez zmiane rowniez swoich nawykow myslowych.Ja rowniez tak jak TY Basti myslalam ze moze cos z moja glowa jest nie tak i powiem szczerze ze bardzo mnie uspokoil fakt ze jestem zdrowa tylko jest to na tle psychiki.A z tym bedzie mi sie na pewno latwiej walczylo.Milo ze wreszcie cos zalezy tylko ode mnie. :lol:
pozdrawiam CIE Basti!!! :D
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

wszystko w naszej głowie.......

przez Szczęściara 12 wrz 2006, 22:44
No i widzisz Charlotte
jest dokładnie tak jak powiedziała Pani Doktor

wszystko zaczyna się i kończy
w naszej głowie !


Dlatego same leki to jedno, ale równie ważne jest to aby nauczyć się pozytywnego myślenia. To trudne, ale możliwe. A leki są po to aby nam w tym pomóc.

Będzie dobrze! Trzymam kciuki. Mnie się udało i na pewno Tobie też się uda :P :P :P :P :P
Szczęściara
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 wrz 2006, 01:31
Cześć!
Po różnych "przygodach" z Bioxetinem,Sulpirydem,Fluoksetyną,Anafranilem i Asentrą od miesiąca stosuje Efectin er75.Pierwsze dni przyjmowania były tragiczne:senność,brak apetytu,depresja-chociaż nie wiem czy depresja to naprawdę z powodu leku...,złe samopoczucie,telepawki,małe ataki osłabień<na szczęście kawa i xanax były na miejscu...kawa wtedy gdy miałem ciśnienie małe,a xanax gdy znowu miałem trochę wyższe-dziwne że z wyższego ciśnienia robiło mi się słabo ale tak było!>i trochę chodziłem bez sensu cały znerwicowany z ciągłymi codziennymi napadami bólu czegoś co powodowało u mnie złe samopoczucie oraz lęki-myśle,że te 3 ostatnie objawy łączyły się z odstawieniem innych leków<Lorafenu,Clonazepamu,pernazinum,asentry.
Po tygodniu brania Efectinku poczułem się trochę lepiej,inaczej patrzyłem na to wszystko co dzieje się dookoła mnie,trochę zmniejszyły się poprostu objawy depresji,zmniejszyła się siła lęków ale nadal one występują<na szczęście w o wiele mniejszym stopniu niż miesiąc temu :P
Teraz kiedy np. mam lęk przed czymś to nie łaże trzymając się za włosy i bluzę :mrgreen:.Działanie Efectinu oceniam narazie dobrze zobaczymy co będzie w przyszłości.Chciałem też powiedzieć,że warto chodzić na psychoterapię bo to naprawdę pomaga.Pozdrowienia dla wszystkich...o Boże już 1 w nocy!!!
Idę spać! dobranoc! :P
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez charlotte 15 wrz 2006, 12:29
Witam wszystkich!powiem Wam szczerze,ze zblizaja sie dla mnie bardzo stresujace dni ale jak na ten moment jestem bardzo spokojna,wiec chyba efectin naprade zaczal dzialac.Mam tylko jedno pytanko:czy faktycznie po miesiacu naprawde zauwazylisie duzy wzrost dobrego samopoczucia,czy to sie dzieje stopniowo,a ten okres pierwszego miesiaca jest najgorszy?
pozdrawiam Cie Szczesciara!!!!! :D
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

przez Basti76 15 wrz 2006, 14:24
Witaj Charlotte.

W moim przypadku nastąpił stopniowy wzrost dobrego samopoczucia w czwartym tygodniu przyjmowania Efectinu. Po 28 dniu było już pięknie (wiem to dokładnie, bo od samego początku przyjmowania leku prowadziłem zapiski), a z każdym kolejnym dniem nastrój się poprawiał. Po okresie dwóch miesięcy wszystko się ustabilizowało, a po trzech miesiącach zacząłem odczuwać spadek formy. Dostałem 150 mg (przyjmowane wieczorem) a teraz czeka mnie powrót do 75 mg. W kwestii lęków, u mnie minęły bardzo szybko, zaraz w pierwszym tygodniu od rozpoczęcia leczenia.

Pozdrawiam
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
13 cze 2006, 09:13

przez charlotte 15 wrz 2006, 14:44
Witaj Basti! u mnie jest podobnie z lekami,ale ogolnie czuje sie troche zestresowana poniewaz za dwa dni czekaja mnie najwazniejsze egzaminy w zycie wiec trudno mi o totalny spokoj;-) ale ogolnie czuje sie juz lepiej,mam wiecej checi do zycia i ogolnie latwiej mi sie do wszystkiego zmotywowac.Biore 23 dni i juz chyba nie wierze,ze moge sie poczuc lepiej,tak jakby dzialanie tego leku stanelo w miejscu czy to mozliwe?
:smile:

[ Dodano: Pią Wrz 15, 2006 2:45 pm ]
a z tymi zapiskami to niezly pomysl ;)

[ Dodano: Pią Wrz 15, 2006 5:39 pm ]
No i mialam Cie zapytac Basti po jakim czasie Twoje stany lekowe przeszly,poniewaz mam podobne do Ciebie poczucie nieobecnosci i drzenia.Niby jest juz troszke lepiej ale to nie do konca to czego oczekuje. :cry:
POZDRAWIAM
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
29 sie 2006, 21:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 16 gości

Przeskocz do